Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Tropico 3 (PC)

Lubię to! 0

Premiera Świat - 24 wrzesień 2009 Premiera Polska - 23 październik 2009

Ocena użytkowników: średnia

2 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

Deweloper: Haemimont Games Dystrybutor: CD Projekt Wydawca: Kalypso Media

 

Gatunek: Symulator, Strategia Podgatunek: Ekonomiczna Cechy gry: Wolna kamera

Tematyka: Społeczna, Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 33 screenów, 1 video, 2 recenzji, 3 newsów,

Viva el Presidente!

[ zobacz inne recenzje 2 ]
Najlepsza recenzja dodana przez OsaX Nymloth OsaX Nymloth
Ciężkie jest życie El Presidente - oczywiście pomijając wszelakie przyjemności w postaci pływania w gotówce, zimnych, egzotycznych drinków serwowanych w pałacu przez ponętne dziewoje oraz fakt, że w każdej chwili można udać się na iście rajską plażę. Jednakże zadanie rządzenia w Tropico 3 jest cięższe, niż można by się spodziewać, o czym przekona się każdy kandydat na zostanie El Presidente! Dlatego też mądrze zrobicie, jeśli wysłuchacie, co ma do powiedzenia ktoś, kto miał okazję zakosztować tego tropikalnego owocu.

OsaX Nymloth

Nie liczcie jednak, na sentymentalną lekcję wspominania starych czasów – skupię się bowiem tylko na tym, co każdy może przeżyć w najnowszej odsłonie gry od Haemimont Games, a jest tego tyle, że do końca kadencji wystarczy! Jednakże, po kolei, jak to mówili dawniej maszyniści. W Tropico 3 wcielasz się w rolę El Presidente jednej z wielu tropikalnych wysepek, które można by uznać za istny raj na ziemi. Można by, gdyby nie to, że każda z nich jest niemalże nieskażona cywilizacją i tylko od ciebie zależy, czy przekształcisz niewielką wyspę w prężne centrum przemysłowe lub mekkę dla turystów, czy też stworzysz socjalistyczną utopię. Początki są jednakże trudne, każda wyspa w swoich trzewiach ukrywa różne surowce, na niektórych można mieć trudności nawet z tak banalną sprawą, jaką jest wyżywienie obywateli! Gdzie indziej zaś trzeba pogodzić wydobywanie minerałów i związany z tym smog z wyjątkowo delikatnymi rączkami amerykańskich turystów, dla których papierek na ulicy potrafi być pretekstem do pozwania całego rządu o próbę zamachu na zmysł estetyki delikwenta.

Tak, wyspy są zróżnicowane, ale często dają dzięki temu różne możliwości, nie tylko za sprawą ukształtowania terenu. Co bowiem z tego, że za pobliskimi górami znajduje się żyła złota, skoro wybudowanie tam drogi i wybudowanie czegokolwiek trwałoby nie tylko lata, ale i kosztowało małą fortunę? Zamiast tego można zająć się chociażby wyrębem drzew i przerabianiem ich na słynne meble z Tropico (z paczką oryginalnych cygar w pakiecie!), chociaż wtedy ucierpi na tym uroda wyspy. W międzyczasie, pomiędzy podejmowaniem kolejnych decyzji trzeba mieć oko na aktualne finanse swojego państewka, nic tak bowiem nie boli jak pusty skarbiec, w którym nie można popływać w mamonie albo wybrać 'drobne' na fundusz emerytalny El Presidente. Jak już jednak wspomniałem, możliwości jest wiele, a więc kwestia tego, jak sobie zarobisz na emeryturę, zależy głównie od ciebie – no i od tego, co akurat znajdziesz na wyspie oraz jakie wytyczne akurat dostaniesz od twórców. Niestety, nie można rozkazać wyspie spełniać swoich zachcianek, ale sztab moich prawników już pracuje nad odpowiednim pozwem w tej sprawie. Za to można uznać, że nie będzie się pracować po myśli twórców scenariusza i miast tego rozpocząć radosną sielankę na dowolnie wypranym skrawku lądu i samemu wyznaczać sobie cele, samemu być sobie panem, chłopem i żoną! Ekhm, o czym to ja?

Tworzymy własnego Presidente Trudne początki Port to w wielu przypadkach podstawa gospodarki Tropico i jedyny pomost ze światem zewnętrznym Budujemy nowy dom!

Wiedzieć na pewno musisz jedno: podstawą gospodarki w Tropico jest frachtowiec. Nie, nie dosłownie na wielkiego homara! Nawet nie myśl o tym, że sprzedasz go na złom albo coś! Statek ten co jakiś czas przybija do portu na wyspie, przywożąc ze sobą jakichś darmozja... znaczy się, imigrantów szukających swojej przyszłości pod twoimi rządami oraz zapełniając ładownię towarami wyprodukowani przez twoich obywateli. Te mogą być różne, jak już rzekłem - od owoców pracy rolników takich jak banany lub lamy, poprzez różne minerały pokroju żelaza i ropy, aż po luksusowe dobra, takie jak słynne cygara. Przypływ gotówki jest więc uzależniony nie tylko od tego, co i w jakiś ilościach się wytwarza na wyspie, ale również jakie obecnie panują ceny na światowych rynkach oraz jak często do portu przybija rzeczony frachtowiec.

Jest jednak jeszcze jeden sposób na to, aby zbierać potrzebne fundusze na kupno nowej willi – turystyka. Nie uwierzyłbyś, ile te snoby potrafią wydać na kolorowy plastik z logo El Presidente! Obiboki mogą przybywać do twojego raju kilkoma drogami, ale samo ich zawitanie niczego nie da i nie napełni skarbca nieznanym a cudownym sposobem. Trzeba im bowiem wiesz, te no, warunki przygotować godziwe, coby mieli gdzie pieniędzmi szastać i nie spali na ulicach. Budujesz więc hotele i inne takie obiekty, postawisz obok kilka restauracji oraz płatnych (a jakże!) plaż i możesz być zadowolony. Przynajmniej przez pewien czas, bowiem turyści są wyczuleni na wszelki brud, przez co źle znoszą obecność w pobliżu jakiegokolwiek przemysłu. Postawienie kilku dekoracyjnych fontann też nie zawadzi, a i pamiętać należy, iż różni turyści różne upodobania mają. Jednemu wystarczą piękne widoki, inny będzie chciał wyżłopać cały barek z okolicznego pubu, a jeszcze inna grupa poszuka kasyna albo rzuci się na koraliki, znaczy się, oficjalne pamiątki!

Jak więc widzisz, sposobów na zarobienie jest sporo – a pamiętać o tym musisz, bowiem kiedyś przestaniesz być El Presidente, a do tej pory lepiej, abyś odłożył na swoim koncie w szwajcarskim banku jakąś okrągłą sumkę. Jednakże rządzenie na archipelagu Tropico nie jest łatwe, nie tylko przez to, że trzeba podejmować trudne decyzje, na czym akurat zgarnąć mamonę. Wiesz dlaczego? Pomyśl, ktoś te wszystkie towary musi wytwarzać, ktoś musi dbać, aby turystom niczego przesadnie nie brakło, wreszcie ktoś musi dbać o prezydencką limuzynę! Tak, obywatele są ważni i trzeba o nich dbać, zwłaszcza jeśli akurat zbliżają się wybory. No, chyba że pójdziesz drogą dyktatora i zamiast demokracji zaprezentujesz mieszkańcom siłę swojej armii. Fakt jednak jest jeden i to niepodważalny – niezadowolony lud, to źle pracujący lud, a źle pracujący lud potrafi być uciążliwy na różne sposoby. Musisz więc postarać się, aby każdy obywatel miał gdzie pracować i nie musiał mieszkać w cuchnącym namiocie. Do tego trzeba zadbać o wyżywienie oraz jakąś rozrywkę w postaci postawienia w okolicy chociażby jakiejś mordowni. To jednak nie wystarczy! W miarę przybywania na wyspę nowych imigrantów oraz dorastania tej całej 'bachorni', mogą się pojawić głosy o inne 'budynki użyteczności publicznej', takie jak kościół albo i szkoła! Wiem, włos się na głowie jeży na samą myśl o wyedu... wyded... naumianym obywatelu, ale cóż zrobić! Jeśli nie spełnisz niektórych zachcianek, opinia publiczna zacznie się burzyć, pojawią się cholerni rebelianci, a niektórzy najzwyczajniej w świecie dadzą nogę z wyspy – i kto wtedy odkurzałby twoją kolekcję porcelanowych słoni?

To jeszcze nie koniec! Obywatele są dość zróżnicowani, ale już pal licho to, czy wolą mieć dobrą pracę, czy dom z mniejszymi niż średnia karaibska karaluchami. Prawdziwym utrapieniem potrafią być ugrupowania, które często i gęsto będą myślały, że mają jakiś wpływ na twój sposób rządzenia! Cóż, prawdę mówiąc, to jakiś wpływ może i mają, ale nie zmienia to faktu, że obcowanie z takimi intelektualistami albo nacjonalistami to prawdziwa mordęga. Każda z frakcji, zwłaszcza ta popierana przez sporą część społeczeństwa, będzie chciała przeforsować jakiś swój pomysł, albo przynajmniej podzielić się swoją opinią na jakiś temat. Religijni obywatele mogą stracić szacunek do El Presidente, jeśli na wyspie nie ma żadnego kościoła. Intelektualiści zirytują się na brak jakiejś uczelni wyższej, a miłośnicy tukanów będą protestować przeciwko wyrębowi lasów.

Kampania w toku, warto więc dać przemowę dla ludu O, to dobre miejsce na pastwisko dla moich cennych kóz ;) Złoża żelaza to dobra rzecz Czasami trzeba uciec się do pomocy z zewnątrz

Na szczęście El Presidente ma broń, z której może korzystać. Nie, spełnianie ich zachcianek bronią nie jest! Przekupstwo to jeszcze jakiś środek zaradczy, ale na pewno warto spojrzeć na edykty – jako władca wyspy możesz bowiem zarządzić rozmaite prawa, które mają wymierny wpływ na funkcjonowanie tropikalnego państewka. Proste rzeczy pokroju ograniczenia emisji szkodliwych substancji przez przemysł potrafią na jakiś czas ochronić przyrodę, a inne mogą umożliwić chociażby gromadzenie większej ilości gotówki na prywatnym funduszu emerytalnym twojej skromnej osoby. Ważniejsze edykty mogą również powołać do życia międzynarodową misję, która przez kilka lat zapewni wyżywienie i opiekę medyczną obywatelom Tropico, a inne np. wyeliminują część jakiegoś obozu politycznego. Nie zapominaj o możliwości balansowania pomiędzy dwoma superpotęgami! Zarówno USA jak i Matuszka Rosja mogą nagradzać twoje starania pewnymi sumami pieniędzy, jak i intrantnymi ofertami – z drugiej strony zirytowanie jednego z tych państw może poskutkować przybyciem na okoliczne wody floty wojennej, co nigdy nie wróży niczego dobrego.

I to w zasadzie tyle, co potrzebujesz wiedzieć o rządzeniu w Tropico! Owszem, to tylko część z bogatego świata tropikalnego raju, którym przyjdzie ci zarządzać, ale wierz mi – opisanie wszystkich zależności zajęłoby mi kolejnych kilka tygodni. Wiedz, że cechy El Presidente (czyli twoje! Tak, twoje!) również mają wpływ na to, jak odnoszą się do twojej osoby rozmaite frakcje. Problemów zaś na pewno napotkasz multum, od nagromadzenia się nieczystości na ulicach, poprzez niedobory w obywatelach zdolnych do pracy i konieczność wybudowania paskudnie drogiej elektrowni, aż po częste wizyty huraganów oraz wyczerpywanie się niektórych surowców. Nie jest łatwe bycie El Presidente, oj nie, zwłaszcza z tymi podłymi rebeliantami pod bokiem. Lecz powiem ci coś – warto chociaż spróbować. Zabawy bowiem w tym jest co niemiara, a i możliwość zebrania ładnej kwoty na boku działa mobilizująco. Dodaj do tego, że miejscowe radio specjalizuje się w gorących, latynoskich rytmach, które pobudzą każdego sztywniaka do radosnego przytupywania kapciem po dywanie, a widok za oknami pałacu potrafi być naprawdę ładny. Poza tym, nawet w zatwardziałym dyktatorze mięknie serce, gdy widzi, jak z trudem 'zbudowane' przez niego miasto tętni życiem, a obywatele krzątają się wokół swoich spraw i razem pracują na powodzenie swojego wodza. Tak, bycie Presidente nie jest takie złe!

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: OsaX Nymloth OsaX Nymloth który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  Model ekonomiczny
+ Multum budynków do wybudowania...
+ ... i potrzeb, do zaspokojenia
+ Zróżnicowanie - niektóre misje można przejść na kilka sposób
+ Wyzwania tworzone przez innych graczy
+ Potrafi odprężyć
+ Niektóre misje to prawdziwe wyzwania
+ Muzyka
+ Bardzo przyjemna dla oka grafika
+ Humor (lamia grypa ;) )

Minusy

  Dla niektórych - poziom trudności
 Wymaga cierpliwości
 Potrafi znużyć po wielogodzinnej sesji
 Drobne błędy graficzne oraz pewien niedosyt w statystykach
 Mimo wszystko, kawałków przydałoby się trochę więcej

dlatego OsaX Nymloth
ocenia tę grę na:

8

Grafika 80%

Dźwięk 80%

Gameplay 90%

Ocena wszystkich
recenzentów

8.0

Grafika 80%

Dźwięk 85%

Gameplay 85%

[ + dodaj screen ]

OsaX Nymloth: Czas załadować trochę towarów na eksport (PC)

OsaX Nymloth: Portowy zgiełk (PC)

OsaX Nymloth: Sielanka (PC)

OsaX Nymloth: Solidne atrakcje dla turystów to podstawa gospodarki na Tropico (PC)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Newsy

Najlepsze gry

The Elder Scrolls V: Skyrim

gatunek: RPG
Data polskiej premiery
11 listopad 2011

1. Drakensang: The River of Time RPG

Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.

2. Amnesia: The Dark Descent Przygoda

Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.

3. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Sid Meier's Civilization V Strategia

Piąty raz turowo podbijemy świat.

6. StarCraft II: Wings of Liberty Strategia

Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.

1. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Kane & Lynch 2: Dog Days Akcja/Arcade

Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Super Street Fighter IV Akcja/Arcade

Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...

6. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

1. Demon's Souls RPG , Akcja/Arcade

Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Ratchet & Clank Future: A Crack in Time Akcja/Arcade

Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.

4. Yakuza 3 Akcja/Arcade , Przygoda

Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.

5. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

6. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

1. N.O.V.A. Akcja/Arcade

Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.

2. Dungeon Hunter RPG , Akcja/Arcade

Diablo w wersji Gameloftu.

3. Plants vs. Zombies Strategia

Tower defense z zombiakami w roli głównej.

4. Hero of Sparta II Akcja/Arcade

Druga część przygód xeroboja Kratosa.

5. Street Fighter IV Akcja/Arcade

Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.

6. Spore Creatures Akcja/Arcade

Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka