Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Dungeon Siege II (PC)

Lubię to! 10

Premiera Świat - 16 sierpień 2005 Premiera Polska - 23 wrzesień 2005

Ocena użytkowników: dobra

1 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

 

 

Gatunek: RPG Cechy gry: Wolna kamera

Tematyka: Fantasy, Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 5 screenów, 5 video, 2 recenzji,

Rzeź w pięknym wydaniu

[ zobacz inne recenzje 2 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Chimaira Chimaira
Ludzie na Microsoft plwać lubią, od lat. Niezależnie od tego czym się ta kompania zajmuje. Wydawało się pewnego dnia, że jednak zamknie im twarze nader ciekawy i boleśnie prosty hack&slash "Dungeon Siege". Dostał, owszem, całkiem wysokie noty, aczkolwiek i ozwały się marudzenia, że to mimo wszystko nie jest Diablo. A potem nadszedł problematyczny sequel...

Chimaira
(Sopor Aeternus - Architecture)

Przygodę zacząć czas...

zaczyna się, zgodnie z zaleceniami mistrza Hitchcocka, mocnym uderzeniem. Oto gracz stoi po stronie... tych złych (sic!). Po krótkim tutorialu, który przy okazji jest prologiem, budzimy się w mieście Driad, jako więźniowie. I tak zaczyna się wielka przygoda. Nie ma co wdawać się w zawiłości fabuły. Nie dlatego, że jest prymitywna, bo nie jest. Ale po co psuć komuś, kto jeszcze nie grał, zabawę? Wystarczy powiedzieć tylko, że podczas grania czujemy się jak podczas jakiejś sesji RPG w starym stylu. Fakt, są masy potworków, ale mimo to, ma się wrażenie płynności tego wszystkiego.
Główny wątek fabularny to jednak nie wszystko. W każdym rozdziale gry mamy możliwość wypełnienia kilku, bądź niemal kilkunastu misji pobocznych. Niektóre zaplanowane są tak, że ich zakończenie poznamy dopiero pod koniec gry. Co ciekawe nie zawsze jest to "zabij x wrogów". Są zadania przemyślane, ciekawe, obłożone fajną fabularną otoczką. Na szczególne wyróżnienie zasługuje tu misja "Spirits of Aranna". Zaczynamy ją dopiero w akcie drugim, a kończymy de facto pod sam koniec gry. Na czym polega? Otóż wędrując przez świat napotykamy na duchy. Gdy zdobędziemy umiejętność rozmowy z nimi, możemy zakończyć ich cierpienia, mówiąc im to czy owo. Jest to jeden z piękniejszych momentów w tej grze, bowiem z tych udręczonych dusz wyziera niewysłowiony smutek. I są szczęśliwe, gdy otrzymują nasze słowa pocieszenia. Zaprawdę, coś wspaniałego.
Należy tutaj dodać jeszcze, że każdy bohater drugoplanowy, którego możemy mieć w drużynie, też ma niejako "swoją" misję do wykonania. Tak jak Amren bada tajemnicze kręgi grzybów, wiodące do ukrytych ruin, tak na przykład Taar pragnie skonfrontować wizje swojej znajomej z rzeczywistością i wspólnie wyruszacie na spotkanie rzekomo straszliwego potwora.
Trzeba przyznać, że w porównaniu do takiego , fabuła tutaj jest niesamowita.

Miecze w dłoń!

kontynuuje zwyczaj rozwoju postaci z pierwszej części gry. A zatem, jeśli chcemy tworzyć wojownika, dajemy mu miecz w łapę i patrzymy jak rośnie umiejętność siły wraz z walką bronią białą. Potrzeba maga natury? Nic prostszego, rzucamy czary i umiejętności sprzężone z nimi wzrastają. Jednakże zmiany jakie przy okazji tego zachodzą, są kolosalne. Na wzór gry Blizzard i tutaj mamy teraz fikuśne drzewka rozwoju postaci. I choć wszystkie umiejętności są pasywne, niczemu to nie przeszkadza. Jest ich dość sporo, zwłaszcza, że w grze nie ma konkretnej profesji. Sami ją wybieramy. Więcej, odpowiednie kombinacje poziomów danych umiejętności odblokowują tzw. moce. Czym są moce? To coś na kształt heroicznego ataku. W przypadku magów może być to potężny łańcuch błyskawic, zaś łucznicy wypuszczą niesamowicie mocną i przy tym ogłuszającą strzałę. Poziom użycia mocy ładuje się podczas walk. Zatem, aby ich używać, trzeba walczyć i to sporo.
Zaszły także dość znaczne zmiany w systemie rzucania czarów. Teraz nasza postać ma specjalne sloty na czary. Cztery z nich to czary aktywne, które rzucamy my, dwa następne to tzw. "autocast", tutaj najlepiej dać jakieś buffy tudzież czary leczące, czy klątwy. Ostatnia kategoria to czary rezerwowe. Rzadko jednak się jej używa.
Ekwipunku w grze jest multum. Nie trzeba na szczęście nic identyfikować, przedmioty lepsze niż normalne odkrywają przed nami swe tajemnice już po podniesieniu. Broni białej jest sporo, a nawet więcej. To samo dotyczy łuków, kusz czy broni miotanej. Troszkę brakuje tu tego steampunkowego posmaczka z pierwszej części, gdzie w pewnym momencie można było dostać miotacz ognia czy miniguna... Niemniej jednak, na różnorodność przedmiotów nie ma co narzekać. Są także zestawy "zdjęte" z jakichś zapomnianych bohaterów. Założone razem dają oczywiście kolejne bonusy do statystyk.
Tak i różnorodne są czary, zarówno te magii natury, jak i magii bitewnej. Nie da się ukryć że zrównoważono tutaj nieco zaklęcia ofensywne. Teraz wreszcie prym wiedzie magia bitewna, zaś magia natury, mimo że nadal dość efektywna, jest ukierunkowana raczej na leczenie, czy wspomaganie całej drużyny.

Podróże, podróże...

Teren gry jest całkiem spory. Tak jak w pierwszej części gry, tak i tutaj przemierzymy naprawdę różnorodne tereny. W każdym z nich oczywiście rezydują wszelakie potworki tudzież główni wrogowie - Morden. Trzeba tu oddać sprawiedliwość i powiedzieć jasno: Stwory są świetnie zaprojektowane, bardzo dokładnie opisane w bestiariuszu i, co najważniejsze, są umieszczone wręcz idealnie w konwencji gry i świata Aranny.
Na szczęście podrózować można dość szybko, tak za pomocą czaru teleportacji, jak i rozmieszczonych tu i ówdzie obelisków, dzięki którym przeniesiemy się do najbliższego miasta.
Gra zawiera w sobie trzy akty, na każdy z nich przypada minimum 10-15 godzin rozgrywki. A jeśli by dodać do tego chęć ukończenia wszystkich misji pobocznych, jak też i "Mysterious Mystery Quest", zajmie nam wiele długich zimowych wieczorów. Co ciekawe, zakończenie jej jest otwarte. Wręcz jasno zasugerowane jest, że prawdziwa potyczka jeszcze na nas czeka, bowiem samo załatwienie Valdisa niewiele zmienia. A raczej zmienia wiele, ale nie w kwestii zła nękającego te krainy. Więcej powiedzieć nie zamierzam, niech i sami gracze się przekonają co i jak.

Ładne? Nieładne?

graficznie wygląda jak mocno ulepszona wersja pierwszej części gry. Nie jest to ani zarzut, ani komplement. Grafika jest przyjemna dla oka, choć jeśli chodzi o detale, dość prosta. Wszelakie efekty czarów są niezłe, zaś odgłosy z pola walki cieszą małżowiny i bębenki uszne. Na osobne wspomnienie zasługuje muzyka, która zarówno czerpie główny motyw z pierwszej części, jak też i wprowadza zupełnie nowe motywy. Słowem, choć przygrywa nam tylko w tle, gdzieniegdzie pokazuje pazur i czasem chce się jej posłuchać i tak po prostu, podczas czynienia innych obowiązków komputerowca.
Gra jest generalnie stabilna i pozbawiona błędów. Poza jednym, ale za to znaczącym, bo uniemożliwiającym ukończenie rozgrywki. Tak, to brzmi makabrycznie, ale przed patchem 2.2, a nawet wraz z nim czasem zdarzało się, że jedna z potyczek w ogóle się nie odbywała. Chodzi tu oczywiście o smoka Talona i jego brak podczas pierwszej walki z tą bestią. Koniec końców stworzono nawet oficjalnego (sic!) hacka, który omijał feralny fragment gry. Ale co się nerwów napsuło, to się napsuło.
Na szczęście w obecnej edycji, czyli zbiorczej - razem z dodatkiem, błędu tego już nie ma.

Do boju!

Czas powoli kończyć, a zacząć grać. Jaki jest ? Piekielnie dobry. Nie czuje się już, że gra przechodzi się sama. Teraz trzeba czasem nieźle pokombinować, żeby pokonać przeciwników. Jest więcej ras do wyboru, więcej możliwości rozwoju postaci. Są moce, masa nowych czarów i, co najważniejsze, porywająca fabuła. Choć wiadomo w niej od początku, komu mamy skopać tyłek, to sama droga jest fascynująca i wypełniona dodatkowymi, barwnymi misjami, które świetnie wprowadzają w świat Aranny.
Słowem, warto zagrać. Jest to jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy hack&slash w jakiego przyszło mi klikać.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Chimaira Chimaira który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  Piekielna dynamika
+ Świetna, jak na h&s, fabuła
+ Cholernie wciąga...

Minusy

  Słynna scena z Talonem?

dlatego Chimaira
ocenia tę grę na:

9

Grafika 80%

Dźwięk 90%

Gameplay 100%

Ocena wszystkich
recenzentów

8.5

Grafika 70%

Dźwięk 80%

Gameplay 90%

[ + dodaj screen ]

Kostek: 4 na 1? To nie fair (PC)

Kostek: Walczący elf (PC)

Kostek: Atak modliszek (PC)

Kostek: Leśne stwory (PC)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka