X2: The Threat (PC)
Premiera Świat - 1 grudzień 2003 Premiera Polska - 22 kwiecień 2004
Ocena użytkowników: rewelacja
0 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Egosoft Dystrybutor: PLAY Wydawca: Deep Silver
Gatunek: Symulator, Akcja/Arcade Cechy gry: FPP, TPP, Wolna kamera
Tematyka: Science-Fiction, Rozgrywka: Singleplayer
Na tę platformę mamy: 5 screenów, 2 video, 1 recenzji,
Gwiezdne wojaże...
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Mo$kit
"The Force Is Strong with This One"
Już od początku gra rzuca gracza na szeroką wodę i oczekuje od niego w zamian sporych umiejętności przeżycia. Wieść swój żywot tutaj nie jest ani łatwo ani wygodnie. Każdy zarobiony kredyt się liczy, a sposobów na jego pozyskanie jest wiele. Najbardziej tradycyjną i rozpowszechnioną drogą do bogactwa jest handel. Wystarczy posiadać własny statek, parę kredytów na koncie i ogromną dawkę cierpliwości, a w pewnym momencie będziesz mógł sobie pozwolić na odpowiednie wygody. Jeżeli zdołasz jednak się opanować i nie wydać od razu wszystkiego na głupoty, być może będzie cię stać na zakup własnej kosmicznej fabryki. Będziesz mógł czynnie brać udział w tworzeniu międzygwiezdnej ekonomii, która w miarę sensowny sposób odzwierciedla podstawowe prawa rynkowe.
Wybór między nieruchomościami jest naprawdę duży, możemy stać się potentatami produkcji żywności(steki cahoonas, mięso czeltów, bofu), osłon(1MW, 5MW, 25MW i 125MW), broni(tych jest zbyt wiele aby wymieniać), a to dopiero zalążek możliwości jakie oferuje gra. Prawie wszystkie struktury w kosmosie - oprócz stoczni, doków zaopatrzeniowych i stacji handlowych - potrzebują surowców do funkcjonowania. Ów towarów mamy naprawdę wiele, a każda fabryka zazwyczaj potrzebuje przynajmniej dwa lub trzy materiały, aby móc kontynuować produkcję. Jest to dobrze przemyślany element gry, dający naprawdę dużą frajdę. Dzięki niemu czujemy, że z czasem naprawdę zyskujemy na potędze, wraz z powiększaniem się wpływów naszego imperium.
"There is no escape from the Dark Side."
Oczywiście nic nie staje na przeszkodzie, aby rozpocząć swoją karierę jako pirat. W tym wypadku dostajemy możliwość grabienia, łupienia i gwałcenia. Znaczy się, to ostatnie co najwyżej możemy sobie wyobrazić, jednakże pozostała część zdania jest równie brutalna co prawdziwa. Jedyną zasadą jaką powinniśmy się trzymać przy opcji jest przemyślana taktyka dobierania sojuszników, ponieważ nieciekawą opcją jest obudzenie się w nowo "nabytym" pojeździe, nie mając możliwości gdzie nim zadokować i dokonać zakupu potrzebnych ładunków. W grze istnieje nawet osobna rasa piratów, niestety deweloperzy nie pozwolili nam się do nich bezpośrednio dołączyć.
Na swojej drodze spotkamy wiele różnego rodzaju pojazdów, od szybkich statków zwiadowczych i zabójczych myśliwców, poprzez powolne i pojemne transportowce, kończąc na lotniskowcach i statkach flagowych. Każdy z nich będziemy mogli pilotować, o ile go zakupimy, bądź zdobędziemy. Manewrowanie myśliwcem, a lotniskowcem to dwie różne sprawy. Wiadomo że ten pierwszy wszędzie się wciśnie i jest dobry na niewielkie potyczki, podczas gdy ten drugi jest przydatniejszy do eliminowania stacji, bądź dużej ilości nieprzyjaciół, będąc przy tym słabo sterowalnym i powolnym.
"You must unlearn what you have learned."
X2: The Threat jest bardzo dobrym przykładem jak łatwo odstraszyć niecierpliwych i nieobeznanych w gatunku graczy poprzez sterowanie i interfejs. Potyczki prowadzone za pomocą samej klawiatury są męczarnią, której nikomu nie polecam. Można się wspomóc myszką, która też na nic się zdaje, ponieważ reaguje z opóźnieniem i jest niedokładna. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest zakup w miarę znośnego joysticka, dzięki któremu będziemy mogli przyjemnie i bezstresowo prowadzić walki. Przydatny przy prowadzeniu potyczek jest spory wybór broni możliwych do użycia. Niektóre szybciej zdejmują osłony, nie ruszając przy tym prawie w ogóle kadłuba. Inne, jak miotacz materii, przebijają się przez osłony i niszczą tylko kadłub. Są też takie, które mają zbilansowaną moc zdejmując w dół obydwa elementy ochronne statku. Oczywiście każdy statek posiada inny wachlarz możliwego do zamontowania uzbrojenia, więc trzeba starannie wybierać każdy nowy nabytek.
Interfejs nie należy do specjalnie udanych. O ile sam lot i wyświetlanie w czasie niego informacje nie są źle przygotowane, o tyle różnego rodzaje menusy i opcje dodatkowe porażają topornością. Trzeba dłuższego czasu, aby przyzwyczaić się z tym systemem.
"Impressive. Most impressive."
Za swoich czasów, część wizualna w X2 budziła zachwyt i podziw u wielu. Gra uzyskała parę nagród, m.in. dzięki oprawie audiowizualnej, która pomimo upływu czasu nie trąci myszką. Engine jest przystosowany do działania w wysokich rozdzielczościach, w których gra nadal potrafi pokazać pazur. Mnie przypadły do gustu wyglądy cieni rzucanych przez wszystkie obiekty, malownicze widoki w egzotyczniejszych sektorach i design statków. W tej części zapoczątkowany został trend, który do dziś jest symbolem serii. Podatność na modding i wyjątkowo aktywna scena modderska. W necie aż roi się od różnorakich modów i skryptów, usprawniających rozrywkę. Należy się grze za to naprawdę duży plus, ponieważ znacznie wydłuża i tak już spory czas gry.
"The dark side clouds everything. Impossible to see the future is."
W tym momencie rzekłbym, że czas rozgrywki jest nieskończenie długi, ponieważ gra nie ma konkretnego końca. Oczywiście, fabuła w grze posiada zakończenie, jednakże to nie ona napędza całą grę. Głównie z racji kiepskiej jakości, ale pomińmy tę kwestię i pozostańmy przy fakcie, że jest ona jedynie koniem pociągowym dla dalszej rozgrywki i eksploracji wszechświata. Głównym czynnikiem, napędzającym rozgrywkę jest ciągłe odkrywanie czegoś nowego w tym świecie. Cały czas możemy robić wiele rzeczy, grać dwa dni bez przerwy, a nadal pozostanie nam mnóstwo nowych spraw do przetestowania/odkrycia/zdobycia. Twórcy uraczyli nas naprawdę ogromnym wszechświatem, który został zapełniony przez tysiące mieszkańców, dzień w dzień zarabiających na kawałek chleba.
"Luke... may the force be with you."
W mojej osobistej opinii, X2: The Threat, jest bez wątpienia pozycją, którą co jakiś czas muszę odpalić z zakamarków mojego komputera, ponieważ ciągle potrafię odkryć coś nowego w tej grze. Przy tym bawię się niczym podczas pierwszych minut, godzin i dni przy niej spędzonych. Obiektywnie patrząc jest to na pewno produkt, który nie każdemu przypasuje i nie każdy będzie miał tyle czasu i cierpliwości potrzebnych aby w pełni go docenić. Jednakże jeżeli ktoś lubuje się w gwiezdnych klimatach, uwielbia seriale pokroju Battlestar Galactica i Stargate SG-1, to zdecydowanie jest to dobra pozycja dla niego.
recenzja dodana przez:
Moskit
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ + Różnorodność rozgrywki
+ + Mechanika rynkowa w grze
+ + Praktycznie nieskończenie długi czas gry
− - Gra wymagająca ogromnych nakładów cierpliwości
− - Toporne sterowanie
− - Słabo rozplanowany interfejs
− - Animacja postaci
Ocena wszystkich
recenzentów
7.0
Grafika 70%
Dźwięk 60%
Gameplay 70%
Moskit: Klaster Khaak (PC)
Moskit: Transportowiec (PC)
Moskit: Argońska Nova (PC)
Moskit: Wnętrze Mercurego (PC)

