Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Street Fighter IV (iOS)

Lubię to! 1

Premiera Świat - 2 kwartał 2010

Ocena użytkowników: bardzo dobra

0 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

 

 

Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Bijatyka Cechy gry: Widok z boku

Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 5 screenów, 9 video, 1 recenzji, 43 newsów,

Legenda uderza w iPhone

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Pablos Pablos
Jest sporo tytułów dobrych. Nieco mniej świetnych. Najmniej rewelacyjnych. Jest w końcu ostatnia grupa, najskromniejsza liczebnie, mianowicie takich, które zmieniły świat gier, bez których nasza rzeczywistość wyglądałaby zupełnie inaczej. Ośmielę się stwierdzić, iż jednym z tych tytułów jest "Street Fighter", który od pamiętnej, drugiej części zmienił wiele, wprowadzając nowe standardy do gatunku zwanego popularnie bijatykami. Przy okazji czwartej części serii, lista platform, na których możemy poznawać tajniki ultra combo, wzbogaciła się o kolejną - iPhone.

Od samego początku, od pierwszego uruchomienia widać, iż celem Capcomu było zbudowanie wokół gry atmosfery czystego, niczym nie skrępowanego arcade, takiego prosto z salonu gier wideo. Producent zbudował mieszankę wedle zupełnie nowego przepisu, własnego autorstwa. Umiejętne połączenie grafiki, dźwięku i systemu sterowania powoduje, iż przez cały czas zabawy ze "Street Fighter IV" nie opuszcza gracza wrażenie, jakby stał przed automatem arcade.

To, co jest najważniejsze w iPhone'owej odsłonie serii to sterowanie. Myślę, że Capcom dokonał tu swojego prywatnego odkrycia, prawdziwego wynalazku, który w najbliższym czasie będzie powielany przez innych producentów. Sterowanie bowiem jest tak doskonałe, że nawet największy malkontent będzie miał ogromny problem, by odnaleźć jakieś wady.

Po lewej stronie ekranu umieszczony jest joystick. Nie jakaś tam gałka czy wirtualny krzyżak, ale niemalże prawdziwy joystick, wyposażony w osiem kierunków ruchu, zbudowany w taki sposób, iż jednocześnie jest bezproblemowy w obsłudze, i nie zajmuje połowy ekranu, nie zasłania akcji. Korzystanie z niego jest nie tylko intuicyjne, jest po prostu czystą przyjemnością. Wszystkie słynne dla Street Fightera zagrania, w stylu "ćwierć kółka do przodu", albo "pół kółka wstecz", czyli esencja Capcomowego sposobu walki są tu nie tylko jak najbardziej wykonalne, ale wręcz nietrudne. Poza oczywiście tymi najważniejszymi, najpotężniejszymi seriami ciosów, te pozostają na tyle skomplikowane, by ich wykonanie udawało się rzadko, za to przynosiło gigantyczną satysfakcję.

Z prawej strony ekranu natomiast mamy cztery przyciski, odpowiedzialne za cios, kopniak, tzw. "focus move" oraz ruch specjalny. Oczywiście dwa ostatnie nie są rozbudowanymi seriami uderzeń, są tylko pomocą do własnoręcznego stworzenia takich serii. Na szczęście Capcom nie wyposażył gry w żadne udziwnienia w stylu "combo na jednym przycisku dla tych, którzy nie chcą się uczyć". Rzecz jasna każdy z guzików ma kilka sposobów działania, w zależności od kierunku ruchu, który stosujemy jednocześnie. Także nawet nim dojdziemy do super combosów i ultra combosów, gama ruchów bohaterów jest tak spora, iż przestaje przeszkadzać fakt, że postaci jest tylko osiem.

Wśród owej ósemki większość to absolutna klasyka, czyli ci, bez których Street Fighter nie byłby sobą: Ryu, Ken, Zangief, Cammy, Chun-Li, Guile i tak dalej. Każdy naturalnie dysponuje gamą swoich charakterystycznych ciosów, nie brakło wszelkich hadoukenów, rozciągających się kończyn Dhalsima czy elektrycznych wyładowań Blanki. Wspomniany już wcześniej zasób ruchów i ciosów powoduje, iż te osiem postaci w zupełności wystarcza do doskonałej zabawy - wszak i tak minie sporo czasu, nim opanujemy grę w stopniu bardzo dobrym każdą z nich.

Specyficzny klimat arcade prezentuje równie specyficzną grafikę z dźwiękiem. Ten ostatni to przede wszystkim głos lektora, zapowiadającego walki, słyszany także w menu. Klasyczne ciosy, charakterystyczne odgłosy, pełen zestaw dźwięków wspaniale budujących klimat rywalizacji jeden na jednego. Grafika ukazuje widok dla bijatyk klasyczny, z boku, jednakże wcale nie 2D, z tym, że nie jest to również pełne 3D. Capcom wymyślił coś pomiędzy, wyposażając postaci w bardzo rozbudowane animacje ruchów oraz ciekawą grę światła i cienia, która wywołuje u gracza wrażenie trójwymiarowości. Jednocześnie trzeba zauważyć, iż postaci są lekko "rozmyte", co jeszcze bardziej potęguje wrażenie 3D, a jednocześnie wspomaga klimat pojedynków, w których większość combosów jest ukazywana w identyczny sposób: ciosy specjalne zniekształcają obraz rzeczywistości, rozciągając widoki, spowalniając tempo gry. W kwestii audio-wizualnej narzekać nie wypada.

Inaczej jest natomiast w kwestii ilości trybów zabawy. Tu panuje boleśnie skromny standard sprzed wielu lat: trening, tryb Survival, klasyczny turniej oraz Dojo, czyli znowu trening, lecz wzbogacony o szczątkową fabułę - wybrana postać uczy się ciosów w kolejnych, licznych rozdziałach pod okiem mentora. Myślę, iż w tym miejscu Capcom mógł się bardziej wysilić, gdyż całość owego treningu jest dość sztucznie rozciągnięta - wydaje się być dłuższym postojem w grze, przyjemnością rozbudowaną na kilka godzin zabawy, a w praktyce jest niestety zwykłym, nudnym treningiem z listą ciosów na ekranie i kolejnymi próbami ich poprawnego wykonania.

Chciałoby się powiedzieć, że braki trybu gry dla pojedynczego zawodnika nadrabia multiplayer. I w pewnym sensie tak jest - radość zabawy z żywym, realnym przeciwnikiem jest niezwykła, idealnie dopasowuje się do renomy serii Street Fighter, nie odstając od poprzedników ani trochę. Tu jeszcze bardziej widoczny jest klimat arcade, i zabawa wieloosobowa, klasycznie dla bijatyk jest esencją tytułu, tym, co powoduje, że chcemy mieć grę w swoim urządzeniu Apple. Jest jednakże jeden spory problem: multiplayer jest dostępny tylko dzięki technologii bluetooth, także walka odbędzie się jedynie z przyjaciółmi, bliskimi osobami, siedzącymi w pobliżu. O zabawie w sieci, z tysiącami fanów gry musimy niestety zapomnieć.

Dlatego też "Street Fighter IV", mimo iż jest tytułem absolutnie udanym systemowo, może nawet przełomowym, zwłaszcza w kwestii sterowania, dostaje ode mnie ósemkę, dziewiątka byłaby bowiem zwykłym zagięciem rzeczywistości, wręcz oszustwem. Gra jest jak najbardziej godna polecenia, wszak rozgrywka single player też jest dobrą zabawą. Jednakże na chwilę obecną radość totalną z pojedynków będą mieli jedynie ci szczęśliwcy, którzy nie tylko posiadają urządzenia Apple, ale także kolegów, wyposażonych w te same zabawki.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Pablos Pablos który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  przede wszystkim sterowanie, po prostu idealne
+ grafika i dźwięk
+ prawdziwy Street Fighter na iPhone
+ potężny klimat arcade

Minusy

  brak multiplayer online

dlatego Pablos
ocenia tę grę na:

8

Grafika 80%

Dźwięk 70%

Gameplay 80%

Ocena wszystkich
recenzentów

8.0

Grafika 80%

Dźwięk 70%

Gameplay 80%

[ + dodaj screen ]

Pablos: Guile w Dojo (iOS)

Pablos: Joystick w grze jest doskonały (iOS)

Pablos: Hadouken i nie ma cię (iOS)

Pablos: Starcie tytanów (iOS)

Postacie [2]

Zangief
Ken
  • Nazwa: Ken
  • Typ: Osoba
Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka