Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Townsmen 6 (Mobile)

Lubię to! 1

Premiera: nie znamy jeszcze daty premiery

Ocena użytkowników: bardzo dobra

0 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

 

 

Gatunek: Strategia Podgatunek: Ekonomiczna, RTS Cechy gry: Widok Izometr.

Tematyka: Historyczna, Rozgrywka: Singleplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 8 screenów, 1 recenzji,

Niech żyje rewolucja!

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Pablos Pablos
"Townsmen" to chyba najbardziej znana seria gier niemieckiego producenta Handy Games. Zresztą nie dzieje się tak bez powodu, bowiem cykl od samego początku tworzony jest w myśl jednej, podstawowej zasady: nigdy nie jest tak dobrze, by nie mogło być lepiej. Tezę tę wybitnie udowadnia najnowsza, szósta już odsłona przygód wiejsko-miejskich pracusiów.

Tym razem twórcy akcję umieścili w realiach znanych nam z lekcji historii. Rzecz dzieje się pod koniec wieku XVIII, na terenach Francji... i w zasadzie więcej nie trzeba nic dodawać. Rewolucję po prostu czuć w powietrzu; niezadowolenie ludności sięga zenitu, a słowo "dobrobyt" znikło z francuskiego słownika.

Gra rozpoczyna się niepozornie - żona każe naszemu bohaterowi wreszcie się ogarnąć i zrobić coś konstruktywnego. Na przykład wyrzucić na zbitą twarz braci, którzy mogliby się zająć konkretną pracą. No, to jednego damy na drwala, a drugiego może na rybaka...?

Celem gry jest jak zwykle sprawne zarządzanie wsią i zasobami ludzkimi. Jest to gra taktyczno-strategiczna, odbywająca się w czasie rzeczywistym. Poprzez tworzenie kolejnych budowli zwiększamy populację i produktywność wioski, lecz jednocześnie należy zadbać o podstawowe potrzeby mieszkańców.

Ogromna część zabawy nie zmieniła się od czasów dwóch ostatnich odcinków serii. Podstawowym czynnikiem regulującym rozwój wsi jest ilość jej mieszkańców. Aby zorganizować sobie dodatkowe ręce do pracy należy wybudować po prostu chatę. Francja końca XVIII wieku to niezwykle surowy kraj, dlatego też w jednej chacie mieszka dwoje pracusiów płci męskiej - im wydajemy rozkazy bezpośrednio, przyporządkowując ich do konkretnej gałęzi gospodarki. A o wygody owych pracowników dba kobieta, której celem jest jedynie chadzanie do kwatery głównej po pożywienie oraz przynoszenie wody ze studni.

Podstawowe elementy łańcucha produkcyjnego to oczywiście drewno i kamień. Przy budowie kolejnych domostw i zakładów należy dobrze planować rozmieszczenie - tak, by nasi gorliwi mieszkańcy mieli jak najkrótszą drogę. Wszystko, co wyprodukują, zanoszą do kwatery głównej. W dalszej kolejności warto zadbać o studnię, rybaka, a następnie już konkretnie: farmy, hodujące zboże i zwierzęta; potem ewentualnie młyn, piekarnię, rzeźnię...

To, co najbardziej zachwyca w serii, a jest także elementem, który gwarantuje olbrzymią grywalność tytułu to fakt, iż w pewnym momencie nie można ot tak, po prostu, sobie wybudować kolejnych domostw. Jednocześnie zaczyna brakować osadników i gra zaczyna przypominać szachy: gdzieś osadnika trzeba zabrać i kazać mu robić coś innego. Rozgrywka zmienia się w kombinowanie, należy kontrolować stan zasobów, myśleć o kilka dni w przód, nie dać się złapać na błędzie.

Francja, jak wszyscy wiemy, podzielona jest na departamenty. "Townsmen 6" to seria kolejno następujących po sobie misji, każda z nich odbywa się w jednym z departamentów. Po pozytywnym wypełnieniu celu misji, którym jest zazwyczaj doprowadzenie do wzrostu produkcji, upgrade’u danej budowli czy zadowoleniu określonego procenta mieszkańców, przechodzimy do kolejnego departamentu. Ale ten już zaliczony zaczyna pracować na siebie, zaopatrując gracza w jeden z surowców. Kilka północnych prowincji zaznaczonych jest koroną - są to włości znienawidzonego króla. Prędzej czy później dochodzi do konfliktu i myśli o rewolucji coraz częściej goszczą w głowach naszych mieszkańców.

Walka z wojskami króla jest oparta na tych samych zasadach, co rozbudowa wsi. Należy wskazać mieszkańców, którzy się będą szkolić w zawodzie żołnierza lub propagandzisty. Wszak zamiast bić wroga, można się tylko przed nim bronić, a sprawna propaganda zwyciężyła już w niejednym konflikcie... Jednak nim dojdziemy do tego miejsca w grze trzeba odkryć nowe budynki, rozpocząć handel z wędrownymi kupcami - a przy okazji przygotować się do ostatecznego konfliktu i poznać tajniki gry.

Warto wspomnieć jeszcze o kwestii sterowania. Otóż gra zbudowana jest na niezwykle innowacyjnej idei, iż wszystko można zrobić przy pomocy jednego klawisza. Użycie fire na gotowym budynku uruchamia jego menu, natomiast wciśnięcie klawisza na pustym polu otwiera menu główne, złożone z czterech części, które zawierają wszystko, co jest w grze potrzebne. Jest to rozwiązanie naprawdę dobre i intuicyjne. Grafika jest - klasycznie dla serii - przedstawiona w rzucie izometrycznym, lecz co ważniejsze, wreszcie się konkretnie zmieniła. Wciąż przypomina poprzednie odcinki, lecz nie da się zaprzeczyć, że oglądane budowle, tła, a zwłaszcza same postacie zyskały na szczegółach. Jednakże izometryczny sposób ukazania akcji domaga się możliwości skorzystania z ośmiu kierunków przy przesuwaniu mapy! A mamy cztery. Naprawdę trudno się do tego przyzwyczaić, przesuwanie ekranu po skosie wydaje się być logicznym i jednym właściwym, a tu nic z tego, trzeba się męczyć. Co ciekawe, poprzednia część pozwalała na użycie ośmiu kierunków… czy ktoś wie, o co chodzi?

Prócz kampanii mamy także tryb gry otwartej, również posiadający swój urok. Lecz nie da się zaprzeczyć, że to właśnie kampania i sukcesywne podbijanie kolejnych departamentów Francji daje najwięcej radości. Co ciekawe, niektóre z misji dają określony z góry czas na ich ukończenie, np. 20 dni i koniec. Warto też dodać, iż sama kampania początkowe ustawienie budynków generuje losowo - grając kilka razy w tę samą misję zaczyna się ona zawsze nieco inaczej, gdzie indziej jest kwatera główna, gdzie indziej zasoby. Naturalnie, przedłuża to żywotność tytułu.

"Townsmen 6" wprowadza do rozgrywki sporo nowości, umożliwiając zarządzanie nie tylko aktualnie prowadzoną prowincją, ale wręcz całym państwem. Jednocześnie poważna, skupiona na budowaniu sprawnego łańcucha gospodarczego, gra pozostaje też - typowo dla serii - pełną humoru kreskówką, gdzie niektóre komentarze rozbawią do łez. Zresztą, sama obserwacja pracującej w pocie czoła (ale nie bez gwarantowanych w kodeksie przerw!) ludności daje dużo radości, nie wspominając już o satysfakcji ze sprawnie funkcjonującej organizacji. Sterowanie mogłoby być lepsze, ale mimo to kolejna część "Townsmen" jest znowu lepsza i bardziej wciągająca od poprzednika.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Pablos Pablos który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  nowy odcinek znowu na bardzo wysokim poziomie
+ udoskonalone menu gry
+ mnóstwo humoru
+ przyzwoita grafika
+ miłe dla ucha melodie

Minusy

  sterowanie w zaledwie czterech kierunkach
 na siłę: jednak wtórna

dlatego Pablos
ocenia tę grę na:

8

Grafika 80%

Dźwięk 70%

Gameplay 90%

Ocena wszystkich
recenzentów

8.0

Grafika 80%

Dźwięk 70%

Gameplay 90%

[ + dodaj screen ]

Pablos: Początkowa mapa przedrewolucyjnej Francji (Mobile)

Pablos: Wiocha zaczyna przypominać miasteczko (Mobile)

Pablos: Tu postawię studnię! (Mobile)

Pablos: Zebrane zasoby (Mobile)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka