Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Asphalt 5 (iOS)

Lubię to! 1

Premiera: nie znamy jeszcze daty premiery

Ocena użytkowników: bardzo dobra

1 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

 

 

Gatunek: Samochodowa Podgatunek: Wyścigi Cechy gry: TPP

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 5 screenów, 2 video, 1 recenzji, 1 newsów,

Jeszcze szybsze kobiety, jeszcze piękniejsze samochody

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Pablos Pablos
Piąta odsłona serii "Asphalt" jest pierwszą, która przybyła tylko dla platformy iPhone. Na chwilę obecną wersji mobile brak, jakby Gameloft jasno wskazywał kierunek rozwoju dla wszystkich fanów rozgrywek na telefonach komórkowych.

Gracza wita efektowne intro, wprowadzając od razu doskonały nastrój i klimat nielegalnych wyścigów. Jednak od pierwszych chwil widać, że "Asphalt 5" nie zamierza być tytułem przełomowym, nowatorskim, ani wybitnym. Sprawa jest postawiona jasno: gra ma tylko jedno zadanie, dostarczyć dobrej zabawy, większych ambicji brak.

Rozgrywka została zbudowana tak, jak we wszystkich poprzednich częściach, według sprawdzonej receptury. Odgrywając tryb kariery będziemy odwiedzać kolejne lokacje, powoli odblokowywane. Jest ich łącznie dwanaście (m.in. Aspen, Las Vegas, Saint Tropez), a w każdej czekają cztery różne konkurencje. Proste działanie matematyczne pozwala się zorientować, że ten odcinek serii to zabawa na zdecydowanie dłuższy czas.

Owe konkurencje zostały zaprojektowane tak, by jak największy nacisk został położony na kwestię bezprawia. Przede wszystkim znajdziemy tu po prostu wyścig, gdzie sześciu szalonych kierowców będzie się zmagać o zwycięstwo nie tylko między sobą, ale równocześnie z policją, czyli elementem charakterystycznym dla serii. Prócz tego weźmiemy udział także w klasycznej eliminacji, gdzie po każdym okrążeniu ostatni odpada, zabawimy się w gliniarza, z zadaniem pościgu za grupą uciekinierów, ale i zostaniemy położeni w sytuacji tych ostatnich właśnie, próbując umknąć przed władzą. Do tego doliczmy jeszcze pojedynki jeden na jednego.

Warunkiem koniecznym, by "Asphalt" był sobą są kobiety. Przepiękne fanki szybkiej jazdy prócz głównej wartości - wyglądu, mają też inne znaczenie, mianowicie potrafią być pomocne, np. zapewnić tańszy tuning, czy szybszy dostęp do rzadkich samochodów. Gameloft postawił na realizm, laski prezentowane są podczas krótkich filmików, w których zagrały aktorki, nie postaci stworzone komputerowo. Rzecz jasna filmiki można sobie w każdej chwili dla przypomnienia obejrzeć ponownie.

Drugim warunkiem koniecznym jest tuning. Piąta odsłona serii wprowadza doskonały, idealny wręcz układ tuningowania wozu z bardzo intuicyjnym, zasługującym na medal widokiem - natychmiast po ukończeniu wyścigu widać co pojawiło się nowego, jakie elementy można w wozie zamontować i co dzięki nim osiągniemy.

Oczywiście zarówno tuning, jak i same samochody należy kupić. Jednak kasy w grze nie brakuje, za zawody otrzymujemy tyle gotówki, że bez problemu kupujemy wszystkie kolejno odblokowywane samochody i motocykle. Podobnie bez problemu robimy tuning, a pieniędzy wciąż w bród. Zupełnie nie wiem, po co w ogóle zostały dodane, skoro nie wprowadzają do zabawy nic, poza odrobiną nielogiczności.

Grafika w grze jest równie typowa dla serii jak i pozostałe elementy. Samochody wyglądają doskonale, choć do pełni szczęścia brakuje mi szczegółowego widoku z wnętrza wozu; takiego, gdzie widać wszystkie kontrolki, kierownicę itp. Z kolei w przypadku tras jest różnie - niektóre wyglądają po prostu dobrze, ale bez fajerwerków - np. z padającym śniegiem w Aspen, lub nad brzegiem morza w Saint Tropez. Inne potrafią oszołomić grą świateł, tu oczywiście kłania się Las Vegas, gdzie blask uderza zarówno z góry, jak i z dołu, odbijając się w asfalcie. Nie brakło także latających maszyn, znanych z poprzednich części, lecz tutaj nie tylko obejrzymy śmigłowce, lecz nawet przelatujący nad trasą... latający spodek.

Cudownym dodatkiem znacznie dodającym klimatu są skróty, bez których gra byłaby po prostu nudna. Widać je na mapie, należy uważać w odpowiednim momencie, by wjechać w boczną uliczkę lub klasyczną ścieżkę. Dzięki skrótom nie tylko można wyprzedzić przeciwników, ale często zaczaić się na nich, np. podczas gonitwy policyjnej lub zostawić ogon za sobą - policja dziwnym trafem tego typu fragmenty trasy omija.

Zastosowany model jazdy nie wszystkim się spodoba; w pierwszej chwili wygląda dość standardowo, z naciskiem położonym głównie na prędkość czy drift, lecz po paru chwilach zaczyna przeszkadzać dość nachalne "odbijanie się" samochodu od elementów po bokach trasy, band i tym podobnych. Wóz po prostu się odbija, szybko odzyskujemy nad nim kontrolę, nie tracąc praktycznie w ogóle prędkości. Tu mogło być lepiej. Jako że to jest "Asphalt", można zapomnieć o symulacji prowadzenia samochodu, wyścig opiera się tylko na sprawnie pokonywanych zakrętach, dzięki poślizgom. Tego łatwo się nauczyć, szybko gracz zaczyna zajmować miejsca lepsze niż szóste, co jednak wcale nie oznacza, że gra jest prosta - trzeba uważać przez cały czas, oponenci zawsze są niedaleko za nami.

Udany jest także dźwięk - ryk silnika może nie brzmi wybitnie, natomiast mamy bardzo ciekawy efekt przy stosowaniu nitro. Silnik zaczyna buczeć, momentami można odnieść wrażenie, że jeśli szybko dopalacz nie przestanie działać to samochód wybuchnie. Nieco inaczej przedstawia się sprawa melodii - gdy jedna się skończy mija naprawdę zbyt długi czas ciszy, nim uruchomi się kolejna.

"Asphalt 5" to nie tylko dwanaście lokacji po cztery trasy, to także ponad trzydzieści samochodów. I to naprawdę konkretnych samochodów, kilka Lamborghini, Ferrari, RUF, Mercedesów, plus motocykle - jadąc na takim wcale nie ścigamy się z innymi motorami, ale normalnie, z wozami. Są o wiele szybsze, lecz znacznie częściej przydarzają się wypadki, jak w życiu.

Oczywiście nie zabrakło obowiązkowego trybu multiplayer, tak przez wi-fi, jak i przez bluetooth. Ale główną siłą tytułu pozostaje i tak czas, jaki jest potrzebny na zdobycie wszystkiego, co jest do wzięcia. To nie jest krótka gra wyścigowa, jak chociażby najnowsza odsłona "Need For Speed". Zanim zdobędziemy wszystkie samochody i wszystkie konkurencje zaliczymy na złoto minie znacznie więcej, niż jedno popołudnie. Sumując wszystkie za i przeciw wychodzi jasno, iż mimo że gra nie zwala z nóg pomysłami, że jest po prostu kolejnym, ładniejszym "Asphaltem", i tak zapewnia naprawdę doskonałą zabawę, zwłaszcza fanom wyścigów arcade.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Pablos Pablos który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  12 różnych lokacji
+ jak zwykle grafika
+ gra na dłużej
+ skróty

Minusy

  irytujące odbijanie się wozów od band, bez utraty prędkości
 zbędne pieniądze, jest ich więcej niż można wydać

dlatego Pablos
ocenia tę grę na:

8

Grafika 90%

Dźwięk 80%

Gameplay 80%

Ocena wszystkich
recenzentów

8.0

Grafika 90%

Dźwięk 80%

Gameplay 80%

[ + dodaj screen ]

Pablos: Zielono mi (iOS)

Pablos: Driftem go! (iOS)

Pablos: Nie dadzą pojeździć (iOS)

Pablos: I po krawężniku (iOS)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka