Advance Wars: Dark Conflict (Nintendo DS)
Premiera Świat - 21 styczeń 2008
Ocena użytkowników: rewelacja
0 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Intelligent Systems Dystrybutor: Stadlbauer Toys Wydawca: Nintendo
Gatunek: Strategia Podgatunek: Turowa Cechy gry: Widok z góry
Tematyka: Science-Fiction, Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer
Na tę platformę mamy: 13 screenów, 1 recenzji,
Turowa Postapokalipsa
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Chimaira
I wonder...
Akcja "Advance Wars: Dark Conflict" jest kompletnie oderwana od poprzednich gier strategicznych z tej serii. Nie mamy tu kontynuacji w jakikolwiek sposób wydarzeń z poprzednich gier. Dostajemy do rąk całkowicie nową historię, co więcej, znacznie cięższą niźli zwyczajowe przygody dobrych i złych. Ziemia została strzaskana i powalona na kolana. Deszcz meteorów stał się zarówno zwiastunem, jak i eksplikacją apokalipsy. Pozostałe przy życiu resztki społeczeństwa próbują jakoś ułożyć sobie w tym wszystkim życie. I tu przejmujemy kontrolę nad pewną jednostką wojskową, mianowicie Niezależną Armią Laurentiańską. Złożona jest ona z samych, uroczo po angielsku nazwanych "do-gooders". Do początkowych bohaterów zaliczymy dowódcę O'Briana, niejaką Lin, zimną acz piękną panią od rekonesansu, oraz Eda, dzieciaka, który znalazł się w samym środku tej wojny. Później dołączają bądź pokazują się okazjonalnie i inni C.O., ale główni bohaterowie, wraz z Catleią, dziewczyną z amnezją, pozostają tacy sami.
Co ciekawe, kompletnie zmieniono klimat i atmosferę rozgrywki. Nie ma tu miejsca na śmiechy i żarciki rodem z rodzimego "Advance Wars" czy "Black Hole Rising". To, co stało się ze światem, jest dość ponure i ma to odbicie w samej grze. Trzeba przyznać, że to świetny zabieg. Są tu oczywiście też momenty luzu i zabaw z fabułą, ale klimat, gdyby porównywać to do dwóch najbardziej znanych na blaszakach TBS-ów, zbliża się bardziej do "Disciples" niźli "Heroes of Might and Magic". To, myślę, wystarczy za rekomendację tego, jak czujemy się podczas gry. Nie opuszcza nas jakiś mimowolny smutek. Zniszczony świat, ludzie, którzy próbują ułożyć sobie w nim jakoś życie. Z drugiej strony inni przedstawiciele naszego szacownego gatunku, którzy wyciskają z umierającej Ziemi ostatnie soki. Dalej zaś, tajemnicze persony, które zdają się bawić w kotka i myszkę z bezsilnością resztek ludzkiej populacji. Brzmi smakowicie? I jest takie, niech czytelnik uwierzy na słowo.
Gorzej niestety z prezentowaniem samej fabuły. O ile moc wydarzeń jest zauważalna, to ukazywanie tego w cut-scenkach dialogowych już nie bardzo. Niestety, mamy tu do czynienia z typowo japońskim infantylizmem. O ile jeszcze humor da się przeboleć, to już pompatyczne gadanie o wojnie - nie bardzo. Przypomina to nieco anime Gundam, gdzie czternastolatkowie wypowiadali kwestie, których nie powstydziłby się czołowy polityk w czasie wojny. Tyle że w stylu hamburgerowo-amerykańskim. Psuje to nieco ogólne wrażenie, ale jeśli odsiejemy te głodne kawałki, oraz przymkniemy oko na co poniektóre elementy retoryczne, da się to czytać.
...What the people will see...
Mechanika rozgrywki niewiele się zmieniła. Mamy oto zestaw jednostek, które otrzymujemy na początku misji. Do tego dochodzi przejmowanie miast, które generują nam pieniążki, fabryk do tworzenia nowych wojsk oraz lotnisk i portów, dzięki którym zdobędziemy morskie czy powietrzne jednostki. Walka jest turowa, zatem najpierw ruszamy, atakujemy i kupujemy my, potem zaś przeciwnik. Chciałbym powiedzieć, że misje są zróżnicowane i obfitują w zwroty akcji, ale niestety nie da się rzec tego dictum w przypadku Dark Conflict. Żeby było zabawniej, ta cecha wcale nie przeszkadza w czerpaniu radości z gry. Jak na konsolkę AI przeciwnika jest zadziwiająco sprytne i wredne. Jeśli czytelnik myśli, że wszystkie misje przejdzie bez straty choćby jednej jednostki, życzymy powodzenia. Przeciwnik stosuje niejednokrotnie bardzo paskudne podejścia taktyczne i aż dziw bierze, że tak prosta gra może czasem sprawiać tyle trudności. Wyciąganie pojedynczych jednostek, atakowanie grupami, nadgryzanie z flanki; to wszystko jest obecne w Dark Conflict i to na całkiem sensownym poziomie. Pierwsze misje mogą sprawiać wrażenie, że ta produkcja jest prosta, ale bardzo szybko gracz budzi się z ręką w nocniku, jeśli nie zważa na swoje wojska i przemieszczanie wroga na mapie. Do tego dochodzi także, przynajmniej w niektórych misjach, mgła wojny. Choć może to zabrzmieć śmiesznie, w grze tego formatu co Advance Wars, ukrycie wrażych jednostek to prawdziwy cierń w tyłku. Na szczęście na mapach występuje coś na kształt ognisk, które oświetlają pewną część terenu. Co więcej, mamy także na wyposażeniu jednostkę, która wystrzeliwuje flary i tym samym odkrywa czasem pozycje wroga.
Skoro jesteśmy już przy wyposażeniu, czas zająć się jednostkami. Niewiele się tu zmienia, gdyby spojrzeć na serię, ale w sumie - nie ma sensu mnożyć bytów nad potrzebę. Mamy zatem dwie jednostki piechociarzy, do ataków innych żołnierzy oraz walki z pojazdami pancernymi. Dalej samochody i motocykle, które spełniają zadania rekonesansowe. Te drugie to nowość, która dzięki dużej mobilności może przejmować budynki tak samo jak piechota. Poza tym działa stacjonarne, czyli artyleria, działka przeciwlotnicze oraz przeciwczołgowe. I teraz to, co misiaczki lubią najbardziej, czyli pojazdy opancerzone. Tu także mamy standardowy zestaw, taką gradację mocy. Najpierw Tank, potem Heavy Tank, a na końcu, nie spodziewacie się tego... Mega Tank. Inwencja niewielka, ale siła i moc na polu bitwy bezcenna.
Poza tym oczywiście w skład naszych wojsk wchodzą także i jednostki wodne oraz powietrzne. Tutaj także dramatycznych rewolucji nie uświadczymy. Dodano właściwie jeden nowy samolot, który jest do wszystkiego (czyli do niczego), reszta zaś pozostaje bez zmian. Jeśli zaś chodzi o łodzie, jest Gunboat, dość potężna jednostka, jednakże pozostałe statki także "pochodzą" z poprzednich wersji gry.
...In the final days.
Graficznie "Advance Wars: Dark Conflict" prezentuje się znakomicie. Nie poprawiono jakoś szczególnie silnika gry, ale wszystko jest nadal przejrzyste, kolorowe tam, gdzie trzeba, i ponure, gdzie jest to wymagane. Postaci C.O. (dowódców) są narysowane bardzo ładnie i na szczęście pozbawiono ich tego radosnego mangowego wyglądu, który miał miejsce w poprzednich wersjach gry.
Znacznie lepiej też prezentują się animacje walki. Występuje tu podobny do Spore Creatures syndrom Płaszczaka. Obiekty są dwuwymiarowe, jednak prezentują się w trzech płaszczyznach.
Zupełnie inna sprawa to oprawa audio; tu jest po prostu genialnie! Podczas gry uświadczymy zarówno kawałki cięższe, bardziej metalowe jak i coś w stylu mrocznej elektroniki. Warto nadmienić, że słucha się ich jednakowo dobrze i nie mamy ochoty wyłączyć głośniczków. Także odgłosy walki są w porządku, rzetelne i poprawne.
Jak ocenić "Advance Wars: Dark Conflict"? Cóż, jeśli ktoś kompletnie nie zna serii, będzie to gra genialna. Dla weterana zaś - nieco wtórna, gdyż nie ma zbyt wielkich zmian poza samą fabułą i może lekkim osłabieniem najsilniejszych jednostek. Warto jednakże zagrać, gdyż pod względem klimatu, Dark Conflict prezentuje naprawdę niezły poziom i, gdyby pominąć infantylne teksty bohaterów, zdecydowanie stanowi ciekawą rzecz do pogrania.
recenzja dodana przez:
Chimaira
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ Klimat
+ Ogólna ciężkość fabuły
+ Dalej stare dobre AW
+ Ciekawie zarysowane postacie
+ Świetna to strategia i tyle
+ Muzyka rwie włosy ze łba
+ Poprawiona grafika
− Niestety dość infantylna, przynajmniej momentami
Ocena wszystkich
recenzentów
9.0
Grafika 90%
Dźwięk 100%
Gameplay 90%
Chimaira: Czołg - dobra rzecz (Nintendo DS)
Chimaira: Doom doom, we are all doomed! (Nintendo DS)
Chimaira: Move, move, move! (Nintendo DS)
Chimaira: Bazooka - dobra na pancerniaków (Nintendo DS)
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

