Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Modern Combat: Sandstorm (iOS)

Lubię to! 1

Premiera: nie znamy jeszcze daty premiery

Ocena użytkowników: bardzo dobra

0 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

Deweloper: Gameloft Dystrybutor: App Store Wydawca: Gameloft

 

Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Strzelanka Cechy gry: FPP

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 5 screenów, 1 recenzji,

« Powrót do listy recenzji

Kolejna wojna na Bliskim Wschodzie

[ + dodaj własną recenzję ]
Recenzja dodana przez Pablos Pablos
Odkąd powstał iPhone producenci udowadniają, że coś tak abstrakcyjnego jak klawisze, guziki czy inne przyciski są zbędne, by dobrze się bawić w każdym gatunku gier. Jeździliśmy samochodem, biegaliśmy z mieczem, widzieliśmy klasyczną do bólu bijatykę. Teraz czas na nowoczesną strzelaninę, której akcja mieści się tam, gdzie ostatnio jest politycznie poprawną - na arabskich pustyniach.

Fabuła jest dość niejasna, niezbyt precyzyjna. Gra raczej nie ma wiele wspólnego z II wojną w Iraku z roku 2003, jest to fikcyjny konflikt umiejscowiony gdzieś na Bliskim Wschodzie. Zadaniem bohaterów jest likwidacja nowej, terrorystycznej komórki, odpowiedzialnej za liczne ataki. W grze wcielamy się w postać dowódcy niewielkiego oddziału. Wojenny klimat budują liczne wstawki "filmowe", prezentujące działania dzielnych amerykańskich żołnierzy. Wszystko okraszone jest potężną dawką mówionych tekstów, typowego, znanego z wojennych filmów dogadywania sobie wzajemnie. Trzeba przyznać, że efekt jest naprawdę niezły, gracz nie ma wrażenia oglądania kolejnego kiepskiego filmu, wręcz przeciwnie: czuje się jak na wojnie.

"Sandstorm" to klasyczny do bólu przykład gry FPP. Jedyne, co z postaci bohatera widać na ekranie iPhone'a to dłonie dzierżące coraz to wymyślniejsze rodzaje broni; strzelby, karabiny maszynowe, wyrzutnie rakiet, granaty - jest tego sporo, co zaliczyć należy na plus. Tytuł nie posiada czegoś tak abstrakcyjnego jak punkty życia, lub plecak, ekwipunek czy inny inwentarz. Po prostu idziemy przed siebie, z czasem odnajdujemy nowe rodzaje broni, uzupełniamy granaty... Apteczka? Prawdziwemu fachowcowi wystarczy złapać oddech gdzieś w zaułku, by odzyskać pełnię sił. Ten system obrazowany jest bardzo ciekawie - gdy przyjmujemy na klatę pociski wroga ekran zaczyna pokrywać się krwią. Klimat dodatkowo buduje odgłos coraz cięższego oddechu naszego dzielnego macho z karabinem; sapanie po kilku chwilach robi się nieznośne, trzeba udać się gdzieś, gdzie jest osłona - za ścianę, wejść w uliczkę czy puste mieszkanie. Kilka chwil i jesteśmy gotowi do dalszej walki.

Misje opierają się na dwóch podstawowych czynnościach: albo idziemy z punktu A do punktu B, po drodze odpierając zmasowane ataki wroga, albo zadaniem naszych żołnierzy jest obrona pozycji. Oba typy powodują tyle samo radości, lecz w przypadku swobodnego biegania po planszy przeszkadza w grze jeden mały, ale upierdliwy błąd. Otóż przez cały czas u góry ekranu widać zieloną strzałkę, informującą o kierunku dalszych działań. Nie byłem w wojsku, ale wydaje mi się, że na wojnie takowych strzałek nie ma, że podczas walki trzeba po prostu liczyć na siebie. Ten fakt lekko psuje klimat.

Druga rzecz, na którą można narzekać, to niestety niezbyt dopracowane i niezbyt przemyślane sterowanie. Domyślny układ obejmuje poruszanie się bohaterem przy pomocy gałki z lewej strony ekranu (przód, tył i krok w bok), z kolei spoglądanie na boki oraz ustawianie kursora na wrogach to po prostu przesuwanie palcem prawej ręki po ekranie. Jest to bardzo niefortunny pomysł, bo w sumie nie wiadomo jak trzymać iPhone'a, by gra miała sens. Na szczęście są też dwa dodatkowe style sterowania, które sprawdzają się nieco lepiej - warto więc zajrzeć do ustawień przed rozpoczęciem zabawy. Niestety, obojętnie której opcji poruszania się byśmy nie wybrali, klimat psuje lekka powolność ruchów naszego bohatera. Przez większą część gry można odnieść wrażenie, że nasz wojak spaceruje wśród kul, gdy powinien dynamicznie biec. Ale takiej opcji brakuje - można się czołgać, można iść, ale biegać się nie da. Jest to kolejny element, który lekko psuje zabawę.

Narzekać natomiast z pewnością nikt nie będzie na grafikę - jest to z pewnością jedna z najładniejszych gier jakie powstały na zabawkę Apple. Choć momentami obraz staje się nieco monotonny, to jednak taka już jest specyfika regionu geograficznego, w którym toczy się akcja: dużo piachu, dość jednostajnie wyglądające miasto. Na uwagę zasługują natomiast wnętrza odwiedzanych budynków - o ile w opuszczonym mieszkaniu nie ma nic, poza czterema ścianami (często dziurawymi od kul), to w niektórzy misjach będziemy mogli podziwiać naprawdę świetnie wyglądające arabskie pałacyki. Jeśli chodzi o postaci, to ruchy żołnierzy i ich wrogów odwzorowane są bardzo dobrze, zarówno w przypadku biegu, robienia uników, jak i upadki po otrzymaniu ran.

"Modern Combat: Sandstorm" z pewnością do gatunku FPP nowości nie wprowadza, pozostaje jednak jednym z lepszych przedstawicieli aktualnie dostępnych na iPhone. Mimo momentami ciężkostrawnego sterowania gra trzyma dobry poziom, fani strzelanin na pewno będą z tytułu zadowoleni.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Pablos Pablos który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  całkiem przyzwoity klimat
+ przyjemne wstawki "filmowe"
+ mnóstwo akcji, brak nudy
+ doskonała grafika
+ klimatyczne dźwięki i odgłosy

Minusy

  strzałki ukazujące gdzie iść
 sterowanie lekko niedopracowane

dlatego Pablos
ocenia tę grę na:

8

Grafika 80%

Dźwięk 80%

Gameplay 80%



Komentarze   0

Podaj kod z obrazka: odśwież
 
brak komentarzy

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka