Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Necrovision: Przeklęta Kompania (PC)

Lubię to! 0

Premiera Świat - 4 grudzień 2009 Premiera Polska - 19 luty 2010

Ocena użytkowników: bardzo dobra

0 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

Dystrybutor: Cenega Polska Wydawca: 1C Company

 

Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Strzelanka Cechy gry: FPP

Tematyka: Science-Fiction, Wojenna, Historyczna, Horror,

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 20 screenów, 1 recenzji, 2 newsów,

Powtórka z kiepskiej roz(g)rywki

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez E. Siekiera E. Siekiera
Nie ma co ukrywać, NecroVisioN nie przypadł mi do gustu. Mechanika zerżnięta żywcem z Painkillera, obleczona w scenografię pierwszowojennych okopów i obarczona charakterystycznym dla tamtego okresu uzbrojeniem w moim przekonaniu kompletnie się nie sprawdziła, a bełkotliwa opowieść o żyjących pod ziemią wampirach przypominała bardziej sen szaleńca niż koncept stworzony przy minimalnym wkładzie zdrowego rozsądku.

Eugeniusz Siekiera

Ciężko stwierdzić, czy postrzegać ten tytuł w kategorii samodzielnego dodatku czy pełnoprawnego sequela. Z jednej strony mamy do czynienia z produkcją samodzielną, która do uruchomienia nie wymaga zainstalowania poprzedniczki, oferuje również względnie długi czas rozgrywki. Patrząc jednak z drugiej strony, Lost Company wymienia w zasadzie tylko obsadę opowieści, a konkretnie jej głównego bohatera. Tym razem przyjdzie nam stanąć po drugiej stronie barykady, cofnąć się nieco w czasie i spojrzeć na budzący się do życia koszmar oczyma niemieckiego naukowca, który ma szansę zatrzymać rozprzestrzeniającą się w zastraszającym tempie plagę, a koniec końców okazuje się pionkiem w grze jakiegoś pomyleńca.

Reszta to już powtórka z rozrywki - nienaturalnie rozdmuchane i nudne etapy, obfita ilość kretyńskich, nic niewnoszących dialogów oraz nieustanna walka z armią truposzy i nieprecyzyjnymi, mało wydajnymi pukawkami. Dochodzi kilka nowych maszkar do ubicia czy gnatów do wypróbowania, ale to zmiany czysto kosmetyczne. Podobnie jak drobne urozmaicenia w postaci etapu lotniczego z dwupłatowcem w roli głównej czy możliwości przejęcia kontroli nad niezgrabnym, blokującym się na byle kamieniu czołgiem. Łatwo się tu doszukać oczywistych podobieństw - pierwsza atrakcja jest odpowiednikiem smoczego epizodu z poprzedniej części, gdzie mieliśmy sposobność przelecieć się na grzbiecie tego mitycznego stwora, druga z kolei przypomina fragmenty, w których chronił nas stalowy korpus mecha. Powraca także tryb sali wyzwań, gdzie można zaliczać kolejne wyśrubowane zadania, a tym samym odblokowywać nowe uzbrojenie, ale to raczej zabawa dla najbardziej wyposzczonych maniaków.

Co poza tym? Sama grafika nie ruszyła z miejsca, choć mój kalendarz jasno podpowiada, że mamy rok 2010, natomiast chaos na polu bitwy wydaje się jeszcze większy. Nieporównywalnie więcej frajdy daje odświeżony Serious Sam w wersji HD niż to dziwadło. W momencie, gdy rzuca się na mnie tabun kiepsko animowanych zombiaków, wilkołaków, demonicznych pielęgniarek i innych niestworzonych kreatur, chcę w rękach czuć moc, potęgę, by sprzątnąć połowę towarzystwa na jednym magazynku. Tu naturalnie mechanika strzelania bliższa jest tytułom pokroju Call of Duty czy Medal of Honor, a więc mamy wzorowane na konkretnym okresie historycznym modele broni, co wiąże się ze sporym rozrzutem, stosunkowo niewielką efektywnością na większych dystansach i koszmarnie długim czasem przeładowania. Zbyt długim jak na bezmyślną rzeźnię. Amunicji do najlepszych spluw jest zawsze mniej niż ścierwa pchającego się pod celownik, a na miejsce ustrzelonego pacana, niczym po odrąbaniu głowy Hydry, wyskakuje trzech kolejnych. Jest wiec ciężko, ale nie jest to trudność, która daje satysfakcję. Raczej frustruje, zmuszając do bezmyślnej strategii ciągłego wycofywania się bądź walenia na oślep bronią białą w sytuacji podbramkowej. Życie umila nieco lokalny odpowiednik bullet time'u, ale umila go w niewystarczający sposób. To samo można zresztą powiedzieć o znanej z wcześniejszej odsłony rękawicy z ostrzami i uzbrojeniu wampirów. Co z tego, że zabawki te znacznie podnoszą naszą efektywność, skoro pojawiają się w przedostatnim rozdziale opowieści? Z czego ostatni to już finalna walka z bossem. W tej sytuacji mogłoby ich w ogóle nie być.

Irytują także elementarne błędy w postaci przenikających się obiektów, kulejącej fizyki, a nawet resetujący się podczas rozgrywki system (to już rzecz niedopuszczalna). Drzazgą w tyłku okazuje się również optymalizacja. Choć postępu gołym okiem darmo wypatrywać, apetyt na moc obliczeniową wydaje się jeszcze większy, a ledwie zipiąca karta graficzna i spadająca drastycznie animacja to objaw występujący dość często. Co zaś otrzymujemy w zamian? Prawdę mówiąc niewiele. Oprawa nie zaliczyła żadnego konkretnego liftingu. Jak wspomniałem, na placu boju pojawiły się nowe gatunki maszkar, ale w zalewie masy mięsa armatniego tak czy inaczej walczymy z armią klonów.

Kolorystyka map, choć monotonna i atakująca nas z każdego miejsca szarością, całkiem nieźle wpisuje się w realia świata ogarniętego wojennym chaosem. Tyle że wygląda to wszystko jak stworzone dobre trzy lata temu. Recenzowane nie tak dawno Metro 2033, choć też mroczne, ciemne i ponure, potrafiło miejscami wbić w glebę. Tymczasem tutaj, bez względu, czy mowa o otwartych plenerach, czy pogrążonych w ciemnościach katakumbach, po prostu wieje nudą. Na deser pozostaje czas doczytywania etapów - podobnie jak w przypadku poprzedniej odsłony, ciągnie się to jak Moda na sukces. Umrzeć można. Usnąć na pewno.

NecroVisioN nie był może grą słabą, ale z całą pewnością zawiódł moje oczekiwania. Przeklęta kompania idzie tym samym tropem. Jest pozbawiona ikry, polotu, siły, która zmusiłaby mnie do ukończenia scenariusza z własnej woli. Tylko obowiązek napisania recenzji pchnął mnie ku napisom końcowym, a chyba nie o to idzie. Nie jest to tytuł gorszy czy lepszy od wcześniejszej produkcji The Farm 51. Jest dokładnie taki sam. Niestety.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: E. Siekiera E. Siekiera który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  dla fanów poprzedniczki jak znalazł
+ nie wymaga podstawki
+ można się rozerwać
+ ale ostatecznie można to zrobić na milion ciekawszych sposobów

Minusy

  nudna, chaotyczna kampania
 momentami frustrująca
 sztucznie rozdmuchane etapy
 kiepska optymalizacja
 pomniejsze błędy

dlatego E. Siekiera
ocenia tę grę na:

6

Grafika 60%

Dźwięk 60%

Gameplay 50%

Ocena wszystkich
recenzentów

6.0

Grafika 60%

Dźwięk 60%

Gameplay 50%

[ + dodaj screen ]

E. Siekiera: Będę ubezpieczał tyły (PC)

E. Siekiera: Bywa gorąco aż do przesady (PC)

E. Siekiera: Chodźcie do wujka (PC)

E. Siekiera: Chwila panowie, muszę przeładować (PC)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Newsy

Najlepsze gry

The Elder Scrolls V: Skyrim

gatunek: RPG
Data polskiej premiery
11 listopad 2011

1. Drakensang: The River of Time RPG

Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.

2. Amnesia: The Dark Descent Przygoda

Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.

3. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Sid Meier's Civilization V Strategia

Piąty raz turowo podbijemy świat.

6. StarCraft II: Wings of Liberty Strategia

Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.

1. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Kane & Lynch 2: Dog Days Akcja/Arcade

Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Super Street Fighter IV Akcja/Arcade

Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...

6. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

1. Demon's Souls RPG , Akcja/Arcade

Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Ratchet & Clank Future: A Crack in Time Akcja/Arcade

Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.

4. Yakuza 3 Akcja/Arcade , Przygoda

Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.

5. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

6. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

1. N.O.V.A. Akcja/Arcade

Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.

2. Dungeon Hunter RPG , Akcja/Arcade

Diablo w wersji Gameloftu.

3. Plants vs. Zombies Strategia

Tower defense z zombiakami w roli głównej.

4. Hero of Sparta II Akcja/Arcade

Druga część przygód xeroboja Kratosa.

5. Street Fighter IV Akcja/Arcade

Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.

6. Spore Creatures Akcja/Arcade

Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka