CenterNet Mobile Speedway Ekstraliga 2009 (Mobile)
Premiera: nie znamy jeszcze daty premiery
Ocena użytkowników: bardzo dobra
5 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Gatunek: Akcja/Arcade, Symulator, Sportowa Podgatunek: Wyścigi Cechy gry: Widok z góry
Rozgrywka: Singleplayer
Na tę platformę mamy: 9 screenów, 1 recenzji,
Ekstraligę czas zacząć!
[ + dodaj własną recenzję ] Recenzja dodana przez
Pablos
Skoro gra zowie się tak, jak rozgrywki, nie jest dziwnym fakt, iż została oficjalnym produktem, promującym ten rodzaj sportu wśród mobilnych graczy. Zatem każdy, kto żużel zna, lubi i ogląda, z pewnością się ucieszy z możliwości rozegrania Ekstraligi razem ze swoją ulubioną drużyną, jak np. Polonia Bydgoszcz czy Unia Leszno.
Większość z nas z pewnością zacznie od nauki gry, którą zresztą polecam - jest to bardzo przyjemny tutorial, krok po kroku opisujący sterowanie i główne zasady. A są one niezwykle proste: tor jest okrągły, wyścig zawsze odbywa się w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara, zawodnicy podczas kolejnych meczów startują z różnych miejsc. Wybór miejsca ma ogromne znaczenie, bowiem im bliżej środka, tym lepsze szanse na zdobycie prowadzenia.
Szybkiego wyścigu opisywać nie trzeba, podobnie jak treningu, który różni się od nauki jedynie faktem ustalenia toru, na którym chcemy trenować. Esencją gry jest kariera, gdzie należy stworzyć własnego zawodnika, "zapisując" go do któregoś z klubów. Znajdziemy tutaj przede wszystkim Grand Prix, czyli klasyczne zawody gdzie zwycięzcą może zostać tylko jeden, Vivid Cup będące również indywidualnymi zawodami oraz Ekstraligę właśnie, czyli to, co w żużlu jest najciekawsze - klasyczne mecze drużynowe, gdzie czterech zawodników ściga się na zasadzie dwóch na dwóch.
Obraz gry właściwej to widok z góry, na tor. Grafika jest dwuwymiarowa, w pierwszym momencie może sprawiać wrażenie nieco oldschoolowej, lecz w żadnym wypadku nie uznam tego faktu za minus. Zawodnicy zaprezentowani są bardzo wyraźnie, odróżniają się od siebie kolorem tak motocykli, jak kombinezonów i - ma się rozumieć - obowiązkowo kolorem kasków. W momencie startu przejmujemy kontrolę nad naszą postacią, której jedyny ruch ograniczony jest do kontrolowania kierownicy motocykla, kierując ją w lewo bądź w prawo.
W trakcie gry napotkamy klasyczne, żużlowe trudności. Po pierwsze skoro nie ma opcji hamowania, to łatwo wejść w zwarcie z którymś z przeciwników, bądź nawet z członkiem tej samej drużyny. Dlatego opanowanie maszyny to jedyna kwestia, która w żużlu naprawdę się liczy. Zajeżdżanie drogi konkurentom to klucz do sukcesu, lecz jednocześnie główny, jeśli wręcz nie jedyny powód wypadków. A w tym sporcie nie ma taryfy ulgowej - jeśli któryś z uczestników zaliczy upadek, cały mecz zostaje przerwany, bez względu na aktualną pozycję! Osoba, która wypadek wywołała zostaje wykluczona, a reszta zaczyna spotkanie od początku.
Doskonale jest to przedstawione graficznie. Animacja zorganizowana jest po prostu perfekcyjnie, tak same skręty, jak upadki czy jazda po prostej, która w żużlu jest przecież także bardzo charakterystyczna. Podobnie ma się kwestia wzbijanego w powietrze przez tylne koło maszyny brudu i kurzu - czyli coś, czego nie mogło zabraknąć.
A jak przedstawia się kwestia startu? A konkretnie falstartu? Czyli kolejnego elementu czyniącego z żużla tak niesamowitą rozrywkę? Otóż Vivid Games tę kwestię zbudował po prostu wyśmienicie. Start polega na obserwacji paska, po którym sunie kursor. Należy kliknąć fire (czyli klawisz 5) w momencie, gdy kursor wyjdzie z pola czerwonego na zielone. Lecz wcale nie jest to proste! Kursor bowiem porusza się bardzo szybko, a przeciwnicy głupi i ślepi nie są - naprawdę trudno jest trafić idealnie, natychmiast po momencie przeskoku na zielone pole. Zazwyczaj już na początku mamy ułamek sekundy straty! A najlepsze (zarazem też najgorsze) jest to, iż zaangażowany gracz niejednokrotnie da się oszukać i kliknie fire zanim kursor będzie tam, gdzie powinien... I na dzień dobry zostajemy wykluczeni. Adrenalina jest po prostu ogromna!
Ciekawostką jest fakt, iż wszystkie trzy turnieje można rozgrywać jednocześnie. Gra dostosowuje się do profilu gracza, więc w każdym z nich zarabiamy pieniądze, które się sumują. A pieniądze to ważny element gry, bowiem po zawodach należy zreperować uszkodzone części maszyny, lub wręcz wymienić je na nowe, lepsze. Bez pieniędzy daleko nie zajdziemy, stale zostając w tyle. Dlatego warto zaangażować się w Ekstraligę, bowiem wiadomo: we dwóch łatwiej, niż w pojedynkę.
Naturalnie gra posiada także wady. Pierwszą i najważniejszą z nich jest zupełny brak trybu wieloosobowego. Już nie marzę o grze przez bluetooth, ale nawet opcja wymieniania się telefonem byłaby mile widziana, żużel aż się o to prosi. Drugą wadą jest sporadyczny, lecz istotny błąd w samym wyścigu. Jeżeli gracz wyjedzie za tor, zostaje wykluczony. Naszym przeciwnikom zdarza się taki wyjazd rzadko - lecz jeśli już się przydarzy, sędzia nie reaguje. Widać nawet wśród sportowców z Ekstraligi są równi, i równiejsi. Ostatnią wadą jest kompletny brak odgłosów, żadnych hałasów z silnika czy okrzyków publiczności tu nie znajdziemy. Jest jedna melodia, żwawa, niemalże rockowa, odgrywana stale od początku.
Było już na komórki parę "żużlowych" gier, zresztą bardzo udanych, a nowy "Speedway" o przydługim tytule z całą pewnością dotrzymuje im kroku. Fakt, iż można zapisać się do ulubionego teamu również świadczy na korzyść, a połączenie doskonałego sterowania z dużą dynamiką rozgrywki stanowi mocną podporę dla grywalności i żywotności tytułu. Mimo iż gra z pewnością nie należy do najprostszych, zdecydowanie zasługuje na poświęcenie jej uwagi.
recenzja dodana przez:
Pablos
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ oficjalna gra polskiej Ekstraligi
+ doskonałe sterowanie
+ spora dynamika
+ ogromna grywalność
+ klimatyczna grafika
+ oryginalne drużyny
+ upgrade motocykli
− brak multiplayer to katastrofa!
− przeciwnicy bezkarnie wyjeżdżający z trasy
− brak odgłosów

