Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Shank (PC)

Lubię to! 1

Premiera: nie znamy jeszcze daty premiery

Ocena użytkowników: dobra

1 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

 

 

Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Platformówka Cechy gry: Widok z boku

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 32 screenów, 4 video, 2 recenzji, 4 newsów,

Powrót do przeszłości w wielkim stylu

[ zobacz inne recenzje 2 ]
Najlepsza recenzja dodana przez E. Siekiera E. Siekiera
Shank jest jak Tommy Lee Jones w Ściganym. Bezwzględny i metodyczny. Jak Panna Młoda w Kill Billu i Machete w Machete. Sadysta, którego napędza wysokooktanowe paliwo zwane zemstą.

Eugeniusz Siekiera

Shank to jedna z najbardziej prymitywnych produkcji tej jesieni, a przy tym jeden z ciekawszych ukłonów w kierunku zapomnianego już dziś gatunku beat'em up. Filozofii wielkiej w tym nie ma - wystarczy, że brniesz do przodu (a dokładniej z lewa na prawo), kosząc każdego patałacha, który stanie ci na drodze. Proste jest piękne?

Ten urokliwy powrót do prehistorii automatowych mordobić sam w sobie nie byłby może wart naszej uwagi, gdyby nie otoczka pseudo-fabularna, staroszkolny klimat bezmyślnej rzeźni oraz bezbłędna oprawa, stylizowana na film animowany. Bardzo brutalny film, dodajmy.

Skojarzenia ze sztuką kinematografii są tu zresztą znacznie szersze. Grindhousowa szkoła odświeżona jakiś czas temu przez Rodrigueza i Tarantino w Planet Terror i Death Proof, czy ostatnio we wspomnianym wcześniej Machete, jest tu silnie obecna. Przejaskrawiona, nieraz absurdalna przemoc, wyjątkowo wytrzymali przeciwnicy, fabuła jako pretekst, specyficzna muzyka, miejscówki jak żywo przypominające dziury zabite dechami gdzieś na peryferiach Meksyku, oraz ten charakterystyczny, łatwy do wychwycenia klimat opowieści.

Krwawa vendetta naszego pupila prowadzi przez kilka zróżnicowanych tematycznie lokacji (od lokalnej hacjendy, sennego miasteczka czy ubojni, aż po dachy wagonów kolejowych), zakończonych zazwyczaj walką z jakimś wyrośniętym bydlakiem. Wszystko okraszone sporą dawką przerysowanej brutalności, galonami krwi i fantastycznymi animacjami. Statyczne kadry przypominają komiksowe plansze, a dwuwymiarowe tła i zróżnicowane sylwetki oponentów składają się na jedną z najładniejszych pereł w swojej klasie, nawet w obliczu niezwykle silnej konkurencji w segmencie gier niezależnych.

Obok walorów czysto estetycznych, największym plusem Shanka jest intuicyjny, a przy tym szalenie efektywny system walki. Szybko odkrywamy, że pod płaszczem pozornej prostoty, czyli klepania w jeden przycisk pada (na tym kontrolerze zabawa sprawdza się najlepiej), kryje się ździebko więcej. Nasz pupil ma aż trzy sloty na broń, a na dokładkę garść granatów. Oznacza to, że ataki możemy uskuteczniać i łączyć je w brutalne combosy, korzystając z całej dostępnej puli klamotów. Nic zatem nie stoi na przeszkodzie, by niczym Dante w Devil May Cry, w locie zmieniać broń i przykładowo popieścić typa nożem, poprawić maczetą, a na koniec dobić strzałem z dubeltówki. Wszystko działa ultra płynnie, bo do każdej kategorii broni przypisany jest odrębny przycisk. Do tego dochodzą bloki, rzuty, chwyty czy ataki z wyskoku (z tymże te ostatnie nie działają na każdego). Dodatkowo w trakcie kampanii uzupełniamy kieszenie o dodatkowe spluwy i broń białą; choć nie jest tego przesadnie dużo, z pewnością każdy znajdzie swoją ulubioną kombinację zabawek do cięcia i wypluwania ołowiu.

Krwawą łaźnię urozmaicają wtrącane okazjonalnie sekcje akrobatyczne. Pokonanie ich nie stanowi żadnego problemu, to raczej przerwa na złapanie oddechu pomiędzy jedną młócką a kolejną, niż gimnastyczny maraton rodem z Prince of Persia. Shank biega po ścianach, łapie się drążków bądź zjeżdża po stromym dachu, by w ostatnim momencie wybić się na sąsiedni balkon. Ładnie to wygląda, choć wyzwaniem żadnym nie jest.

Co innego sama walka, zwłaszcza z bossami. Dzieło Klei Entertainment zapewnia może większy margines błędu niż klasyki gatunku, na których się wzoruje, ale pokonanie co trudniejszych oponentów, obok refleksu wymaga czegoś więcej, niż losowe klepanie po przyciskach. Odkrycie sposobu na danego draba nie jest szczególnie trudne, bowiem gra ordynarnie podrzuca wskazówki, jak rozpracować gagatka. W tej sytuacji spuszczenie manta przychodzi łatwo, jeśli jednak olejemy jedyny słuszny sposób rozwiązania problemu, szybko zaczniemy gryźć glebę. Jeśli komuś mało emocji, może spróbować swych sił na wyższym poziomie trudności. Odczuwalnie silniejsi przeciwnicy oraz wykastrowanie długaśnych etapów z punktów kontrolnych to poważny test dla naszej cierpliwości.

Na dokładkę otrzymujemy co-opa, by w dodatkowej, niestety znacznie krótszej kampanii, upuścić trochę krwi w duecie. Do tego dochodzą jeszcze arty do odblokowania, jeśli kogoś kręci drobnica. I to w zasadzie wszystko, czym Shank jest. Prosty, bezpretensjonalny, wręcz prymitywny kawałek kodu. A zarazem szalenie grywalny (choć głównie przy pierwszym podejściu) i dzięki charakterystycznej oprawie, niemożliwy do pomylenia z jakimkolwiek innym tytułem. Nie odkrywa nowych lądów, nie jest szczególnie rozbudowany czy zróżnicowany w obrębie oferowanych rozwiązań, ale w swojej niszy odnajduje się doskonale. Kolejna steamowa perełka, którą z czystym sumieniem polecam.

PS: I mam nadzieję, że Shank powróci. Chociażby w Shank Kills. Oraz w Shank Kills Again. ;)

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: E. Siekiera E. Siekiera który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  bezpretensjonalna, odprężająca sieczka
+ prosty, ale efektywny system walki
+ charakterystyczna oprawa
+ powrót do klasyki w pięknym stylu
+ co-op

Minusy

  długością nie grzeszy
 urozmaiconą rozgrywką również, ale ten gatunek tak ma

dlatego E. Siekiera
ocenia tę grę na:

8

Grafika 80%

Dźwięk 80%

Gameplay 80%

Ocena wszystkich
recenzentów

7.5

Grafika 85%

Dźwięk 80%

Gameplay 80%

[ + dodaj screen ]

E. Siekiera:

E. Siekiera:

E. Siekiera:

E. Siekiera:

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka