Baldur's Gate II: Cienie Amn (PC)
Premiera Świat - 22 wrzesień 2000 Premiera Polska - 1 grudzień 2000
Ocena użytkowników: bardzo dobra
1 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu:27
Deweloper: BioWare Wydawca: Interplay
Gatunek: RPG Cechy gry: Widok Izometr.
Tematyka: Fantasy, Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer
Game market
zgłoś tę grę
Na tę platformę mamy: 25 screenów, 2 video, 1 recenzji,
Dziecię Bhaala - Rozdział III
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
OsaX Nymloth
Cienie Amn
Jak zapewne dobrze pamiętasz, Dziecię Bhaala stoczyło epicką bitwę w podziemiach portowego miasta, Wrót Baldura. Pokonawszy potwora z tej samej, co on krwi, miał nadzieję zaznać wreszcie odpoczynku. Być może nawet gdzieś osiąść na wybrzeżu Morza Mieczy i wieść spokojne życie. Lecz proroctwo Alaunda ciągle było w mocy, zaś zębate koła czasu nawet na chwilę nie zwolniły swego biegu. Przepowiednia musi się wypełnić! Nie ujdziesz przeznaczeniu! Zapewne takie myśli przewijały się w głowie wychowanka Goriona w momencie, w którym obudził się uwięziony w klatce, w nieznanych sobie lochach. Bez broni i swych dzielnych kompanów, bez żadnej wskazówki. Zaczął wtedy przypominać sobie wydarzenia, które doprowadziły go do tego miejsca. Lecz przeszłość ta była przykryta jakoby toksyczną mgłą, nieprzeniknioną nawet dla boskiego dziecka. Pamiętał on jedynie porwanie, ciche i przerażająco precyzyjne. Żadnych gróźb lub pogróżek. Zamiast tego cisza, która była stokroć bardziej przerażająca. Dziecię Bhaala nie mogło jednak długo trwać w swym zamyśleniu, bowiem pojawił się ten, który najwyraźniej był porywaczem. "Czas na kolejne eksperymenty". Słowa te zabrzmiały niczym zza ołowianych drzwi przeznaczenia, wypowiedziane z siłą, która była pewna siebie i nie uznawała sprzeciwu. Nieznajomy rozpoczął rzucanie skomplikowanych zaklęć, testował odporność boskiego pomiotu, wyraźnie czegoś poszukując. Na szczęście dla naszego bohatera i mej powieści, w pewnym momencie nastąpił tajemniczy atak jakiegoś ugrupowania. Przeciwnicy wyraźnie mieli na pieńku z porywaczem Dziecka Bhaala, toteż wkrótce na całym poziomie lochów zapanował chaos. Wtedy to pojawiła się towarzyszka z dzieciństwa, jasna dusza, znana z poprzednich podróży, Imoen! Z jej pomocą Dziecię Bhaala uwolniło się ze swej klatki i rozpoczęło kolejną, wielką przygodę. Tak zaczyna się historia, którą obecnie historycy nazywają kronikami Cieni Amn.
Athkatla, miasto kupców
Po drodze do wolności boski pomiot napotkał kilka przyjaznych twarzy wśród mroków podziemi. Część z nich była mu dobrze znana z czasów wędrówek po Wybrzeżu Mieczy, bowiem okazało się, że potężny Mincs oraz Jaheira również zostali uwięzieni przez maga i z chęcią przyłączyli się na powrót do Dziecka Bhaala. Tego, który dzierżył los krain w swoich rękach. Wydostawszy się w końcu na powierzchnię, nasi bohaterowie nie mieli czasu odetchnąć świeżym powietrzem, kiedy doszło do kolejnych wydarzeń. Tajemniczy porywacz starł się z grupą innych magów. Magiczna bitwa, która rozgorzała, zniszczyła część pobliskich budowli i bogowie tylko wiedzą, jakby się zakończyła, gdyby nie sam porywacz. Pozwolił on bowiem zabrać się w nieznane miejsce przez Zakapturzonych Magów wraz z Imoen! Drużyna nie zdążyła nawet zareagować, kiedy po tajemniczych postaciach nie został nawet ślad. Wiedzieli tylko jedno: znaleźli się w nieznanym sobie mieście, a ich celem jest odnalezienie jednego człowieka - tego, których ich porwał, Jona Irenicusa - a tym samym uratowanie Imoen. Historia dopiero teraz naprawdę się zaczyna mój drogi. Okazało się, że miasto, do którego trafiła grupa poszukiwaczy przygód to stolica Amn. Byli daleko na południe od Wrót Baldura w kupieckim centrum świata, Athkatli, zdani tylko na własne siły. Lecz czy aby na pewno byli sami? Nieoczekiwanie chęć pomocy im wykazała organizacja, która raczej nikomu nie kojarzy się przesadnie pozytywnie. Gildia Złodziei Cienia - potężna, nikczemna siedziba rzezimieszków, zabójców i innych typów spod najciemniejszej gwiazdy. Jak się oczywiście domyślasz, Złodzieje Cienia mieli jakiś ukryty cel w pomocy Dziecku Bhaala. Athkatla to miasto interesów, w którym można zarówno zdobyć fortunę jak i skończyć ze sztyletem w plecach w jakiejś ciemnej alejce.
Widok z miasta był rozległy...
Athkatla to również miejsce wielu możliwości. One wszystkie otworzyły się dla drużyny bohaterów z Wrót Baldura. Tylko od nich zależało, które z nich wykorzystają i obrócą na swoją korzyść. W gwarze kupieckich przekrzykiwań i nieczystych intencji wiele rzeczy było innymi, niż to się z początku wydawało. Athkatla miała też to do siebie, że była wielka. Promenada Waukeen to jedno z największych zbiorowisk kupców w tej części świata. W Dzielnicy Świątyń oddawana jest cześć bogom w bogato zdobionych świątyniach. Doki skrywają w sobie tajemnice, a w nocy są domem dla wielu podejrzanych osobników. Władzę nad miastem sprawuje Rada Sześciu, która swą siedzibę ma w Dzielnicy Rządowej. Nasza grupa podróżników miała poważny ból głowy, kiedy przyszło im zaznajomić się z ogromem miasta. Lecz czymże byłaby ta opowieść, gdyby nie było w niej niczego ciekawego do opowiedzenia? Jeśli kiedyś przyjdzie Ci odwiedzić Athkatlę, to jestem pewien, że zostaniesz oczarowany tym miastem, w którym mieszają się kultury wielu ościennych państw. Lecz wróćmy do naszych bohaterów. Mieli oni wytyczony cel i nawet kogoś, kto mógłby im pomóc. Do czego to może prowadzić, mój drogi, hm? Dokładnie, do przygód! Tematów opowieści, źródła natchnienia niezliczonej rzeszy bardów i plotek! Mając przed sobą jasno określony cel, bohaterom nie pozostało nic innego, jak dążenie do niego. Wykonali wiele nieprawdopodobnych zadań. Od zleceń przełożonych świątyń, przez pracę dla potężnych organizacji, po zwykłe bójki. Z każdym zadaniem rośli w siłę, poznawali miasto i zdobywali przyjaciół. W ten sposób również na południu zaczęła szerzyć się legenda Dziecka Bhaala i jego niezwykłych czynów. Powiadają, że nawet Zakapturzeni Czarodzieje liczyli się z decyzjami boskiego dziecka! Lecz któż by nie liczył się z kimś, kto dysponuje prawdziwie wielką mocą? Z kimś, komu nawet pradawne smoki i licze nie mogły dotrzymać kroku? Tak, Dziecię Bhaala wypełniało swe przeznaczenie. Lecz ono wykraczało również poza stolicę Amn. Również poza granicami Athkatli czekały kolejne wyzwania oraz elementy subtelnej opowieści. Drużyna śmiałków zaznaczyła więc swoją obecność również w Targowie, na wyspie piratów, a nawet w Podmroku! Ojczyźnie kuzynów elfów Wysokiego Rodu, których skóra niczym heban czarna, a włosy białe niczym najczystsze srebro. Podczas swych wypraw, nasza drużyna bohaterów z Wybrzeża Mieczy napotykała przedmioty o nieprawdopodobnej mocy. Część z tych artefaktów posiadały taką energię, że nawet bogowie nie mogli faktu ich istnienia ignorować. Wyobrażasz sobie to, mój drogi? Broń o potędze trwożącej nawet dusze bogów, ha! Coś wspaniałego, niewątpliwie, dzierżyć w swym ręku legendarny miecz i z uśmiechem na ustach nieść wyrok losu swym wrogom. Ach tak, wybacz lekko się rozmarzyłem.
Quo Vadis, Dziecię?
Przeznaczenie, które kieruje naszymi żywotami. Z góry narzucone jarzmo, którego nie sposób uniknąć. Dokąd los zaprowadzi potomka Boga Mordu? Co z przepowiednią Alaunda i innymi Dziećmi? Pytania, pytań dziesiątki, a nawet setki. Odpowiedzi zaś brak, przynajmniej na razie. Księżyc już od pewnego czasu rzuca na krainę swe blade, miękkie światło. Dopijmy szklanice, aby nic się nie zmarnowało. Opowieść mą dokończę innego dnia, kiedy to historii Dziecka Bhaala wielki finał nadejdzie.
recenzja dodana przez:
OsaX Nymloth
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ Znakomite rozszerzenie pierwszej części gry
+ Nowe klasy postaci oraz rasy
+ Solidna fabuła i odwzorowanie świata
+ Muzyka oraz ulepszony silnik Infinity
+ Smoki ;)
+ Jedno z najlepszych, pełnych spolszczeń
− Na upartego: liniowość rozgrywki oraz trochę małe możliwości bycia złym
Ocena wszystkich
recenzentów
9.0
Grafika 80%
Dźwięk 80%
Gameplay 90%
Sad Statue: Nekrofilia w Baldurze!? (PC)
Sad Statue: Impreza rozkręca się w najlepsze (PC)
Sad Statue: Tyle stron, a żadnych obrazków! (PC)
Sad Statue: + 3 do mielenia mięsa (PC)








