Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Cafe Seabattle (Mobile)

Lubię to! 1

Premiera: nie znamy jeszcze daty premiery

Ocena użytkowników: rewelacja

1 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

Deweloper: Sumea Dystrybutor: Digital Chocolate Wydawca: Digital Chocolate

 

Gatunek: Strategia, Logiczna Podgatunek: Turowa, Taktyczna Cechy gry: Widok z góry

Tematyka: Wojenna, Rozgrywka: Singleplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 1 recenzji,

Przeżyjmy to jeszcze raz

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Pablos Pablos
Lekcja WOS-u, dekadę temu. Na tablicy wielkimi literami wypisany jest dumny i niezwykle poważny temat. Pierwsze ławki wpatrują się w nauczycielkę z zachwytem, spijają słowa z jej ust, uczniowie robią mądre miny, kiwają głowami... Tylne ławki wpatrują się w okna, za którymi lato rozkwita w pełni. Na boisku nieopodal widać koleżanki z sąsiedniej klasy, grające w siatkówkę na WF-ie. Piękny widok... Tylko jedna para uczniów, Jacek i Placek, zamiast gapić się na podwórko stale szepczą do siebie: A1, J5, C8, pudło, trafiony, B7...

Nagle rozpętało się piekło. Nauczycielka z dzikim grymasem na obliczu, niczym wygłodniała lwica broniąca młodych rzuca się na Jacka i Placka. Ciągnie ich do dyrektora szkoły, od razu, bez szans na jakiekolwiek wyjaśnienia. Do głównego, dyrektorskiego zeszytu uwag wpisuje: "grał w statki na lekcji, przy temacie: czym dla ciebie jest ojczyzna?". Dyrektor, stary komunista, z trudem zachowuje powagę...

Dziś, dziesięć lat później, sprawa mogłaby przedstawiać się inaczej. Zarówno Jacek, jak i jego kumpel Placek mogliby uniknąć kary, a dyrektor (też człowiek!) mógłby nie dostać zawału ze śmiechu. Wszystko za sprawą telefonów komórkowych, technologii J2ME oraz serii gier "Cafe" od Digital Chocolate. Widząc nadciągającą nauczycielkę, któryś z przyjaciół jednym klawiszem mógłby wyjść z gry i sprawa rozeszłaby się po kościach.

"Cafe SeaBattle" to nic innego, jak najbardziej typowa, klasyczna - a przez to najdoskonalsza wersja starej jak świat gry w statki. Digital Chocolate przenosi nas jednocześnie do starych, dobrych czasów, gdy pełnia dobrej zabawy nie wymagała komputera za cztery tysiaki oraz do zupełnie innego świata, który fanom morskich opowieści z pewnością przypadnie do gustu. Po uruchomieniu gry - znacznie szybszemu, należy od razu powiedzieć, w porównaniu do innych tytułów z serii "Cafe" - znajdujemy się w czekoladowej kawiarni, znanej wszystkim fanom serii. Tutaj można wczytać swojego "kawiarnianego" zawodnika lub stworzyć nową postać. System wynagrodzeń jest taki sam, jak zwykle: postać wraz z rozwojem zdobywać będzie nowe elementy stroju, fryzury itp.

Gdy wreszcie dojdziemy do najważniejszego etapu, czyli "Play SeaBattle", do wyboru mamy trzy tryby gry. Quick Game, gdzie wybieramy jedynie wielkość planszy, to typowa rozrywka "na już", chwilowe oderwanie się od rzeczywistości. Hot Seat, to - jak pewnie każdy się domyśla - tryb dla dwóch Graczy, Jacek i Placek mają go obcykanego. Jednak każdy, kto aktualnie zmuszony jest grać samotnie, zachwyci się najlepszym z dostępnych trybów, czyli Campaign Mode. Tutaj marzenia stapiają się z rzeczywistością, można się poczuć niczym Orlando Bloom w "Piratach z Karaibów", z jednym zastrzeżeniem: piratów należy pognębić i odebrać im skarby, bowiem wcielamy się w "tych dobrych".

Oczom Gracza ukazuje się mapka (Karaibów?), na której zaznaczonych jest kilka wysp, na nich forty i miasta, a na sporej przestrzeni wodnej znajduje się kilka zielonych statków. Owe statki to Twoja flota. Klawiszem * podglądamy, cóż też znajduje się w standardowym wyposażeniu morskich awanturników żądnych przygody. O, ciekawostka, nie ma jednomasztowców... Digital Chocolate prawdopodobnie uznało, iż polowanie na maleństwo zajmujące jeden jedyny kwadracik na planszy nie ma sensu. Zatem standardowo we flocie mamy jeden pięciomasztowiec, jeden czteromasztowiec, dwa trzymasztowce i dwa dwumasztowce.

Szybkie spojrzenie na planszę i widzimy podobne okręty do naszych, lecz czarne. Tak, to właśnie piraci, kompani Rackhama Okrutnego, postrachu tutejszych mórz. Już pierwszy rzut oka pozwala stwierdzić, iż jego flota jest znacznie bogatsza i liczniejsza od naszej... Ale co tam! Śmiałym sprzyja los! Ufni we własne umiejętności strategiczno-taktyczne wyruszamy na ocean, by oczyścić go ze wszystkich szumowin!

System gry to klasyczna gra w statki. Jedyną różnicą jest wprowadzenie przez producenta urozmaiconych środowisk, na których toczą się morskie bitwy. Można zapomnieć o wielkim błękicie oceanu, choć zdarzają się plansze, gdzie jest sama woda, to jednak większość z bitew rozgrywać się będzie w otoczeniu wysepek i zatok. Świetny pomysł! Digital Chocolate dzięki temu posunięciu nadali zupełnie nowe znaczenie pojęciu strategii w jednej z najstarszych gier tego typu. Wszelkie zatoczki pozwalają na jeszcze lepsze ustawienie własnej floty. Oczywiście plansza jest zupełnie identyczna, co do szczegółu, zarówno na naszym ekranie, jak i ekranie przeciwnika.

Drugą nowością jest ilość możliwych strzałów na turę. W zależności od stanu własnej floty, mamy do dyspozycji różną ilość kul armatnich. Flota pełna może oddać trzy strzały w ciągu jednej tury. W momencie, gdy stracimy nieco okrętów, liczba ogranicza się do dwóch, w końcu do jednego. Kolejna nowość, chyba nawet najistotniejsza z punktu widzenia samej strategii: otóż wraz z oddawaniem kolejnych strzałów, napełnia się pasek broni specjalnej. I tu kolejny raz popisali się twórcy, broni takich jest kilka, są to niezwykle ciekawe i przydatne sposoby odkrywania pozycji wroga, a co najważniejsze w trakcie gry odnajdziemy jeszcze kilka nowych! Wystarczy zwyciężyć w walce na polu oznaczonym gwiazdą, by spodziewać się broni, lub forsy.

No właśnie - forsa. Jest to niezwykle istotny element życia, zatem i gry. Ilość posiadanych przez nas miast świadczy o wpływach pieniężnych, które otrzymujemy co turę. Tura podczas przemieszczania flot trwa trzy ruchy. W ten sposób, przesuwając swe okręty z miejsca na miejsce, niekoniecznie biorąc udział w walce, można sobie napełnić kasę - choć zniszczenie wrogiej floty powoduje znacznie większy zastrzyk finansowy. Po co ta kasa? Ano, w trakcie walki stracimy sporo okrętów, dlaczego zatem nie kupować nowych? Uzupełniać braki w istniejących flotach, tworzyć nowe... Dzięki temu jest sens zdobywać kolejne miasta i porty. Walka z portem odbywa się identycznie jak normalna bitwa, z tym, że atakujemy elementy na lądzie, w poszukiwaniu warowni portowych. I tak krok po kroku, sukcesywnie posuwamy się do przodu, w poszukiwaniu siedziby Rackhama Okrutnego, którego los zdaje się być już przypieczętowany...

Grafika w grze, podobnie zresztą jak w całej serii "Cafe", jest doskonała. Idealnie wyważona i dopasowana do klimatu gry, powiedzmy sobie szczerze, planszowej. Klarowna i przejrzysta, jeden rzut oka na planszę wystarcza, by od razu zorientować się w aktualnej sytuacji. Podobnie ma się sprawa z etapem walki, gdzie każdy kwadrat, na który posłaliśmy salwę jest wyraźnie zaznaczony, lecz w taki sposób, że plansza wciąż jest przejrzysta. Same grafiki okrętów w momencie trafienia ładnie się animują, załamują, padają maszty, płonie ogień. A gdy przychodzi kres - toną, dumne do ostatniego marynarza. Towarzyszy temu doskonały dźwięk, skrzyp desek okrętu, który podejmuje ostatnią, niestety przegraną walkę z żywiołem. Poza etapem walki mamy muzykę, która jest rewelacyjnie dopasowana do klimatu gry, wielkie brawa dla twórców!

Biorąc pod uwagę całość, precyzję wykonania, oprawę graficzną i muzyczną oraz przede wszystkim grywalność pozycji, ocena może być tylko jedna! Dycha!

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Pablos Pablos który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  grywalność
+ grafika
+ dźwięki
+ wciąga
+ tryb multiplayer
+ tryb kampanii
+ doskonałe pomysły uprzyjemniające grę

Minusy

  brak!

dlatego Pablos
ocenia tę grę na:

10

Grafika 90%

Dźwięk 90%

Gameplay 100%

Ocena wszystkich
recenzentów

10

Grafika 90%

Dźwięk 90%

Gameplay 100%

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka