Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

New Super Mario Bros. (Nintendo DS)

Lubię to! 5

Premiera Świat - 15 maj 2006 Premiera Polska - 30 lipiec 2006

Ocena użytkowników: bardzo dobra

1 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

Deweloper: Nintendo Dystrybutor: Lukas Toys Wydawca: Nintendo

 

Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Platformówka Cechy gry: Widok z boku

Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 7 screenów, 1 recenzji, 2 newsów,

Mario na emeryturę? Chyba śnisz!

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Pyszny Pyszny
Wąsaty hydraulik imieniem Mario. Od zawsze popularny, od zawsze grywalny, od zawsze także niedoceniany przez wielu starszych graczy, uważających go za bohatera "głupich gierek dla dzieci". I wiecie co? New Super Mario Bros na Nintendo DS wcale nie stara się zmienić błędnego toku ich rozumowania...

"Wszystko co robicie w życiu powinno być tak proste, jak to tylko możliwe, ale nie prostsze". Kogo to słowa, domyśla się ktoś? Samego Alberta Einsteina, którego w tym miejscu nie muszę chyba nikomu przedstawiać. Panowie z Nintendo nie zbijali widocznie bąków na teoretycznych lekcjach fizyki, bowiem udało im się dokładnie odtworzyć istotę tej zasady przy okazji New Super Mario Bros. Co ważniejsze, z równie dobrym skutkiem...

Rewolucja? No way!


Nintendo przed premierą gry troszkę nas okłamywało. New Super Mario Bros było bowiem zapowiadane jako produkt, opierający się co prawda na starych i sprawdzonych schematach, jednak dopakowany zarazem o morze nowości i szereg nowatorskich rozwiązań. Jeśli ktoś oczekiwał rewolucji w gatunku platformówek, gorzko się rozczaruje. Fani pierwszego Super Mario Bros poczują się z kolei jak w domu, z tą tylko różnicą, że odmalowanym i odświeżonym. Nowości oczywiście nie brakuje, jednak od razu zaznaczmy wszem i wobec, że nie są to dodatki mające jakiś drastyczny wpływ na rozgrywkę.

Z tego co udało mi się zapamiętać, to prócz grzybka powiększającego i kwiatka umożliwiającego strzelanie, Nintendo zaoferowało tutaj tylko trzy dodatkowe elementy wpływające w stopniu bezpośrednim na grę. Są to: grzybek miniaturyzujący (ależ nowość), grzybek powiększający Mario do rozmiaru ekraniku DS-a (zaraz zacznę się śmiać) oraz pancerz, który zmusi Mario do odbijania się od każdej napotkanej przeszkody, niszcząc przy okazji wszystko, co staniu mu na drodze. To wszystko? Nie wspomniałem jeszcze o arcyważnym potrójnym skoku, który w wielu sytuacjach potrafi uratować nam dupsko. Co prawda, ułatwia on rozgrywkę w stopniu tragicznym, jednak kto przejmowałby się takimi głupotami (ironia mode: ON)...

Iść, ciągle iść! W prawą stronę...


Mechanika oraz profil gry żywcem wyjęte zostały z pierwszej odsłony Super Mario Bros. Podobne są lokacje, podobni są przeciwnicy. Nawet sposób, w jaki porusza się wąsaty hydraulik (ślizgając się po podłożu) dobitnie przypomina nam o grze, która 17 lat temu święciła triumfy na popularnym w Polsce Pegasusie. Przemierzając świat gry nie możemy oprzeć się wrażeniu, że już kiedyś to wszystko widzieliśmy. Lokacje to lochy, pustynia, świat wodny oraz jakieś nawiedzone zamczysko, czyli nic, czego byśmy w życiu nie widzieli, a przeciwnicy występują tutaj w liczbie aż 60 rodzajów! Mogę z czystym sumieniem przyznać, że w tym aspekcie Nintendo na pewno nie pokpiło sprawy i zaserwowało nam bardzo dużo, bardzo różnorodnych oponentów. Wszystkie akcje są rzecz jasna maksymalnie oskryptowane i przechodząc grę trzeci raz z kolei doskonale wiemy, w którym miejscu i w jakim momencie pojawi się żółwik, jednak nie przeszkadza to zbytnio w zabawie. Nie wiem jak opisać gameplay New Super Mario Bros, bo to kalka gry wydanej 17 lat temu. Gry, którą każdy z nas doskonale zna. Nawet jeśli nie osobiście, to z obrazków...

Więc dlaczego to nadal wciąga?


Jeśli masz zamiar kupić New Super Mario Bros i przejść ten tytuł na szybko, to tak naprawdę szkoda Twoich pieniędzy. Prąc do przodu można bowiem przejść do końcowego bossa w dosłownie 3 godziny. Postępując jednak w ten sposób pozbawiamy się znakomitej większości atrakcji, jakie Nintendo dla nas przygotowało. Ominiemy niemal 50 plansz oraz dwa z ośmiu dostępnych w grze światów! Sami przyznacie, że to "troszkę" zbyt wiele.

Japoński gigant opracował bowiem dla nas pewien system. Pomyśleli sobie, że skoro gry z Mario w roli głównej są łatwe, to niech takimi pozostaną, jednak dla tych, którzy chcą wycisnąć z tytułu wszystkie soki, przygotowano specjalne wyzwania. Autorzy specjalnie skonstruowali grę tak, by rozwijała skrzydła dopiero po zapoznaniu się gracza z jej mechaniką. Z początku możemy oczywiście nie rozumieć niektórych ograniczeń, jednak z czasem sami wywnioskujemy ich sens. Podczas gry zdobywamy kilka nowych umiejętności, jednak nie mają one praktycznego zastosowania w samej rozgrywce. Bardzo mnie to martwiło do czasu, gdy nie skumałem, że służą one głównie w celu zbierania ukrytych w grze monet (trzy ukryte na każdym levelu) i znalezienia wszystkich sekretów. W grze pełno jest miejsc, do których dostaniemy się wyłącznie poprzez użycie odpowiedniej umiejętności. Ninny postanowiło ułatwić nam nieco życie, bo przygotowało specjalne miejsce w plecaczku, w którym Mario przechowuje swoje umiejętności. W naszej kwestii pozostaje już tylko odpalenie odpowiedniego dopalacza w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie. Power-upy zdobywamy albo podczas eksploracji planszy, albo też w rozrzuconych po mapie świata domkach, do których dostęp otrzymujemy wyłącznie poprzez oddanie odpowiedniej ilości zebranych wcześniej monet. Wszystko pracuje więc jak zamknięty mechanizm. Monet nie zbieramy bowiem dla samego ich zbierania, ale dla wymiernych korzyści. Budujące. ;)

New Super Mario Bros zaopatrzony został także w opcję gry wieloosobowej, kryjącej się tutaj pod nazwą "Versus". Celem tego przedsięwzięcia jest zebranie jak największej ilości gwiazdek i doniesienie ich do wyznaczonego na początku rozgrywki miejsca, zanim to samo zrobi Twój przeciwnik z drugiej strony ekranu. Otrzymaliśmy także zestaw kilkudziesięciu mini-gierek, w których każdy gracz znajdzie coś dla siebie. Niestety, wiele z nich żywcem przeniesionych zostało z Super Mario 64 DS, które to ukazało się wraz ze światową premierą DS-a na świecie. Czyli dosyć dawno...

Mario w 3D? Prawie...


Oprawa graficzna, jak to zwykło bywać w przypadku gier z Mario w roli głównej, jest bardzo klimatyczna i słodka, co nie pozwala mi wystawić jej niskiej noty. Absolutną nowością jest jednak to, że wszystkie przewalające się przez ekran postaci (nieważne czy to potworki, czy bohaterowie) wykonane zostały w pełnym 3D! Prezentuje się to nadzwyczaj dobrze, jednak nie da się zaprzeczyć oderwaniu postaci od spójnego i baśniowego świata gry. Ciężko w przypadku oprawy video mówić oczywiście o jakimkolwiek przełomie. A muzyka i dźwięki? Zremiksowane kawałki z pierwowzoru brzmią świetnie, jednak kłócą się ze staromodnymi odgłosami otoczenia, które nie zostały dostosowane do dzisiejszych standardów. Samą postacią kierujemy przy pomocy przycisków i strzałek, stylusa za to używamy tylko podczas mini-gierek oraz w menu. Nintendo w tym aspekcie wolało nie ryzykować...

Biegniesz już do sklepu?


Nintendo pokazało wszystkim firmom produkującym gry, że w dalszym ciągu można stworzyć wciągającą i miodną pozycję na - wydawałoby się - wyeksploatowanym już schemacie. Nie doświadczymy tutaj przełomu, szczęka nie opadnie nam do samej ziemi na widok jakiegoś kompletnego novum. Wszystko jest też tutaj stosunkowo łatwe, proste i przyjemne. Co więc New Super Mario Bros oferuje? Rozgrywkę na najwyższym poziomie, dopracowaną pod każdym względem mechanikę gry i nie dający się opisać słowami fun, jaki z gier z tym właśnie bohaterem tryska. Chciałbym wystawić jej 8+, jednak Gaminator takiej oceny nie przewiduje. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że mamy tutaj do czynienia z dopakowaną, ale bądź co bądź, konwersją - werdykt może być tylko jeden...

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Pyszny Pyszny który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  morze atrakcji i sekretów do odkrycia
+ oprawa graficzna i dźwiękowa
+ długość rozgrywki (ale tylko, gdy zdecydujemy się na wyciskanie soków z gry)
+ klimat pierwszej części Super Mario Bros z Pegasusa

Minusy

  troszkę zbyt łatwa
 nie dla mało wytrwałych graczy

dlatego Pyszny
ocenia tę grę na:

8

Grafika 80%

Dźwięk 70%

Gameplay 80%

Ocena wszystkich
recenzentów

8.0

Grafika 80%

Dźwięk 70%

Gameplay 80%

[ + dodaj screen ]

Pyszny: Duuuuuuży... (Nintendo DS)

Pyszny: Tego pana chyba skądś już znamy... (Nintendo DS)

Pyszny: Bajecznie i kolorowo. Tak jak powinna być... (Nintendo DS)

Pyszny: Nurkowanie w lawie jest niestety zabronione :( (Nintendo DS)

Postacie [1]

Goomba
Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka