Baldur's Gate: Opowieści z Wybrzeża Mieczy (PC)
Premiera Świat - 30 kwiecień 1999 Premiera Polska - 17 lipiec 1999
Ocena użytkowników: bardzo dobra
0 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu:78
Deweloper: BioWare Wydawca: Interplay
Gatunek: RPG Cechy gry: Widok Izometr.
Tematyka: Fantasy, Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer
Game market
zgłoś tę grę
Na tę platformę mamy: 1 video, 1 recenzji,
Dziecię Bhaala - Rozdział II
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
OsaX Nymloth
Wspomnienie
Podczas naszego pierwszego spotkania opowiadałem Ci o tym, jak to Dziecię Bhaala zaczęło poznawać swą mroczną przeszłość i ruszyło na spotkanie przyszłości. W ten sposób zaczęła spełniać się przepowiednia Alaunda, którą, mam nadzieję, dobrze pamiętasz. Jej słowa wryły się głęboko w serce Dziecięca, ale również w moją pamięć. Potężne koła przeznaczenia, raz poruszone, nie mogły zostać zatrzymane aż do końca. Wyruszywszy z Candlekeep. potomek boga mordu ruszył w świat wraz z grupą wiernych towarzyszy, z którymi łączyć go zaczęły coraz silniejsze więzi. Grupa przyjaciół, mimo że różniła się między sobą pobudkami, dla których podróżują, i charakterem, była w stanie stawić czoło wielu przeciwnościom losu. Ich śmiałe wyprawy i waleczność sprawiły, że już podczas ich życia zaczęto ich uważać za legendę Wybrzeża Mieczy. Jak zapewne wiesz, Dziecię Bhaala w końcu postanowiło stawić czoło przeznaczeniu i ruszyć do Wrót Baldura ponownie, aby uchronić świat przed groźbą straszliwej wojny, która miała rozgorzeć między Książętami Wrót, a potężnym Amn. Nie wiesz jednak, że zanim w pradawnej świątyni Bhaala skrzyżowano bratobójcze ostrza, grupa naszych poszukiwaczy przygód doprowadziła do ważnych wydarzeń, które my znamy pod mianem Opowieści z Wybrzeża Mieczy.
Wioska na przeprawie
Być może słyszałeś od wędrownych kupców o Brodzie Ulgotha. Niewielkiej mieścinie, leżącej na wschód od wielkiego miasta Baldurana. Miejsce to, nie byłoby niczym niezwykłym, gdyby nie przeznaczenie, które nakazało przybyć tam Dziecku Bhaala. Niewyjaśnione są wyroki losu, a dla nas, śmiertelników, niejednokrotnie zgubne. Któż z nas może przewidzieć to, co wydarzy się w eprzyszłości? Nikt z obecnie żyjących. Nie potrafił tego nawet ktoś, w którego żyłach płynęła boska krew. W Brodzie Ulgotha rozpoczęła się dla drużyny Dziecka Bhaala kolejna, zupełnie niespodziana przygoda. Możesz wyobrazić sobie ich zdumienie, kiedy ni stąd, ni zowąd pewien mag przeniósł naszych bohaterów hen w dal, na nikomu nie znaną wyspę. Jedyną wskazówką, jaką posiadali, były słowa nieznajomego czarodzieja, aby odnaleźć pewien przedmiot. Tak rozpoczęła się ich nowa przygoda, w którą zaplątał ich zdradziecki los. Tajemnicza wyspa, która okazała się być swoistym więzieniem dla magów, była zaledwie początkiem nowej i wspaniałej legendy. Powróciwszy do Brody Ulgotha, grupa poszukiwaczy przygód musiała stawić czoło przekleństwu likantropii i odkryć to, co zakrywała mgła i kurz przeszłości. Ciężkich przyszło im tam doświadczyć terminów, nie raz tylko dzięki swemu doświadczeniu i umiejętnościom wychodzili cało ze straszliwych opresji. Jednakże parli dalej w głąb tajemnic, w mrok, czyhający wokół nich, i czekający na chwilę słabości. Plotka głosi, że gdzieś w głębi tego tajemniczego skrawka ziemi odnaleźli coś niezwykłego. Bardowie różnie opowiadają tę historię, raz twierdząc, że drużyna natknęła się na starożytnego czarnego smoka, inni zaś zaklinają się na wszystkie świętości, że Dziecko odnalazło ruiny dawno wymarłej rasy. Lecz jeszcze ciekawsza jest plotka, według której podróżnicy odnaleźli statek Baldurana. Haha, widziałem ten błysk w Twoim oku! Wyobrażasz sobie to, mój przyjacielu? Statek Baldurana, bohatera, tego który założył Wrota! Lecz czy rzeczywiście okręt dzielnego założyciela miasta został wtedy odnaleziony, wiedzą tylko ci, którzy tam byli. Czyli przyjaciele Dziecięcia.
Tajemnice krasnoludzkiego woja
Pozostawiwszy za sobą Brodę Ulgotha i tajemnicze wyspy na Morzu Mieczy, poszukiwacze przygód ruszyli na południe. Kierowani zasłyszanymi legendami o pradawnej Wieży Durlaga, postanowili odkryć jej sekrety, wydrzeć tamtejsze skarby i rzucić światło dnia na zbrukane krwią sale wieży. Droga ich nie była łatwa, musieli przemierzyć lasy przepełnione krwiożerczymi bestiami, zaś na ich szlaku napotkali nawet obmierzłe bazyliszki. Ta podróż mogła okazać się dla nich tragiczna, lecz w końcu stanęli przed samą wieżą. Okolica, w której była wybudowana, była mroczna, pusta, jakby sama Matka Natura wzdrygała się przez mroczną sylwetką wysokiej wieży. Sama budowla kryła w sobie więcej, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Do dzisiaj mieszkańcy okolicznych osad, a nawet Niziołki z Gullykin opowiadają sobie historię wyprawy szóstki wojowników przy ogniu wieczorową porą. Wieża krasnoludzkiego wojownika, Durlaga, okazała się być zaskakująco rozległa, a siły w niej drzemiące tak potężne, że tylko Dziecię mogło podołać zadaniu przywrócenia spokoju przeklętemu miejscu. Wiele poziomów monumentalnej konstrukcji zgłębiła grupa bohaterów, wielu wrogów i fałszywych przyjaciół przyszło im napotkać, również niejedną zagadkę rozwiązać musieli i chytrych pułapek ominąć zanim stanęli oko w oko przed Prawdą. Prawdą o Wieży Durlaga, jej historią, która do dzisiaj potrafi zmrozić krew w żyłach. Po wyjściu na światło dzienne, naszym bohaterom świat wydawał się... inny. Drzewa wyższe i dostojniejsze, trawa zieleńsza, a powietrze czystsze i przejrzyste niczym za narodzin czasu. Byli oni zadowoleni z tego, czego dokonali, a wokół nich uformowała się legenda.
Ku przyszłości!
Z lochów Wieży Durlaga drużyna Dziecka Bhaala wyszła silniejsza niż kiedykolwiek. Dzięki przeżyciu i stawieniu czoła kolejnym wyzwaniom każdy z bohaterów zdobywał kolejne cenne doświadczenie, które miało wydać owoce w przyszłości. Poznawszy dogłębniej swe możliwości mogli oni osiągnąć mistrzostwo we władaniu orężem i uczyć się czarów potężniejszych niż kiedykolwiek. Również ciężar ich plecaków się zwiększał, bowiem w odwiedzonych miejscach nie raz napotykali cudowne bronie, artefakty przeszłości o cudownych mocach. Przedmioty te nieraz stawały się obiektem pożądania innych poszukiwaczy przygód, kilkakroć zdarzało się też, że trafiały one w chciwe ręce kupców. Zdobywane złoto często zaś lądowało w spoconych dłoniach karczmarzy, w zamian za co do rak podróżników trafiały kufle ze złotym napojem. Wszystko to, wraz z przebytą drogą, sprawiało, że Dziecię Bhaala rosło w siłę. Stawało się pewniejsze swej mocy i czuło, że samo mogło decydować o swej przyszłości. Przynajmniej, tak mu się wtedy wydawało. Nie wiedział on jeszcze, co szykuje dla niego przeznaczenie. Ono zaś czekało we Wrotach Baldura oraz daleko na południu. Lecz to opowieść na inny wieczór. Księżyc już wysoko, czas dać odpocząć starym członkom. Dokończmy więc piwo i udajmy się na spoczynek, jeszcze się spotkamy.
recenzja dodana przez:
OsaX Nymloth
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ Dodatek, który doskonale łączy się z podstawką
+ Wieża Durlaga
+ Dość ciekawe questy np. na Wyspie Baldurana
+ Dodatkowe czary i przedmioty
− Na upartego: brak nowych NPC-ów, muzyki itp.
Ocena wszystkich
recenzentów
8.0
Grafika 70%
Dźwięk 70%
Gameplay 80%








