X3: Reunion (PC)
Premiera Świat - 28 listopad 2005 Premiera Polska - 11 październik 2006
Ocena użytkowników: bardzo dobra
0 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Egosoft Dystrybutor: TopWare Poland Wydawca: Deep Silver
Gatunek: Symulator, Akcja/Arcade Podgatunek: Ekonomiczna, Strzelanka Cechy gry: FPP
Tematyka: Science-Fiction, Rozgrywka: Singleplayer
Na tę platformę mamy: 9 screenów, 3 video, 1 recenzji,
X3: Reunion
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Obeznanym w tych klimatach na pewno od razu przyjdzie na myśl archaiczny już Elite, bądź jego kontynuacja Frontier, które z racji wieku i wyglądu można uznać za nadzwyczaj kultowe gry. Później był Wing Commander, Descent, Freespace, a także dosyć mało popularny Tachyon: The Fridge. Oczywiście, każdy z tych produktów stawiał na inne wartości i czynniki, które ich twórców uznali za najważniejsze. Do tych wielkich osobiście zaliczyłbym serię X, której początki sięgają roku 1999. Pierwsza część opowiadała o losach ziemskiego pilota - Kyle'a Brennana, który w wyniku nieszczęśliwego wypadku, w czasie testów nowego statku kosmicznego, trafił do innej części wszechświata - zwanego po prostu Wszechświatem X. Od tej pory zadaniem gracza było zapoznanie się z tą nową rzeczywistością i gromadzenie majątku, dzięki któremu możliwe będzie przetrwanie. Możliwe było założenie własnego imperium handlowego i zajęcie się produkcją dóbr, bądź też można było zostać gwiezdnym piratem, który nie liczy się z niczym poza siłą ognia swojego statku. Trzy lata później pojawiła się kontynuacja gry pt. X2: The Threat. W dużej mierze oferowała ona głównie nową linię fabularną, związaną z synem bohatera poprzedniej części, a także najważniejsze - zupełnie nowy silnik graficzny, dzięki któremu świat gry ożył na naszych oczach!
W 2005 roku Wszechświata X doczekał się kolejnego przedstawiciela, który zwał się X3: Reunion. Początkowo ów twór miał powstać jako dodatek pt. X2: The Return, jednakże Egosoft, producent gry, stwierdził, że zmian w rozgrywce jest tyle, że produkt zasługuje na kontynuację. Historia przedstawia ciąg dalszy fabuły z poprzedniej części, a także oferuje ulepszony i zmodyfikowany engine graficzny, który - pomimo wieku 3 lat - nadal potrafi zadziwić swoim rozmachem i pięknem. Żadna gra do tej pory nie oferowała tak cudownego gwiezdnego krajobrazu. Podobnie jak w poprzednich edycjach, tak i tutaj istnieje możliwość handlowania, kupowania własnych stacji kosmicznych, sprzedawania towarów... Jednakże nie jest to jedyna możliwość rozwoju! Tak jak wcześniej można zostać piratem, bądź poplecznikiem sił zbrojnych jednej z kosmicznych ras i tępić wrogów narodu.
Głównych ras we wszechświecie występuje 5, nie licząc paru ras pobocznych, takich jak Xenonowie (roboty stworzone dawno temu przez ludzi), Khaakowie (tajemnicza rasa, wroga wobec wszystkich), a także piraci, którzy sami w sobie nie są odrębną rasą i przyłączyć do nich się nie da. Każda z nich postrzega nas inaczej, a odzwierciedla to reputacja, dzięki której jesteśmy postrzegani jako bohater w sektorach danego narodu, bądź jako wróg publiczny numer jeden. Im wyższa reputacja, tym większy asortyment towarów i sprzętu możemy dostać, a także kupić coraz to lepsze i potężniejsze jednostki w gwiezdnych stoczniach. A statków kosmicznych do polatania tutaj nie brakuje, zaczynając od najmniejszych jednoosobowych okrętów zwiadowczych, przez zabójcze myśliwce, aż po wielokilometrowe krążowniki, które pozwalają na powszechną eksterminację nieprzyjaciół właściciela statku. Każda ras posiada po jednym statku z każdej kategorii, co daje naprawdę imponujący wynik, jeżeli chodzi o ilość dostępnych maszyn do polatania.
Najważniejszą cechą całej gry jest... swoboda. Tak, swoboda! Niczym w GTA możemy polecieć gdzie nam się żywnie podoba. Kupić co chcemy i od kogo chcemy, o ile nam reputacja na to pozwala. Możemy zniszczyć kogo tylko będziemy chcieli, choć oczywiście będzie to się zazwyczaj wiązało z konsekwencjami. Świat w grze toczy się swoim życie i z nami czy bez nas, nadal będzie funkcjonować. AI zaprojektowane przez Egosoft spisuje się świetnie i czuć, że na początku jesteśmy tylko malutką drobinką, podczas gdy później sami potrafimy decydować o losach całej galaktyki.
Ponadto, w grze uświadczymy dynamiczną ekonomię, dzięki której ceny towarów kształtują się na podstawie ich dostępności w stacjach, a nie odgórnie narzuconych schematów. Dzięki temu życie w kosmosie wydaje się takie... żywe. Co chwile ktoś coś kupuje, ktoś sprzedaje, ktoś przelatuje koło nas, ktoś leci do dalekiego i odległego sektora, ktoś sprzątnął nam intratny interes sprzed nosa. Twórcy wzięli sobie do serca niektóre z bolączek graczy i postanowili je poprawić. Główną zmianą jest usprawnienie systemu sterowania statkiem oraz interfejs - wreszcie możliwe jest normalne sterowanie za pomocą myszki i klawiatury, jednakże obsługa menu nadal pozostawia wiele do życzenia. Przy większej flotylli statków, kontrolowanie ich nie należy do najłatwiejszych i najprzyjemniejszych rzeczy. Również kosmicznych fabryk w grze uświadczymy multum rodzajów i wielkości, ponieważ duża ich część posiada parę stopni wielkości, od których uzależniona jest wielkość produkcji.
Największą bolączką gry, a zarazem największym odstraszaczem jest częsta monotonia rozrywki i wynikająca z niej potrzeba cierpliwości u gracza. Najgorszy pod tym względem jest początek rozgrywki, kiedy to tracimy wiele czasu na zbędne latanie i eksplorowanie wielkiego świata gry, zanim zdobędziemy napęd skokowy, który znacznie ułatwia i skraca podróże, które są najczęstszym elementem rozgrywki. Podobnie jak w X2: The Threat, tak i tutaj twórcy poskąpili na porządne cut-scenki, które w porównaniu do reszty szaty graficznej, wyglądają po prostu tragicznie!
Jedną z lepszych cech X3, która ujawnia się dopiero po dłuższym obcowaniu z nią, jest jej podatność na modowanie. Światek skrypterów i moderów zbiera się na oficjalnym forum Ego. To właśnie tam możemy znaleźć i wgrać tak wiele rzeczy do naszej rozgrywki, że aż trudno pomyśleć że wcześniej mogliśmy się bez nich obejść. Dzięki modom, gra częstokroć nabiera kompletnie nowego smaku oraz przedłuża się czas rozgrywki, który i tak jest wyjątkowo długi! Można grać wiele miesięcy i nadal mieć wiele do odkrycia, ponieważ ogrom świata jest zbyt wielki, aby go poznać po paru chwilach.
X3: Reunion na pewno należy do gier, które po prostu trzeba lubić, aby w nie grać. Jest to zarazem wada, ponieważ niewielu będzie dane wytrzymać przy tej produkcji na tyle długo, aby dostrzec jej potencjał, a także zaletą ponieważ jest tworzona pod specyficzne gusta i w nie trafia. Jej poziom rozbudowania potrafi wzbudzić zachwyt, a walki kosmiczne swoją własną, prywatną armią dostarczyć wiele radości. Aktualnie jednak gra nie posiada żadnych godnych rywali, pomimo upływu trzech lat. Nie jest to dobre, ponieważ popadła w lekką stagnację i od czasów X2 tak naprawdę niewiele się zmieniło w rozgrywce. Dopiero niedawno zapowiedziana czwarta część Elite być może stawi czoła produkcjom Egosoftu. Jednak to do tego czasu wyjdzie dodatek do X3, a także pewno doczekamy się czwartej części gry.
recenzja dodana przez:
Moskit
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ Swoboda
+ Grafika
+ Ilość statków i stacji
+ Podatność na modding
+ Wielkość świata
− Często monotonia
− Stagnacja rozgrywki
Ocena wszystkich
recenzentów
8.0
Grafika 80%
Dźwięk 70%
Gameplay 70%
Moskit: Statek flagowy (PC)
Moskit: Porównanie rozmiarów malutkiego Odkrywcy i wielkiej stacji Ogniw Energetycznych (PC)
Moskit: Atak Sokoła (PC)
Moskit: Prezentacja Nemezisa (PC)

