Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

The Legend of Zelda: Phantom Hourglass (Nintendo DS)

Lubię to! 3

Premiera: nie znamy jeszcze daty premiery

Ocena użytkowników: rewelacja

0 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

 

 

Gatunek: Akcja/Arcade, Przygoda

Tematyka: Fantasy, Rozgrywka: Singleplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 23 screenów, 2 video, 1 recenzji, 1 newsów,

The Legend of Zelda: Phantom Hourglass

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Des Des
Z niecierpliwością oczekiwałem na nadejście kolejnej "Zeldy". Kiedy w końcu pojawiła się na półkach sklepowych szybko wybiegłem z mieszkania i skierowałem swe kroki w kierunku najbliższego EMPIKu, do półki z grami na NDS. Po zakupie wróciłem do swojego domu, wziąłem do ręki konsolkę, ułożyłem się wygodnie na fotelu i odpaliłem długo oczekiwaną przeze mnie grę. Z początku nie wiedziałem czego się spodziewać, ale teraz wiem jedno: jeśli myślicie, że ta "Zelda" nie odbiega od standardów poprzednich części, to się grubo mylicie!

Na ratunek!


Główny bohater serii - Link - tym razem przemierza morza i oceany, wraz z załogą (dość sympatycznych) piratów, pod dowództwem odważnej Tetry. Cicha i spokojna podróż zostaje zakłócona przez tajemniczy Ghost Ship, który porywa Tetrę. Link rzucając się na statek, próbując uratować przyjaciółkę, wpada jednak do wody, budząc się dopiero na Mercay Island. I tak oto rozpoczynamy pełną przygód podróż w poszukiwaniu Ghost Ship wraz z doborową ekipą: wróżką Celią i tchórzliwym poszukiwaczem skarbów - Lineback.

Jak widać Phantom Hourglass jest sequelem TLoZ: Wind Walker (GameCube) - jest to pierwsza gra z serii, która zmieniła dotychczasowy gameplay: zamiast szwendania się po lochach mamy większą swobodę w eksploracji ogromnego świata. W PH owy świat został notabene odrobinę zmniejszony (względy techniczne), jednak biorąc pod uwagę możliwości DS'a, świat nadal jest wieeelki.

Stylus only? Why not!


Jako że grałem w ten tytuł i na dodatek go przeszedłem, to muszę powiedzieć jedno: mamy do czynienia z grą, która w pełni wykorzystuje możliwości dwuekranowego cacka od Ninny! Dlaczego? Może będzie lepiej, jak zacznę od początku...

Przede wszystkim należy przyzwyczaić sie do stylusa z jednego powodu. Mianowicie sterujemy nim przez prawie CAŁĄ grę. Chodzenie, turlanie się, używanie broni za pomocą samego stylusa... Może to na początku sprawić problemy, lecz po niedługim czasie można sie przyzwyczaić. Hola, hola! Ja tu mówię o podstawowych elementach sterowania, a jak wygląda sprawa innych "smaczków"? Już mówię. Otóż w trakcie podróży, jak to w serii bywa, zdobywamy różnego rodzaju broń i przedmioty, bez których przejście gry jest rzeczą niemożliwą. Niby nic, jednak w której grze mogliście np. rzucić bumerangiem... zakreślając jej tor lotu? Albo nakierować bombę do określonego miejsca, przez wyznaczenie odpowiedniej ścieżki? A jeśli do tego dorzucimy możliwość nakreślenia własnych notatek na mapę, dzięki którym np. zlokalizujemy ukryte wyspy, oznaczymy sekretne przejścia lub miejsca, do których warto później wrócić, to otrzymamy grę, która powinna otrzymać nagrodę specjalną za innowacje. Mapa morska także zasługuje na oklaski z tego względu, iż możemy na niej narysować trasę parowca, na którym podróżujemy. Parowiec płynie, a zadaniem Linka jest ostrzeliwanie przeciwników z armatki.

Rysowanie na mapie to nie wszystko. Twórcy pomyśleli także o wykorzystaniu mikrofonu i trzeba przyznać, że i tutaj spisali się na medal. Fajnie było np. zdmuchnąć świeczki, zdmuchnąć kurz z mapy, przestraszyć przeciwników z dużymi uszami lub też... Krzyknąć jak najgłośniej, żeby obniżyć cenę danego produktu :)

Wielkie to to...


Jak już powiedziałem wcześniej świat przedstawiony w PH jest dość spory. Zwiedzanie wysp - czy to zamieszkałej, czy nie - nie zajmuje w prawdzie tak dużo czasu, ale labirynty, znajdujące się na owych wyspach, trochę tego czasu jednak już wymagają. Lochy są zawiłe i w niektórych miejscach ktoś może się zaciąć na dłuższy czas, ale nie są one bardzo trudne - to ze względu na różnorodne podpowiedzi. Do tego dochodzą także bossowie, znajdujący się na końcu każdego labiryntu, ale i oni nie są zbyt trudni do pokonania. Powiedzmy sobie szczerze: ta część "Zeldy" nie ma zamiaru podnosić poprzeczki hardcore'owości na najwyższy szczebelek. Bo i po co? Tylko jeden loch może spędzić sen z powiek typowemu graczowi. Chodzi o Temple of Ocean King. Dlaczego? Otóż do tego miejsca należy wracać po każdą z 4 map plus inne ukryte itemy, które za poprzednim wejściem nie były dla nas dostępne. Do tego dochodzi fakt, że bezlitośnie goni nas czas, odliczany przez tytułową klepsydrę. Jeśli klepsydra przesypie się do końca, to wtedy świątynia powoli zacznie wysysać życie z Linka. Fakt, są różne skróty i przejścia, ale co to daj, skoro są resetowane przy kolejnym wejściu. I tu miałem problem z ocenianiem. Z jednej strony mamy do czynienia z "małą" trudnością w tej łatwej grze. Z drugiej jednak strony otrzymujemy coś, co przeciętnego gracza może po prostu wnerwić. Ostatecznie, owy dungeon zaliczyłem do minusów, patrząc na to, jak ci "siedzący w temacie" mają z tym problemy oraz dochodząc do wniosku, że gra ma również trafić do młodych graczy. A ci, jak wiadomo, łatwo mogą się zdenerwować. :)

Kwiatki, drzewka i lutnia w tle


Grafika w PH prezentuje się ślicznie. Design postaci (pełne 3D + mimika) oraz plansz naprawdę cieszą oko. Do tego dochodzą takie detale jak np. mewy czy poruszane przez wiatr chmury. To najprawdopodobniej najładniejsza gra na DS-a, jaką kiedykolwiek stworzono. I nie słuchajcie malkontentów, którzy "patrzą na screeny" i stwierdzają ostatecznie, że gra wygląda przerażająco. To są buce i się nie znają. ;) Muzyczka jest odpowiednio dobrana do każdej sytuacji w grze (miasto - wesoła, loch - mroczna itp.), choć można ponarzekać na lekką monotonię w ich odtwarzaniu i tradycyjny brak głosów.

Link vs. Phantoms


A teraz coś dla multi-graczy. W grze mamy do czynienia z grą dla dwóch osób, coś w rodzaju "policjanci i złodziej". Pierwszy gracz, jako Link, ma za zadanie przeprowadzić fragmenty Triforce do oznaczonego pola, a drugi gracz, kierujący trzema Phantomami, musi mu w tym przeszkodzić. Niby mała rzecz, a cieszy.

Warto?


Powiem to w ten sposób. The Legend of Zelda: Phatnom Hourglass jest przykładem gry (prawie)idealnej. Nintendo w odpowiedni sposób stworzyło grę, która nie tylko będzie wykorzystywała wszystkie cechy DS-a, ale także będzie bawiła każdego...

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Des Des który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  100% wykorzystanie możliwości DS-a
+ Klimat
+ Zagadki
+ Tryb multi

Minusy

  Temple of Ocean King
 Stylus only

dlatego Des
ocenia tę grę na:

10

Grafika 100%

Dźwięk 80%

Gameplay 90%

Ocena wszystkich
recenzentów

10

Grafika 100%

Dźwięk 80%

Gameplay 90%

[ + dodaj screen ]

Ubiquit: Anouki (Nintendo DS)

Ubiquit: Ciela, Link i Linebeck (Nintendo DS)

Ubiquit: Ciela, Link i Linebeck (Nintendo DS)

Ubiquit: Ciela i Link (Nintendo DS)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka