Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Supreme Commander 2 (PC)

Lubię to! 0

Premiera Świat - 2 marzec 2010 Premiera Polska - 19 marzec 2010

Ocena użytkowników: bardzo dobra

1 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

Deweloper: Gas Powered Games Dystrybutor: Cenega Polska Wydawca: Square Enix

 

Gatunek: Strategia Podgatunek: RTS Cechy gry: Wolna kamera

Tematyka: Science-Fiction, Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 24 screenów, 9 video, 1 recenzji, 5 newsów,

Powrót naczelnego dowódcy

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Kirq Kirq
Nigdy nie miałem wątpliwości, że Gas Powered Games potrafi robić dobre erteesy. Dlatego Supreme Commander 2 mógł mnie zaskoczyć tylko negatywnie. Nic takiego nie miało jednak miejsca. Najnowszy tytuł spod młotka samego Chrisa Taylora daje radę. I to bardzo.

Kirq

Omawiana gra jest bezpośrednim sequelem Supreme Commander – wydanej trzy lata temu innowacyjnej strategii czasu rzeczywistego. Jest to przykład tego rodzaju kontynuacji, która nie próbuje wyważać otwartych drzwi. Oczywiście, zaszły pewne zmiany w stosunku do części pierwszej, ale zachowany został ogólny duch rozgrywki. Nadal jest to epicka w swoim rozmachu strategia czasu rzeczywistego. Ponownie kierujemy nieprzebranymi ilościami futurystycznych jednostek, pomiędzy którymi majestatycznie kroczą gigantyczne pojazdy eksperymentalne. W zapanowaniu nad tym wszystkim pomaga nam intuicyjny interface oraz fenomenalnie skalowalny widok na pole walki, płynnie przechodzący z widoku pojedynczych jednostek do wglądu na całokształt mapy.

Pokój we wszechświecie okazuje się bardzo kruchy. Niespełna 25 lat po pokonaniu wspólnego wroga – Serafinów - ofiarą zamachu pada nowo wybrany Prezydent Koalicji Obrony Kolonialnej. To wydarzenie zaognia stosunki pomiędzy członkami sojuszu. A wzajemne oskarżenia w ostatecznym rozrachunku doprowadzają do wybuchu wojny. Kampania dla pojedynczego gracza zawiera 18 misji, równo podzielonych pomiędzy trzy strony konfliktu – Zjednoczoną Federację Ziemi, Iluminatów i Naród Cybran. Jak łatwo się domyślić, w każdej z kampanii wcielamy się w role innego dowódcy. Pomimo że Supreme Commander 2 nie wznosi się na wyżyny fabularnych osiągnięć, muszę przyznać, iż przypadły mi do gustu postacie zarysowane w bardzo oszczędnych filmikach wprowadzających.

Ze strony ZFZ mamy tutaj Dominica Maddoxa – pochodzącego z rodziny o wojskowej tradycji i robiącego błyskawiczna karierę, oficera Armii ZFZ. Wybuch wojny stawia go w niezwykle trudnej sytuacji, gdyż jego żona jest Iluminatką. W kampanii Iluminatów wcielamy się w rolę Komandor Thalii Kael, której jedynym zaufanym doradcą jest – umierający na nieuleczalną chorobę – brat. Cybrańska kampania przedstawiona jest oczami Ivana Brackmana. Syna samego założyciela rodu Cybran – Dr Gustawa Brackamana. Jest on pierwszym Protocybraninem, sztucznie stworzonym dzieckiem, powstałym z połączenia ludzkich genów, cybernetycznych elementów oraz protomózgu.

Jednostki inżynieryjne ZFZ stawiają budynek.Czołgi ze wsparciem artyleryjskim.Ostatnie chwile Salwa pancerników ZFZ.

Ukończenie wszystkich 18 misji na normalnym stopniu trudności zajęło mi 15 godzin. I muszę przyznać, że nie nudziłem się ani minutę. Poszczególne etapy w pomysłowy sposób stawiają przed nami różne wyzwania. Ostatecznym celem jest niemal zawsze to samo – anihilacja wrogiego dowódcy. Jednak dzięki ciekawemu układowi map oraz - całkowicie zależnemu od naszych wyborów - rozwojowi technologicznemu, zwycięstwo można osiągnąć na wiele sposobów.

Centralną figurą każdej z obecnych na polu walki frakcji jest OJD – Opancerzona Jednostka Dowodzenia. Właśnie w niej zasiada dowódca polowy. Te wielkie kroczące mechy nie tylko stanowią centrum dowodzenia. Dodatkowo mogą one konstruować budynki, stanowiska obronne, jak i wynalezione jednostki eksperymentalne. Dodatkowo, jeśli właściwie pokierujemy rozwojem technologicznym, mogą one równać się w bezpośrednim starciu z wieloma liniowymi pojazdami bojowymi jednocześnie. W chwili zniszczenia detonują one ładunek nuklearny, zabierając ze sobą wszystkie jednostki i budynki w promieniu rażenia.

Supreme Commander 2 oferuje nieco uproszczoną rozbudowę bazy. Budynki, a następnie jednostki, konstruujemy dzięki dwóm dostępnym w grze surowcom: masie i energii. Tą pierwszą możemy wydobywać w określonych na mapie miejscach oraz pozyskiwać z wraków zniszczonych jednostek. Energię generują elektrownie, które możemy stawiać w dowolnych ilościach, jeśli tylko mamy miejsce i wystarczającą ilość surowców. Każdy rodzaj jednostek posiada swoja właściwą fabrykę. Dlatego od naszych decyzji zależy, czy wyprodukujemy duża ilość jednostek lądowych i przygnieciemy wroga zmasowanym natarciem, czy też przeprowadzimy selektywne ataki lotnicze oraz ostrzał z morza, aby zmiękczyć obronę i dokonać ostatniego uderzenia mniejszą ilością sił lądowych. Jeśli natomiast zainwestujemy w rozwój technologiczny, możemy przełamać wrogie linie przy pomocy monumentalnych jednostek eksperymentalnych.

Te stanowią swoistą ikonę serii „Supreme Commander”. W drugiej odsłonie są co najmniej tak samo efektowne. Już same ich rozmiary naprawdę robią wrażenie. Wyobraźcie sobie bowiem gigantycznego robota kroczącego, który konsekwentnie przemieszcza się w kierunku wrogiej bazy, ziejąc ogniem laserowym. Na jego drodze zaś stają – mniejsze od jego stopy – liniowe pojazdy bojowe, dziesiątkowane kolejnymi strzałami. Do powalenia takich maszyn potrzeba naprawdę zmasowanego ostrzału. W związku z tym, że większość jednostek eksperymentalnych posiada różnego rodzaju specjalizacje, najlepiej atakować je przy pomocy konkretnych pojazdów. Oczywiście, najlepszym sposobem jest kontratak przy pomocy własnych jednostek eksperymentalnych – każda frakcja ma ich kilka rodzajów. Ich produkcję umożliwia nam - skonstruowany "drzewkowo" - rozwój technologiczny. Prowadzimy go równocześnie w kilku dziedzinach, przeznaczając na to punkty zdobywane za niszczenie wrogiej armii oraz generowane przez odpowiednie budynki.

Strategiczny zoom out.Eksplozje w przybliżeniu.Baza zabezpieczona polami siłowymi.Starcie eksperymentali.

Rozmach najnowszej produkcji Gas Powered Games nie przejawia się jedynie w wielkości jednostek specjalnych. Ogromne wrażenie robi również ilość zwykłych pojazdów liniowych. Na polu walki pojawiają się ich setki (dosłownie!). Bardzo ważne jest również to, że wszystkie jednostki posiadają cień i właściwe dla siebie animacje, a każdy wystrzelony przez nie pocisk/rakieta jest odpowiednio reprezentowany na ekranie monitora. Do tego twórcy zapewniają, że trajektorie wszystkich pocisków liczone są oddzielnie i nie ma pewności, że trafią one w poruszający się cel. Możecie sobie zatem wyobrazić, jak wygląda gigantyczny mech ostrzeliwany przez 40 wyrzutni rakiet albo usiana wieżyczkami przeciwlotniczymi baza, atakowana przez kilkadziesiąt kanonierek jednocześnie. Oczywiście, wszystkie zniszczone pojazdy pozostają na ziemi (lub też spadają na nią z nieba), a masa zawarta we wrakach może być pozyskana przez nasze jednostki inżynieryjne.

Na szczególną pochwałę zasługują również interface oraz kontrola nad jednostkami. Tylko dzięki tym świetnym rozwiązaniom oraz płynnemu zoomowaniu pola walki, już po krótkim czasie zaczynamy w pełni panować nad tym co dzieje się na ekranie. Co ważne, wiele funkcji działa zupełnie intuicyjnie. Zatem kiedy chcemy zapewnić naszemu lądowemu eksperymentalowi wsparcie przeciwlotnicze, wystarczy zaznaczyć pożądaną ilość działek samobieżnych i kliknąć prawym przyciskiem na jednostce docelowej. Wybrane pojazdy będą podążały za kolosem i broniły go przed atakami z powietrza. Niestety, muszę w tym miejscu nadmienić, iż - pomimo zapewnień - twórcom nie udało się wyeliminować problemów z wybieraniem ścieżki przez jednostki. W większości przypadków radzą sobie one z tym wyśmienicie. Jednak zdarzają się momenty, kiedy eksperymentale blokują się na budynkach w gęsto zabudowanej bazie, a małe jednostki liniowe wybierają dziwaczne trasy na dotarcie do celu.

Zabawa z Supreme Commander 2 nie kończy się na kampanii dla pojedynczego gracza. Po jej ukończeniu możemy mierzyć się z SI w trybie skirmish. Zaś na zwolenników żywego przeciwnika czeka świetny tryb dla wielu graczy. W którym możemy prowadzić boje ze znajomymi bądź przypadkowymi osobami z całego świata. Zasób map jest bardzo bogaty, do tego są one podzielone według swych rozmiarów w taki sposób, aby nadawały się zarówno do pojedynków, jak i gier drużynowych. Gra jest zintegrowana z siecią steam, co daje nam szereg funkcjonalności, jednocześnie ograniczając obrót grą na rynku wtórnym.

Drzewko rozwoju technologicznego.Kolejkowanie rozkazów.Debriefing jednej z misji Iluminatów.Kolosy rozpoczynają rozbiórkę wrogiej bazy.

Technicznie Supreme Commander 2 olśniewa rozmachem. Gorzej jest, kiedy zaczniemy przyglądać się poszczególnym jednostkom na zbliżeniu. Są one mało szczegółowe, a ich design niejednokrotnie pozostawia wiele do życzenia. Niemniej gra skonstruowana jest w taki sposób, że pełnym zoom jest raczej fanaberią, a nie koniecznością. Przez większość czasu pole walki będziemy oglądali z pewnej odległości. Doradzam również systematycznie oddalenia do widoku strategicznego, aby nie dać się zaskoczyć jakimś niespodziewanym desantem, teleportacją lub oskrzydlającym manewrem.

Gra zbudowana jest na tym samym silniku, co Demigod. Pociąga to za sobą znaczną optymalizację w stosunku do poprzednika. Osobiście posiadam stosunkowo nowego blaszaka. Niemniej i tak byłem w szoku, kiedy po ustawieniu gry na najwyższe ustawienia, mój wskaźnik FPS oscylował w okolicach 60-80, nawet podczas najbardziej spektakularnych starć z udziałem dziesiątek jednostek oraz kilku eksperymentali równocześnie. Udźwiękowienie nie zasługuje na szczególne pochwały, jednak nie powoduje krwawienia z uszu. Natężenie głośności zmienia się zależnie od stopnia oddalenie od pola walki, jednak poszczególne odgłosy – z małymi wyjątkami – nie powalają.

Omawiana gra jest w moim odczuciu godnym następcą osławionego Supreme Commander. Na szczególną pochwałę zasługuje optymalizacja kody gry, która, jak sądzę, umożliwi zabawę w rozsądnych ustawieniach graficznych nawet na starszych maszynach. Co prawda, odbyło się to kosztem nieco mniej efektownej oprawy graficznej niż w przypadku innych strategii czasu rzeczywistego wydanych w ostatnich miesiącach. Jednak nie jest to szczególnie odczuwalne w świetle charakteru samej rozgrywki. Zamiast fajerwerków wizualnych, gra oferuje zabawę w skali, do której nawet nie zbliżają się inne tytuły. Dlatego pomimo pewnych słabości, myślę, że mogę spokojnie polecać Supreme Commander 2 wszystkim fanom erteesów. Niezdecydowanych odsyłam natomiast do dostępnego w sieci steam dema.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Kirq Kirq który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  Rozmach i skala konfliktu!
+ Jednostki Eksperymentalne!
+ Świetna optymalizacja
+ Intuicyjne sterowanie
+ Płynny, strategiczny zoom
+ Niezły multiplayer

Minusy

  Dość ubogie prowadzenie fabuły w kampanii
 Czasem szwankuje wybieranie ścieżki przez jednostki
 Grafika nie powala na dużym przybliżeniu

dlatego Kirq
ocenia tę grę na:

9

Grafika 80%

Dźwięk 70%

Gameplay 90%

Ocena wszystkich
recenzentów

9.0

Grafika 80%

Dźwięk 70%

Gameplay 90%

[ + dodaj screen ]

Kirq: To się nazywa elektryzujące spojrzenie. (PC)

Kirq: Nasze rakiety przesłonią słońce! (PC)

Kirq: W SC2 nie zabraknie również bitw morskich. (PC)

Kirq: Mechy. Można nie być fanem, ale każdy je lubi. (PC)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Newsy

Najlepsze gry

The Elder Scrolls V: Skyrim

gatunek: RPG
Data polskiej premiery
11 listopad 2011

1. Drakensang: The River of Time RPG

Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.

2. Amnesia: The Dark Descent Przygoda

Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.

3. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Sid Meier's Civilization V Strategia

Piąty raz turowo podbijemy świat.

6. StarCraft II: Wings of Liberty Strategia

Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.

1. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Kane & Lynch 2: Dog Days Akcja/Arcade

Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Super Street Fighter IV Akcja/Arcade

Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...

6. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

1. Demon's Souls RPG , Akcja/Arcade

Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Ratchet & Clank Future: A Crack in Time Akcja/Arcade

Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.

4. Yakuza 3 Akcja/Arcade , Przygoda

Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.

5. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

6. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

1. N.O.V.A. Akcja/Arcade

Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.

2. Dungeon Hunter RPG , Akcja/Arcade

Diablo w wersji Gameloftu.

3. Plants vs. Zombies Strategia

Tower defense z zombiakami w roli głównej.

4. Hero of Sparta II Akcja/Arcade

Druga część przygód xeroboja Kratosa.

5. Street Fighter IV Akcja/Arcade

Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.

6. Spore Creatures Akcja/Arcade

Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka