-
Ech, trochę się szczerze mówiąc zawiodłem. Ja wiem, że od dawna było wiadome, że to nie będzie ten sam Prince, że będzie cell-shading, że będzie Elika, że to, że tamto... Wszystko fajnie, gra wygląda super, sterowanie jest intuicyjne, walki BARDZO efektowne i dynamiczne, ale... ta gra jest ordynarnie wręcz prosta. Nie da się, po prostu NIE DA się zaciąć dłużej niż 3 minuty na jakimkolwiek etapie. Poza tym, w tej grze po prostu nie można zginąć. Można wypaść z walki, co przywróci przeciwnikowi trochę zdrowia, ale mimo wszystko to nie to samo. Cóż, teraz pokonanie przeciwnika generalnie nie daje żadnej satysfakcji, bo jest najzwyczajniej w świecie za łatwo. Co ja co, ale chyba wypada się zastanowić w jakim kierunku dąży ta branża :/ Jeżeli za kilka lat dostanę Call of Duty z nieśmiertelnymi żołnierzami, to mnie chyba krew zaleje...
Tutaj będziesz miał możliwość porozmawiać o grach, najnowszych wydarzeniach, a czasem - po prostu strzelić sążnistego off-topica w odpowiednim dziale.
-
Prince of Casual
60
-
-
Good point. Wszystko teraz zmierza do casuala. Ja tak samo się zawiodłem przy Assassin's Creedzie. Miałem nadzieję na sterowanie jak w trylogii PoP, a tu: prawy bumper + A + analog i hopsia do przodu! PoP'a i tak pewnie kupię, ale dopiero po TNA iMPACT! i GoW 2.
-
-
Ano właśnie jest co marudzić. Póki co jednak problem ten dotyczy chyba głównie gier Ubisoftu. Co jedna to ładniejsza i prostsza...
-
-
Wiesz, możesz marudzić, ale kijem Wisły nie zawrócisz. To już nie te czasy, że gry były robione przez jednego hardkorowca dla innych hardkorowców.
Poza tym, często jest tak, że gra ma dostarczać tylko rozrywki, a nie frustrować tym, że źle wykonałeś skok i zaczynasz etap od początku. ;)
Ja się nie boczę, są gierki cięższe, są i lżejsze. Rynek komputerowy to niestety rynek, a nie banda kumpli w piwnicy.
-
-
Nie widze powodów by bronić Ubi. Wystarczyło wprowadzić sensowne stopniowanie poziomu trudności, a wszyscy byliby szczęśliwi. :P
-
-
Ja myślę, że przy PoPie nowym to oni nie mieli wyjścia tak naprawdę. Nie chcieli wsadzać piasków czasu do nowej serii, a tam przecież było cofanie czasu, dzięki któremu się tak łatwo nie ginęło. Jeśli tutaj tego nie ma to powinno być inne ułatwienie, aby nie czynić nowej gry z serii bardziej frustrującą od poprzednich.
Zresztą czym się tak naprawdę różni ratunek przez Elikę od szybkiego restartu od ostatniego, pobliskiego checkpointa? Jak na mój gust tutaj po prostu usunięto ekran ładowania i zastąpiono go czymś innym. Nic więcej.
Chociaż gry nie widziałem jeszcze, więc mogę się mylić. Ale tak mi to wygląda z opisów.
-
-
@quaz
No to może nie zawierzaj tak do końca opisom, bo różnica jest ogromna. Piaski Czasu były, owszem, ale tylko jako krótkotrwała pomoc. Z tego co pamiętam to w PoP nigdy nie można było się pomylić więcej niż maksymalnie (jak się lepiej "podkręciło" postać) 6 razy w ciągu jednego checkpointa. Skończyły się Piaski, wracasz do poprzedniego checkpointa i nie ma zmiłuj. A checkpointy te były ZNACZNIE rzadziej rozmieszczone niż w PoP. Tutaj checkpointem jest każda następna stabilna platforma, bo przecież wiadomo, że Książę nie odrodzi się na filarze zwisającym z sufitu. Walki oczywiście są efektowne, ale na upartego można je przejść naciskając tylko jeden przycisk myszy. Jak "zginiemy", bossowi odnowi się kawałek życia, ale tylko za pierwszym razem. Za drugim gra już widocznie widzi, że gracz to pierdoła i sobie biedak nie radzi to po prostu przestaje odnawiać energię bossowi. Doprowadza to do takich sytuacji, że po prostu nie ma satysfakcji z pokonania przeciwnika i tyle, ostatni boss nic w tej kwestii nie zmienia. Jak pokonywałem Wezyra w TT to przyznam, byłem wściekły, że jest piekielnie trudno i w końcowej fazie ginąłem raz za razem, ale potem przynajmniej mogłem powiedzieć "No, w końcu mi się udało i jestem przekozaur" :) Sytuacja z nowego PoP, jednym z pięciu głównych bossów jest niejaki Wojownik, który to jest nieśmiertelny i nie robi mu krzywdy żadna posiadana przez nas broń. Paradoksalnie, pierdoła jest tak żenująco prosta do pokonania, że aż coś zaspoiluję. Tą miernotę wystarczy zazwyczaj po prostu zrzucić z areny, co nawet w ostatniej walce z nim zajęło mi mniej niż półtorej minuty... Co i jeszcze wracając do Piasków Czasu - tam było ich tylko kilka na raz, Eliki pomaga nam cały czas, nie da się tej pomocy wyczerpać.
@Chimaira
Z kątowni. Jakbym tutaj napisał, że PoP jest uberprzekozak to pewnie by Ci nawet takie pytanie nie przyszło do głowy...
-
-
Przyszło by tak samo. :)
EDIT:
A czy PoP na PC jest przeuberkozak to się przekonam w styczniu. Na razie grałem tylko jakiś czas temu na Iksie i był świetny. Ocena Siekiery też mówi sama za siebie.
-
-
To ciekawe, że Ci nie przyszło do głowy podczas zatwierdzania mojej recenzji Tomb Raidera dwa tygodnie przed Polską premierą... Wtedy jakoś problemu nie było.
No i moim zdaniem ocena Siekiery jest MOCNO przesadzona. Przecież tam w ogóle nie ma fabuły, już na samym początku wiadomo jak i gdzie to się skończy, bo jest to powiedziane WPROST :) Zresztą, Ubi jak to Ubi - PoP cierpi na syndrom AC i FC2. Grałeś dwie godziny, widziałeś już praktycznie wszystko...
-
-
@Szpaker:
"To ciekawe, że Ci nie przyszło do głowy podczas zatwierdzania mojej recenzji Tomb Raidera dwa tygodnie przed Polską premierą... "
>>>Bo jako użytkownik możesz pisać recenzję w opraciu o grę z jakiego chcesz źródła, nikt w to nie ma prawa wnikać. Jedynie redakcji nie wolno z piratów pisać, tylko oryginałów;)
"No i moim zdaniem ocena Siekiery jest MOCNO przesadzona."
>>>Ty tak uważasz, zarówno Dion, Chimek jak i ja byliśmy tą grą zachwyceni - no ale my ją oglądaliśmy na 40 caowym ekranie więc może to robi większe wrażenie niż na monitorze;)
"Przecież tam w ogóle nie ma fabuły, już na samym początku wiadomo jak i gdzie to się skończy, bo jest to powiedziane WPROST :)"
>>>Mi to nie przeszkadza;P Jeśli gra mi daje masę funu, opowiadając przy tym historię o ziomku szukającym osła a za chwilę ratującym świat - dla mnie spoko;P
"Zresztą, Ubi jak to Ubi - PoP cierpi na syndrom AC i FC2. Grałeś dwie godziny, widziałeś już praktycznie wszystko..."
>>>W takich czasach przyszło nam żyć;)
-
-
"Bo jako użytkownik możesz pisać recenzję w opraciu o grę z jakiego chcesz źródła, nikt w to nie ma prawa wnikać. Jedynie redakcji nie wolno z piratów pisać, tylko oryginałów;) "
No właśnie, tak więc po co to pytanie tutaj? :) W ogóle co to ma to rzeczy? :)
"Ty tak uważasz, zarówno Dion, Chimek jak i ja byliśmy tą grą zachwyceni - no ale my ją oglądaliśmy na 40 caowym ekranie więc może to robi większe wrażenie niż na monitorze;) "
Eee, nie przesadzajmy, ja sam mam kozacki 22" monitor, więc także nie najgorzej i oczywiście nie mam nic do oprawy graficznej. Jest ładna, to prawda. Powiem więcej, muzyka po uzdrowieniu strefy jest wręcz piękna i bardzo klimatyczna, ale gameplay już po pewnym czasie kuleje. Wątpie, żeby te 18 cali różnicy jakoś wpłynęły na ten aspekt...
"Mi to nie przeszkadza;P Jeśli gra mi daje masę funu, opowiadając przy tym historię o ziomku szukającym osła a za chwilę ratującym świat - dla mnie spoko;P "
Zgadza się, to się może podobać. Przecież Ubi w ciemno by czegoś takiego raczej nie wypuściło. Mi się wydaje, że to kwestia przyzwyczajenia. Ja tam raczej w gry dla casuali na co dzień nie gram, więc jest to dla mnie nie do przyjęcia, ale skoro świetnie się bawisz przy Wii, grasz sporo na PSP czy komórce i jarasz się LBP, to jestem w stanie to zrozumieć :) Ale niegramatyczne zdanie dowaliłem, nie ma co...
-
-
"No właśnie, tak więc po co to pytanie tutaj? :) W ogóle co to ma to rzeczy? :)"
>>>No zapytał chłopak z ciekawości, ot co:)
"Eee, nie przesadzajmy, ja sam mam kozacki 22" monitor, więc także nie najgorzej i oczywiście nie mam nic do oprawy graficznej. Jest ładna, to prawda. Powiem więcej, muzyka po uzdrowieniu strefy jest wręcz piękna i bardzo klimatyczna, ale gameplay już po pewnym czasie kuleje. Wątpie, żeby te 18 cali różnicy jakoś wpłynęły na ten aspekt..."
>>>No jak dla mnie to robi ogromna roznice;P O ile miedzy 15, 17 a 19 cali az tak jej nie dostrzegam, tak miedzy 22cale a 40cale jest kolosalna - i jak dla mnie to tez ma duze znaczenie. Patrzac na FC2 na 52 calowym ekranie malo co sie nie posikałem - na 20 calowym monitorze juz mnie tak nie ruszył:)
"Zgadza się, to się może podobać."
>>>I się podoba:P
"Przecież Ubi w ciemno by czegoś takiego raczej nie wypuściło."
>>>Z tego co mi wiadomo nowy PoP był zbyt kasowym projektem żeby go zepsuć, więc starali się jak mogli;)
"Mi się wydaje, że to kwestia przyzwyczajenia. Ja tam raczej w gry dla casuali na co dzień nie gram, więc jest to dla mnie nie do przyjęcia"
>>>No niestety, ale jak widzisz tendencja jest taka żeby wychodzić z grami do casuali, bo tam są największe pieniądze;)
"skoro świetnie się bawisz przy Wii, grasz sporo na PSP czy komórce i jarasz się LBP, to jestem w stanie to zrozumieć :)"
>>>Nie wiem co mają PSP i komórka do tego, ale fakt - lubię gry proste, odprężające, gdzie nie muszę myśleć i używać małpiego refleksu a poprostu się świetnie bawię;)
-
-
No to masz farta. Dzisiaj nie chce mi się kłócić, a piratów i tak nie przegadam.
-
-
"No zapytał chłopak z ciekawości, ot co:)"
Tzn uważasz, że Chimaira jest tak mało inteligentny, że potrzebuje odpowiedzi na pytanie retoryczne?
"No jak dla mnie to robi ogromna roznice;P O ile miedzy 15, 17 a 19 cali az tak jej nie dostrzegam, tak miedzy 22cale a 40cale jest kolosalna - i jak dla mnie to tez ma duze znaczenie. Patrzac na FC2 na 52 calowym ekranie malo co sie nie posikałem - na 20 calowym monitorze juz mnie tak nie ruszył:)"
Nie no, bez jaj. Możesz mi wytłumaczyć jak to
działa, że grywalność jest większa na większym monitorze? Owszem - na lepszym monitorze grafika może być ładniejsza niż na 17" CRTku, podobnie z dźwiękiem kina domowego. Też będzie lepszy od pierdzących głośniczków z bazaru. Nie potrafię jednak zrozumieć jak większy monitor ma się do samego gameplayu...
"No to masz farta. Dzisiaj nie chce mi się kłócić, a piratów i tak nie przegadam."
Chętnie wysłucham Twoich argumentów.Poza tym, "niech pierwszy rzuci kamieniem..." i tak dalej...
-
-
Nie no, bez jaj. Możesz mi wytłumaczyć jak to
działa, że grywalność jest większa na większym monitorze?
>>> Jest, oj jest... Jak siedziałem w game-roomie Sony i na 52'' bodajże grałem w FC2 wrażenia były nieporównanie większe niż na domowym monitorze...
Chętnie wysłucham Twoich argumentów.Poza tym, "niech pierwszy rzuci kamieniem..." i tak dalej...
>>>Stary, nie odbijaj piłeczki, to dobre dla dzieciaków. :)
Ale odpowiem, troszkę łagodniej.
Ja nie piracę gier. Na konsole się z reguły nie da, zaś piracenie gier PeCetowych to strzelanie sobie w stopę. Bo jeśli np. FC2 ma X sprzedanych kopii, a spiraconych X*2 to coś tu kurwa jest nie tak. I tu nie chodzi o to, że wydymamy trochę Ubisoft czy inną firmę (np. EA), tylko o to, że w efekcie producenci nie chcą tak chętnie wydawać gier na PC. I pewnego dnia źródełko może wyschnąć. Gry na konsole to żaden problem, nie potrzeba zabezpieczeń, więc można spokojnie zająć się tamtym segmentem rynku.
Argumentu o tym, że zwyczajnie okradasz kogoś z jego pracy (własność intelektualna - jest takie coś) nawet nie ma sensu rozwijać.
A co do rzucania kamieniem - nawet na to odpowiem. Ostatnio miałem hype na Silverfall. Nie dało się go załatwić. Ale - jest chomik, jest rapidshare, są torrenty, prawda? Tylko KURWA! Ta gra kosztuje raptem 19,90. Przecież to już paranoja...
Fakt, mogę sobie cwaniakować, bo z reguły gry, które mam, to materiały recenzenckie, zatem nie muszę wydawać ani grosza na gierki. Ale patrz przykład Silverfall.
Innymi słowy, tą samą retoryką - kupiłeś kompa za np. pięć kafli, a nie stać cię na to, żeby za 70 zeta kupić PoP? Sorka... Argument "nie stać mnie na gry, bo są drogie" w naszym kraju jest czystym kretynizmem. Nie ma, AFAIK, innego miejsca, gdzie dwa miesiące po premierze masz już jakieś serie, gdzie gry wydawane są taniej. Wiadomo, są wyjątki - Blizzard, czasem EA, którzy nie są tak skorzy do obniżania cen, ale - hehe - co, nie można odłożyć?
To jest przekleństwo konsumpcji - byle się napchać, nachapać jak najwięcej, a to że ktoś w pocie czoła zapierdalał przez długie miesiące, żebyś dostał finalny produkt, można mieć w dupie. No świetna sprawa po prostu.
W skrócie - piractwo to zwykła kradzież, tyle że na mniej uchwytnym mieniu.
Sam wraz z pewnymi ludźmi mam zamiar zająć się developmentem gier i szczerze mówiąc, sytuacja mnie przeraża. Bo wiem, że za cholerę się nie dorobię na tym, żeby wypuścić jakiś produkt. Zwłaszcza na PC.
-
-
"Jest, oj jest... Jak siedziałem w game-roomie Sony i na 52'' bodajże grałem w FC2 wrażenia były nieporównanie większe niż na domowym monitorze..."
No to nie wiem, mi to nie robi absolutnie żadnej różnicy i grę odbieram tak samo, ALE skoro to takie ważne to może wystawiajcie dwie oceny za grę, co? "PoP jest grą przezajebistą i daję jej 9/10, ALE jeśli masz monitor 17", to możesz spokojnie odjąć dwa oczka..."
"Bo jeśli np. FC2 ma X sprzedanych kopii, a spiraconych X*2 to coś tu kurwa jest nie tak."
I bardzo dobrze. Niech ten tytuł w końcu zdechnie :P
"Innymi słowy, tą samą retoryką - kupiłeś kompa za np. pięć kafli, a nie stać cię na to, żeby za 70 zeta kupić PoP? Sorka... "
Zaraz się pewnie na mnie posypią gromy, ale ze mną jest tak, że kupuję tylko gry, które naprawdę są warte tych pieniędzy. Na Falloucie 3 może nieco się przejechałem, ale za to GTA4 kupiłem bez mrugnięcia okiem w dniu premiery i ani złotówki nie żałuję. Co do reszty - różnie to bywa. Czasami jest też tak, że po prostu wkurwia mnie opóźnienie premier w Polsce w stosunku do reszty świata. No bo sorry, ile można czekać?! Ja już pomijam fakt, że w pakiecie z opóźnioną gierką dostałbym jeszcze konieczne do instalacji gówniane spolszczenie, czego bym nie zniósł jeśli byłoby to spolszczenie pełne. Już nie raz zdarzyło się, że miałem na jakąś grę wielka ochotę ale nie kupiłem jej, bo po prostu nie miałem ochoty czekać na nią te kilka miesięcy...
-
-
Wiem, że do takich się nie dotrze (sam nie wiem, kiedy zszedłem ze ścieżki Yarrowania na bycie ninja, ale to raczej nie ze względu na argumentację tych ostatnich) ale mimo wszystko jeden argument mnie rozwala:
"Zaraz się pewnie na mnie posypią gromy, ale ze mną jest tak, że kupuję tylko gry, które naprawdę są warte tych pieniędzy."
Wbrew pozorom to dość popularny w Polsce argument. Z tym, że jest zdeczka bez sensu - skoro uważasz, że coś jest niewarte twoich pieniędzy, to po co w ogóle w to grasz? "Nie zamierzam płacić za ten crap... ale inna sprawa, że pograć w niego pogram". Wnioski nasuwają się dwa - masochizm (grać w coś, co nie jest warte naszych pieniędzy, czyli innymi słowy - nie podoba się nam) albo hipokryzja.
A GTA IV kupiłeś pewnie dla multi, a nie dlatego, że to naprawdę dobra gra...
-
-
Haha... Touche, Kot. Touche.
Ja się szerzej nie wypowiadam, bo argumenty nie zostały zbite.
-
-
To już nie o to chodzi. Mam raczej na myśli fakt, że nie wydam na grę może nie wybitną 200zł. Nie uważam jej jednak za crapa, ale powiedzmy, że mam sentyment do tytułu, a gra nie potrafi mnie zachęcić niczym innym oprócz trybem single możliwym do przejścia w 6 godzin. Były takie przypadki, sami przyznacie. Bodaj Quake 4 kosztował u nas z początku bodaj 240 zł. No z czym do ludzi? Oczywiście ja rozumiem argument "nie chcesz kupić, nie graj", ale w dzisiejszych czasach raczej nie jest on zbytnio przekonujący. Tym bardziej, że jest to w sumie na wyciągnięcie ręki... No i do tego dochodzi fakt opóźnionych premier... Ja jestem osobą bardzo niecierpliwą i aż mnie nosi jak widzę na torrentach CoD5 podczas gdy w Polsce ma się on pojawić dwa miesiące później.
GTA4 kupiłem dlatego że uważam, że niektóre gry po prostu warto mieć na półce w wersji oryginalnej. Do Twojej wiadomości - w multi jeszcze nie grałem, interesował mnie głównie tryb single. Tak czy inaczej, ta gra jest tak ogromna, długa i dopracowana (no, może grafika nie jest najwyższych lotów, port trochę skopali), że 150zł to moim zdaniem nie tak dużo.
-
-
PoP jest grą przezajebistą i daję jej 9/10, ALE jeśli masz monitor 17", to możesz spokojnie odjąć dwa oczka
>>> PoP dostał 9 za całokształt, a nie za to, jak wygląda na dużym ekranie. Choć chyba tylko idiota odpalałby tytuł z PS3 na 17 calach. Jak gierka wygląda na gruncie PC, pojęcia nie mam.
I bardzo dobrze. Niech ten tytuł w końcu zdechnie :P
>>> Pierdolisz tak, że aż żal. Przez takie podejście możemy zapomnieć o GoW 2 na PC, pewnie kolejny UT, jeśli powstanie, też nas ominie, bo Epic całkiem słusznie się wnerwił, widząc wyniki sprzedaży. I to nie jest odosobniony problem. Więc nażryj się póki jeszcze możesz. Za 3-4 lata (może prędzej, może później) nie pozostanie nic innego, jak granie w Simy albo całkowite przerzucenie się na konsole, bo banda ślepych cwaniaków całkowicie zarżnie PC jako platformę do grania. Mówisz, że kupujesz tytuły, które są warte swojej ceny? Krótka piłka - ile w tym roku zassałeś, a ile kupiłeś? Nie mów, nie musisz. Mam kumpla, który podobnie tłumaczy swoje złodziejstwo. Zresztą - co to za gówniarskie wytłumaczenie? Jeśli cała reszta nie jest warta swej ceny, to już można bez oporów schować do kieszeni? Po cholerę w takim razie w nie grasz, skoro nie są warte swej ceny? Z tego co udało mi się wywnioskować po twoich rozmaitych wypowiedziach, kosisz równo wszystkie nowości, nawet takie słabizny jak Legendary. Jakaś mania zaliczania każdego premierowego tytułu, nawet jeśli oceny z zagranicznych serwisów nie pozostawiają wątpliwości, że mamy do czynienia z crapem?
Czasami jest też tak, że po prostu wkurwia mnie opóźnienie premier w Polsce w stosunku do reszty świata.
>>> Argument stary jak świat i zupełnie z dupy. Zamawiaj przez neta. Ominiesz przesunięcia premier i kiepskie polonizacje. Wiele osób tak robi i korona im z głowy nie spadła. Zresztą - czy dobra gra staje się gówniana po tych 3-4 miesiącach? Czy to jest tak cholernie potrzebne, żeby nachapać się nowościami w dniu premiery? Ja w nowego Fallouta nie grałem, bo z dodatkową kasą na rozrywkę ostatnio krucho, więc będzie musiał poczekać jeszcze z miesiąc-dwa. Przeżyję. Nie wydaje mi się, żeby w tym czasie stał się niegrywalną ramotą.
nie wybitną 200zł
>>> Czasy, gdy gry na PC orbitowały na tym pułapie mamy dawno za sobą. Więc nie dramatyzuj. Z ostatnich lat to tylko Halo 2 przychodzi mi do głowy.
Bodaj Quake 4 kosztował u nas z początku bodaj 240 zł. No z czym do ludzi?
>>> Ano z tym, że kilka miesięcy później był do wyrwania za 7 dych bodajże. Też nie kupiłem w zaporowej premierowej cenie, bo to przegięcie pały. Ale wystarczyło poczekać.
-
-
"PoP dostał 9 za całokształt, a nie za to, jak wygląda na dużym ekranie. Choć chyba tylko idiota odpalałby tytuł z PS3 na 17 calach. Jak gierka wygląda na gruncie PC, pojęcia nie mam."
Wy to chyba dalej nie pojmujecie pewnych prostych rzeczy. Gierka wygląda tak samo, czyli bardzo dobrze, ale jak to się ma do cholery do samej mechaniki gry? W grę gra się w taki sam sposób na plaźmie jak i na starym CRTku. Grafika oczywiście będzie inna, ale sam gameplay pozostaje bez zmian, kyrieelejson...
"Przez takie podejście możemy zapomnieć o GoW 2 na PC"
Tak samo jak rezygnowaliśmy z GTA 4 i GoW? Chyba sam nie wierzysz w to co mówisz :)Chłyt martetindody,jak gra skończy świetnie schodzić na konsolach i się skończy wielki hype na kupowanie ich tylko dla GoW2, to i na PC wyjdzie. Możemy się nawet założyć...
No i to z FC2 to był żart, ale ktoś tu widocznie słabo łapie...
"Po cholerę w takim razie w nie grasz, skoro nie są warte swej ceny? Z tego co udało mi się wywnioskować po twoich rozmaitych wypowiedziach, kosisz równo wszystkie nowości, nawet takie słabizny jak Legendary. Jakaś mania zaliczania każdego premierowego tytułu, nawet jeśli oceny z zagranicznych serwisów nie pozostawiają wątpliwości, że mamy do czynienia z crapem?"
Nie, nie gram we wszystko co wyjdzie w danej chwili. Nie mam na to czasu ani ochoty, ale owszem, większość nowości zaliczam. O ile w ogóle są to gry warte uwagi, bo na przykład z takim Legendary wiązałem spore nadzieje, nigdy też sam nie oceniam produktu tylko na podstawie zdania innych osób. Zawiodłem się, to prawda, ale jak już zacząłem to kończę. Niektórzy mają tak, że jak im się film nie spodoba to wychodzą z kina przed końcem seansu. Dla mnie to głupota. PRAWIE zawsze gram i oglądam filmy do końca, bo po prostu jestem ciekawy jak się potoczy historia dalej. Książki też rzadko kiedy zostawiam w połowie.
"Zamawiaj przez neta. Ominiesz przesunięcia premier i kiepskie polonizacje. Wiele osób tak robi i korona im z głowy nie spadła."
To też wbrew pozorom nie jest takie proste. Z tego co się orientuję to trzeba posiadać konto na dolary czy ojro, a ja takiego nie mam i mieć póki co nie planuję.
"Czy to jest tak cholernie potrzebne, żeby nachapać się nowościami w dniu premiery?"
Haha, i kto to mowi ? xD
Heh, no i wyszło na to że teraz ja jestem ten najgorszy, bo nagle wszyscy są święci :) No ale spoko, nie będę z tego powodu dramatyzował :) W każdym razie, mi tego tłumaczyć nie musicie, bo zdaję sobie sprawę że nie jest to uczciwe. Prosiłbym tylko o nie nawracanie mnie, bo będzie to tylko strata Waszego czasu :) I błaaaagam, nie odwołujcie się do sumienia, ja już się kilka lat temu o takich pierdołach na religii nasłuchałem...
-
-
A ja wrócę do tematu, bo gadanie o piractwie z piratami jest zawsze tak samo bezsensowne.
Nadużywacie słowa casual. Wszyscy. Nie grałem w nowego PoPa, ale to na pewno nie jest gra dla casuali. Połowa tytułów na Wii nimi nie jest, spora część rynku PSP nie sięga po casuali.
To że gra jest łatwa dla kogoś kto jest graczem od kilkunastu lat nie czyni z niej gry dla casuali. Casualowe gry to rzeczy w stylu Zumy, Wii Sports czy Simsów - bardzo często produkty, których się nie przechodzi, a bawi nimi po prostu. Gry głównie na PC (PopCap zarabia chore pieniądze na mikrotranzakcjach na swoje gierki - w ogóle większość casualowych gier jest na PC, łączenie tego z konsolami jest głupie) oraz niektóre na Wii.
Prawda jest taka, że do casual gamingu to my się na Gaminatorze prawie w ogóle nie zbliżamy. Więc bez jaj. Poszerzanie pojęcia casual tak, aby upchnąć do niego łatwiejsze gry z worka core gaming jest bez sensu.
-
-
Wy to chyba dalej nie pojmujecie pewnych prostych rzeczy.
>>> Ja ci tylko tłumaczę, że ocena wynika z ogólnego wrażenia. Nie potrafisz się z nią pogodzić, trudno.
Tak samo jak rezygnowaliśmy z GTA 4 i GoW? Chyba sam nie wierzysz w to co mówisz :)
>>> Tylko z czasem może dojść do głosu kalkulacja - po cholerę robić port, skoro 10 piratów przekłada się na 1 sprzedany egz.? Z GoW 2 to był tylko przykład. Jeśli nie widzisz tendencji sukcesywnego odejścia od rynku PC, to jesteś ślepy. Jak już coś dużego się trafia, to niemal zawsze ze sporym poślizgiem w stosunku do wersji konsolowej. Za to z milionem bugów i idiotycznych zabezpieczeń, które biją w uczciwych.
To też wbrew pozorom nie jest takie proste.
>>> I? To cię usprawiedliwia? Nie bądź śmieszny.
Haha, i kto to mowi ? xD
>>> Nie rozumiem aluzji. Że stoję po drugiej stronie barykady i mam dostęp do nowości? Nie do wszystkich. Tylko tych, które recenzuję. Resztę muszę kupić za własną kasę. Zdziwiłbyś się, ile wydaję na gry (ostatnio mniej, bo kredyt na głowie, ale mimo wszystko pewnie wciąż znacznie więcej, niż statystyczny Kowalski). Jak mnie w danej chwili na coś nie stać, to w to nie gram. Wiem, to się we łbie nie mieści, ale niektórzy tak mają.
Prosiłbym tylko o nie nawracanie mnie, bo będzie to tylko strata Waszego czasu :)
>>> Nie mam najmniejszego zamiaru. Jak będzie trzeba, to w przyszłości przerzucę się na konsole, jakoś to przeżyję. Irytuje mnie tylko sposób waszej argumentacji. Znam wielu piratów podobnego sortu. Wszyscy jak jeden wymyślają jakieś niestworzone historie mające ich usprawiedliwić. A to gry za drogie, a to nie stać mnie, a to ściąganie z zagranicy okazuje się nie być takie proste, a to nie będę płacił za bubla, a to singiel za krótki, więc mi się nie opłaca. Itd. etc. Nie spotkałem za to ani jednego, który po prostu powiedziałby wprost - tak, jestem kawałem ch.ja, bo kradnę czyjąś pracę i mam głęboko w dupie, że moje zachowanie przemnożone przez setki tysięcy innych niszczy ten rynek. Zawsze tylko multum argumentów i usprawiedliwień wziętych z dupy. Kradnij ile wlezie, twoja wola, pirać nawet FPS-y od City Interactive, ale na litość, nie dorabiaj do tego ideologii.
-
-
A czy ja się usprawiedliwiam? Wcale się nie usprawiedliwiam, nawet nie próbuję :) Zbijam tylko niektóre Twoje argumenty bo uważam że mam rację, ale wcale niczym nie usprawiedliwiam piractwa samego w sobie.
-
-
"Zaraz się pewnie na mnie posypią gromy, ale ze mną jest tak, że kupuję tylko gry, które naprawdę są warte tych pieniędzy. Na Falloucie 3 może nieco się przejechałem, ale za to GTA4 kupiłem bez mrugnięcia okiem w dniu premiery i ani złotówki nie żałuję. Co do reszty - różnie to bywa. Czasami jest też tak, że po prostu wkurwia mnie opóźnienie premier w Polsce w stosunku do reszty świata. No bo sorry, ile można czekać?!"
No faktycznie, zero tłumaczenia się...
-
-
Dzieci, dzieci, silentio, silentio!
Zamiast offtopować bierzcie przykład z quaza i nawiążcie do tematów, bo podejmujecie kolejny temat-woda, którego nigdy nie da się zakończyć.
-
-
@Przez takie podejście możemy zapomnieć o GoW 2 na PC, pewnie kolejny UT, jeśli powstanie, też nas ominie, bo Epic całkiem słusznie się wnerwił, widząc wyniki sprzedaży. I to nie jest odosobniony problem. Więc nażryj się póki jeszcze możesz. Za 3-4 lata (może prędzej, może później) nie pozostanie nic innego, jak granie w Simy albo całkowite przerzucenie się na konsole, bo banda ślepych cwaniaków całkowicie zarżnie PC jako platformę do grania.@
Zapewne takie firmy jak chociażby Nvidia nigdy nie pozwolą na taki rozwój sytuacji. Bo w takim razie ich przychody zmniejszają się do paru procent pochodzących z płyt głównych, zintegrowanych układów, ewentualnie z kart dla profesjonalistów. A skoro nie będzie gier na PC to jaki sens ma kupowanie mega grafik? Zresztą PC nie umrze, gdyż wciąż jest to pole do popisu dla młodych zespołów, które produkują swoje pierwsze gry. W przeciwieństwie do konsol takie gry nie muszą przechodzić wewnętrznych testów jakości, więc ich możliwość zaistnienia na rynku zależy bardziej od wydawcy. Oprócz tego komputery zmieniają się bardzo szybko i mocą przerobową przezwyciężają konsole. PC won`t die...
-
-
Boman-jesteś lekko w błędzie;) Gry to jest jedna z gałęzi zysku dla takich firm, zaś krocie zarabia się na sprzęcie właśnie dla PR0;)
-
-
@Kot
A Ciebie mruczusiu Ty mój nie denerwuje jak dostajesz grę w łapy pół roku później niż na przykład tacy Chamerykanie? Rusz głową człowieku, to jest usprawiedliwianie się?
-
-
OMFG,
kolejny młody gniewny popierdolony.
Szpaker, idź sobie zgrusz zrobisz się luźniejszy (bo w to że masz dziewczynę to nie uwierzę).
Jesteś jebanym piratem i jeszcze pyszczysz. W dodatku szukasz sobie z dupy usprawiedliwień jebiąc wszystkich dookoła.
Jesteś zwykłym fagasem nastawionym na jebaną konsumpcję. Wpierdalasz te gry masowo i jeszcze narzekasz że nie są takie jak być powinny. W dodatku wpierdalasz podróby z torrentów, zamiast oryginalny produkt, nad którym cała masa osób przez wiele miesięcy, czasem i lat w pocie czoła pracowała.
Gdybyś raz czy drugi zapłacił za grę to byś ją doceniał.
Pycha szpakerku.
Chciwość.
Zazdrość.
Nieumiarkowanie w graniu i piraceniu.
Gniew.
Lenistwo.
A co do nieczystości nie będę się wypowiadał, bo przecież miałeś sobie zgruszyć.
PS: Nie musisz się silić na odpisywanie mi - ja już więcej nie podejmę tematu.
Sram na ciebie i podobnych tobie rzadkim gównem.
-
-
Hm, w sumie to zgadzam się z Vampire, mimo że pojechał, jak to się u nas w redakcji mówi - na pełnej kurwie.
-
-
@Vampire
Nie wiem jak Ty, ale ja w tym wieku znam już też inne sposoby na radzenie sobie ze stresem (poważnie!). Jak już zakończysz okres dojrzewania to pewnie też to zauważysz, bo póki co widocznie myślisz tylko o jednym. Tym bardziej, że pora już późna :)
Nie szukam sobie żadnych usprawiedliwień, ale w sumie pierdoli mnie co Ty o tym sądzisz, więc przynajmniej w tym masz rację. Doceniam te gry które na to w moim przekonaniu zasługują, co niejednokrotnie udowadniałem w moich recenzjach popierając swoje tezy solidnymi argumentami. Ty sobie możesz doceniać grę po ładnym pudełeczku, bo zapłaciłeś to już jest zajebista, ale to w sumie Twoja sprawa.
Współczuję Ci tych analnych fiksacji...
-
-
@Boman: małe sprostowanie. Nvidia robi układy graficzne do Playstation 3, a ATI robi grafikę dla Xboxa 360 oraz Wii. Gdyby granie na PC zdechło to konsole będą się jeszcze lepiej sprzedawać, więc te firmy zarobią, niezależnie od tego czy na układach graficznych do PC czy tych do konsol.
I to nie Nvidia/ATI decydują o tym czy granie na PC będzie trwało. Te firmy mogą sobie nie pozwalać, ale decyzja należy do konsumentów i tego jak głosują portfelami. I tyle.
Poza tym widzę, że z tematem piractwa nie mam co walczyć, tama już pękła i zaczęło nas zalewać. Czas wdrapać się na górkę i patrzeć jak reszta się topi ;P
-
-
Reszta jak reszta - Szpakera zalało i teraz już tylko można sobie pobluzgać, bo żadnych sensownych (bo i jak? ;]) kontrargumentów nie usłyszymy.
Wszystko zostało powiedziane.
-
-
Ja tam nie zamierzam nikogo bluzgać, bo niby po co? To jak wy prowadzicie dyskusję jest waszą sprawą, ja nie zamierzam zniżać się do takiego poziomu, to nie Onet. Dziwi mnie tylko fakt że osoby postępujące tak samo jak ja zgrywają w tym temacie świętoszków, ale to ich sprawa :)
-
-
Czyli kto? Ja? Siekiera? Nie bądź śmieszny.
A właściwie - nie ośmieszaj się.
-
-
Myślę że Ty już dobrze wiesz kto, ja nie jestem aż takich chamem żeby pokazywać paluchami :) Nie jest to żadna rozpaczliwa próba obrony, bo niby po co. Wy mi nic nie wmówicie i vice versa, po prostu stwierdzam fakt :)
-
-
No właśnie się zastanawiam. AFAIK nie piracę gier, DIONa znam od kilku dobrych lat i wiem, że też nie piraci. To kto? :D
(nie mówiąc o tym że to gówniarskie odbijanie piłeczki :))
-
-
Siekiery to ja bym nawet nie podejrzewał. Jak bym miał tyle gier w miesiącu do zrecenzowania i przejścia to już bym pewnie czasu na inne nie miał. Jak już mówiłem, nie będę pokazywał palcami ani teraz ani nigdy a już na pewno nie w miejscu gdzie każdy to może przeczytać :) Mówię za siebie, za nikogo innego.
-
-
Trochę mi tu polityką zaczyna jechać.
"Ja nie jestem winien tego, co mi zarzucają. Ja wiem KTO jest winien. Nie powiem kim ta osoba jest, ale pochodzi z tej drugiej partii".
Szpaker
Najpierw mówisz, że nie pokazujesz palcami, potem że mówisz za Siebie. widzę tutaj lekki błąd logiczny ale whatever.
Dla mnie ta dyskusja jest trochę bez sensu. Najpierw mówisz, że rzeczywiście piracisz gry, potem starasz się to usprawiedliwić a na końcu zrzucić winę. Mogłeś skłamać, nie zrobiłeś tego, plusik dla Ciebie. Jednak jak coś mówisz, to przyjmuj wszystkie tego konsekwencje.
Wytłumacz mi tylko po co usprawiedliwiasz to piracenie i dlaczego starasz się za wszelką cenę rzucić podejrzenie na innych?
Poza tym niektóre argumenty mnie rozwaliły:
Number 5 - "...ale skoro świetnie się bawisz przy Wii, grasz sporo na PSP czy komórce i jarasz się LBP, to jestem w stanie to zrozumieć :)"
Number 4 - "Oczywiście ja rozumiem argument "nie chcesz kupić, nie graj", ale w dzisiejszych czasach raczej nie jest on zbytnio przekonujący"
Number 3 - "To jak wy prowadzicie dyskusję jest waszą sprawą, ja nie zamierzam zniżać się do takiego poziomu, to nie Onet"
Number 2 - "Nie jest to żadna rozpaczliwa próba obrony, bo niby po co. Wy mi nic nie wmówicie i vice versa, po prostu stwierdzam fakt"
Number 1 - "Zaraz się pewnie na mnie posypią gromy, ale ze mną jest tak, że kupuję tylko gry, które naprawdę są warte tych pieniędzy."
-
-
Przyznaję się i nie usprawiedliwiam. Podałem kilka argumentów które mogą skłonić ludzi do piractwa, ale które go w żaden sposób nie usprawiedliwiają, to chyba prawda. A mówię tylko za siebie a nie za nikogo innego, bo to sprawa innych ludzi czy sami to przyznają czy będą ściemniać. I nie jest to żadne zwalanie winy, bo jak mogę to zrobić skoro sam się wcześniej przyznałem :P Po prostu pokazuję, że nie jestem jedyny. Żebyście nie myśleli, że Szpaker to jedna czarna owca w tym całym bielutkim Gamistadzie :) Nie wierzycie? Wasz problem, nie zamierzam nic udowadniać.
-
-
@Nvidia robi układy graficzne do Playstation 3, a ATI robi grafikę dla Xboxa 360 oraz Wii. Gdyby granie na PC zdechło to konsole będą się jeszcze lepiej sprzedawać, więc te firmy zarobią, niezależnie od tego czy na układach graficznych do PC czy tych do konsol.@
Na pewno Nvidia bardziej ucieszy się z zysków z konsoli, które kosztują 1500 zł(a przecież oprócz tego mamy jeszcze Cella, blu-ray i całą resztę)niż z karty graficznej której wartość jest większa niż całego sprzętu do grania. W dodatku oba przemysły: growy i sprzętowy napędzają się wzajemnie, więc jak zdechnie jeden to drugi też długo nie pozipie.
Co do profesjonalistów - owszem, częściowo się zgodzę, ale na tym rynku jest jeszcze większa konkurencja np. 3d labs czy matrox (chociaż nie dam głowy, że jeszcze się liczy), a do tego w zastosowaniach profesjonalnych pierwsze skrzypce gra proc.
Tak czy siak PC nie zdechnie...
-
-
PROSĘ O CISZĘ! Innymi słowy: NIE RÓBCIE TU SPAMOWISKA!
Tak, to strasznie wulgarne i na niskim poziomie, ale mnie aż nosi, gdy czytam wasze posty. Każdego. Nawiązujecie do piractwa, dlaczego to złe, dlaczego dobre, usprawiedliwiacie obie strony. Zapominacie o jednym:
TO TEMAT O NOWYM PRINCE OF PERSIA, A NIE O PIRACTWIE!!! DO JASNEJ CIASNEJ, ZAMIAST DRĄŻYĆ TEMAT-WODA POWINNIŚCIE SIĘ ODNOSIĆ DO WĄTKU! TO NIE ONET CZY GRY-ONLINE!
Gdybym MIAŁ status moderatora tutaj, to wszystkie posty offtopowe byłyby pokasowane, a jakby był system warnów, to co do jednego (może oprócz Quaza bo mówił z sensem) mielibyście ostrzeżenia.
Nie zachowujcie się jak dzieci, tylko jak dorośli ludzie, i skończcie offtopować. TYLE.
[cenzura by doombek]
-
Gorące tematy
na forum -
na forum: Gryuczestników: 7
-
na forum: Forum Ogólneuczestników: 4
-
na forum: Giełdauczestników: 6
-
na forum: Gryuczestników: 6
-
na forum: Forum Ogólneuczestników: 6
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.
