Need for Speed Most Wanted (PC)
Premiera Świat - 15 listopad 2005 Premiera Polska - 24 listopad 2005
Ocena użytkowników: bardzo dobra
4 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: EA Canada Wydawca: Electronic Arts
Gatunek: Akcja/Arcade, Samochodowa Podgatunek: Wyścigi
Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer
Platformy:35.01 zł
Na tę platformę mamy: 30 screenów, 7 video, 1 recenzji,
Most Wanted
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Baz
Bazyl
"Most Wanted" to trzeci, pod dwóch "Undergroundach", "Need for Speed", gdzie gracz ma okazję pobawić się w tuning. Tym razem w zabawie tej ma zadanie przeszkadzać policja. Jak w dwóch poprzednich odsłonach, tak i tu mam fabułę. Wygląda ona mniej więcej tak - nasz bohater przyjeżdża swym stuningowanym BMW M3 GTR do mekki prowadzonych za dnia nielegalnych wyścigów - Rockport. Tu na dzień dobry popada w konflikt z wyjątkowo ciętym na samochodowe podziemie, sierżantem Crossem. Niedługo później zyskuje reputację wystarczającą, by zmierzy się z Razorem - numerem 15 na "Czarnej liście", gromadzącej najbardziej poszukiwanych przez policję kierowców. Stawka wyścigu jest duża - zwycięzca bierze wóz pokonanego. Razor przy pomocy oszustwa wygrywa, a pozbawiony samochodu bohater ląduje w areszcie. Po zwolnieniu dowiaduje się, że nowy właściciel BMW, przy jego pomocy został najwyżej notowanym kierowcą w mieście. Wszystko to przedstawione jest w częściowo interaktywnym intro, a główna zabawa zaczyna się gdy bohater opuszcza areszt. Startując od zera musi piąć się w hierarchii kierowców i pokonując kolejno piętnastu kierowców z "Czarnej listy" dobrać się do Razora. W tym ma mu pomóc uroczy sprzymierzeniec - Mia.
W "Most Wanted" wróciły najszybsze wozy świata. Wprawdzie seryjne Volkswageny, Vauxhalle czy Audi też są, ale w Rockport najlepsi kierowcy siedzą za kierownicami Vipera, Corvette'y, Lamborghini Murciélago czy Porsche Carrery GT. O tym, że za tuningowanie takich aut powinno trafiać się do samochodowego piekła, pisałem przy okazji recenzji "NFS Underground 2", najwyraźniej jednak ludzie z EA Games mają na ten temat inne zdanie. Ogólnie wozów jest potężna liczba, bo ponad trzydzieści. Wszystkie z nich można modyfikować. Po pierwsze udoskonala się osiągi, po drugie zaś wygląd zewnętrzny. W tym drugim przypadku nie ma takiej różnorodności, jak w poprzednim NFS. Zamiast wielu możliwych do wymiany części nadwozia, do wyboru jest tylko kilka gotowych już modeli karoserii. Odpadły też takie fajerwerki jak neony czy montowany w bagażniku sprzęt audio. Także cel zmiany wyglądu samochodu jest inny niż w "Undergroundach". Tam chodziło o zdobycie reputacji, w "MW" zaś ma za zadanie zmniejszyć zainteresowanie policji danym wehikułem.
To właśnie policja jest jednym z głównych aktorów dramatu rozgrywającego się na ulicach Rockport. Stróżowie prawa mogą zacząć pościg za którymś z uczestników wyścigu w dowolnym momencie. Jeśli z nimi na ogonie uda się wygrać wyścig, to przed powrotem do garażu, trzeba policję zgubić. Im szybciej to się uda, tym lepiej. W czasie trwania pościgu jego intensywność bowiem rośnie. Najpierw gracza ściga tylko kilka radiowozów, potem dołączają kolejne, a na drodze stawiane są blokady, może też przybyć helikopter, który uniemożliwia ukrycie się na otwartym terenie. Im bardziej policja interesuje się danym wehikułem, tym szybciej następuje eskalacja pościgu. Jak już pisałem, zainteresowanie to zmniejszyć można zmianą wyglądu fury. Dodatkowo mundurowi mogą zacząć pogoń za graczem gdy jedzie on do warsztatu czy na start wyścigu, dlatego bezpieczniej na jego początek teleportować się za pomocą menu, niż przemierzać ulice w poszukiwaniu wyzwania. Jeśli gracz da się złapać zostaje aresztowany i musi zapłacić grzywnę za spowodowane w trakcie ucieczki straty. Jeżeli jeden samochód zostanie zatrzymany trzy razy, to jest konfiskowany na dobre. Trzeba przyznać, że walka z policją jest bardzo ciekawa i choćby dla niej warto w "Most Wanted" zagrać.
Wśród trybów gry najważniejsza jest kariera - to właśnie tu przyjdzie graczowi walczyć o jak najwyższe miejsce na "Czarnej liście". Aby zmierzyć się z piętnastoma kolejnymi notowanymi na niej kierowcami trzeba spełnić trzy warunki. Po pierwsze należy mieć wystarczająco wysokie notowania u policji, czyli innymi słowy efektownymi ucieczkami zaleźć jej za skórę. Drugim wymogiem jest zaliczenie odpowiedniej liczby kamieni milowych, czyli zadań takich jak spowodowanie w czasie pościgu szkód o określonej wysokości czy też zanotowanie wysokiej prędkości na fotoradarze. Trzecia rzecz, to odniesienie zwycięstw w kilku z aktualnie dostępnych wyścigów. Tych zaś jest sześć typów. Cztery to znane z poprzednich NFS-ów: Tor (wyścig z paroma okrążeniami), Eliminacja (dawniej Knockout - na każdym okrążeniu ostatni odpada), Sprint (wyścig z punktu A do B) i Drag. Ten ostania to walka z ręczną skrzynią biegów i wygrywa ten, kto najlepiej się nią posługuje. Tryb ten zmienił się jednak trochę w porównaniu z poprzednimi częściami. Poprzednio wydarzenia na drodze działy się losowo i przy restarcie wyścigu nie było wiadomo, jaki będzie układ pojazdów cywilnych na trasie, każda próba była więc zupełnie inna. Teraz zaś wszystko jest zaplanowane. Wiadomo w którym miejscu wyjedzie jaki samochód, co powoduje, że aby zwyciężyć trzeba nauczyć się tych drogowych wydarzeń i zapamiętać gdzie trzeba zwolnić, a gdzie zmienić pas ruchu. Trochę to denerwujące i człowiek czuje się troszkę jak Truman Burbank odkrywający, że w okół jego domu wciąż jeżdżą te same samochody.
Nowością, przynajmniej teoretyczną, są próba czasowa i próba prędkości. Teoretyczną, bo pierwsza z nich pojawiała się już w "NFS Porsche" i "NFS Hot Pursuit 2", ale w trochę innej formie. Generalnie chodzi o to, żeby z punktu A do B przejechać w wyznaczonym czasie. Poprzednio jednak limit ten ustalany był na całą trasę, teraz zaś jest ona podzielona na kilka sekcji i na pokonanie każdej z nich ma się wyznaczoną liczbę sekund. Zaoszczędzony między odcinkami czas, zostaje doliczony do przewidzianego na pokonanie kolejnej strefy. Próba prędkości to zaś całkowita nowość. Tu nie chodzi o to, kto do mety dojedzie pierwszy, lecz który z kierowców zanotuje najwyższą sumę prędkości przy rozstawionych na trasie fotoradarach. W porównaniu z "U2" zniknęły więc Drag i Outrun. Szkoda zwłaszcza tego ostatniego, gdyż gonienie się po mieście byłoby z pewnością ciekawsze, gdy w każdej chwili do zabawy mogłaby włączyć się policja.
Pozostałe, obok kariery, tryby gry to szybki wyścig i seria prób, w której trzeba wygrywać kolejne wyścigi lub wykonywać zadania (takie jak w przypadku kamieni milowych w karierze) wyznaczonym samochodem. Można także pograć ze znajomymi przy pomocy sieci lokalnej. Brakuje niestety jakiejkolwiek możliwości, aby usiąść za kierownicą radiowozu. Wielka szkoda, bo przez to ma się wrażenie, że programiści nie wykorzystali całego potencjału swego produktu.
Jakiegokolwiek trybu i wyścigu by się nie wybrało, to walka rozegra się na ulicach Rockport. Miasto to jest większe, niż znane z poprzedniej części Bayview. W dodatku są w nim rzeczy, których wcześniej nie było. Na niemal każdej wyznaczonej trasie jest kilka skrótów i dróg alternatywnych, umożliwiających pokonać tor szybciej niż przeciwnicy lub umknąć policji. Właśnie w konfrontacji ze stróżami prawa ujawniają się wszystkie atuty stworzonej przez ludzi z EA metropolii. Uciekając przed pościgiem odkrywa się jak bardzo rozbudowane jest to miasto, ile jest w nim skrzyżowań, parków czy łączących główne arterie uliczek. Prócz tradycyjnie występujących przy trasach scenerii, domów i interaktywnych części otoczenia (latarnie, parkometry i inne rzeczy, które można zniszczyć wjeżdżające w nie) są też specjalne miejsca, służące do pozbycia się ogona. Zaliczają się tu możliwe do wysadzenia stacje benzynowe czy łódka, którą można przewrócić i patrzeć jak roztrzaskują się o nią goniące gracza radiowozy. A propos roztrzaskiwania, to ulegają mu tylko wozy policyjne, pojazd gracza jest zaś niezniszczalny. Jedynymi śladami zderzeń są zbite szyby i porysowany lakier, które jednak magicznie naprawiają się po wizycie w garażu. Wracając do tras, to zostały one mądrze wyznaczone - nie brakuje ani długich prostych, gdzie samochody pokazują na co je stać, jak i wąskich i ostrych zakrętów.
Audiowizualnie "Most Wanted" prezentuje się bardzo dobrze. Tradycyjnie "Need for Speedy" w momencie premiery robią wrażenie pod względem grafiki. Nie inaczej było z tą odsłoną, która jeszcze dziś nie musi się wstydzić swego wyglądu. Troszkę archaicznie wyglądają tylko filmowe przerywniki, w których żywi aktorzy pojawiają się na tle lokacji i samochodów wyglądających jak w grze, co przywodzi na myśl technikę znaną z trzech ostatnich części "Wing Commandera". Efekt jest dość ciekawy, jednak momentami wygląda to dość sztucznie. Dźwiękowi z kolei chyba nic zarzucić nie można. Mocną stroną jest też muzyka - znów mamy do wyboru kilka stylów, w tym elektronika (m.in. The Prodigy) czy reprezentowany przez tak znanych wykonawców jak Avenged Sevenfold i Disturbed metal. Niezależnie od gatunku, wszystkie kawałki świetnie pasują do dynamicznej gry i stanowią bardzo dobre tło dla wyścigów.
Z tekstu tego wynikać może, że "Need for Speed Most Wanted" to gra bardzo dobra. I rzeczywiście niewiele można jej zarzucić, jest jednak pewne "ale". Jeżeli podobały Ci się "Undergroundy", to małe jest prawdopodobieństwo, że z nią będzie inaczej. Jeśli ktoś w komputerowych wyścigach ceni sobie realizm, to raczej wiele radości z kontaktu z nią mieć nie będzie. Jeżeli jednak jesteś tą jedną z 7 osób na świecie, które w żadnego NFS-a nie grały i chciałbyś w końcu nadrobić tę zaległość, a ja miałbym polecić Ci od czego zacząć, to pojawiłoby się owe "ale". Otóż graficznie na pewno nowe dzieci EA nokautują swych starszych braci niczym Lewis Gołotę. Mam jednak wrażenie, że najlepszą częścią serii pozostaje pochodzący z 1999 "Road Challenge" (przez zjadaczy hamburgerów zwany "High Stakes"). Jest jednak drobny problem - wobec gry tej Windows XP zachowuje się jak Indie w stosunku do Pakistanu, a opracowane przez graczy i dostępne w internecie sposoby rozwiązania tego konfliktu nie zawsze działają. Pozostaje więc jego nieco uboższa, ale równie grywalna wersja "Need for Speed III: Hot Pursuit", która wciąż potrafi zapewnić sporo radości. Co z tego, że nie ma fotorealistycznej grafiki, fabuły i rozbudowanego miasta, skoro ma w sobie to coś, co sprawiło że tysiące graczy zakochały się w serii "Need for Speed". Jeżeli pochodząca z końca lat '90 grafika Cię odrzuca i nie zależy Ci na zabawie z policją, to wybierz z kolei "Underground 2". Nie wiem na czym to polega, ale gra się w nią po prostu przyjemniej niż w całkiem fajnego, ale wyzutego już niemal do cna z magii praneedforspeedów, "Most Wanted".
recenzja dodana przez:
Baz
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ Rozbudowane i ciekawe miasto,
+ Duży wybór samochodów,
+ Świetne i długie pościgi
− Brak możliwości gry policją,
− Tuningowanie Lamborghini to grzech,
− Brak Outrun
Ocena wszystkich
recenzentów
8.0
Grafika 80%
Dźwięk 80%
Gameplay 80%
Ahmeni: Odrapany Lexus (PC)
Ahmeni: Przed posterunkiem (PC)
Ahmeni: Hopka (PC)
Ahmeni: Blokada (PC)
Postacie [20]
- Nazwa: Mazda RX-7 '92
- Typ: Pojazd
- Nazwa: Dodge Viper GTS
- Typ: Pojazd
- Nazwa: Razor
- Typ: Osoba
- Nazwa: Bull
- Typ: Osoba
- Nazwa: Ronnie
- Typ: Osoba
- Nazwa: JV
- Typ: Osoba
- Nazwa: Ford GT
- Typ: Pojazd
- Nazwa: Webster
- Typ: Osoba
- Nazwa: Ming
- Typ: Osoba
- Nazwa: Kaze
- Typ: Osoba
- Nazwa: Jewels
- Typ: Osoba
- Nazwa: Earl
- Typ: Osoba
- Nazwa: Baron
- Typ: Osoba
- Nazwa: Mia
- Typ: Osoba
- Nazwa: Big Lou
- Typ: Osoba
- Nazwa: Izzy
- Typ: Osoba
- Nazwa: Vic
- Typ: Osoba
- Nazwa: Taz
- Typ: Osoba
- Nazwa: Sonny
- Typ: Osoba
- Nazwa: Ford Mustang GT 5th Gen
- Typ: Pojazd
















