Colin Mcrae: DIRT (Mobile)
Premiera Świat - marzec 2008
Ocena użytkowników: raczej słaba
1 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Na tę platformę mamy: 5 screenów, 6 video, 1 recenzji, 1 newsów,
Ku pamięci wielkiego Szkota
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Pablos
McRae był znany nie tylko z faktu swych umiejętności rajdowych; swym nazwiskiem sygnował serię gier wydawanych przez cudotwórców z Codemasters. Śmiem twierdzić, iż owe gry - dzięki temu, iż były naprawdę wielkie (szczególnie dwie pierwsze części) - dały mu sławę większą, niż rajdy. Stał się znany praktycznie w każdym zakątku kuli ziemskiej. Teraz, gdy tragicznie zmarł, producenci postanowili gry wydawać nadal. Ku pamięci. Odcinek serii pod tytułem "Dirt" informuje o tym na pierwszym splashu po uruchomieniu gry.
Uwagę od razu przykuwa sposób prezentacji menu, kojarzący mi się jednoznacznie z drugą częścią serii. Mam sentyment do tej gry, do wersji z PSX (wiem, że na PC grafika była o wiele lepsza, ale PC musiał czekać na swoją kolej, posiadacze PSX-a grę mieli o wiele wcześniej, hehe). Także uruchamiając tytuł produkcji Glu Mobile już od początku poczułem się jak w domu.
Pierwszym z dostępnych trybów gry jest Kariera. System składa się z ośmiu wyścigów, ułożonych w formę piramidy: najpierw cztery klasyczne, następnie dwa na nieco bardziej wymyślnych wozach oraz ostatni, w którym ścigać będziemy się wspaniałym wynalazkiem, upamiętniającym Wielkiego Człowieka, o nazwie McRae R4 A. W tym trybie gry nie ma wielu skomplikowanych zasad. Właściwie jest tylko jedna - aby wziąć udział w kolejnym wyścigu należy po prostu zająć w aktualnej gonitwie pierwsze miejsce.
Grafika w grze ukazuje samochody odwzorowane w trójwymiarze. Możemy podziwiać pojazdy ze wszystkich stron i pod każdym możliwym kątem. A jakie mamy samochody? Clio 1600, EVO IX, Audi TT, Citroen C4, Buggy (polecam rzucić okiem na screeny, Buggy to ten dziwny, wyglądający jak z serialu Science Fiction "Earth 2"), Subaru WRX (niezła jazda, oj niezła) oraz dwa można by rzec: specjalne, czyli McRae R4 B i McRae R4 A. Sterowanie skomplikowane nie jest, ot lewo, prawo i hamulec, rzadko stosowany. Model jazdy stoi na naprawdę wysokim poziomie; rajdowy klimat przejmuje nad Graczem pełną kontrolę. Ponieważ na telefonach komórkowych trudno jest odwzorować hamowanie ręczne, ze względu na ograniczone pole manewru na klawiszach i wygodę gry, twórcy wprowadzili zasadę, iż dłuższe przytrzymanie kierownicy w którymś z kierunków wprowadza samochód w poślizg. Tak, tak - ten klasyczny, rajdowy poślizg, znany każdemu fanowi gier sygnowanych podpisem Colina McRae. Także po chwili pracy nad opanowaniem auta mamy pełny obraz sytuacji, i pozostaje już tylko dotrzeć na metę jako pierwszy.
Gra nie jest rajdem w klasycznym znaczeniu tego słowa. Nie znajdziemy tu tras A-B, nie znajdziemy odcinków specjalnych - wyścig odbywa się jako zestawienie trzech okrążeń toru, a towarzyszy nam trójka przeciwników. O zakrętach informowani jesteśmy głosem pilota oraz ukazującymi się na ekranie strzałkami. Mamy także podgląd mapy trasy, co umożliwia ignorowanie pilota i samodzielne przygotowanie się na walkę z czasem bardzo zdradliwymi wirażami.
Trasy są przedstawione w sposób niemalże doskonały. Znajdziemy tu różnorakie powierzchnie, od asfaltu, poprzez szuter do śniegu i lodu. Niestety model jazdy niewiele się zmienia na każdym z nich, co nieco może popsuć klimat. Śnieg czy asfalt - sterowanie pojazdem jest wciąż takie samo. Wypada jeszcze dodać, iż w trakcie samej gry jedynymi odgłosami towarzyszącymi Graczowi jest głos pilota - nie usłyszymy tu nawet brzmienia silników. Ale nie jest to wada. To tylko JAVA... i jej ograniczenia. Grafika jest tak dobra, że chwilami zapominamy, że gramy w tytuł jednak tylko na telefonie komórkowym.
Co tak naprawdę zaskakuje w grze to mnogość trybów dodatkowych. Otóż gdy ukończymy już tryb kariery, zostaje jeszcze Rally World. I tu zaczyna się jazda, która przedłuża żywotność gry o wiele, wiele szczęśliwych godzin. Quick Race to miejsce, gdzie zdajemy się na los - bierzemy udział w wyścigu na losowej trasie i z losowym samochodem. Exhibition różni się od poprzedniego trybu jedynie faktem samodzielnego wyboru zarówno trasy, jak i pojazdu. W Challenge natomiast znajdujemy kolejne trzy tryby gry: Time Attack to rewelacyjna zabawa nieco przypominająca prawdziwy rajd. Trasa podzielona jest na kilka odcinków specjalnych, do których należy dotrzeć nim upłynie czas. A upływa szybko, za szybko. Elimination to brutalna gra, w której bierze udział czterech zawodników. Na każdym okrążeniu odpada ostatni, zgodnie z zasadą "there can be only one!". Rewelacyjny tryb, adrenalina rośnie. Na koniec mamy jeszcze Chase Down, gdzie oponent znajduje się nieco przed nami. Należy go doścignąć, następnie prześcignąć i dotrwać do końca wyścigu na pierwszym miejscu.
Okej, z tego co widać tytuł jest rewelacyjny. Cóż, jest tylko jedno "ale". Gra jest wolna - wersja na Sony Ericsson K800i zdaje się być zbyt rozbudowana, obciąża telefon do granic możliwości, także dynamiki wielkiej nie uświadczymy. Twórcy mogli coś ująć z tytułu, postawić na dynamikę właśnie - w końcu to rajd! Lecz przyzwyczajając się do nieco wolniejszego trybu pracy silnika można i tak bawić się dobrze. Jednakże najpierw trzeba się przyzwyczaić - dla niektórych nie będzie to proste i tytuł odrzucą od razu. A szkoda.
recenzja dodana przez:
Pablos
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ klimat starego, dobrego Colina
+ sporo samochodów
+ różnorodne trasy
+ bardzo dobra grafika
+ wiele trybów rozgrywki
+ gra na długo, po ukończeniu wciąż chce się do tytułu wrócić
− głos pilota jedynym dźwiękiem w trakcie wyścigu
− ogromne obciążenie mocy telefonu...
− i wynikająca z tego ślamazarność gry
Ocena wszystkich
recenzentów
8.0
Grafika 90%
Dźwięk 60%
Gameplay 90%
Doombek: Clio? Małe ale szybkie. (Mobile)
Doombek: Right, right! (Mobile)
Doombek: Wow, co za widoki! (Mobile)
Doombek: No, i efekty dają radę. (Mobile)







