Warhammer Online: Age of Reckoning (PC)
Premiera Świat - 18 wrzesień 2008 Premiera Polska - 18 wrzesień 2008
Ocena użytkowników: bardzo dobra
3 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: BioWare Mythic Wydawca: Electronic Arts
Gatunek: RPG Podgatunek: MMO Cechy gry: TPP
Tematyka: Fantasy, Rozgrywka: Multiplayer
Na tę platformę mamy: 39 screenów, 5 video, 1 recenzji, 25 newsów,
Nadszedł Czas Rozrachunku
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Moloch
Dawno, dawno temu...
Warhammer jest jednym z niewielu tak świetnie stworzonych fikcyjnych światów. Ceniony jest za swą obszerność oraz dużą szczegółowość. Powstał w 1983 roku jako tło dla rozgrywania bitew z wykorzystaniem figurek. Wzorował się na Tolkienowskich opowiadaniach, średniowiecznej Europie oraz kulturach przeróżnych ludów, rozrastał się przez wiele lat tworząc coraz to nowsze wydania historii tego fikcyjnego świata. To właśnie na podstawie 7. edycji tej popularnej gry postanowiono stworzyć Massively Multiplayer Online Role Playing Game, którego recenzję możecie właśnie przeczytać.
Przed rozpoczęciem gry przebić się musimy niestety przez formularz rejestracyjny na stronie producenta. Po stworzeniu tam konta, aktywujemy grę i spokojnie możemy rozpocząć normalną zabawę. Grę zaczynamy, jak to w każdym MMO, od wybrania serwera. Tutaj pojawia się pewna ciekawa rzecz. Otóż WAR posiada kilkadziesiąt różnych serwerów dzielących się na kraje oraz rodzaje gry. Polska niestety (albo na szczęście) nie posiada własnego serwera i większość osób wybiera te ulokowane w Anglii. Serwery posiadają również kilka typów rozgrywki: Core - Podstawowy, dedykowany wszystkim osobom; Open Realm vs. Realm - tryb, w którym bitwy mogą być toczone w każdym miejscu na świecie; Role-Play - dla osób lubiących grać samemu; Open RvR/Role-Play - połączenie dwóch ostatnich. Trzeba przyznać, że każdy może znaleźć tu coś dla siebie, a jak mu się znudzi gra na jednym serwerze, bez problemu może zamienić go na inny. Niestety ma to i pewne wady - jak dla mnie liczba serwerów jest trochę zbyt duża albo mi się po prostu wydaje. Gdy już zalogujemy się na wybrany serwer, rozpocząć możemy tworzenie własnej postaci. Do wyboru mamy dwie strony konfliktu - Order (Porządek) i Destruction (Destrukcja). Raczej łatwo domyślić się, która strona jakie ma priorytety, ale przecież nie o moralność się w tej grze rozchodzi. Wybierając Order będziemy mogli dołączyć do takich ras, jak Krasnoludy, Imperium i Wysokie Elfy, gdy zaś wybierzemy Destruction będziemy mogli dołączyć do Zielonoskórych, Chaosu albo Mrocznych Elfów. Każda z ras ma własne profesje, więc radzę dłużej się zastanowić przed wybraniem ścieżki rozwoju naszej postaci. Mój wybór padł na poczciwe Krasnoludy, gdzie do wyboru miałem takie profesje jak - Ironbreaker, Rune Priest i Engineer. Zdecydowałem się na inżyniera, który posługuje się głównie bronią palną oraz młotem lub kluczem francuskim. Muszę Was ostrzec, że po wybraniu strony konfliktu na danym serwerze będziecie mogli tworzyć rasy tylko i wyłącznie właśnie z tej strony. Dalszym etapem tworzenia naszej postaci jest nadanie jej odpowiedniego wyglądu. Mamy do tego przeznaczony posty edytor składający się z kilkunastu twarzy, bród, włosów, oczu, elementów stroju i tym podobnym. Zostaje jeszcze tylko wybranie imienia i możemy rozpoczynać naszą przygodę z Wojennym Młotem.
Długo zastanawiałem się nad tym, czy mam tu rozpisać się o tym, "na czym polega MMORPG". Doszedłem do wniosku, że zrobię jedynie ogólny zarys, bo jeśli ktoś nie ma bladego pojęcia o tego typu grze, to gratuluje mu przespania ostatnio minionych lat albo braku kontaktu z jakąkolwiek grą z wyższej półki. Tak więc, cel gry praktycznie zawsze jest tylko jeden - "stać się lepszym, niż się jest aktualnie". Aby tego dokonać, musimy niszczyć hordy przeciwników, które zagwarantują nam powiększenie specjalnych punktów (tzw. expa), a te zwiększą poziom naszej postaci. Im wyższy level, tym nasz bohater lepsze posiadać będzie statystyki, takie jak: ilość punktów życia, siła ataku, szybkość ataku, szansa na uniknięcie ciosu, inteligencja i tym podobne. Jeśli zaś jesteś obeznany w grach tego gatunku, mam dla Ciebie ważną informacje - Warhammer prawie niczym nie odbiega od większości gier MMO. Dalej kasa i przeróżny ekwipunek wypada z zabitych stworów, a ten znów dzielony jest na poziomy rzadkości. Każdy element zbroi posiada własne bonusy, a temu "podstawowemu" dodawać możemy specjalne talizmany, które zwiększają jego statystyki. Gracz wybrać może jeden z kilku sposobów "pozyskiwania" - rzeźnicki (czyli z mięsa, kości, krwi i skóry przeciwników), z uprawy roślin oraz z uszkodzonych części. Trzeba to traktować bardziej jako możliwość pozyskania nowych rzeczy i taki bonus do rozgrywki. Część z tych umiejętności przydaje się później w Craftingu, który jest umiejętnością wytwarzanie eliksirów albo talizmanów. Niestety, system ogółem został słabo zbalansowany i przynieść nam może dużo więcej strat niż pożytku.Oto przykład - tworzenie talizmanów jest lepsze jeśli jako naszą umiejętność pozyskiwania wybierzemy Salvaging (z uszkodzonych części), ale brak prawdziwego tutoriala powoduje, że łatwo popełnić możemy błędną decyzje. Co więcej, na ten moment łupy przepełnione są przeróżnymi ziarnami i bardzo małą ilością uszkodzonych przedmiotów. Te słabe zbalansowanie powoduje, że w grze jest dużo więcej rolników. Po prostu DUŻO bardziej opłaca się wytwarzać eliksiry niż talizmany, przez co nikt nie wybiera tej umiejętności. Skończmy te podstawy i przejdźmy do najważniejszych smaczków.
Wojenny młotek...
Głównymi czynnikami mającymi odróżnić WAR od innych gier MMO są tryb Realm vs. Realm oraz system Public Questów. To pierwsze promowane jest jako ogromne bitwy o władanie na danym terytorium. Musze przyznać, że pomysł jest całkiem udany, ale raczej nie jakoś specjalnie "nowy". Całość rozgrywa się na zasadzie specjalnych specjalnych scenariuszy, a przy okazji odbijania coraz to kolejnych punktów możemy wykonywać questy przyznawane nam w obozie wojennym. Jest to po prostu taki większy tryb Player vs. Player (PvP), do którego przydzielono odpowiednie cele. Public Questy są zaś specjalnymi, otwartymi questami połączonymi z systemem scenariuszy. Gdy znajdujemy się w obrębie PQ możemy razem z innymi graczami wykonywać różne zadania, zazwyczaj ograniczające się do zniszczenia danej ilości przeciwników, eskortowania posiłków albo zabiciu specjalnych przeciwników klasy hero (coś a la boss). Public Questy połączone są z "systemem punktacji scenariuszy", dzięki któremu w łatwy sposób pozyskać możemy dobry ekwipunek. Wykonując PQ dostajemy punkty "infuelnce", które sumują się na specjalnym trójrozdziałowym pasku, a każdy z trzech poziomów oznacza innego rodzaju nagrodę. Muszę przyznać, że pomysł jest bardzo dobry i trafiony. Wykonujemy questy, pozyskujemy pieniądze oraz więcej punktów doświadczenia i raz na jakiś czas dostajemy całkiem niezły ekwipunek. Rozrywka przynosząca same korzyści.
Ważną kwestią w grze tego gatunku jest zbilansowanie samej rozgrywki. Na tym polu Mythic również pokazało, że wie, co robi. W WAR wyraźnie czułem, jak z poziomu na poziom jest coraz trudniej, a siła mojej postaci stale wzrasta. Co level dochodzą coraz to nowsze skille oraz taktyki, a wszystko to zostało wyśmienicie rozłożone. Wkraczanie w pełną fazę rozgrywki zaczyna się już przy 11 levelu, ale potencjału tej gry doświadczamy dopiero przy 18. Najwyższym poziomem, jaki dane nam jest uzyskać, jest 40. Oprócz tego mamy jeszcze Renown Rank, który to sięga aż do 80. Renown Rank to poziom określający nasze doświadczenie w walkach PvP. Im więcej Renown Points zdobędziemy, tym wyższy będziemy mieli poziom, a co za tym idzie w bitwach RvR nasza postać będzie mogła używać więcej dodatkowych bonusów. Twórcy postanowili ubarwić system walki poprzez dodanie do niego elementów taktyki tak, aby nie ograniczał się on jedynie do zwykłego klikania w klawisze na klawiaturze. Udało im się to uczynić poprzez wprowadzenie "taktyk". Są to specjalne bonusy, których celem jest podnoszenie albo obniżanie danych umiejętności, skilli oraz statystyk. Przydzielanych jest nam ich kilkanaście, ale podczas walki możemy użyć jedynie czterech wybranych. Dzięki temu ułożyć możemy taktykę pod walkę z wieloma stworami, tylko do PvP albo taką, która sprawdzać się będzie jedynie podczas walki z herosem. Owe taktyki często mają ważny wpływ na wynik bitwy i musimy o tym pamiętać.
Jedną ze znaczących nowości w Warhammerze Online miała być możliwość dołączenia do istniejących w najbliższej okolicy grup tzw. system Open Party. Wygląda to mniej więcej tak - mamy specjalną wyszukiwarkę grup oddalonych od nas o maksymalnie 10 minut. Tutaj mamy informacje o ilości graczy, nazwę lokacji, w której przebywa aktualnie grupa oraz "cel" istnienia party. W każdej chwili możemy przyłączyć się do odpowiadającej nam grupy i razem z nimi wykonywać zadania. Widać, że gra została nastawiona głównie właśnie na TEN system zabawy w grupie. Ma to pewną główną wadę... osoby, które lubią robić wszystko samemu mają mocno pod górkę. A co jeśli chcesz pograć tylko w zamkniętym gronie? Nic prostszego, wystarczy oznaczyć swoją grupę jako prywatną i nikt nieproszony się do niej nie dołączy. Z początku faktycznie wydaje się to trochę dziwne, ale w praktyce wychodzi na jaw, że jest to idealne uzupełnienie głównej myśli tworzenia party. Niestety, niesie to za sobą pewne konsekwencje, o których wspomniałem wyżej, ale zawsze zostaje Ci jeszcze serwer w trybie Role-play.
Następną z nowości mających na celu ułatwienie graczowi rozgrywki było stworzenie The Tome of Knowledge. Pewnie zastanawiacie się co to właściwie jest - a jest to brakujące ogniwo każdej gry MMO. Jestem zdziwiony, że dopiero teraz ktoś wpadł na pomysł, aby stworzyć swego rodzaju organizer, dziennik, pomoc i informator w jednym. Znajdziemy w nim wszystkie najważniejsze rzeczy zaprezentowane prosty i przejrzysty sposób. Tutaj wyczytamy całą historię aktualnie rozgrywanych scenariuszy, znajdziemy odpowiedź na nurtujące nas pytanie, w łatwy i prosty sposób posegregujemy nasze questy, przejrzymy różne statystyki i sprawdzimy, jakie achievementy już zdobyliśmy. Co więcej, w owym dzienniku zapisywane są również ostatnio wykonane przez nas operacje. Twórcom należy się duży plus za ten patent, sprawdził się znakomicie.
Bardzo cieszy mnie fakt, że Mythic nie spoczęło na laurach i cały czas ulepsza swoje dzieło. Niedawno wyszedł nawet bardzo obfity update poprawiający oraz dodający wiele przeróżnych funkcji, a jeszcze na początku tego miesiąca do pobrania udostępniony był wcześniejszy. Niektórzy będą twierdzić, że częste aktualizacje spowodowane są wydaniem nieukończonej gry i pewnie na po części mają racje, ale ja wole myśleć, że to tylko i wyłącznie inicjatywa twórców.
Piękne, ale w swojej klasie
Muszę przyznać, że popełniłem niestety jeden z najbardziej karygodnych błędów, jakie tylko może zrobić gracz przed zagraniem w grę - wyrobiłem sobie opinię na temat grafiki. Od samego początku byłem pewien i taką też wygłaszałem opinię, że grafika w Warhammer Online jest raczej bardzo przeciętna, jak na obecne czasy, i wypada blado w porównaniu z takim tytułem, jak choćby konkurencyjny World of Warcraft. Naoglądałem się słabej jakości filmików oraz przeróżnych screenów i pewien byłem, że mam rację. Na szczęście cofam swoje słowa i, po zagraniu, zmieniam swoją opinię. Otóż faktycznie WAR nie jest tak widowiskowy wizualnie jak WoW, ale to tylko i wyłącznie kwestia stylów graficznych wykorzystanych w tych tytułach. Jak większość z Was zapewne widziała, dziecko Blizzarda graficznie można porównać z fantastyczno-bajkowym światem, w którym aż roi się od barw i różnych efektów wizualnych. Ostatnio nawet z tego powodu wybuchła mała afera, gdyż fanom Diablo bardzo nie spodobał się nowy "bajkowy styl WoW-a" użyty w trzeciej odsłonie ich ulubionej gry. Jak to się ma do Warhammera? Otóż styl wykorzystany w tej grze bardziej nawiązuje do starego dobrego świata fantasy. Faktycznie jest dużo bardziej ubogo kolorystycznie, nie ma tu takich bajkowych lokacji, gdzie drzewa porastają różowe liście, a wszystko przypomina obrazy malowane akwarelami. Nie ma sensu porównywanie tych dwóch tytułów, wy tego nie róbcie i ja już tego nie robię. Dwie gry, dwa różne style.
Wracając jednak do samej grafiki - jak już wspominałem, skłania się ona bardziej ku "realizmowi", jeżeli w ogóle w tym przypadku mogę użyć takiego słowa. Mimo że jest trochę szarawo, to jednak bardzo klimatycznie - fani Warhammera powinni być zadowoleni, że ta gra właśnie tak wygląda. Samo wykonanie terenu jest genialne, ale z paroma minusami. Otóż lokacje zostały bardzo starannie przygotowane pod daną rasę. I tak oto krasnoludy dostają świetnie stworzone górzyste tereny, wysokie elfy przeróżne lasy, a chaos sposępniałe i zniszczone przez zło lokacje. Mały minus należy się za miejscami słabe rozmieszczenie detali przy tego rozmiarów mapach oraz za to, że momentami odnosiłem wrażenie, iż dana rzecz (jak choćby obóz Orków) została postawiona "tu" kompletnie bez sensu. Na duży plus zasługuje wykorzystanie lokacji w scenariuszach przeróżnych potyczek. Po drodze często napotykamy na oskryptowane "bitewki", które dodają klimatu grze i sprawiają, że coś jednak się wokół nas stale dzieje. Modeling postaci oraz elementów otoczenia również jest całkiem niezły, ale niestety nie zachwyca jakoś szczególnie swoim poziomem. Chwali się jakość tekstur użytych w grze oraz całkiem efektownie wyglądające czary, które bitwie nadają istnego chaosu. Animacja jest bardzo dobra, ale nie jakoś szczególnie rewelacyjna. Sam interfejs jest stylizowany na typowo Warhammerowy i wygląda bardzo dobrze, a co najważniejsze jest łatwy w obsłudze. Niestety, to ostatnie jest takie dopiero wtedy, gdy zapoznamy się już lepiej z grą. Ogólnie całość wykonania oceniam bardzo dobrze z kilkoma minusami.
Zawsze zastanawiałem się, czy w grze MMO dźwięk jest jakimś szczególnie ważnym aspektem. W końcu spędzając masę czasu przed komputerem prawie przestajemy zwracać uwagę na to, co wydobywający się z głośników. A może chodzi właśnie o to, że dźwięk jest dobry wtedy, gdy siedząc przed naszym komputerem nie mamy ochoty wyłączać głośników przed wejściem na serwer. Coś w tym jest. Jeśli chodzi o muzykę, to WAR nie należy do tytułów z jakimś szczególnie rewelacyjnym soundtrackiem. Motywy są takie, jakie właśnie powinna mieć gra tego pokroju - wojenne i mroczne. Słychać różnego rodzaju dudnienie, w głównej mierze bębnów, a utwór powtarza się monotonnie co jakiś czas. W zależności od lokacji motywy oczywiście ulegają zmianie. Niby wszystko fajnie, ale tak naprawdę nic specjalnego. Z odgłosami w grze jest bardzo podobnie. Moby wydają okrzyki wojenne, drą się oraz bluzgają. Słychać szczęk broni, odgłosy czarów, różnego rodzaju wybuchy i tym podobne, tak jak zawsze.
Pretendent do tytułu mistrza
Podsumowując, tytuł ten recenzowało mi się bardzo trudno. Po pierwsze, gra jest świetna i wciąga jak bagno, ale również jak każde MMO kradnie masę czasu. Po drugie, cała rozgrywka została tak zbalansowana, abyś od tytułu nie odrywał się minimum przez miesiąc, a i wtedy poznanie wszystkich aspektów tego ogromnego świata graniczy z cudem. Gdybym miał określić czas rozgrywki, pewnie uplasowałoby się to gdzieś w okolicach 100-200 godzin gry, pomijając fakt, że jest to gra MMO. Twórcy niewątpliwie postarali się uzyskać jak najlepsze odwzorowanie fikcyjnego świata Warhammera, a nad całością bacznie czuwało Games Workshop. Od początku obiecywano, że abonament będzie tańszy niż u konkurencji. Niestety, wychodzi na to, że za następne 60 dni gry trzeba zapłacić około 100zł, a, jak na dzisiejsze abonamenty, jest to raczej drogo. Pojawia się kilka ciekawych nowości, a system walki został tak rozbudowany, aby był bardziej dynamiczny i możliwe w nim było użycie taktyki. Wygląda na to, że Electronic Arts wydało najlepszą konkurencje dla króla MMO - World of Warcraft. Pytanie jest tylko jedno - czy rewelacyjny świat, świetny system rozgrywki oraz kilka nowości mają szanse pokonać WoW-a? Szanse ma... ale czy pokona, zobaczymy dopiero w przyszłości.
recenzja dodana przez:
Moloch
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ Klimat, klimat, klimat - pozostał klimat Warhammera
+ Działa i wygląda świetnie
+ Bitwy wyglądają tak, jak powinny - chaotycznie, mrocznie i krwawo
+ Każdy z terenów posiada własną interaktywność
+ Publiczne Questy i scenariusze to świetny pomysł dający masę rozrywki
+ Widać dużo włożonej pracy nad zbalansowaniem klas
+ Pomysł z systemem Open Party sprawdza się
+ Jak ktoś lubi, jest dużo przeróżnych achievementów
+ Częste aktualizacje
− Słabe zbalansowanie Craftingu sprawia, że staje się on niemal jednostronną umiejętnością
− Duża ilość serwerów powoduje, że momentami gra staje się bardzo toporna, gdyż w okolicy nie ma innych graczy
− Stosunkowo drogi abonament
− Raczej dla ludzi lubiących grać w party
Ocena wszystkich
recenzentów
9.0
Grafika 80%
Dźwięk 70%
Gameplay 100%
sir Mik: całkiem fajna chałupa (PC)
sir Mik: krasnale rulez! (PC)
sir Mik: dziewczyna i jej najlepszy przyjaciel (PC)
sir Mik: jak się to zdejmuje? (PC)






