Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Terminator Salvation (Mobile)

Lubię to! 1

Premiera: nie znamy jeszcze daty premiery

Ocena użytkowników: bardzo dobra

0 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

Deweloper: Gameloft Dystrybutor: Gameloft Wydawca: Gameloft

 

Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Strzelanka Cechy gry: TPP

Tematyka: Science-Fiction, Rozgrywka: Singleplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 10 screenów, 4 video, 1 recenzji, 3 newsów,

Arnolda nie ma, ale i tak jest fajnie!

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Pablos Pablos
Nowy Terminator po raz pierwszy ukazuje fanom świat, na który od dawna czekali. Świat spustoszonej ziemi, gdzie ludzkość za własną głupotę i brak wyobraźni została mocno skarcona. Jest jednak on - John Connor - którego nazwisko znamy od ponad dwudziestu lat, którego broniono przed narodzinami, a potem przez całe życie. Teraz czas na ostateczną rozgrywkę. Człowiek stworzył Skynet, więc i człowiek będzie tym, który Skynet pokona!

Nowa gra Gameloftu jest bardzo "filmowa", stale przerywająca akcję tego typu zagrywkami, więc gracz automatycznie nabiera entuzjazmu, wczuwając się w temat. Nie przeszkadza temu nawet fakt, iż na dobrą sprawę nieraz trudno się zorientować kto jest głównym bohaterem... Przeważnie sterujemy niejakim Marcusem Wrightem, ale i wcielimy się także w samego Connora.

Gra przedstawia dość nietypowy widok, jak na pozycję na komórkę, mianowicie zza pleców bohatera. Jednocześnie pozbawieni jesteśmy szerszego wachlarza ruchów, można od razu zapomnieć o swobodnej wędrówce po planszy, niczym w tytule na PC czy konsolę (co miało miejsce na przykład w "Brothers In Arms" na Symbiana). Tutaj można biec jedynie do przodu, z rzadka przesuwając się w lewo bądź prawo.

"Terminator Salvation" to rozrywka, której jedynym celem jest masowa eksterminacja. Jest to po prostu typowa strzelanka, zbudowana na zasadzie klasycznego "celowniczka". Nasza postać potrafi ukryć się za wszelkiego rodzaju barykadami, i stamtąd szyć do maszyn z różnych rodzajów broni. Tu muszę dodać, iż nagromadzenie owych barykad powoduje bardzo sztuczne odczucia u gracza, bowiem gdzie nie skierujemy się bohaterem, tam znajdziemy coś, za czym można się ukryć, a głupie maszyny tak po prostu dadzą się zniszczyć. A przecież doskonale pamiętamy z filmów, iż nie były one tak do końca głupie, prawda?

Zupełnie inaczej przedstawia się sprawa broni. Strzelba czy karabin - obie sprawdzają się równie cudownie. Nie mogło jednak zabraknąć miniguna! Ten rodzaj broni wielu fanom chyba już na zawsze kojarzyć się będzie z serią "Terminator" właśnie... I sprawdza się on doskonale. Na dokładkę można zawsze rzucić jeszcze parę granatów, lecz większość wrogów stale się porusza, zatem granaty są mało efektywne.

Żeby nie było nudno, co pewien czas widok gry się zmienia i otrzymujemy coś na kształt platformówki. Jednakże ruchy bohatera są mocno ograniczone, a dodatkowo większość plansz z tym widokiem rozgrywamy w ruchu - platformy wędrują niczym windy, dokoła fruwają jednostki latające... dla gry to zbyt wiele, momentami zwalnia po prostu koszmarnie.

Sama grafika to dość ciekawe połączenie 3D i 2D, gdzie większość postaci to dwuwymiarowe obrazki, z kolei otoczenie utworzone jest w autentycznych trzech wymiarach. Dzięki temu plansze posiadają prawdziwą głębię, co najbardziej jest widoczne w etapach, w których szybko posuwamy się do przodu przy pomocy śmiercionośnych maszyn. Jest ciekawa plansza, w której poruszamy się czymś na kształt nowoczesnego myśliwca, ostrzeliwując wszystko, co znajdzie się w zasięgu wzroku. Podobnie pod koniec gry siadamy za sterami futurystycznego motocykla i rozwijając gigantyczną prędkość omijamy przeszkody. Warto także wspomnieć o istotnej roli teł, które zrobione są w naprawdę przyjemny sposób. Obserwacja ciemnych, mrocznych, depresyjnych chmur wiszących nad światem to dodatkowy smaczek.

Jak na porządną strzelankę przystało, mamy także możliwość skorzystania z cięższego sprzętu, jak CKM. Podchodząc do tego typu stanowiska klawiszem 0 uaktywniamy je, by dokonać gigantycznego spustoszenia w szeregach wroga. Wędrówka przez kolejne lokacje sprawia naprawdę dużą przyjemność, podobnie jak widok rozrywanych na kawałki maszyn wroga. Wszystko ubarwione jest naprawdę dobrym dźwiękiem, klimatycznym, odgłosy wystrzałów oraz wybuchów zasługują na spory plus.

Niestety gra posiada także znacznie słabsze punkty. Na pierwszy plan wysuwa się tu system checkpointów - idea rzecz jasna prawidłowa, gra bez tego typu zabezpieczenia byłaby mordęgą, ale checkpoint zatrzymuje akcję na kilka sekund, co potrafi zepsuć klimat. Drugim elementem do poprawy jest wspomniane już zwalnianie gry, z kolei trzeci błąd to dodanie do dobrej strzelanki mini gier na żenującym poziomie. Nasz bohater, jak na dowódcę przystało posiada spore umiejętności hakerskie. Co pewien czas należy dokonać sabotażu przy pomocy komputera, co robimy przez zgadywanie (!) kolejnych cyfr (wyższa? a może niższa? katastrofa...) lub łączenie różnokolorowych bramek. Ten element gry naprawdę obniża ostateczną ocenę, zupełnie nie rozumiem jak przedostał się do wersji finalnej...

"Terminator: Salvation" jest, jak widać, bardzo nierównym tytułem. Z jednej strony mamy grę opartą na znanej i uwielbianej serii, co już jest plusem. Na ekranie spotkamy całą plejadę maszyn, z których większość jest opisana, przed każdą planszą mamy okazję dowiedzieć się co nieco o wrogu, o jego słabych punktach. Stałe wstawki fabularne, nawet dialogi dodają tak potrzebnego klimatu, czyniąc rozgrywkę bardzo dobrą. A jednocześnie wspomniane wyżej wady siłą rzeczy sprowadzają tytuł do średniego poziomu. Chwilami zamiast zastanawiać się, co będzie dalej, zamiast wczuć się w historię, gracz rozmyśla ile jeszcze plansz go czeka, traci chęć do gry. Ale nawet mimo to, "Terminator: Salvation" zasługuje na uwagę. Poziomy są naprawdę zróżnicowane, mamy różne widoki, różne systemy, będzie okazja polatać i odczuć dziką prędkość. Nie zabraknie także bossów. Trzy poziomy trudności przedłużą grywalność, a poza tym, nie będę ukrywał - system automatycznego celowania i masakrowanie klawisza fire w telefonie jest bardzo przyjemne. Mimo wad jednak warto grę uruchomić i spróbować samemu ocalić resztę ludzkości przed bezdusznymi maszynami, a przy okazji zobaczyć dość nietypowy, ciekawy systemowo i graficznie produkt dla telefonu komórkowego.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Pablos Pablos który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  prawdziwy Terminator
+ system automatycznego celowania
+ czysta przyjemność z niszczenia wroga
+ zróżnicowane poziomy
+ ciekawe maszyny
+ klimatyczny dźwięk
+ dodatki: scenki filmowe, dialogi, opisy maszyn wroga

Minusy

  momentami bardzo zwalnia
 checkpointy częste, ale zatrzymują akcję
 naprawdę żenujące mini gry, po prostu okropność

dlatego Pablos
ocenia tę grę na:

7

Grafika 80%

Dźwięk 70%

Gameplay 80%

Ocena wszystkich
recenzentów

7.0

Grafika 80%

Dźwięk 70%

Gameplay 80%

[ + dodaj screen ]

Pablos: Posępne niebo wisiało nad nami (Mobile)

Pablos: Jestem Pit, a tobie nie pomoże żaden kit (Mobile)

Pablos: Easy Rider (Mobile)

Pablos: Świat przyszłości jest przerażający (Mobile)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka