• Joł.
    Tym razem mam problem z grą o dźwięcznym tytule Deus-ex. Otóż jestem w misji, w której mamy za zadanie wysłać sygnał z wieży nadawczej do siedziby NSF. Kiedy już to zrobimy, mamy powrócić do swojego brata, do mieszkania, aby razem z nim uciec. No i tutaj pies zakopany. Paula Dentona wcieło! Nie siedzi na swoim krzesełeczku jak powinien. Na dodatek, po chwili drzwi samoistnie się zamykają, a tuż za nimi magicznie pojawia się stado wrogów, w tym paru 'Facetów w czerni', którzy są nieśmiertelni. Próbowałem wchodzić przez okno, rozpierdzielać wszystkich, ginąć, omijać, włączać krany, rzucać granaty, paraliżować wszystkich z mini-kuszy... i nic! Egzemplarz oczywiście oryginalny, zakupiony na Allo w Kolekcji Klasyki. Może ktoś z Was również miał ten incydent?

    plz 4 h3lp, kthx.