Call of Juarez (Mobile)
Premiera Świat - 1 kwartał 2008
Ocena użytkowników: średnia
1 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Strzelanka, Skradanka Cechy gry: FPP
Tematyka: Historyczna, Rozgrywka: Singleplayer
Game market
zgłoś tę grę
Na tę platformę mamy: 7 screenów, 8 video, 1 recenzji, 1 newsów,
Tańczący z kulami
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
michalp
"Call of Juarez" w wersji mobilnej opowiada o przygodach Ray'a, które odbyły się przed wydarzeniami znanymi nam z monitorów. Pastor rozpoczyna krucjatę od próby uratowania swojego druha, Mickiego, który wpadł w ręce Czarnego Lopeza.
Nowa produkcja Breakpointu okazała się rzecz jasna strzelanką, która opiera się na klimatach Dzikiego Zachodu. Cała akcja będzie się toczyć w znanym z tego typu pozycji rzucie izometrycznym. Bieganie, krycie się, odpowiadanie ogniem i wykorzystywanie otoczenia zarówno dla osłony, jak i siania zamętu... Jednym słowem - akcja. Tego tutaj nie zabraknie, jednak, jak się przekonałem na własnej skórze, tylko do pewnego momentu. Jeżeli chodzi o stronę techniczną... Nasza postać ma wyznaczony limit życia, który w razie potrzeby może uzupełniać. Poza tym, wielebnego Ray'a cechuje mistrzostwo posługiwania się bronią palną, co nie raz będzie niezbędne dla opanowania gorących sytuacji. Nasi przeciwnicy pozostają nieco w tyle, jeśli chodzi o talenty, bowiem ich jedyną zdolnością, poza wychodzeniem nam naprzeciw, jest sztuka chowania się za przeszkodami. Sterowanie jest zadowalające. Wielebny nie ociąga się podczas manewrowania pomiędzy przeszkodami, a możliwość wykorzystania do tego całej klawiatury (1-9) daje niezły rezultat końcowy.
Do naszych dłoni trafią dwa rodzaje pistoletów: rewolwer oraz strzelba. Różni je szybkostrzelność, zasięg i ilość dostępnych pocisków - i o ile do pierwszej z wymienionych broni amunicję mamy zawsze, to do drugiej trzeba ją już znaleźć. Poza tym, przyjdzie nam wykorzystywać dynamit. Arsenał ten jest niezbyt bogaty, aczkolwiek wystarczający. Na drodze ku naszemu przeznaczeniu spotkamy kilku typów spod ciemniej gwiazdy. Napotkani przez nas niegodziwcy, podobnie jak Ray, będą uzbrojeni w dwa typy pistoletów. Po za różnicami w wyposażeniu, będą też odmienni pod względem wytrzymałości.
Pomijając zabawę z wątkiem fabularnym, możemy się zapoznać tylko z jednym rodzajem rozgrywki: "pojedynkiem". W tym trybie stajemy w szranki z kilkoma przeciwnikami dysponując jednym życiem. Naszym celem będzie nafaszerowanie nieruchomych celów (czyt. przeciwników) ołowiem, lecz w odpowiedniej kolejności, o której będzie nas informował wykrzyknik. Pozwolenie sobie na błąd będzie równoznaczne z przegraną.
Ważnym punktem rozgrywki jest tryb koncentracji przyjmujący formę mini-gry. Jest to jedna ze zdolności głównego bohatera. Daje nam możliwość wykonania bezbłędnego strzału niedającego przeciwnikom szansy na wymianę ognia. Po włączeniu go, na ekranie pojawia się pasek z celownikiem oraz kontury wrogów, w które trafiamy naciskając klawisz 5. Rozwiązanie to urozmaica zabawę zamieniając walki z grupką przeciwników w przyjemność. Jeśli mam być szczery, początkowo zabawa z "Call of Juarez" była przednia. Główny tryb gry zaczął się ciekawie, cały czas coś się działo, do tego dochodził ciekawy tryb koncentracji - po prostu git. Po kilkunastu minutach od rozpoczęcia gry sytuacja ta diametralnie się zmienia. Głębokimi wdechami powietrza staram się uspokoić nerwy, a sama komórka znajduje się na granicy między pokojem a oknem. Co jest grane?
Jedną z licznych wad, które serwują graczom autorzy, jest brak checkpointów. Późniejsze levele stają się całkiem długie, wrogów jest na nich mnóstwo, a żyć tylko kilka. Łatwo się domyśleć, jaki jest tego finał. Choćbyś był już o krok od wyjścia z lokacji, jeden z niedobitków, którego zostawiłeś za sobą, może spowodować zakończenie Twojej eskapady po Dzikim Zachodzie. Wyzwala to naprawdę sporą dawkę frustracji nie wspominając o zszarganych nerwach. Kolejną istotną wadą są plansze. Wszystkie wyglądają podobnie. Idziesz z punktu "A", zabijasz wszystko na swojej drodze i dochodzisz do punktu "b". Zagłębiając się w grę miałem wrażenie, że biorę udział w kolejnej odsłonie "Rambo". Ja sam, wcielony w postać pojedynczego strzelca, rozgramiam lecące na mnie tabuny przeciwników. I, pomimo że z początku nie jest to nudne, ba nawet wciągające, to po kilkunastu minutach staje się coraz mniej ciekawe. Do tego dochodzą drobne błędy, takie jak wystrzeliwanie wrogów zza wysokiego, solidnego muru, przez który w normalnych okolicznościach kula by nie przeszła (tryb koncentracji nie powinien w takim przypadku zadziałać) czy też problemy ze zbieraniem "upuszczonych" przez wrogów broni, dodatkowych żyć itp.
Gdyby grywalność miała głos, wyłaby w niebo głosy. Błędy, na które natrafiłem podczas rozgrywki, praktycznie wyeliminowały "Call of Juarez" z grona gier, w które można popykać w wolnej chwili. Wynik czasowy nie był zadowalający - gra szybko się kończy, chociaż w takich okolicznościach powinienem wziąć to za zaletę...
Niestety, sfera audiowizualna nie nadrabia wspomnianych błędów. Obfitość trzech dostępnych lokacji nie zachwyca. Wciąż powtarzające się motywy domów, ogrodzeń lub elementów otoczenia stają się po prostu monotonne. Granie na ekranie 240x320 było dla mnie nieprzyjemne aż do bólu - postacie nie grzeszyły wielkością. Krótko mówiąc - były za małe, a zarazem słabo widoczne. Kiedy pominiemy poruszające się postacie pastora i jego przeciwników, animacji na ekranie praktycznie nie ma. Wyjątkiem są latające sępy, wybuchające beczki czy też jeżdżące wózki w kopalni. Dźwięki również cierpią na deficyt w swojej zawartości. Mimo to, podczas rozgrywki usłyszymy utwory muzyczne, na które można przymknąć oko. Poza melodiami niestety nie usłyszymy żadnych odgłosów.
Aż do ujrzenia napisów końcowych nie chciałem uwierzyć, że studio, które podpisało się pod takimi tytułami, jak "Yamakasi Masters" lub "Undercity", wypuściło do sprzedaży pozycję niegrywalną i wypełnioną po brzegi wieloma niedoróbkami. Produkcję tę mogę polecić tylko najbardziej zagorzałym fanom Westernu.
recenzja dodana przez:
michalp
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ Tryb koncentracji
− Brak checkpointów
− Wszystkie plansze wyglądają tak samo
− Marna grywalność
− Przeciętna oprawa audiowizualna
− Kilka innych, drobnych błędów
Ocena wszystkich
recenzentów
5.0
Grafika 60%
Dźwięk 50%
Gameplay 70%
Doombek: Kogo by tu dzisiaj zabić... (Mobile)
Doombek: Strzelanina przy kościele? Bezbożnicy! (Mobile)
Doombek: Może trip wózkiem? (Mobile)
Doombek: Zabłądziłem w tunelu, lecz nic mi się nie stało (Mobile)
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

