Na tę platformę mamy: 9 screenów, 3 video, 1 recenzji, 4 newsów,
RPG i układanie diamentów? Dlaczego nie!
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Pablos
Najpierw było zaskoczenie i niedowierzanie. Na moim niemłodym, lecz wciąż sprawnym soniaku k750i gra przedstawiona jest zaledwie na wycinku ekranu. W kwadracie na oko 176x176 pikseli. Z góry ekranu widać standardowe wskaźniki naładowania baterii i zasięgu, z dołu natomiast podpisy klawiszy soft. Gra po prostu korzysta z oprogramowania telefonu, zamiast korzystać z dobrodziejstw średniej wielkości ekranu. Jest to zdecydowanie minus, lecz na szczęście mimo wszystko widoczność jest całkiem dobra.
Zaczynamy od wyboru postaci, w którą się wcielimy. Czterech mężczyzn, cztery kobiety, cztery klasy. Standardowo wybrałem postać kobiecą. :)
Przygoda rozpoczyna się w iście japońskim stylu - od razu zostajemy rzuceni na głęboką wodę. Dowiadujemy się, że wybrany bohater jest Adeptem Magii Elementarnej, czymś jakby Władcą Żywiołów. Pewien starzec wprowadza nas od początku w tajniki fabuły, w której chodzi oczywiście o odwieczną walkę dobra ze złem. Niestety, nie możemy opowiedzieć się po stronie zła, cóż, trudno...
Zawirowania fabuły pozostawiam Wam do samodzielnego odkrycia, nie ma sensu zdradzać "o co chodzi" - powiem tylko, że spora ilość dialogów i coraz to nowe postacie drugoplanowe czynią z "Puzzle Quest" rasowego erpega.
Przejdźmy do najważniejszego elementu - systemu walki. Otóż twórcy gry postanowili upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: do konkretnego erpega wrzucili grę logiczną w nieśmiertelnym stylu "Diamonds". Walka, jak i wszelkie inne posunięcia, to po prostu układanie diamentów.
Na kwadratowym ekranie gry rozrzucono mnóstwo kolorowych klejnotów. Każdy z nich coś symbolizuje. Cztery kolory (czerwony, zielony, żółty i niebieski) oznaczają Żywioły. Tworząc ciągi, zyskujemy punkty mana, dzięki którym możemy wspomagać się czarami. Purpurowe gwiazdy to po prostu dodatkowe, bonusowe punkty doświadczenia, rzecz niezmiernie istotna w tego typu grach. Monety, to oczywiście pieniądze. I najważniejsze - czaszki. Tworząc ciągi czaszek, zadajemy obrażenia przeciwnikowi. Powiem szczerze, że spodobało mi się to rozwiązanie. Za każdą czaszkę w ciągu wróg traci jeden punkt życia. Wyjątkiem są czaszki, umieszczone na czerwonym tle - te zadają pięć punktów obrażeń. Najlepiej jest więc tak kombinować, by trafiać same wyjątkowe.
Minimalną ilością takich samych klejnotów są trzy. Układając ciąg z trzech symboli, pozytywnie kończymy swą turę, chyba że trafia się jakiś bonus i otrzymujemy kolejną gratis. Aby z premedytacją przedłużyć swój ruch, należy tworzyć ciągi dłuższe niż trzy takie same symbole, czyli od czterech wzwyż. Niestety, gdy trafimy (specjalnie bądź przypadkowo) kilka razy w ruchu ciągi z ponad czterech symboli i tak otrzymujemy tylko jedną gratisową turę. Czyli bonusy nie kumulują się.
W czasie walki zamiast dokonywać ruchu na planszy, można rzucić czar, jeśli oczywiście mamy jakieś w zanadrzu. Tu wybór jest dość duży. Magia pochodzi z czterech Żywiołów; można bezpośrednio uderzać w przeciwnika, zadając mu obrażenia, można wykorzystać posiadane punkty many do leczenia, można także po prostu uprzykrzać życie wrogowi, np. zabierając mu jego punkty many, czy pozbawiając ruchu.
Za wygraną potyczkę otrzymujemy doświadczenie i złoto. Doświadczenie, rzecz jasna, wymieniamy na wzrost poziomu swych umiejętności i cech, co czyni postać twardszą, silniejszą i bardziej odporną. Złoto natomiast służy do tego samego - wzrost swych umiejętności można także "kupić", poprzez trening.
Bohater posiada broń, w którą pakuje runy. Runy te znajduje w różnych miejscach bądź trafiają się po niektórych pojedynkach. Jednak nie wystarczy odnaleźć runę, by z niej korzystać - należy ją jeszcze "oswoić". Robi się to oczywiście na planszy z klejnotami, gdzie pojawiają się dodatkowe symbole magicznych eliksirów. W zależności od zaawansowania runy, należy trafić ciąg wymaganej liczby buteleczek z cudownymi substancjami.
Plansze diamentów pojawiają się przy jeszcze jednej okazji - gdy pragniemy nauczyć się nowego czaru, po prostu "wyciągając" go z wroga. Jest to dość trudne przedsięwzięcie, bowiem należy przed wrogiem zebrać po 30 diamentów w kilku wymaganych kolorach.
Żeby była jasność - gra nie jest zbyt prosta. Z planszy diamentów korzystamy zarówno my, jak i przeciwnik. Należy więc każdy ruch przemyśleć, planować z wyprzedzeniem, bowiem nieostrożne posunięcie może ułatwić wrogowi zadanie i walka może się skończyć po prostu niepowodzeniem. W takim wypadku pojawia się pytanie, czy chcesz walczyć jeszcze raz (moim zdaniem bez sensu; powinien ukazać się tekst "game over" i jazda od ostatniego stanu gry). Świadomość, że jeśli się nie uda, mamy jeszcze mnóstwo szans na poprawkę, usypia czujność Gracza i niszczy nieco klimat.
Dodam jeszcze, że na planszy zawsze jest możliwość zrobienia ruchu. W momencie, gdy diamenty ułożą się w sposób wykluczający dalszą grę, plansza zostaje odnowiona. Ważną rzeczą jest także fakt, iż nie można się pomylić. Zły ruch, czyli taki, który nie zmieni nic na planszy, odbiera pięć punktów życia. Tak więc: ostrożnie.
Grafika gry w etapie "fabularnym" nie jest zbyt dobra, choć trzeba przyznać, że wyraźna. Postać porusza się po mapie, w momencie rozwoju fabuły pojawia się dialog. Gra jest oczywiście liniowa, choć czasem możemy zapomnieć o głównym zadaniu, dopytując się w każdej odwiedzonej lokacji o dodatkowe questy. Natomiast w etapie walki, na planszy z diamentami, grafika jest wyraźna, kolorowa, pełna bajerów - każde zdjęcie ciągu klejnotów, to wybuchy fajerwerków, błyskawice i inne świecidełka. Podobnie w przypadku rzucaniu czarów.
Dźwięki... Cóż, najważniejsze, że nie przeszkadzają. W każdym razie, według mnie, można długo grać z muzyczką, która nie nudzi się szybko.
Bardzo ciekawy tytuł - dla miłośników gier RPG pozycja z cyklu "muszę to zobaczyć", natomiast dla średnich fanów tego gatunku przednia zabawa w trakcie pojedynków. A fabułę zawsze można po prostu przewinąć... :)
recenzja dodana przez:
Pablos
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ dwa w jednym: RPG i gra logiczna
+ bardzo dobra grafika w trakcie walk
− brak opcji "full screen"
Ocena wszystkich
recenzentów
8.0
Grafika 70%
Dźwięk 50%
Gameplay 90%
Doombek: Menu główne. (Mobile)
Doombek: Mapa gry. (Mobile)
Doombek: Walka z bandytą. (Mobile)
Doombek: No i kto wygra? Pewnie, że ja! (Mobile)

