Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Dungeon Siege (PC)

Lubię to! 7

Premiera Świat - 5 kwiecień 2002 Premiera Polska - 29 kwiecień 2002

Ocena użytkowników: dobra

1 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

PEGI 12 Przemoc

Deweloper: Gas Powered Games Dystrybutor: A.P.N. Promise Wydawca: Microsoft Game Studios

 

Gatunek: RPG Cechy gry: Wolna kamera

Tematyka: Fantasy, Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 42 screenów, 2 recenzji, 3 newsów,

Walka, walka i jeszcze raz walka

[ zobacz inne recenzje 2 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Madt Madt
Po ukazaniu się serii Diablo gracze pokazali jak bardzo przypadł im do gustu gatunek hack'n'slash. Zabijanie hord przeciwników i zdobywanie coraz lepszego uzbrojenia piekielnie wciągało. Nic dziwnego więc, że na rynku zaczęły pojawiać się gry, naśladujące twór Blizzarda. Jedną z nich jest Dungeon Siege, gra studia Gas Powered Games.

Fabuła DS przenosi nas do Królestwa Ehb. Ostatnimi czasy jego mieszkańcy nie mają łatwego życia. Hordy potworów atakują bezbronnych ludzi i niszczą wszystko, co stanie im na drodze. Nasz bohater, żyjący dotąd w spokoju rolnik, zostaje powołany do misji uratowania świata przed ogarniającym go złem. Nie bacząc na niebezpieczeństwo, rzuca swoją motykę, pozostawia gospodarstwo i wyrusza w świat, by stać się herosem. Człowiekiem, którego imię nigdy nie zostanie zapomniane… Tak, fabuła jest tylko pretekstem do zabijania band przeciwników - zresztą, czego tu oczekiwać od hack'n'slasha? Ważne, że jest.

Zanim przystąpimy do rozrywki, przyjdzie nam utworzyć naszą postać. Nie ma tutaj - tak jak było w Diablo - gotowych profesji, ponieważ kłóciłoby się to z fabułą (od zera do bohatera). Sami decydujemy o tym, jak będzie wyglądać nasza człowieczyna (innych ras nie ma). Mamy możliwość wyboru płci, jednej z kilku dostępnych twarzy i fryzur oraz ubioru postaci. Natomiast klasę bohatera tworzymy podczas gry, dając jej odpowiednie narzędzie mordu. Jeżeli wyposażymy postać w topór lub miecz, będzie ona osiągała coraz większy poziom w walce bronią ręczną. Jeśli damy jej łuk, z czasem wzrosną jej umiejętności walki bronią dystansową. Chcąc walczyć magiem, musimy dodatkowo wybrać, jaka magia nas interesuje. Wszystkie zaklęcia dzielą się na jej dwie odmiany: magia natury przypomina druidzką, bojowa zaś jest bardziej nastawiona na walkę. Najkorzystniejszą opcją jest szkolenie jednej umiejętności, szybciej osiągając w niej mistrzostwo. Z formą walki związane są również atrybuty postaci – siła (broń ręczna), zręczność (broń dystansowa) i inteligencja (magia). System rozwoju postaci jest więc prosty jak budowa cepa, ale nie oznacza to wcale, że się nie sprawdza. Tych jednak, którzy lubią pobawić się w przydzielanie punkcików, doskonalenie bohatera raczej zawiedzie.

Aby uchronić nas od gdybania na temat wyboru i rozwoju umiejętności, twórcy gry wprowadzili możliwość przyłączenia dodatkowych postaci. Możemy stworzyć w ten sposób nawet ośmioosobową drużynę. Jest to nowość, jeśli chodzi o gatunek action-RPG. Taka „wesoła kompania” z pewnością lepiej poradzi sobie z potworkami niż jedna tylko postać. Wydawałoby się, że sterowanie sporą drużyną może być trudne. Nic bardziej mylnego, gra została zaprojektowana tak, żeby było jak najłatwiejsze. Stąd też, oprócz wyboru formacji i aktywnej pauzy, mag sam w odpowiednim momencie rzuci zaklęcie przywracania zdrowia, a po kliknięciu na odpowiednią ikonkę eliksir wypiją tylko te postacie, które mają mało zdrowia lub many. Co ciekawe, jeśli naszych herosów zaatakuje horda potworów, to my możemy spokojnie napić się herbaty (lub czegoś mocniejszego) i obserwować, jak niestrudzeni bohaterowie radzą sobie bez naszej pomocy. Oczywiście, można takie automatyczne zachowania wyłączyć i radzić sobie samemu. Niestety, mimo to czasami mamy wrażenie, że nasza rola, jako gracza, została nieco ograniczona.

Królestwo Ehb to miejsce obfite w podziemia. W nich też, jak sama nazwa gry wskazuje, spędzamy dużą część przygody. Krypta, kopalnia, zwykłe i niezwykłe podziemia, jedne z goblińskimi robotami, inne z zabójczymi kryształami… ale o przeciwnikach później. Oczywiście trafiamy także do miejsc nad powierzchnią ziemi. Osady, lasy, góry, bagna - na monotonność nie ma co narzekać. W niektórych miejscach spotykamy kupców, u których możemy sprzedać zebrane łupy, a także zaopatrzyć się w zaklęcia, eliksiry lub lepsze uzbrojenie. Oprócz potrzebnych do podróży rzeczy możemy kupić także, jeśli zechcemy, muła jucznego. Wierny zwierzak przydaje się do przewożenia zdobytych skarbów - jest on w stanie unieść więcej niż kilka postaci. Musimy się więc zastanowić czy wolimy takiego kompana zamiast jednego zabijaki więcej. Również napotkani bohaterowie przeważnie nie dołączą do nas za darmo… Ale przynajmniej jest na co wydawać zdobyte złoto.

O ile do realiów, w jakich się walczy, nie można mieć zastrzeżeń, to z konstrukcją otoczenia jest inaczej. Cały świat to jedna długa ścieżka, na której tylko kilka razy napotkamy trochę rozleglejsze tereny. To oczywiście nie przeszkadza i ma swoje zalety. Niestety, niekiedy nie wiadomo, gdzie znajdują się granice tej ścieżki. Jedynym wyjściem jest wtedy otworzenie mapy, która pokazuje świat w dużym uproszczeniu lub… zmniejszenie detali graficznych, co sprawia, że większość roślinności znika, a gra jest bardziej przejrzysta. Zdarzają się też takie miejsca, w które nasze postaci powinny się dostać bez problemu, ale nie mogą ze względu na koniec grywalnego terenu.

Plus należy się za to za różnorodność przeciwników. Sporo wrogów to tacy, których wcześniej nie widzieliśmy w żadnej innej grze. Oprócz zwykłych zwierząt i znanych już umarlaków czy chociażby bandytów atakują nas także wszelkiego rodzaju przerośnięte gady, owady, a nawet mordercze kryształy, które strzelają wiązkami energii. Znalazło się nawet miejsce dla kilku bossów. Napastników zabijamy wieloma rodzajami oręża - toporami, mieczami, kuszami, łukami czy kosturami. W każdym razie wszystkim tym, do czego przyzwyczaiły nas współczesne gry RPG. W pewnym momencie trafiamy nawet na miotacz płomieni czy granatnik (!), a to za sprawą robotów skonstruowanych przez szalonego goblina. Wydawałoby się, że z uzbrojeniem jest wszystko w porządku. W istocie może i jest, jednak większość przedmiotów różni się tylko takimi bonusam,i jak dodatkowe punkty do many, życia czy atrybutów postaci. Poza tym, w DS brakuje jakichś epickich zestawów - takich, które spotykamy raz na całą rozgrywkę i mamy z tego ogromną radochę.
Jeśli chodzi o samą walkę z przeciwnikami, jest ona trochę monotonna. Brak w niej takich urozmaiceń, jak specjalne ataki dla każdego typu postaci, żadnych potężnych ciosów czy combosów. Tylko magowie mają więcej niż jeden czar, ale to chyba normalne. Możemy m.in. przywołać jakąś bestię do pomocy, rzucać ogniste kule, lodowe pociski, w końcu leczyć i wskrzeszać.

Od premiery Dungeon Siege minęło już ładnych parę lat, więc nie należy się po nim spodziewać pięknej grafiki. Ta faktycznie się zestarzała, ale na szczęście nie powinna nas razić w oczy. Efekty czarów wciąż stoją na przyzwoitym poziomie, a niektóre lokacje, zwłaszcza te z dość bujną roślinnością, wyglądają całkiem ładnie. W takich produkcjach jednak nie ma czasu na to, by zachwycać się grafiką, kiedy zewsząd atakują nas hordy potworów.

Co do kwestii udźwiękowienia – jest naprawdę świetnie. Muzyka wpada w ucho, jest klimatyczna i ogólnie robi dobre wrażenie. Nie jest jakimś marnym dodatkiem, a pełnoprawną częścią gry, bez której ta dużo by straciła. Jeśli chodzi o efekty dźwiękowe to również są dobre. Uderzenia, wrzaski przeciwników i odgłosy otoczenia, wybuchy, czary – nie ma się do czego przyczepić.

Dungeon Siege to solidna produkcja, która zapewnia kawał przyjemnej rozrywki. Niestety, w porównaniu z innymi grami z gatunku nie wypada najlepiej - wszystko to przez nadmierne uproszczenia. Jednak zważywszy na cenę gry, naprawdę warto ją kupić i przekonać się, czy przypadnie nam do gustu. Jeśli chodzi o mnie, to nie ukrywam, że trochę się zawiodłem - stąd też wystawiam tej grze ósemkę z mocnym minusem.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Madt Madt który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  Świetna muzyka
+ Klimat
+ Różnorodność przeciwników
+ Ciekawy świat...

Minusy

  ...z nie najlepszą konstrukcją
 Mało urozmaicona i momentami monotonna rozrywka
 Za dużo uproszczeń

dlatego Madt
ocenia tę grę na:

8

Grafika 70%

Dźwięk 90%

Gameplay 70%

Ocena wszystkich
recenzentów

8.0

Grafika 65%

Dźwięk 90%

Gameplay 80%

[ + dodaj screen ]

nagash: Drużyna w lesie (PC)

nagash: Drużyna w lochu (PC)

nagash: Winda (PC)

Madt: Grafika wciąż daje radę (PC)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka