Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Infinity Blade (iOS)

Lubię to! 3

Premiera Świat - 4 kwartał 2010

Ocena użytkowników: bardzo dobra

1 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

Wydawca: Epic Games

 

Gatunek: RPG, Akcja/Arcade

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 20 screenów, 3 video, 1 recenzji, 9 newsów,

Unreal Engine na iOS, czyli palce niczym ostrza

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Pablos Pablos
Infinity Blade to gra, która stała się legendą jeszcze na długo przed swą premierą w AppStore. Tysiące graczy z całego świata czekało niecierpliwie, by ujrzeć potęgę najnowszych iPhone'ów i iPodów Touch w tytule, który został oparty na słynnym Unreal Engine. I wiecie co? Rage: Mutant Bash TV już nie jest najładniejszą grą na iOS...

Tak, jak na co dzień daleki jestem od wychwalania grafiki w grach, a wręcz od zawsze twierdzę, że nie jest ona najważniejszym elementem zabawy, a zaledwie dodatkiem do znacznie istotniejszych (pomysł, pomysł i jeszcze raz pomysł), tak w przypadku Infinity Blade nie będę owijał w bawełnę: nie można się nie zachwycić tym, co ujrzymy na ekranach zabawek Apple. Stwierdzenie, że każdej z napotkanych tu (a jest ich sporo) postaci można policzyć płyty, z których składa się ich zbroja czy tarcza, nie jest żadną przesadą, a opisaniem rzeczywistości. Pióra na hełmie, jeśli takowe posiada, elementy różnych stopów stali, składające się na uzbrojenie, wzorki na pancerzach, nawet zęby w gębie - wszystkie te elementy są tu tak bardzo widoczne i dokładnie ukazane, jak nigdy na platformie iOS wcześniej.

Unreal Engine to jest potęga, co wiemy wszyscy, nawet ci, którzy na co dzień nie mają styczności z dużymi konsolami czy komputerami, na których wykorzystywany był dotychczas. Przypomnijcie sobie, drodzy gracze, jak pierwszy raz w życiu oglądaliście grę opartą na tym silniku. A teraz pomnóżcie sobie owe wrażenie przez dwa, gdyż tym razem wszystkie te szczegóły, o których wspomniałem wyżej, zostały przedstawione w ogromnej rozdzielczości wyświetlacza Retina, lecz na ekranie o przekątnej tylko 3,5 cala - efekt jest tak niesamowity, że trudny do opisania, to po prostu wypada zobaczyć samemu, na własne oczy.

Gra skupiona jest na klasycznej walce przy pomocy różnych rodzajów broni białej. Poruszanie się bohaterów zarówno przed, jak i w trakcie walki, to prawdziwe arcydzieło. Producent w dodatku doskonale sobie zdaje sprawę z oszołomienia, w jakie gracza wprowadzi to, co widać na ekranie, więc umiejętnie, przy pomocy prostych, ale jakże skutecznych zabiegów je podsyca. Walki są podzielone na kilka etapów, będących czymś na kształt kolejnych osiągnięć. Po zadaniu konkretnej liczby obrażeń następuje przerwanie akcji, by Unreal Engine mógł pracować w pełni. Postacie chwieją się, uskakują kilka kroków wstecz, łapią utraconą równowagę, ich wzajemna nienawiść jest doskonale oddana w ruchach, jednocześnie pełnych gracji wojownika, ale i technicznego wyszkolenia żołnierza oraz pogardy okazywanej wrogowi, widocznej dzięki kilku gestom.

Infinity Blade to jednakże nie tylko pokaz możliwości Unreal Engine, czego wielu z nas się obawiało. Na szczęście okazało się, iż mimo specyficznego sposobu przedstawienia akcji, o którym za chwilę, gra jest pełna, kompletna. Rzecz dzieje się w realiach fantasy, a fabuła, mimo że z początku wydaje się za prosta, jednak wciąga maksymalnie. Celem rozgrywki jest eliminacja boga-króla, rządzącego twardą ręką przedstawionym tu światem. Tu jeszcze mała dygresja na temat grafiki - podobnie, jak w przypadku wspomnianego Rage, także i Infinity Blade oferuje motyw, w którym wpierw oglądamy coś na kształt filmu wprowadzającego... i nagle okazuje się, że to nie film, ale gra właśnie tak doskonale wygląda przez cały czas.

Ogromnym plusem dla fabularnej strony opowieści jest niezwykły klimat, który osiągnięto tutaj przedstawieniem akcji w stylu dark fantasy, pozbawionego wszelkich ozdobników, kolorowych straganów, dzikich uczt i dziedzińców pełnych przeróżnych, coraz to dziwniejszych istot. Zamek, w którym toczy się akcja jest przeraźliwie pusty, jedyne postaci, które napotkamy na drodze, to kolejni strażnicy, strzegący drogi do boga-króla. Klimat jest także budowany przez zastosowanie prostego, ale jakże niezwykłego zabiegu, polegającego na uchyleniu się od prowadzenia dialogów w języku angielskim. Jedynie napisy mamy po angielsku, by wiedzieć, o czym jest mowa, natomiast aktorzy odczytujący dialogi posługują się dziwną, nieznaną mi mową, pełną charakterystycznych dla fantasy akcentów, odtworzoną przez prawdziwych profesjonalistów.

Nasz bohater okazuje się być synem tego, który stanął naprzeciwko boga-króla we wstępie. Gra pozbawiona jest klasycznego sterowania, w którym bierzemy nad postacią pełną kontrolę. Składa się z serii scen, w których z kamery umieszczonej gdzieś z boku oglądamy akcję. Przesuwając palcem na boki rozglądamy się, widząc sakiewki czy eliksiry kliknięciem je zbieramy. Elementy najważniejsze oznaczone są pulsującym kursorem: różne drogi do wyboru, drzwi, i oczywiście przeciwnicy. Klikając któryś z nich popychamy akcję do przodu.

Istotą zabawy jest walka. System, na którym się opiera, polega na używaniu naszych palców niczym ostrza aktualnie posiadanej broni. Przeciwnicy stoją naprzeciwko siebie, akcję obserwujemy z kamery umieszczonej tak, że widać ręce i broń bohatera. Wystarczy przejechać palcem przez ekran, by postać dokładnie w ten sposób zaatakowała wroga, z dołu w górę, z góry w dół, z lewej na prawo i tak dalej. Nie to jest jednak najważniejsze. Najważniejszy w Infinity Blade jest timing, czyli opanowanie klawiszy odpowiedzialnych za blok, uniki oraz wejście w postać bohatera tak mocno, by poczuć realne zagrożenie płynące ze strony przeciwnika i potrafić przewidzieć kierunek, w jakim będzie atakował.

Uniki wykonujemy za pomocą klawiszy kierunków, umieszczonych bo bokach ekranu. Blok to wciśnięcie tarczy u dołu, jednakże zablokować (przyjąć na tarczę) cios można ograniczoną ilość razy, potem tarcza pęka. Co więcej, w przypadku blokowania istnieje dodatkowe niebezpieczeństwo, polegające na przełamywaniu obrony przez przeciwnika. Blokowanie to ostateczność, o której należy pamiętać także będąc w ofensywie. W odpowiednim momencie wyprowadzony atak, prosto na tarczę wroga przełamuje jego obronę i otwiera drogę do zadania serii ciosów na nieosłonięte ciało.

Satysfakcja z poprawnie przeprowadzonych akcji jest gigantyczna, ponieważ jest to nie tylko dobrze wyglądająca i skuteczna rozgrywka, ale i stosunkowo niełatwa. Chwila nieuwagi, dosłownie moment (np. podziwianie wyglądu przeciwnika) i seria czynności, składających się na atak zostaje przerwana.

Infinity Blade to gra akcji z elementami RPG, dlatego też nie zabrakło przeróżnych czarów (rysujemy kształty na ekranie) czy ataków specjalnych, może to być na przykład ogłuszenie przeciwnika. Punkty doświadczenia zbieramy za każdą poprawnie wykonaną akcję, plus szczególnie za tzw. finishing bonus, polegający na jak największym sponiewieraniu zwłok przeciwnika, jeszcze trzymających się na nogach, lecz już bez ducha. Punkty owe są sprytnie podzielone na wypełnienie ("masterowanie") elementów wyposażenia naszego bohatera. Zostają umieszczone w zbroi, hełmie, tarczy, broni, zwiększając jej moc, ale pod jednym warunkiem: każdy przedmiot można "masterować" tylko raz, potem już nie przyjmuje punktów, a te, które powinien otrzymać, przepadają. Dlatego też należy zaglądać do sklepu i zwiększać ilość wyposażenia, ładować punkty w kolejne tarcze i inne elementy.

Każde osiągnięcie kolejnego poziomu to plus dwa punkty do umiejętności, dodatkowo jeden za każdy przedmiot. Owe punkty wstawiamy do podstawowych statystyk bohatera, klasycznych: siła, wytrzymałość, magia.

Przejście całego zamczyska i odszukanie boga-króla to niedługi czas zabawy. Kilka pojedynków i jesteśmy w sali tronowej, naprzeciwko mordercy własnego ojca. I tu dochodzimy do jedynego elementu, który pewnym graczom się niezbyt spodoba, mianowicie faktu, iż nie można liczyć na to, by bohater, który jest na niskim poziomie, dał radę temu przeciwnikowi. System zabawy polega na tym, iż natychmiast po śmierci postaci, która następuje przeraźliwie szybko w starciu z królem, akcja zostaje przeniesiona w przyszłość. Czasem o kilkanaście lat, czasem o dwadzieścia kilka. Wcielamy się w kolejnego mściciela, tym razem wnuka pierwszego, a syna poprzedniego. I tak gra będzie trwała do momentu, w którym bóg-król zostanie zabity, z tym, że każdy syn od razu jest na takim poziomie, na jakim zginął jego ojciec.

Brzmi to nieciekawie, ale podczas zabawy wcale nie odczuwamy dużego znużenia. Zamek jest stale ten sam, to fakt, ale przeciwnicy już nie. Napotykamy ich w tych samych miejscach, lecz za każdym razem są to inne istoty, nie tylko w tym, że silniejsze i odpowiednie poziomem do potęgi aktualnego bohatera, będą także inni pod względem wizualnym tak, jak i nasz bohater się zmienia zwiększając swoje wyposażenie i umiejętności. Oczywiście, że pewna monotonia jest, lecz zaręczam, że nie tak duża, jak mogłaby się wydawać. Zresztą tu znowu wkracza do akcji grafika - postaci tak mocno się od siebie potrafią różnić, nie tylko szczegółami, ale wręcz wszystkim, że mimo trwania akcji w tym samym miejscu czujemy, jakby działo się coś nowego.

Infinity Blade to wspaniały tytuł na zakończenie równie udanego dla platformy iOS roku. System rozgrywki pozwoli na swobodną zabawę każdemu, nie tylko wielbicielom średniowiecznych klimatów i pojedynków, a choć przejście zamku jest krótkie, to przejście gry stanowi znacznie większe wyzwanie. A jak przy którymś update'cie dodany zostanie tryb multiplayer, to już w ogóle od gry nie będzie można się oderwać...

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Pablos Pablos który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  efekt Unreal Engine na iOS wygląda obłędnie
+ doskonałe, przemyślane, logiczne sterowanie oparte na timingu
+ rozwój bohatera
+ miliony graficznych smaczków
+ klimat dark fantasy

Minusy

  na siłę: niektórym nie będzie odpowiadało stałe pokonywanie tego samego zamczyska

dlatego Pablos
ocenia tę grę na:

9

Grafika 100%

Dźwięk 90%

Gameplay 90%

Ocena wszystkich
recenzentów

9.0

Grafika 100%

Dźwięk 90%

Gameplay 90%

[ + dodaj screen ]

Pablos: Infinity Blade (iPhone) (iOS)

Pablos: Infinity Blade (iPhone) (iOS)

Pablos: Infinity Blade (iPhone) (iOS)

Pablos: Infinity Blade (iPhone) (iOS)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka