2010 FIFA World Cup South Africa (iOS)
Premiera Świat - 2010
Ocena użytkowników: dobra
1 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Game market
zgłoś tę grę
Na tę platformę mamy: 2 screenów, 5 video, 1 recenzji, 4 newsów,
Ortodoksyjni fani polskiej piłki nożnej wam nigdy nie wybaczą!
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Pablos
Zwłaszcza, gdy dany naród strzela sobie bramkę samobójczą i nie jest w stanie dopilnować podstaw. Wszyscy pamiętamy niedawne zimowe igrzyska olimpijskie i odwrócone do góry nogami flagi narodowe na kostiumach naszych olimpijczyków. Chyba zasugerowały one twórców, bowiem "World Cup South Africa" obdarzyła Polaków flagą Monako, tudzież Indonezji.
Na szczęście sam skład jest już nasz, narodowy. Dzięki tej grze będziemy mieli okazję udowodnić wszem i wobec, że Polacy nie tylko potrafią zdobyć puchar świata, ale że nawet zrobią to bez wysiłku.
Gra oczywiście w ogromnej mierze opiera się na wydanej przed rokiem grze FIFA 10. W kwestii graficznej mamy te same, bardzo szczegółowe animacje zawodników; piłkarze poruszają się jak żywi, wykonują całą gamę typowych dla tego sportu gestów, specyficznych ruchów, budując pozytywny klimat. Inaczej natomiast wygląda kwestia stadionów. Pamiętam, że w oryginalnej "dziesiątce" różnice między kolejnymi stadionami potrafiły zaimponować - tu praktycznie stale gramy na tym samym, różnic nie widać. Z kolei całkowicie został zmieniony wygląd publiczności - płaskie rzędy kolejnych fanów zostały przesunięte na ostatni plan. Stadion otoczony jest bieżnią, publika siedzi tak daleko, że praktycznie jej nie widać. I wcale to nie przeszkadza, nawet dodaje klimatu.
Kosmetycznym zmianom poddano system sterowania. Gałka samodzielnie ustawia się tam, gdzie gracz przyłoży kciuk, co czasem prowadzi do niezwykle zabawnych sytuacji, gdy przypadkiem muśniemy palcem środek ekranu... Guziki A i B odpowiadające za podanie/strzał lub pressing/wślizg nie zostały tym razem oznaczone literami, lecz podpisane, słownie: pass, shoot, tackle... W niczym to nie przeszkadza, lecz dość niecodziennie wygląda. Gruntownym zmianom z kolei uległ system rzutów karnych i wolnych, niestety według mnie na gorsze. Należy przesuwać piłką po ekranie, po czym po prostu kliknąć fire, podobnie wygląda obrona karnego. Ten system w ogóle do mnie nie trafił, odbiera sporo radości z wykonania efektownego, skutecznego rzutu wolnego czy karniaka, bo nie wymaga od gracza praktycznie żadnego zaangażowania.
Trzeba przyznać Electronic Arts, że tym razem nie znajdziemy tu żadnych bugów w wyświetlaniu się zawodników. Pamiętam stale zmieniające się fryzury i kolor skóry u graczy w "dziesiątce" - tu wszystko jest już ok. No... prawie wszystko. Producent zdecydował się na ryzykowny krok dodając wstawki z radującymi się (bądź nie) kibicami na trybunach. Po większych akcjach kamera ukazuje kilku fanów obojga płci, wystrojonych w barwy drużyny narodowej. Niestety ilość ich ruchów jest tak ograniczona, że psują efekt kibicowania, dwóch macha rękami, dwóch kiwa głową, trzech pozostałych gapi się przed siebie... Nie dość, że psują klimat, zamiast go poprawiać, to jeszcze animacja zrobiona jest tak, jakby na trybunach siedziało parunastu ludzi, a nie tysiące.
"World Cup" umożliwia odegranie całych kwalifikacji, lub przejście od razu do finałów mistrzostw świata. Rozgrywka poza wymienionymi wyżej delikatnymi różnicami nie odbiega od tej znanej z "dziesiątki" - ten sam komentator, choć brzmiący nieco gorzej, mniej wyraźnie, kontuzje, biegający po murawie sędzia i - obowiązkowo - w razie agresywnej gry sporo czerwonych kartek. Wciąż jest to bardzo przyzwoita gra, w żadnym razie nie wybitna, lecz i tak lepsza od konkurencyjnego "Real Football 2010" Gameloftu. Jednakże jej koszt, przynajmniej na chwilę obecną jest identyczny jak koszt oryginalnej FIFY 10. I gdybym miał dziś wybierać, którą wolę, to jednak będzie to "dziesiątka", jako pełnoprawny tytuł sportowy z wieloma trybami zabawy, w tym ciekawym, menadżerskim. Bo "World Cup", to - jak sama nazwa wskazuje - po prostu odegranie mistrzostw świata i praktycznie nic ponadto.
recenzja dodana przez:
Pablos
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ cóż... FIFA to FIFA
+ jak zwykle oryginalne składy
+ klimat mistrzostw świata
+ wciąż bardzo przyzwoita kopanina
− zbyt mało różnic w stosunku do FIFA 10
− za droga
− zmiany w rozgrywce (rzuty wolne, karne) na minus
− nie wypada nie wspomnieć o pomylonej polskiej fladze
Ocena wszystkich
recenzentów
7.0
Grafika 90%
Dźwięk 70%
Gameplay 80%
Pablos: Klimat afrykański jak najbardziej jest (iOS)
Pablos: Nowość - podpisane przyciski (iOS)

