FIFA 10 (Mobile)
Premiera Świat - październik 2009
Ocena użytkowników: bardzo dobra
0 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: EA Canada Wydawca: Electronic Arts
Gatunek: Sportowa Cechy gry: Wolna kamera
Rozgrywka: Singleplayer
Na tę platformę mamy: 17 screenów, 6 video, 1 recenzji, 17 newsów,
Udana FIFA na komórki? Najwyższy czas!
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Pablos
Koszmary związane ze skokową animacją piłkarzy w wersji 2009 wreszcie się mogą skończyć, bowiem "dziesiątka" prezentuje naprawdę wysoki poziom graficzny. Ruchy zawodników są dobrze odwzorowane, zwłaszcza jak na wersję 2D. Zarówno bieg z piłką, sprint, jak i strzał – tutaj nie ma już miejsca na niezadowolenie. Trzeba przyznać, że gra ogólnie postawiła mocny nacisk na wygląd, i nie mam tu na myśli jedynie zieleni murawy na boisku czy animacji piłkarzy. Na każdym bowiem kroku mamy do czynienia z replayami, nie tylko strzelonych bramek, ale i po prostu akcji rozgrywających się pod jedną z bramek. Szczególną radość odczujemy natychmiast po ostatnim gwizdku sędziego, gdy automatycznie zostają przedstawione najciekawsze fragmenty meczu, pokazujące klasę naszych piłkarzy.
Jeśli chodzi o dźwięk, to jest już nieco gorzej. W menu do czynienia mamy jedynie z pojedynczą melodią, która w dodatku nagle się urywa i odgrywa od początku, zamiast elegancko zapętlić. Mała rzecz, ale przeszkadza. Podczas samego meczu natomiast usłyszymy już jedynie odgłos gwizdka – brakuje tu nawet dźwięku, jaki można usłyszeć przy kopnięciu piłki. Tłum widoczny na trybunach także nie jest zbyt wygadany, raz na jakiś czas decyduje się na dopingujący okrzyk.
Gra, co jest bardzo ciekawe, nie oferuje zdawałoby się podstawowego rodzaju rozgrywek, jakim są mistrzostwa świata, czy Europy. W sekcji "Cup" można odnaleźć pustkę, którą należy sobie samemu wypełnić, nadając rozgrywce unikatową nazwę i definiując ilość drużyn. Sezon to dość klasyczna zabawa, podobnie jak multiplayer przez bluetooth – mieliśmy to już rok temu. Nowością jest rozgrywka o tajemniczej nazwie "Be A Pro" – i jest to moim skromnym zdaniem najciekawszy tryb zabawy, będący odpowiednikiem "Enter the Legend" z konkurencyjnego "Real Football 2010" od Gameloftu. Tryb ów to nic innego, jak kariera pojedynczego piłkarza, którą zaczyna w wieku szesnastu lat, by po dwóch, trzech sezonach być najdroższym piłkarzem na świecie.
Definiujemy zatem wygląd zawodnika, jego imię oraz narodowość (niestety nie może być Polakiem). Na początku dostajemy ofertę z jednego z podrzędnych, żenujących klubów. Wszak każdy od czegoś musi zacząć, prawda? Rozpoczynamy sezon, i natychmiast po pierwszym gwizdku sędziego gracz ma prawo wpaść w zachwyt tak, jak wpadłem ja. Otóż mimo że bohaterem jest jeden zawodnik, podczas meczu sterujemy całą drużyną! Takiego rozwiązania brakowało konkurencji – teraz można odpowiednio zaplanować akcję tak, by nasz piłkarz popisał się i strzelaniem bramek (co zwiększy jego możliwość ataku), ale i prostych podań, czy stałych fragmentów gry, które wpływają na technikę oraz prędkość czy inne cechy. Po ukończonym meczu statystyki zawodnika rozbudowują się niczym w rasowym eRPeGu – punkty przydzielane są za solowe osiągnięcia, ale i za grę drużynową, także nasz młody mistrz dostanie jakiś bonus nawet wówczas, gdy nie strzeli ani jednej bramki, choć będzie to naturalnie bonus niewielki. Po pewnym czasie otrzymamy propozycję z kolejnego, lepszego klubu, a jeśli mamy fart, wejdziemy do wyższej ligi. "Be A Pro" to zdecydowanie udany tryb, przy którym można spędzić naprawdę mnóstwo czasu, a i tak chce się grać dalej.
System rozgrywki nie uległ zmianie od czasów poprzednika. Wciąż jest to połączenie gry sportowej ze zręcznościową, gdzie wszystkie akcje budujemy dzięki niewielkim paskom ukazywanym nad głowami piłkarzy. Po owych paskach sunie kursor, należy trafić go w odpowiednim momencie, by mieć szansę na udane zagranie. Mimo zręcznościowego charakteru, system jest mimo wszystko dość intuicyjny, a na pewno sprawniejszy od poprzedniej części.
Do wad zaliczymy na pewno nielogicznego sędziego, który pozwala na ostre, nieregulaminowe wślizgi od tyłu, natomiast grzeczne odebranie piłki bywa karane żółtą kartką. Tekst "foul" jest najczęściej widzianym słowem w grze, czasem powoduje on nawet frustrację. Zdarzają się także inne błędy, jak na przykład utrata kontroli nad piłkarzem, który biegnie sobie gdzieś, hen przed siebie, a piłka leży i nikt do niej nie podchodzi, albo po dalekim podaniu nagle wszyscy zawodnicy zostają przesunięci od kilkanaście metrów w tył. Jednakże nie są to błędy nagminne, ot, zdarzają się czasem, lecz przeważnie rozgrywka toczy się w sposób ułożony. Niestety podczas meczu brakuje radaru, który mógłby wydatnie pomóc w planowaniu akcji, człowiek z przyzwyczajenia go szuka, lecz nie znajduje...
"FIFA 10" jest naprawdę udanym kawałkiem piłki nożnej na telefon komórkowy; jest grą zdecydowanie godną polecenia. Zalet jest znacznie więcej niż wad, dodajmy do tego oryginalne składy, licencje, wciągający jak ruchome piaski tryb "Be A Pro", intuicyjny system rozgrywki – a otrzymamy grę sportową, którą każdy mobilny fan piłki nożnej powinien mieć w swoim telefonie, i której z pewnością długo z telefonu nie usunie.
recenzja dodana przez:
Pablos
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ tryb "Be A Pro"
+ udane animacje piłkarzy
+ sprawny i działający system rozgrywki
+ replaye
+ wciąga
− tylko gwizdek, innych odgłosów brak
− brak radaru podczas meczu
Ocena wszystkich
recenzentów
8.0
Grafika 80%
Dźwięk 50%
Gameplay 80%
Ultimate Team
przez
Moskit
Polski trailer
przez
OsaX Nymloth
Gamescom trailer
przez
OsaX Nymloth
Pablos: Tryby rozgrywki (Mobile)
Pablos: Ranking (Mobile)
Pablos: Wybór koszulek (Mobile)
Pablos: Dwudziestu dwóch chłopa wbiegło na murawę (Mobile)
Postacie [1]
- Nazwa: Leo Messi
- A.K.A.: Leo Messi
- Typ: Osoba

