Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Rage (PC)

Lubię to! 0

Premiera Świat - 13 wrzesień 2011

Ocena użytkowników: dobra

4 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

Deweloper: id Software Dystrybutor: Cenega Polska Wydawca: Bethesda Softworks

 

Gatunek: Akcja/Arcade, Przygoda Podgatunek: Strzelanka Cechy gry: FPP

Tematyka: Science-Fiction,

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 25 screenów, 14 video, 1 recenzji, 49 newsów,

Rage Quit dla ATI, solidna strzelanka dla reszty

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez quaz quaz
id software. Ludzie, którzy praktycznie wykreowali gatunek pierwszoosobowych strzelanek. Przez wiele lat FPSy nazywało się grami Doomopodobnymi lub klonami Dooma. Po latach ciszy, tworzenia reedycji i wersji swoich tytułów na komórki nareszcie powracają. Oto twórcy sławnego Wolfa, Dooma i Quake'a. Po kilkunastu latach nareszcie z nową marką. To musi być tytuł przełomowy, poruszający i powalający technologią! Zaraz, właściwie czemu? Przecież oni od premiery Quake III 12 lat temu, nie zrobili niczego naprawdę przełomowego.

W 2029 w Ziemię uderza potężna asteroida dziesiątkując życie na całej planecie. W specjalnych schronach zwanych Arkami zostają zamknięci wybrańcy ludzkości, których zadaniem ma być odbudowanie cywilizacji po kataklizmie. Zagłada i schrony? Fallout? Owszem. Naszym protagonistą jest jeden z wybrańców, który budzi się ponad 100 lat później, jako jedyny ocalały w swojej Arce i wychodzi na powierzchnię, aby zmierzyć się z postapokaliptyczną rzeczywistością. A ta nie jest łatwa. Najpierw atakują go wolno doładowujące się tekstury, potem bandyci, a następnie wybuchające w jego twarz artefakty graficzne. Zaraz, co to ma być?! Czy John Carmack nie miał być technologicznym geniuszem?! Czy to wszystko nie powinno pięknie działać?!

Podobno działa jeśli ktoś ma konsolę albo odrobinę szczęścia i kartę graficzną Nvidii. Cóż, ja jestem gościem z kartą ATI, więc najpierw gra nie chciała mi się uruchomić w ogóle, potem, po paczce sterowników działała z artefaktami, aby wreszcie, po specjalnej łatce specjalnej troski od ATI, działać całkiem przyzwoicie. Ale i tak Rage nienawidziło się z moim Frapsem, więc musiałem praktycznie wykonać technologiczny odpowiednik robienia salta na linie nad jeziorem lawy przy jednoczesnym kopaniu po twarzach trzech zombiaków jednocześnie, aby nagrać rozgrywkę. Musicie się więc liczyć z tym, że jeśli jesteście użytkownikami kart ATI to początki Waszych stosunków z RAGE mogą być równie łatwe co związek białej, rasistowskiej feministki z szowinistycznym Afroamerykaninem.

Ale dlaczego przestałeś mówić o fabule?! - zakrzykniecie. Hmm, bo praktycznie skończyłem? RAGE udaje, że ma opowieść. Jest sobie facet z Arki, są bandyci, zmutowane stwory, jakaś złowroga, zaawansowana technologicznie Władza i przeciwstawiający się jej ruch oporu, do którego się przyłączamy. Ot, i cała opowieść. Pełna niespecjalnie interesujących zwrotów, mało ciekawych postaci, które wydają się, w Polskiej wersji językowej, mówić głosami maksymalnie trzech aktorów i zakończeniem, które jest najbezczelniejszym zawieszeniem akcji bez sensownej konkluzji jakie widziałem od dawna. Tak jak nie ma tu fabuły tak i nie ma zakończenia.

Ale to nie znaczy, że nie ma tu treści. Postacie mogą nie być interesujące, ale wyglądają niesamowicie i choćby przez to nie sposób je ze sobą pomylić. Projekt wizualny RAGE to coś iście mistrzowskiego. Borderlands czy Fallout wyglądają przy tej grze mdło i szaro-buro. A jeszcze ładniejsze są lokacje - jakby namalowane przez utalentowanych artystów. Od dziś nikt mi nie wmówi, że postapokaliptyczne pustkowia muszą być monotonne wizualnie. Ilość smaczków, szczególików i ozdobników powala.

I nie jest to raczej zasługa tej osławionej technologii Megatekstur Johna Carmacka, bo one z bliska wyglądają tak sobie. Zaskakuje za to jak bardzo nic nie da się zniszczyć jeśli chodzi o otoczenie. Tutaj prawie wszystko jest wieczne i niezniszczalne. Nie spodziewałem się, że gra id software będzie ładna właśnie nie technologicznie, a projektowo. To spora i miła niespodzianka widzieć tu tak stylową oprawę wizualną. Muzyka i udźwiękowienie są o wiele bardziej standardowe, ale też nie sposób na nie narzekać, bo dobrze pasują do tego co widzą oczy.

A jaka jest rozgrywka? Przede wszystkim należy skończyć z porównaniami do Borderlands. RAGE to strzelanka pełną gębą. Kompetentna, lekko oldschoolowa w konstrukcji, bez systemu osłon, ale też i z względnie nowoczesnym modelem strzelania. Nie ma tu współczynników, nie ma rozwoju postaci poza zdobywaniem nowych broni oraz amunicji i specjalnych przedmiotów do używania podczas walki. Nie ma wyborów moralnych czy różnych drug, a jedynie jedna ścieżka fabularna i trochę dodatkowych zadań opcjonalnych.

RAGE cały czas gra sobie z nami w ping-ponga. Najpierw wolno ładującymi się teksturami, a potem zadaniami. Bohaterowie niezależni odbijają nas jak piłeczkę. Zarządca Wiesiek wysyła nas do Burmistrza Staśka po zapasy. Stasiek wysyła nas do Logistyka Gienka, aby dał nam zapasy. Gienek każe nam wytłuc mutanty pod wodzą Włodka, bo ten ukradł zapasy.. (Imiona bohaterów historii zostały zmienione.)

Otwarty świat to tak naprawdę kilka korytarzowych lokacji, po których jeździmy sobie samochodem od jednego zadania do drugiego, tłukąc czasem bandytów i chociaż sam model jazdy jest całkiem przyjemny to już strzelanie opiera się na autocelowaniu, więc o głębszej zabawie można zapomnieć.

Zresztą samochodem można także brać udział w różnych wyścigach, które też nie są niczym specjalnym, ale jako odskocznia od pieszego strzelania sprawdzają się całkiem nieźle i pozwalają ulepszyć naszą brykę. Kiedy jednak obrać ten tytuł ze wszystkich dodatków w postaci pseudo-otwartego, malutkiego świata i postaci dających nam zadania zostaje prawdziwe mięsko, czyli to co możemy posmakować kiedy dojedziemy już do celu, wysiądziemy z pojazdu i wejdziemy do liniowej lokacji pełnej wrogów.

RAGE jest wyśmienitą strzelanką pierwszoosobową, która pięknie godzi stare z nowym. Model strzelania, podnoszenia broni do oczu i poruszania się przypomina bardziej tzw. współczesne, realistyczne strzelanki, chociaż strzelanie z biodra jest tu częstszą praktyką. Powracamy mentalnie do czasów kiedy to bohaterowie skrzyżowani byli z mułami jucznymi. Noszenie 10 sztuk uzbrojenia, kilkudziesięciu rodzajów amunicji i kilkuset pomniejszych przedmiotów, z których możemy wytwarzać sprzęt to norma. Rozumiem, że nasz protagonista został wybrany do Arki ze względu na udźwig godny szeregowego pracownika Biedronki.

Uzbrojenie nie jest zbyt oryginalne, ale w połączeniu z różnymi typami amunicji oferuje bardzo różnorodny arsenał, a fakt, że jest on dostępny zawsze pod ręką sprawia, iż przypomniały mi się stare, dobre czasy dobierania każdej spluwy do sytuacji. Snajperka na otwarty teren, kusza do zabijania po cichu zanim nas zauważą, strzelba w ciasnocie czy na mutanty itd. Cały czas żonglujemy i kombinujemy, elektrobełtami razimy prądem delikwentów stojących w wodzie, a specjalnymi strzałkami przejmujemy kontrolę nad umysłami wrogów i wysyłamy ich, aby przytulili się do swoich towarzyszy. Bo RAGE to gra o miłości. Miłości, która kończy się eksplozją i chmurą rozpylonej krwi.

26. Dodatkowe przedmioty w postaci dopalaczy zadawanych obrażeń, rozstawianych wieżyczek czy przesympatycznych robocików, które zamiast nosa mają fikuśne działko obrotowe sprawiają, że przy walce kombinuje się tu trochę jak w Bioshocku, ale tutaj mechanika strzelania jest lepsza.

Strzelanie do bandytów, żołnierzy i mutantów jest tym przyjemniejsze, że są oni niesamowicie animowani. Skaczą, chwytają się obiektów, odbijają od ścian, zataczają po trafieniu i upadają w malowniczy sposób. A do tego zabawnie bluzgają. Niestety zabawę psuje nieco powtarzalność lokacji. Pod płaszczykiem otwartego świata gra zmusza nas do ponownej walki w tych samych miejscach i szczytem bezczelności jest spory kawałek zabawy zwany Miastem Umarłych, które przechodzi się za drugim razem w przeciwną stroną z nieco innymi przeciwnikami.

Drodzy twórcy gier. Lokacje to nie makulatura. Recykling nie jest tu niczym dobrym i wcale nie ratuje środowiska. Podobnie wygląda to w przypadku części zadań pobocznych wysyłających nas do miejsc, które już oczyściliśmy, aby jeszcze trochę tam pozabijać. Dzięki temu gra ma całkiem solidną długość i daje się pokonać w około 10 godzin, ale należy pamiętać, że spora część tego czasu przypada na jeżdżenie w jedną i drugą stronę po tych samych, korytarzowych pustkowiach i powtarzanie lokacji. Nieładnie, id software.

Multiplayer RAGE to zwierze osobliwe i dwugłowe. Jedna głowa tego mutanta to rywalizacyjny twór oparty jedynie na jeżdżeniu samochodami po specjalnie do tego przygotowanych trasach, strzelaniu do siebie i ściganiu się od punktu do punktu w kilku trybach rozgrywki. Tak, dobrze słyszeliście. Nie ma pierwszoosobowego, rywalizacyjnego multiplayera w FPSie. A te strzelane wyścigi są nawet przyjemne, dają nam do rąk sporo różnorodnych przedmiotów specjalnych, zdobywanie poziomów i modyfikowanie własnych pojazdów, ale prawdę mówiąc coś co opiera się na prostym modelu jazdy i automatycznym celowaniu podczas strzelania oferuje za mało głębi i finezji, aby przyciągnąć na dłużej.

O wiele lepiej wygląda drugi, kooperacyjny moduł multiplayera. Oferuje zabawę dwóm osobom na kilku z góry ustalonych mapach i przypomina to nieco tryb Spec Ops z Modern Warfare 2, i model rozgrywki RAGE sprawdza się tu nadzwyczaj dobrze. Wspólne osłanianie się, rozstawianie wieżyczek i rozwalanie mutantów daje wiele radości. Można by się irytować, że kooperacja nie obejmuje całej kampanii, ale tak naprawdę kampania to takie właśnie pojedyncze misje połączone średnio udanym, pseudo-otwartym światem, więc to kawałkowe podejście to tego modułu kooperacji jest chyba lepszym pomysłem.

I oto całe RAGE. Gra z pewnością nie przełomowa, pełna problemów technicznych na PC, wypełniona niepotrzebnie otwartym światem, brakiem fabuły oraz zakończenia, a także irytującą powtarzalnością. Ale też gra stylowa i piękna, z bardzo solidnym modelem strzelania i całkiem przyjemnym, nawet jeśli nieco zbyt małym, modułem kooperacji dla dwóch graczy.

Nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz id software robi grę po prostu dobrą. Nie są już dziś taką legendą jak niegdyś, ale nadal potrafią stworzyć coś całkiem grywalnego, więc chyba należy się cieszyć, iż nie podzielili losu 3D Realms.

Udanego czyszczenia pustkowi ze zmutowanej zarazy! Game on!

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: quaz quaz który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  świetne projekty graficzne, malowana gra
+ wyśmienite animacje postaci
+ bardzo solidny rdzeń strzelania i arsenał
+ przyjemny model jazdy pojazdami
+ świetna kooperacja dla dwóch osób

Minusy

  koszmarne błędy techniczne (szczególnie z kartami ATI)
 pseudo-otwarty świat
 trochę za mało poziomów do co-opa
 rywalizacyjny multiplayer tylko w pojazdach
 powtarzanie lokacji

dlatego quaz
ocenia tę grę na:

8

Grafika 90%

Dźwięk 70%

Gameplay 80%

Ocena wszystkich
recenzentów

8.0

Grafika 90%

Dźwięk 70%

Gameplay 80%

[ + dodaj screen ]

Moloknaar: Wait for me... (PC)

Moloknaar: Kawaler do wzięcia (PC)

OsaX Nymloth: A gdzie struś i kojot? (PC)

OsaX Nymloth: Prawie jak polska autostrada (PC)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Newsy

Najlepsze gry

The Elder Scrolls V: Skyrim

gatunek: RPG
Data polskiej premiery
11 listopad 2011

1. Drakensang: The River of Time RPG

Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.

2. Amnesia: The Dark Descent Przygoda

Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.

3. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Sid Meier's Civilization V Strategia

Piąty raz turowo podbijemy świat.

6. StarCraft II: Wings of Liberty Strategia

Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.

1. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Kane & Lynch 2: Dog Days Akcja/Arcade

Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Super Street Fighter IV Akcja/Arcade

Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...

6. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

1. Demon's Souls RPG , Akcja/Arcade

Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Ratchet & Clank Future: A Crack in Time Akcja/Arcade

Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.

4. Yakuza 3 Akcja/Arcade , Przygoda

Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.

5. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

6. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

1. N.O.V.A. Akcja/Arcade

Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.

2. Dungeon Hunter RPG , Akcja/Arcade

Diablo w wersji Gameloftu.

3. Plants vs. Zombies Strategia

Tower defense z zombiakami w roli głównej.

4. Hero of Sparta II Akcja/Arcade

Druga część przygód xeroboja Kratosa.

5. Street Fighter IV Akcja/Arcade

Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.

6. Spore Creatures Akcja/Arcade

Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka