Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

The Dark Knight (Mobile)

Lubię to! 1

Premiera: nie znamy jeszcze daty premiery

Ocena użytkowników: rewelacja

1 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

 

 

Gatunek: Akcja/Arcade Cechy gry: Widok z boku

Rozgrywka: Singleplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 5 screenów, 1 video, 1 recenzji, 1 newsów,

« Powrót do listy recenzji

Film wymiata, a gra...

[ + dodaj własną recenzję ]
Recenzja dodana przez psychoo psychoo
Ponure ulice miasta Gotham, to one go zrodziły. W następstwie brutalnego morderstwa rodziców złożył obietnicę. Poprzysiągł zemstę. Odbywszy wyczerpujące, pełne wyzwań szkolenie w końcu uznał, że jest gotowy. I zmienił się. Stał się kimś zupełnie innym, a do zmiany wizerunku zainspirowało go pierwsze napotkane stworzenie. Tylko szczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że nie stał się człowiekiem-jamnikiem albo gołąbmanem. Nie. Spotkał nietoperza, i stal się nim. Batmanem, Mrocznym Rycerzem.

Nie minął nawet tydzień od premiery, gdy najnowsza ekranizacja Batmana pobiła wszelkie rekordy popularności. Wraz z medialnym sukcesem pojawiły się spekulacje doszukujące się jego przyczyny. Jedni mówili o reżyserii, drudzy o śmierci Hitha Ledgera, jeszcze inni o samym Batmanie. Studio GLU ani nie spekulowało, ani nie snuło domysłów. Studio GLU oblewało pobijane z dnia na dzień rekordy, bo w końcu im większa popularność filmu, tym większa popularność ich nowej, licencjonowanej gry. Mrocznego Rycerza.

Fabuła bezpośrednio pokrywa się z tą filmową. Oczywiście przybliżane są tylko najważniejsze wydarzenia i to w sposób raczej pobieżny, jednak nikt, kto grał kiedyś na komórce nie poczuje się tym zdziwiony. Ale do rzeczy. Na ulicach miasta Gotham daje się ostatnimi czasy zauważyć natężenie bezprawia i przestępczości. Napady na banki, oprychy włóczące się po ulicach, pobicia - widać, że kroi się cos grubego. Już niedługo miasto ma pogrążyć się w absolutnym chaosie i spustoszeniu, a za cala akcje odpowiada psychodeliczny clown-morderca Joker.

Batman, Batman, co z ciebie wyrosło, man...


Zakres ruchów Batmana to, hmm, sprawa dyskusyjna. Z jednej strony mamy złożone mechanizmy walki, serie ataków, combosy oraz różnorakie sposoby przemieszczania. Z drugiej strony w oczy kole brak możliwości skoków i uchylania się. Wiadomo, Batman nie zając, ale jednak skakać powinien, czego najlepszym świadectwem jest odczuwalne niekiedy uczucie ruchowego ograniczenia. Uchylenia, kucanie i turlanie to już sprawa drugorzędna. Jeśli plansze nie wymuszają takich ruchów są one właściwie zbędne, jednak wiadomo, że im większe możliwości daje nam gra, tym lepiej.

Z sierpa w... hahaha!


Nadchodzi pierwsza walka i wszelkie zastrzeżenia dotyczące movementu nikną gdzieś wśród sekwencji ciosów i parowań. Tak, walki stanowią ten element Batmana, który został dopracowany niemal do perfekcji. Już na samym początku w oczy rzuca się dosyć nietypowy system punktów życia i obrażeń. Nie mamy tutaj czegoś takiego jak "żyćka", apteczki czy lecznicze power-upy, bo Batman regeneruje się rozwalając innych. System zdaje się być całkiem rozsądny i naprawdę dobrze sprawdza się w walce, a i wampiryczne zdolności, które objawiły się nagle u Batmana znajdują swoje wytłumaczenie w jego nietoperzach korzeniach.

Imponuje liczba i różnorodność ataków. Niskie kopnięcia, wysokie, ciosy pięścią, chwyty i duszenia już same w sobie stanowią niezłą kolekcję ciosów, jednak pełen swój potencjał odkrywają dopiero po połączeniu ich w sekwencje zwane combosami. I swoją drogą, nie wiedziałem, że z Batmana taki madafaka-zabijaka, zapomnijcie o czystej walce. Pomijam już nawet zakładanie haków i przyduszanie - kopać można niemal wszędzie, nawet po jajcach. Miazga!

Nietoperz na sznurku


Jako, że każdy superheros ma coś do rzucania, co staje się jego znakiem rozpoznawczym Bob Kane (twórca Batmana), a razem z nim studio GLU, uraczyli go Batarangiem. Czyli pół-bumerangiem, pół-nietoperzem na sznurku. Zdziwił mnie dosyć fakt, że nie można używać go w celach ofensywnych. Batarang służy nam wyłącznie do skakania miedzy blokami (i czasem do tłuczenia latarni), a używać go możemy zawsze, gdy mamy nad głową coś, o co można by się zahaczyć. Drugą charakterystyczną dla Batmana rzeczą są te jego nietoperze skrzydła. Zeskakując z dużej wysokości możemy odpalić lot szybowy. Nasz heros rozpościera wtedy ramiona, rozwija skrzydła i, przyjmując dumną, majestatyczną pozę, przestaje w końcu wyglądać jak Zorro z różkami. Piona!

Nie mogło być lepiej?


Pierwsza rzeczą, która rzuca się w oczy po wejściu w menu wyboru leveli jest możliwość odpalenia odegranych cut-scenek. Moim zdaniem, opcja całkiem przydatna i mimo, że same przerywniki do najładniejszych nie należą, zawsze można wrócić do wcześniejszej akcji, doczytać zapomniane napisy, etc. Levele, cóż... Większość została dopracowana i przejście poziomu zajmuje kilka minut, jednak znalazło się kilka perełek trwających nie dłużej niż, nie ściemniam, ćwierć minuty.

Sam Batman sprawia bardzo dobre wrażenie pod warunkiem, że się nie rusza. O ile grafika w grze stoi na naprawdę wysokim poziomie, animacja (poza walkami!) jest wybitnie mierna. Ruchy postaci wyglądają niezbyt naturalnie, a unoszona wiatrem peleryna to już naprawdę niezły hardcore. Niemniej, całość w połączeniu z ładnym backgroundem i rożnymi rodzajami otoczenia sprawia wrażenie całkiem dobre. Udźwiękowienie za to zdecydowanie lepiej - melodie brzmią na tyle dobrze, że gra przy włączanym dźwięku nabiera, może nie nowego wymiaru, ale przynajmniej nieco klimatu, wiec "sound: on" jak najbardziej wskazany.

Ujmę to tak...


Ta, same zadymy z tym Mrocznym Rycerzem. Film bije rekordy popularności, Bane bije matkę, a gierka GLU, mimo że nikogo nie bije, pozostawia pewien niedosyt. Błędy i niedoróbki sprawiły, iż gra zamiast trafić do puli gier bardzo dobrych, trafiła jedynie do puli gier około dobrych. Fakt faktem, potencjał nie został do końca wykorzystany, jednak każdy wie, iż samo słówko "Batman" w tytule sprawi, że gra sprzeda się, jak mało która.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: psychoo psychoo który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  walki
+ możliwość odtwarzania cut-scenek
+ grafika
+ dźwięk

Minusy

  animacja
 króciutkie levele
 Batman nie skacze, a w filmie skakał

dlatego psychoo
ocenia tę grę na:

7

Grafika 60%

Dźwięk 80%

Gameplay 70%



Komentarze   0

Podaj kod z obrazka: odśwież
 
brak komentarzy

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Tym, którzy lubią tę grę, podoba się też:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka