Crazy Penguin Catapult (Mobile)
Premiera: nie znamy jeszcze daty premiery
Ocena użytkowników: rewelacja
0 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Moja ocena:
Game market
zgłoś tę grę
Na tę platformę mamy: 5 screenów, 1 video, 1 recenzji,
Lodowy, lodowy Pingwin!
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Leszek był prostym pingwinkiem ze wsi. Takim samym jak jego rówieśnicy. I tak jak oni, lubił się nieźle zabawić, czasami dawał w gaźnik ,lecz pingwinice we wsi mówiły, że dobry z niego chłopak był. Leszek dorósł, skończył szkołę, na studia iść nie chciał, dopadła go IV RP. Nie było za co żyć, więc wyjechał do pracy na saksy. Wybór padł na Finlandię. Niestety, na lotnisku go okradli, nie miał żadnych papierów, kasy - nic! Znalazł pracę, ale pensję miał marną bo robił na czarno. Przypadkiem spotkał chłopaków z firmy Sumea, którzy wpadli na pomysł jak pomóc Leszkowi.
Ekipa Sumea znana była ze swoich oryginalnych pomysłów i naprawdę dobrych gier. Na początku wydawali gry pod swoim logiem, później pod nazwą Digital Chocolate. Ale ja nie o tym miałem. Interesuje Was jak pomogli Leszkowi? Zaproponowali mu udział w swojej najnowszej grze pt.Crazy Catapult. Leszek musiał ściągnąć z Polski całą swoją rodzinę i znajomych, zapewniając im tym samym, niezłą fuchę na zachodzie. W międzyczasie tytuł gry zmieniono na Crazy Penguin Catapult, żeby każdy od razu wiedział o kim ta gra jest. Jako że znałem się z Leszkiem, poprosiłem go żeby załatwił mi tą grę do testów. Powiedział "nos problemos, nachos muchachos",i tym sposobem czytacie tą recenzję.
Zastanawiacie się pewnie, co to mogło wyjść, jeśli do pracy zatrudniono pingwiny? Ano, bardzo ciekawa zręcznościowa gierka, bez większej fabuły, ale za to bardzo wciągająca. Bardzo proste zasady, ale też bardzo wysoka grywalność. Bardzo uproszczona grafika, ale też bardzo przyjemna. Mógłbym tak długo wymieniać, lecz może zacznę po kolei i o wszystkim po trochu.
Jak już napisałem, fabuła gry nie należy do zbytnio wyszukanych. Złe niedźwiedzie polarne porywają 3 biedne pingwinki, a ich znajomi ruszają im z odsieczą. Właściwie to tyle:D Mało? Tylko na pierwszy rzut oka.
Do wyboru mamy 2 tryby gry, jednak zajmiemy się tym głównym czyli Campaign. Zostajemy rzuceni na całkiem dużą mapę, na której rozmieszczono 25 plansz, kilka bonusów i 3 plansze z Bossami. Jeśli gramy tak, żeby tylko jak najszybciej przejść, to na godzinkę gry starczy. Jeśli zaś chcemy wymasterować grę na 100%, schodzi się to trochę dłużej. Do tego dochodzi też drugi tryb gry, misiasto-pingwiniasta strategia, ale o niej później.
Więc o co chodzi w grze? Tak z grubsza to o strzelanie pingwinami. Schemat jest następujący. Najpierw katapultą wybijamy pingwinki z jaskini, tak aby nie rozwalić żadnego na ścianie ani na ziemii. Po zebraniu odpowiednich bonusów będziemy musieli na dodatek celować, żeby pingwin przeleciał przez ognistą obręcz. No ok, wygoniliśmy nieloty z jaskini, więc co dalej? Ukazuje nam się plansza, na której w różnych miejscach stoją niedźwiedzie. A my musimy je zbijać pingwinami:D Do gry używamy tylko jednego klawisza, a mianowicie [5]. Obsługujemy nim katapultę, zrzucamy pingwiny. Prawdziwa Casual Game, i co najważniejsze - mega wciągająca Casual Game.
Wspomniałem o bonusach tak? W grze jest ich cała masa, jednak to już zostawiam Wam, do sprawdzenia osobiście. W jaki sposób zdobywamy bonusy-powerupy? Dostajemy je za gwiazdki. A za co dostajemy gwiazdki? Za perfekcyjne ukończenie każdej planszy. Ale jak wcześniej pisałem - o tym przekonacie się już sami!
Może teraz troszeczkę o grafice, bo wiem że wielu z Was zwraca na to uwagę. Nie ma żadnych renderów, wszystko to kreskówkowe postacie, czasami tak śmiesznie narysowane (zwłaszcza podczas loadingów - to trzeba zobaczyć!), że oderwiecie uwagę od gry, i będziecie oglądali pingwinowe bajeczki:) Pozatym tło, otoczenie, niedźwiedzie- wszystko stoi na najwyższym poziomie- widać profesjonalizm twórców.
Grywalność - no tu jest jej cała masa, i jeszcze więcej! Gra potrafi naprawdę wciągnąć, obejrzycie się a tu już dwie godziny w plecy. Mówię oczywiście o trybie Campaign. A co z drugim, Strategy? Proste zbijanie pionków, oczywiście dwie drużyny- pingwiny i niedźwiedzie, wszystko oczywiście podane w znakomity sposób.
O dźwięku nie ma za bardzo co pisać- nie jest on w tej grze najważniejszy. Są miłe melodyjki, uprzyjemniające czas gry, więc nie musicie od razu szukać opcji Sound OFF.
A co mógłbym napisać tak na koniec recenzji? Skreczuj z pingwinem? A może "Polecam grę"? Tak, raczej to drugie. Naprawdę dopracowany kawałek softu, który na początku wydaje się infantylny, ale potrafi wciągnąć każdego! Takimi grami jak ta, Digital Chocolate potwierdza swoją pozycję lidera jeśli chodzi o gry Casual.
Ekipa Sumea znana była ze swoich oryginalnych pomysłów i naprawdę dobrych gier. Na początku wydawali gry pod swoim logiem, później pod nazwą Digital Chocolate. Ale ja nie o tym miałem. Interesuje Was jak pomogli Leszkowi? Zaproponowali mu udział w swojej najnowszej grze pt.Crazy Catapult. Leszek musiał ściągnąć z Polski całą swoją rodzinę i znajomych, zapewniając im tym samym, niezłą fuchę na zachodzie. W międzyczasie tytuł gry zmieniono na Crazy Penguin Catapult, żeby każdy od razu wiedział o kim ta gra jest. Jako że znałem się z Leszkiem, poprosiłem go żeby załatwił mi tą grę do testów. Powiedział "nos problemos, nachos muchachos",i tym sposobem czytacie tą recenzję.
Zastanawiacie się pewnie, co to mogło wyjść, jeśli do pracy zatrudniono pingwiny? Ano, bardzo ciekawa zręcznościowa gierka, bez większej fabuły, ale za to bardzo wciągająca. Bardzo proste zasady, ale też bardzo wysoka grywalność. Bardzo uproszczona grafika, ale też bardzo przyjemna. Mógłbym tak długo wymieniać, lecz może zacznę po kolei i o wszystkim po trochu.
Jak już napisałem, fabuła gry nie należy do zbytnio wyszukanych. Złe niedźwiedzie polarne porywają 3 biedne pingwinki, a ich znajomi ruszają im z odsieczą. Właściwie to tyle:D Mało? Tylko na pierwszy rzut oka.
Do wyboru mamy 2 tryby gry, jednak zajmiemy się tym głównym czyli Campaign. Zostajemy rzuceni na całkiem dużą mapę, na której rozmieszczono 25 plansz, kilka bonusów i 3 plansze z Bossami. Jeśli gramy tak, żeby tylko jak najszybciej przejść, to na godzinkę gry starczy. Jeśli zaś chcemy wymasterować grę na 100%, schodzi się to trochę dłużej. Do tego dochodzi też drugi tryb gry, misiasto-pingwiniasta strategia, ale o niej później.
Więc o co chodzi w grze? Tak z grubsza to o strzelanie pingwinami. Schemat jest następujący. Najpierw katapultą wybijamy pingwinki z jaskini, tak aby nie rozwalić żadnego na ścianie ani na ziemii. Po zebraniu odpowiednich bonusów będziemy musieli na dodatek celować, żeby pingwin przeleciał przez ognistą obręcz. No ok, wygoniliśmy nieloty z jaskini, więc co dalej? Ukazuje nam się plansza, na której w różnych miejscach stoją niedźwiedzie. A my musimy je zbijać pingwinami:D Do gry używamy tylko jednego klawisza, a mianowicie [5]. Obsługujemy nim katapultę, zrzucamy pingwiny. Prawdziwa Casual Game, i co najważniejsze - mega wciągająca Casual Game.
Wspomniałem o bonusach tak? W grze jest ich cała masa, jednak to już zostawiam Wam, do sprawdzenia osobiście. W jaki sposób zdobywamy bonusy-powerupy? Dostajemy je za gwiazdki. A za co dostajemy gwiazdki? Za perfekcyjne ukończenie każdej planszy. Ale jak wcześniej pisałem - o tym przekonacie się już sami!
Może teraz troszeczkę o grafice, bo wiem że wielu z Was zwraca na to uwagę. Nie ma żadnych renderów, wszystko to kreskówkowe postacie, czasami tak śmiesznie narysowane (zwłaszcza podczas loadingów - to trzeba zobaczyć!), że oderwiecie uwagę od gry, i będziecie oglądali pingwinowe bajeczki:) Pozatym tło, otoczenie, niedźwiedzie- wszystko stoi na najwyższym poziomie- widać profesjonalizm twórców.
Grywalność - no tu jest jej cała masa, i jeszcze więcej! Gra potrafi naprawdę wciągnąć, obejrzycie się a tu już dwie godziny w plecy. Mówię oczywiście o trybie Campaign. A co z drugim, Strategy? Proste zbijanie pionków, oczywiście dwie drużyny- pingwiny i niedźwiedzie, wszystko oczywiście podane w znakomity sposób.
O dźwięku nie ma za bardzo co pisać- nie jest on w tej grze najważniejszy. Są miłe melodyjki, uprzyjemniające czas gry, więc nie musicie od razu szukać opcji Sound OFF.
A co mógłbym napisać tak na koniec recenzji? Skreczuj z pingwinem? A może "Polecam grę"? Tak, raczej to drugie. Naprawdę dopracowany kawałek softu, który na początku wydaje się infantylny, ale potrafi wciągnąć każdego! Takimi grami jak ta, Digital Chocolate potwierdza swoją pozycję lidera jeśli chodzi o gry Casual.
[ + dodaj screen ]
Doombek: Ring Of Fire? (Mobile)
Doombek: Lodowy, lodowy pingwin! (Mobile)
Doombek: Leć pingwin, leć! (Mobile)
Doombek: Mapka gry- całkiem dużo, co? (Mobile)
Przejmij panowanie nad grą

