Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Grand Theft Auto: Chinatown Wars (iOS)

Lubię to! 0

Premiera Świat - 18 styczeń 2010 Premiera Polska - 18 styczeń 2010

Ocena użytkowników: rewelacja

0 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

PEGI 18 Narkotyki Online Przemoc Wulgarny język

Deweloper: Rockstar Leeds Dystrybutor: App Store Wydawca: Rockstar Games

 

Gatunek: Akcja/Arcade Cechy gry: Free Roam

Rozgrywka: Singleplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 4 screenów, 11 video, 1 recenzji, 19 newsów,

Draka w chińskiej dzielnicy

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Pablos Pablos
Po wydaniu "Chinatown Wars" na konsolę Nintendo DS, a następnie na PlayStation Portable pojawiły się informacje, że Rockstar szykuje też wersję dla iPhone. Konkretniejszych informacji brakowało, sprawa powoli cichła, aż zupełnie znienacka, niespodziewanie 18 stycznia gra pojawiła się w AppStore.

Historia oczywiście jest taka sama jak w starszych siostrach; przedstawia kolejne losy młodego Huanga Lee, który pragnąc się zemścić za śmierć ojca trafia do Liberty City, miasta bezprawia, gdzie łatwiej dostać heroinę niż znaleźć uczciwego gliniarza. Jednak nie jest to rzewna opowieść o poszukiwaniu sprawiedliwości; Huanga znacznie bardziej od prawdy interesują pieniądze i pozycja, którą może osiągnąć w przestępczym światku.

Fabuła gry przedstawiona jest przy pomocy specyficznych rysunków, jakby komiksowych kadrów, budując ciekawy klimat. Każde zamierzenie bohatera jest dokładnie uzasadnione, spora ilość dialogów pozwala się dokładnie rozeznać w opowiedzianych tu wydarzeniach. Szybko trafiamy pod czujną opiekę wujaszka, uważającego się za znaczącą postać w Triadzie, ale w sumie zwykłego gangstera bez przyszłości. Huang staje się jego chłopcem na posyłki, a wykonując zlecenia dla Kenny’ego poznaje niezwykle ciekawych bohaterów.

Gra właściwa została przedstawiona w widoku z góry, ale z ukosa, nie pod kątem prostym; widać znacznie więcej niż tylko dachy samochodów. Całe Liberty City zostało zbudowane w 3D i robi naprawdę niesamowite wrażenie. Przede wszystkim jest ogromne, dzielnic jest po prostu obłędna ilość. Naprawdę można się zgubić. Oczywiście kolejne misje zbudowane zostały tak, by powoli, sukcesywnie wprowadzać gracza w świat przedstawiony. Huang otrzymuje GPS, palmtop z dostępem do internetu - w lewym górnym rogu na wyświetlaczu znajdują się ikony uruchamiające owe zabawki. Na GPS można zaznaczyć sobie dowolne miejsce - z początku mapa wydaje się być pusta, ot po prostu ulice, ale z czasem, wraz z postępem w grze wypełni się znaczkami oznaczającymi różne ciekawe lokacje.

Oczywiście wujaszek znalazł bratankowi apartament, rzecz jasna w Chinatown. Z czasem, gdy misje rozgrywać będą się w znacznie odleglejszych rejonach Liberty City trzeba będzie sobie wynająć więcej melin, by nie tracić tyle czasu na dojeżdżanie do "roboty".

Znajdziemy tu wiele znanych z cyklu GTA elementów; do najprzydatniejszych należą naturalnie stacje benzynowe, gdzie można sobie napełnić butelki i w prosty sposób zrobić wybuchające "koktajle", nie brakło także warsztatów "Pay & Spray", gdzie warto się udać, gdy na ogonie siedzą nam gliny - przemalowanie wozu (równocześnie naprawa) ogłupia niebieskich, a Huangowi daje wolną drogę.

Domyślnie zastosowane sterowanie spisuje się doskonale. Jeśli poruszamy się pieszo, do dyspozycji oddano nam gałkę, natomiast wozem kierujemy przy pomocy przycisków lewo i prawo. Do tego mamy fire, który uaktywnia aktualnie trzymaną broń (zmieniamy ją podczas pauzy), gaz, hamulec... i oczywiście klawisz odpowiedzialny za wejście/wyjście z samochodu.

Prawdziwą ciekawostką, która wyjątkowo dodaje grze klimatu są mini gry w pełni wykorzystujące ekran dotykowy. Huang wsiada do samochodu - fajnie, ale to jest kradzież, nie ma kluczyków. No to należy zdjąć pokrywę z deski rozdzielczej, po czym skręcić kabelki ze sobą - znamy to z filmów. Wszystkie te czynności należy autentycznie zrobić; kręcić palcem w odpowiednim kierunku przy każdej ze śrubek, kabelki wyjąć, skręcić... Zdarzy się też, że Huang wraz z wozem wlecą do wody - trzeba uderzać w szybę, by ją rozbić. Mini gry są bardzo udane, powodują u gracza jeszcze większe zaangażowanie - np. misja z rozbrajaniem bomb: należy odszukać w mieście samochody z bombami w środku, potem się do nich włamać (mini gra), potem jeszcze rozbroić bomby (znowu mini gra), a wszystko liczone w realnym czasie, bez pauzy - przypływ adrenaliny jest potężny.

Samochody prowadzi się bardzo przyjemnie; oczywiście po Liberty City nie jeżdżą tylko osobowe, ale i ciężarówki, autobusy, motocykle, wozy sportowe, dostawcze... Każdy prowadzi się inaczej, trzeba nieraz zmienić pojazd w środku akcji, by osiągnąć cel. Warto też dodać, iż GPS zachowuje się tak, jak w życiu - w gąszczu uliczek nie wyszukuje drogi najkrótszej, ale najkrótszą-legalną, z uwzględnieniem jazdy po właściwej stronie jezdni i dróg jednokierunkowych. Znaczy to tyle, że jak chcesz zdążyć na czas, to często trzeba przepisy łamać - spokojnie, w mieście bezprawia policja nie robi scen z powodu jazdy na czerwonym świetle czy pod prąd. Denerwuje się dopiero jak wjedziemy w radiowóz, albo bezczelnie popełniamy przestępstwo tuż przy stróżach prawa (np. kradzież samochodu) - pościgi są efektowne, a gubienie ogona zbudowane zostało na prostej zasadzie zbijania kolejnych samochodów policyjnych. Pasek przestępczości wskazuje dwa radiowozy (cztery gwiazdy) - no to tyle samochodów służby porządkowej trzeba zniszczyć. Oczywiście z wnętrza wozu swobodnie używamy broni, a nawet rzucamy granatami. Skąd wziąć broń? To jest Ameryka, można kupić w necie... Rodzajów niosących śmierć zabawek jest sporo; od zwykłych klamek mieszczących się pod koszulą, przez strzelby, uzi, potężniejsze machiny w stylu AK-47, wyrzutnie rakiet, piła tarczowa - dla każdego coś miłego.

Liberty City oglądamy tak za dnia, jak i nocą. Przechodzenie pomiędzy porami doby jest płynne, w czasie rzeczywistym - nagle robi się ciemniej, samochody zapalają światła. Miasto oferuje kosmiczną ilość małych uliczek, przesmyków pomiędzy przecznicami, często ponurych, brudnych, z obowiązkowo poustawianymi śmieciami, które można rozrzucić wjeżdżając w nie samochodem. Jest bardziej ponuro niż nocą na dworcu w piosence Kultu... Samochody oczywiście ulegają uszkodzeniom, nie tylko dymią spod masek, ale zdarza się jeździć z rozklekotanymi, stale otwierającymi się drzwiami, unoszącą się klapą od bagażnika - zabawa jest bardzo realistyczna, a klimat powalający. Nieco inaczej jest w przypadku strzelanin - nasz bohater zdaje się być ze stali, nawet bez kamizelki potrafi przyjąć konkretną liczbę kulek na klatę, podczas gdy wrogowie padają jak muchy...

Bardzo realistycznie też zostały przedstawione kolejne warstwy miasta - nad ulicami znajduje się mnóstwo wiaduktów, zbrojeń mostów i tym podobnych konstrukcji. Niestety często przez to lekko tracimy widoczność, gdy nagle na pierwszy plan wysuwa się miejski pociąg sunący nad jezdnią. Podobnie sprawa wygląda przy przejazdach przez mosty (płatne! Są bramki i trzeba wrzucić 5$!) - po rzece dokoła pływają jachty i motorówki snobów z Liberty City, a konstrukcja mostu choć wspaniała dla oka, to może być zgubna dla bohatera, gdy wjedziemy w tył radiowozu.

Towarzyszące podczas zabawy dźwięki to przede wszystkim odgłosy miasta - stale słyszalne syreny alarmowe, strzały, krzyki napadanych przechodniów... i muzyczka w radio, taka, jaką lubi gracz. Można nawet zorganizować swoje własne radio zbudowane z utworów znajdujących się w urządzeniu, wystarczy playlistę nazwać GTA.

Gra dostępna jest tylko dla osób dorosłych, albo inaczej mówiąc tych, którzy skończyli osiemnaście lat. Dlaczego? Nie, nie ze względu na mnóstwo krwi, napadów z bronią w ręku, kradzieży samochodów i rozjeżdżania niewinnych przechodniów. Jest dla dorosłych bo... bohaterowie rzucają mięsem. Dialogi prowadzone są tak, jak w realu, jako przecinki co chwilę wstawione jest jakieś słowo powszechnie uznane za obraźliwe.

Ale nie tylko dlatego mamy wiekowe ograniczenie. Otóż "GTA: Chinatown Wars" to nie tylko około 40 misji na które składa się gra właściwa. To także ogromna dowolność czynności, jakie można wykonywać. Po kradzieży taksówki można rozwozić pasażerów, naturalnie za pieniądze. Nieco mniej opłaca się kierowanie ambulansem - mało płacą, za to można sobie pojeździć na syrenie. Nawet kradzież radiowozu pozwala na schwytanie przestępców i przyczynienie się do uczynienia ulic bezpieczniejszymi. Jednak to, co jest najważniejsze to fakt, iż po drodze spotkamy całkiem sporą ilość dilerów. Szybka wymiana e-maili i od razu dostajemy cynk, gdy któryś ma do sprzedania ciekawy towar. Od dilera do dilera - tu kupisz, tam sprzedasz, nie weźmie cię bieda. Huang dysponuje podręczną torbą na farmaceutyki, w apartamencie dodatkowo ma czerwoną walizkę z licznymi przegródkami i drugim dnem - nie raz dostaniemy wieść, że w tej a tej dzielnicy potrzeba trochę heroiny, trawki czy kwasu - wystarczy pojechać i sprzedać... Transakcje są bardzo profesjonalne, od razu wiadomo ile za towar zapłaciliśmy, a po ile sprzedajemy - czy zatem warto robić biznes. Raz na jakiś czas co prawda transakcja jest obserwowana przez wydział narkotykowy i natychmiast jesteśmy ścigani, ale co to dla mistrza kierownicy...

"GTA: Chinatown Wars" to gra zdecydowanie wyjątkowa; po prostu gangsterka na całego. Łączy w sobie elementy gier samochodowych, zręcznościowych, strzelaniny - i co najważniejsze daje graczowi ogromną swobodę w działaniu. Skrzynka pocztowa w palmtopie Huanga jest po prostu zapychana mailami od różnych szemranych znajomych, zawsze jest coś do roboty - i wcale nie musi to być kolejna misja dla któregoś z licznych bossów; wielką przyjemność daje też po prostu bycie przestępcą; handel narkotykami na własną rękę, albo wręcz przeciwnie - służba dla społeczeństwa. Tytuł ze wszech miar udany i zdecydowanie wart polecenia.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Pablos Pablos który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  udana grafika 3D
+ ogromne miasto Liberty City
+ dużo wolności - można robić co się chce...
+ ...a nie tylko grać w kolejne misje
+ ciekawa fabuła
+ klimatyczna grafika podczas filmików
+ mini gry zręcznościowe
+ po prostu GTA pełną gębą

Minusy

  bohater nielogicznie potrafi wziąć na klatę dwa magazynki nim padnie
 wyższe partie Liberty City (wiadukty, mosty) często utrudniają widoczność

dlatego Pablos
ocenia tę grę na:

9

Grafika 80%

Dźwięk 70%

Gameplay 100%

Ocena wszystkich
recenzentów

9.0

Grafika 80%

Dźwięk 70%

Gameplay 100%

[ + dodaj screen ]

Pablos: Typowy dzień w Liberty City (iOS)

Pablos: I z wyskoku (iOS)

Pablos: Snajperka się przydaje, nieźle płacą za zdejmowanie (iOS)

Pablos: Czołgiem? Czemu nie (iOS)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Newsy

Najlepsze gry

The Elder Scrolls V: Skyrim

gatunek: RPG
Data polskiej premiery
11 listopad 2011

1. Drakensang: The River of Time RPG

Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.

2. Amnesia: The Dark Descent Przygoda

Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.

3. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Sid Meier's Civilization V Strategia

Piąty raz turowo podbijemy świat.

6. StarCraft II: Wings of Liberty Strategia

Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.

1. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Kane & Lynch 2: Dog Days Akcja/Arcade

Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Super Street Fighter IV Akcja/Arcade

Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...

6. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Akcja/Arcade , Symulator

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

1. Demon's Souls Akcja/Arcade , RPG

Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Ratchet & Clank Future: A Crack in Time Akcja/Arcade

Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.

4. Yakuza 3 Akcja/Arcade , Przygoda

Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.

5. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Akcja/Arcade , Symulator

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

6. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

1. N.O.V.A. Akcja/Arcade

Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.

2. Dungeon Hunter Akcja/Arcade , RPG

Diablo w wersji Gameloftu.

3. Plants vs. Zombies Strategia

Tower defense z zombiakami w roli głównej.

4. Hero of Sparta II Akcja/Arcade

Druga część przygód xeroboja Kratosa.

5. Street Fighter IV Akcja/Arcade

Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.

6. Spore Creatures Akcja/Arcade

Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka