Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Postal Babes (Mobile)

Lubię to! 2

Premiera Świat - grudzień 2008

Ocena użytkowników: bardzo dobra

2 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

Deweloper: HeroCraft Dystrybutor: HeroCraft Wydawca: HeroCraft

 

Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Platformówka Cechy gry: Widok z boku

Rozgrywka: Singleplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 13 screenów, 1 video, 1 recenzji, 1 newsów,

Postal - i wszystko jasne.

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Pablos Pablos
Co oznacza słowo "Postal" wie chyba każdy, kto uważa się za fana gier. Gra, która doczekała się kilku części (z dodatkami), a każda kolejna była równie kontrowersyjna jak poprzednik. Kto grał w część pierwszą, raczej nigdy jej nie zapomni; to, co się tam działo zapada w pamięć na całe życie. A u niektórych dodatkowo wyzwala na obliczach grymas, który niejednego może przestraszyć...

Tym razem bohaterkami gry są znane skądinąd panienki, tzw. "Postal Babes". Rzecz rozgrywa się na uniwersytecie, który nagle stał się areną przemocy. Bliżej niezidentyfikowane typy rozpoczęły prawdziwy terror, biorąc zakładników bądź po prostu mordując Bogu ducha winne studentki. Lecz trafił swój na swego, na uniwerku akurat przebywała jedna z ponętnych "Postal Babes", która momentalnie wzięła sprawy w swoje ręce. Wespół z koleżanką dziarsko zabrały się do dzieła.

"Postal Babes" to gra platformowa, w której celem jest oswobodzenie uniwersytetu i odbicie zakładniczek. Nasze dwie bohaterki przy pomocy arsenału śmiercionośnych narzędzi zrobią porządek po swojemu. Pierwsza z panienek to specjalistka od walki wręcz - obojętnie, czy dzierży kij baseballowy, nóż czy katanę - każdą z tych zabawek posługuje się z wprawą. Jej towarzyszka, która z prawdziwym entuzjazmem zareagowała na wieść, iż czeka ją nieco "mokrej roboty", to z kolei specjalistka od wszelkiego rodzaju broni palnej.

Rozpoczynamy przygodę w budynku uniwersytetu. Gra prezentuje się bardzo klasycznie, widok z boku pozwala dostrzec wszelkie walory (i warunki) bohaterek, napotkamy standardowe przeszkody w postaci dołów czy blokad, które będzie należało ominąć. Nieraz trafią się także drzwi do innych pokoi, które wypada zbadać. Cele kolejnych misji są do siebie bardzo podobne: eliminacja wszystkich przeciwników, odbicie zakładniczek, osłona uwolnionych dziewczyn przed wrogiem, czyli wyprowadzenie ich z budynku czy wreszcie rozbrajanie min. Dźwięk słyszymy praktycznie tylko w menu (i jest zbyt głośny, niestety) oraz podczas pełnych uczucia dialogów bohaterek. Nikt nie potrafi tak swobodnie mówić o śmierci i zabijaniu, jak one. Tu warto dodać, że gra jest w polskiej wersji językowej.

Nasze bohaterki są konkretnie wysportowane, zatem bez trudu przychodzą im wszelkiego rodzaju skoki czy wspinaczka. Przeciwników jest kilka rodzajów, niestety niezbyt wiele. Kolesie z nożami, laski z pistoletem czy twardziele z karabinem. Na szczęście niewielką ich ilość rekompensuje inteligencja. Nie da się podejść nikogo, wszyscy reagują od razu na zagrożenie, którym niewątpliwie dziewczyny są. Co więcej, gra - choć podzielona na platformy - jest jednocześnie spójna, nie znajdziemy tu nielogiczności znanych z innych platformówek. Obojętnie, czy znajdujemy się pod czy nad przeciwnikiem - jeśli bohaterka jest w zasięgu wzroku, przeciwnik oddaje strzały. To jest bardzo klimatyczne, pokonując kolejne balkony w dążeniu do celu należy uważać, gdyż - kto wie? - pod nami mogą być przeciwnicy. A "Postal Babes" nie należy do gier prostych, tutaj kilka otrzymanych kul momentalnie dziewczynę zabija, co więcej nie znajdziemy na planszach żadnych checkpointów. Jeśli dziewczyna zginie, należy powtórzyć cały poziom od początku. W ogóle grę można zaliczyć do tych skierowanych dla prawdziwych twardzieli, brakuje tu klasycznego podziału poziomów trudności. Jedyne, co znajdziemy, to normalny, trudny i arcytrudny - i gwarantuję Wam wszystkim, że na już na normalnym przyjdzie się wysilić. Brak checkpointów niektórych z pewnością odrzuci, lecz spieszę z zapewnieniem, że poziomy do długich nie należą, więc mimo to warto po grę sięgnąć.

Gra oferuje także elementy czysto zręcznościowe. Pierwszy z nich, to tryb snajpera, gdzie widok gry jest taki sam - czyli platformy, lecz zadaniem gracza jest takie manewrowanie celownikiem, by zdjąć wszystkich terrorystów. Jednakże nie wystarczy do nich po prostu strzelać, tutaj należy się popisać prawdziwą celnością, bowiem ilość amunicji jest ograniczona. Zatem należy trafiać po prostu w głowy wrogów, co zostanie nagrodzone efektowną animacją rozpadającego się na wiele fragmentów ciała. Tak, wiem - od strzału w głowę nie może się rozpaść całe ciało, nie można oderwać nóg czy rąk - lecz to jest "Postal", tutaj takie rzeczy są szarą codziennością. Dodatkowym atutem trybu snajperskiego jest fakt, iż musimy zdjąć wszystkich przeciwników w ruchu, zanim dojdą do danego punktu na planszy, także warto mieć paluszki wyćwiczone i sprawne oko, w dodatku trzeba nauczyć się kontrolować wiele platform na raz, czyli stale monitorować całą planszę. Wierzcie mi - emocje sięgają zenitu.

Drugim elementem zręcznościowym jest rozbrajanie min. Gdy na takową natrafimy, należy przykucnąć bohaterką. Wówczas w szybkim tempie trzeba w odpowiedniej kolejności trafić pięć zadanych klawiszy. Niby proste, lecz czasu nie jest wiele. A zginąć przy ostatniej minie, po uprzednim wymordowaniu wszystkich wrogów... Aż serce boli.

Nasze bohaterki swobodnie mogą zmieniać broń, jeśli uprzednio oczywiście jakąś znalazły. Zabici wrogowie pozostawiają swe uzbrojenie, więc z tym nie powinno być kłopotu. Prócz broni głównej można, a wręcz wypada, stosować broń miotaną - obojętnie, czy posiadamy akurat noże, czy granaty. Wszystko się przyda. I nie ma co oszczędzać, bowiem przy przejściu do kolejnej planszy broń nie przechodzi, więc warto wszystko wykorzystać tu i teraz, na miejscu.

Gra to po prostu czysty "Postal". Mnóstwo krwi, rozczłonkowane ciała, możliwość demolowania elementów otoczenia (szafki, pudła)... Można także (oczywiście przypadkiem) zabić ocalone zakładniczki. W dodatku z oryginalnego "Postala" przeszedł też poziom trudności. Tutaj nie da rady po prostu iść przed siebie, nie można brać na klatę (a dziewczyny mają fajne) pocisków wrogów. Kilka ciosów i giniemy, apteczki są rzadkością, nie można na nie liczyć. Sytuacji nie poprawia fakt, iż niejednokrotnie przeciwnik ujrzy naszą dziewczynę zanim my zobaczymy jego, dlatego trzeba mieć oczy dookoła głowy, spodziewać się niespodziewanego, bacznie się rozglądać, natychmiast przykucnąć, gdy nagle zaczną nadlatywać pociski wroga. To nie jest gra dla każdego. Jest brutalna i krwista do obrzydzenia. Jednocześnie jest trudna, przez co fakt, iż ma zaledwie dwanaście poziomów o niczym nie świadczy, bo by je ukończyć przyjdzie się i tak mocno wysilić, szczególnie na wyższych poziomach trudności.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Pablos Pablos który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  Postal!
+ fajne laski
+ nie całkiem zdrowy klimat (trupy, muchy, rozczłonkowane ciała)
+ nie jest zbyt łatwo
+ zróżnicowane cele plansz
+ elementy zręcznościowe

Minusy

  mało rodzajów wrogów
 podobne do siebie plansze
 bardzo przeciętny dźwięk
 no, nie jest zbyt łatwo ;)

dlatego Pablos
ocenia tę grę na:

8

Grafika 70%

Dźwięk 50%

Gameplay 80%

Ocena wszystkich
recenzentów

8.0

Grafika 70%

Dźwięk 50%

Gameplay 80%

[ + dodaj screen ]

Doombek: Możesz sobie popatrzeć, i tak zaraz zginiesz! (Mobile)

Doombek: Zdejmujemy dziada! (Mobile)

Doombek: Krew się leje (Mobile)

Doombek: Który wybił szybę? (Mobile)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka