Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Final Fantasy Tactics A2: Grimoire of the Rift (Nintendo DS)

Lubię to! 0

Premiera Świat - 25 październik 2007

Ocena użytkowników: bardzo dobra

1 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

 

 

Gatunek: RPG, Strategia

Rozgrywka: Singleplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 10 screenów, 16 video, 1 recenzji,

(Prawie) Niekończąca się opowieść

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Chimaira Chimaira
Pierwsze Final Fantasy Tactics, jeszcze na platformę GBA było kompletnym hitem. Gra niesamowicie skomplikowana, trudna, ciekawa, a przy tym cholernie zajmująca. Teraz na Nintendo DS otrzymujemy pełnoprawny sequel tej taktycznej strategii. Jak się sprawuje?

Chimaira
Marilyn Manson - Angel with the scabbed wings

Głównym problemem Final Fantasy Tactics A2: Grimoire of the Rift, bo tak długi tytuł ma gra, jest w pewien sposób poprzeczka. Poprzeczka, którą ustanowiła poprzednia część. Final Fantasy Tactics Advance było niesamowicie grywalną, a przy tym częstokroć niełatwą grą. Sequel pod tym względem wypada... Dość różnorako. Mimo wielu zalet, posiada jedną, nader denerwującą wadę. Niestety, jest to fabuła.

Jak pamiętamy, w pierwszej części gry nasz bohater przeniósł się do świata Ivalice, gdzie musiał po pierwsze wywalczyć swoją pozycję wśród klanów, po drugie zaś - do fantastycznego świata przenieśli się i jego wszyscy znajomi, którzy nieźle w nim namieszali. Odkrywanie zawiłości fabuły oraz świetne wstawki z tym, jak ludzie reagują na fantastyczny świat, były siłą napędową tamtego tytułu. Tu niestety FFTA2 wypada nieco blado. Otrzymujemy kompletnie innego bohatera, o imieniu Luso. Luso Clemens. Niczym w "Niekończącej się Opowieści", za karę zostaje odesłany do biblioteki, gdzie znajduje starą księgę. Po wpisaniu w nią kilku słów, natychmiast przenosi się do Ivalice. Tam znajduje klan, przyjaciół i tu zaczyna się rola gracza, który będzie kierował Luso oraz jego kolegami przez kolejne misje. Niby jest jakiś progres, niby odkrywamy pewne tajemnice, jednak gra nie posiada tej cudownej siły napędowej, jaką było zatracenie się na różne sposoby i eskapizm bohaterów. Zamiast tego staje się takim bardziej klasycznym TBS-em z elementami RPG.

Podstawową zaletą nowego Final Fantasy Tactics jest przede wszystkim różnorodność. Misji do wykonania mamy zatrważającą ilość, bowiem jest ich - dosłownie - kilkaset. Obejmują one naprawdę różne cele do wykonania, zatem znajdziemy tu i klasyczną rzeź, jak też i szukanie konkretnych przedmiotów na mapie, obronę jakiejś postaci (jest to szczególnie upierdliwe) czy atak na bossa. To, co zostało w poprzednim zdaniu wymienione to tylko czubek góry lodowej. Misje są naprawdę różnorodne i tutaj wędruje do twórców ogromny plus.

Skoro jesteśmy już przy mechanice, warto wspomnieć o pewnej zmianie, która dotyczy FFTA2. Otóż w tej odsłonie mamy coś, co zwie się inicjatywą. Cóż to jest - każdy TBS-owiec i strateg powinien wiedzieć. Jednostki ruszają się według ustalonej z góry kolejności. W takim przypadku wszelkie czary przyspieszające nasz ruch na mapie, czy spowalniające przeciwnika, mają zupełnie inne zastosowanie.

Sama walka jest dokładnie taka sama jak w poprzedniej części. Można tylko odnieść wrażenie, że stała się nieco prostsza. Cała akcja rozgrywana jest oczywiście w turach, z uwzględnieniem wspomnianej wyżej inicjatywy. W trakcie swoich "pięciu minut" nasza postać może wykonać ruch, atak, użyć innej zdolności, na przykład czaru, czy po prostu poczekać. Warto tu także wspomnieć o tym, że mamy cztery "sloty" na nasze zdolności. Dwa pierwsze należą do umiejętności aktywnych, jeden do pasywnej, obronnej, zaś ostatni do zdolności reagowania na atak. Możliwości jest oczywiście multum, głównie ze względu na to, że wszystkich umiejętności uczymy się z... oręża. Nie jest to nic dziwnego dla weteranów pierwszej części, natomiast każdemu świeżemu graczowi należą się dwa słowa wyjaśnienia.

Nasza broń bowiem, niezależnie od tego jaka by nie była, często posiada własną zdolność. Używając jej w walce, a konkretnie - nawet ją nosząc, pod koniec każdej misji zdobywamy "Ability Points", które to przekładają się na pompowanie danej zdolności (np. miażdżącego ataku czy ognistego czaru). Gdy osiągniemy poziom Mistrza, wtedy nie potrzebujemy już broni - nasza zdolność jest kompletnie zapamiętana przez postać i można jej używać w każdej chwili. Zmieniamy więc broń i cała zabawa zaczyna się od początku. Jakby tego było mało, w grze jest dobre kilkadziesiąt profesji. Sporo z nich wymaga właśnie rzeczonych umiejętności. Na ten przykład, żeby grać takim ninją, trzeba mieć zdobyte cztery umiejętności żołnierza i dwie wojownika. Cały schemat opiera się zatem na tym, że pompujemy kolejne zdolności, by odblokować nowe klasy.

Podstawową różnicą w kupnie oręża, w stosunku do pierwszej części, jest teraz to, że w sklepach nigdy nie pojawia się nowa zabawka do zabijania. Teraz musimy zdobyć je sami, w bardzo ciekawy sposób. Otóż po każdej walce, czy choćby pokonaniu pojedynczego przeciwnika, zdobywamy różnorakie śmieci. Oko węża, jądra żelka, kocia uryna... Ekhm... Wszelakie kamyczki, kawałki zbroi, kwiatki oraz materiały. To z nich konstruujemy nowe przedmioty, które - gdy już odblokowane - są dostępne w sklepie cały czas. Stwarza to zarówno dodatkowe możliwości, jak i konieczność wypełniania pobocznych misji, oraz, że tak brzydko powiem - grindowania kolejnych składników na receptury.

Ano właśnie - misje poboczne. Jest ich, jak wspomnieliśmy, kilkaset. Z reguły sprawa zamyka się w tym, że mamy dostępną jedną misję fabularną i ze dwadzieścia pobocznych. Sprawia to, że cholernie długo trwa przechodzenie gry, jeśli chodzi o ambicje. Sam wątek główny niby można by skończyć w kilkanaście, czy ponad dwadzieścia godzin, ale bez misji pobocznych i tym samym pompowania doświadczenia nie poradzimy sobie z silniejszymi wrogami. A tych później jest masa (na ten przykład Vaan). Sprawia to, że przejście całej gry, wraz ze wszystkimi misjami, oraz odblokowaniem kolejnych klas postaci, w tym tych najlepszych, oraz stworzeniem całego dostępnego ekwipunku zajmie nam dobre pięćdziesiąt godzin, jeśli nie więcej. Jak wiadomo, na konsoli z save bywa różnie. I tu może się zdarzyć, że podczas półgodzinnej walki coś pójdzie nie tak i nagle musimy grać w daną misję od początku.

Graficznie Grimoire of the Rift prezentuje się całkiem nieźle. Postacie są wyraźne i znacznie lepiej - co nie dziwi - animowane niźli ich poprzednicy z gameboyowego FFTA. Cudnie natomiast wyglądają wszelkie efekty specjalne, czyli używanie zdolności czy czarów. Także przyzywane Sciony są znakomicie wykonane. Gdy idzie o wrażenia audio, nie jest źle, ale nie jest też genialnie. Ot, takie, by rzec synergicznie - pstrokate pikadła. Muzyka jest dobra, ale nie zapada jakoś szczególnie w pamięć.

Jak ocenić Final Fantasy Tactics A2: Grimoire of the Rift? To ciężka sprawa. Z jednej strony, gra pokazuje kilka nowych pomysłów, jest długa, wciągająca i ciekawa. Tworzenie własnych broni, masa klas do odblokowania oraz emocjonująca walka robią swoje. Z drugiej zaś "mańki" mamy tu niekoniecznie wciągającą fabułę oraz to, że niektórych długość gry może przerazić. Warto wspomnieć także o tym, że gra posiada bardzo wysokie "learning curve", czyli taką swoistą krzywą nauki. Oczywiście, dla weteranów pierwszej części jest to sprawa prosta i od razu odnajdą się w nowym świecie. Natomiast zwykli gracze będą przerażeni i skonfundowani mnogością opcji, aukcjami, przedmiotami oraz samą mechaniką rozwoju postaci.

Z mojej strony, jako zwolennika poprzedniej części byłoby mocne 9/10. Zważywszy jednak na to, że do gry trzeba się przyzwyczaić, że może niektórych znudzić, wreszcie - że fabularnie jest znacznie słabsza od części pierwszej, dajmy 8. Z plusikiem.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Chimaira Chimaira który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  mnogość misji
+ różnorodność tychże
+ graficznie świetna
+ długość gry, dla niektórych

Minusy

  długość gry, dla niektórych
 muzyka nie zachwyca
 zaś fabuła - nieco dołuje

dlatego Chimaira
ocenia tę grę na:

8

Grafika 90%

Dźwięk 70%

Gameplay 100%

Ocena wszystkich
recenzentów

8.0

Grafika 90%

Dźwięk 70%

Gameplay 100%

[ + dodaj screen ]

Moloch: To gdzie teraz? (Nintendo DS)

Moloch: Ninja musi być czujny! (Nintendo DS)

Moloch: Aukcja - wydaj jak najmniejsz i zdobądź jak najwięcej. (Nintendo DS)

Moloch: Zakupy w sklepie. (Nintendo DS)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Newsy

Najlepsze gry

The Elder Scrolls V: Skyrim

gatunek: RPG
Data polskiej premiery
11 listopad 2011

1. Drakensang: The River of Time RPG

Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.

2. Amnesia: The Dark Descent Przygoda

Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.

3. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Sid Meier's Civilization V Strategia

Piąty raz turowo podbijemy świat.

6. StarCraft II: Wings of Liberty Strategia

Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.

1. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Kane & Lynch 2: Dog Days Akcja/Arcade

Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Super Street Fighter IV Akcja/Arcade

Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...

6. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

1. Demon's Souls RPG , Akcja/Arcade

Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Ratchet & Clank Future: A Crack in Time Akcja/Arcade

Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.

4. Yakuza 3 Akcja/Arcade , Przygoda

Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.

5. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

6. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

1. N.O.V.A. Akcja/Arcade

Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.

2. Dungeon Hunter RPG , Akcja/Arcade

Diablo w wersji Gameloftu.

3. Plants vs. Zombies Strategia

Tower defense z zombiakami w roli głównej.

4. Hero of Sparta II Akcja/Arcade

Druga część przygód xeroboja Kratosa.

5. Street Fighter IV Akcja/Arcade

Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.

6. Spore Creatures Akcja/Arcade

Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka