-
Nowy temat, tym razem o najgorszych produkcjach kinowych i telewizyjnych, również tych kilkuczęściowych (mogą to być także niedawno przez was widziane).
Wypisujcie największe crapy jakie widzieliście (prosiłbym o argumenty)
Zaczynam: niedawno oglądałem film pt. "Zejście" (The Descent).
99 minutowy film o niczym. Niby to miał być thriller, ale chyba tylko siusimajtki by się go bały.
W skrócie, osiem kobiet, z czego jedna rok po stracie syna i męża, złażą do jakiejś nikomu nieznanej jaskini, gdzie po pewnym czasie atakują ich jakieś przerośnięte i wyjątkowo wściekłe gollumy. Jedna z bohaterek ro***iernicza szyję swojej kumpeli czekanem do wspinaczki tylko dlatego że podlazła do niej z nienacka gdy ta parę sekund temu zabiła jedno z tych paskudztw (nic w tym dziwnego). O dziwo, ta z kompletnie roz****doloną szyją żyje wystarczająco długo żeby zameldować głównej bohaterce że tamta druga jest "zła, okrutna i ich zdradziła" (bla, bla, bla). Doprowadza to do tego, że po wyrżnięciu przez potworki pozostałych postaci, gł.persona roz***jebuje (bez żadnego zapytania się o powód zabicia tamtej z rozwaloną szyją) nogę pozostawiając ją na śmierć. Po wyjściu z jaskini okazuje się że ta ucieczka był tylko halucynacją, a ona sama zostaje w jaskini pełnej krwiożerczych i bardzo niemiłych stworów.
Co mi się w tym filmie nie podobało? Głowna bohaterka zachowująca się jak Rambo, to, że postaciom tak świetnie idzie walko z przeciwnikiem który jest szybszy, silniejszy i lepiej orientuje się w terenie (nawet jeżeli jest ślepy, a one są ślepe) oraz ogólny bezsens fabularny.
Film na jeden raz, potem nie chce się go oglądać. Mogę dać temu ocenę najwyżej 3/10. Plusy za świetny, ponury widok wnętrza jaskini i za krwiste sceny (wiecie, nie jestem typem lubiącym oglądać jakieś ugrzecznione produkcje, a dobra sieczka w filmie nie jest zła)
Tyle ode mnie. A wy jakich produkcji nienawidzicie?
PS.Błagam, potraktujcie ten temat poważnie, a nie jak moje trzy poprzednie.
Tutaj będziesz miał możliwość porozmawiać o grach, najnowszych wydarzeniach, a czasem - po prostu strzelić sążnistego off-topica w odpowiednim dziale.
-
Najgorszy film/serial/seria jaką widzieliście.
18
-
-
Co do filmu "Zejście" to masz absolutną rację, że jest to film tylko na jeden raz.Mnie za to nie podobał się "The Incredible Hulk" oraz "Babylon A.D.".Oba za całokształt, aktorzy, FABUŁA, nic co miało by nas zainteresować i zaskoczyć! Filmy które nic nie wnoszą, i na dodatek tak krótkie, że nawet połowy żarcia nie zdążyłem zjeść a tu już oba filmy mi przeleciały(oglądałem jedne po drugim).No ale te filmy są niczym w porównaniu z "Alien vs Predator 2" to jest dopiero badziewie!Ktoś uważa inaczej?Chętnie się dowiem dlaczego.
-
-
Ruiny (czy jakoś tak) - film po którym przestałem lubić Horrory.
Grupa studentów na wakacjach w Meksyku, spotykają i kumplują się z gościem o imieniu Matthias i paroma grekami (ale oni nie są ważni), okazuje się że brat Matthiasa poderwał panią archeolog i są w jakiejś świątyni majów o której nikt (poza miejscowymi Indianami o czym się później boleśnie przekonają) nie wie. Paczka postanawia wbić do archeologów i zrobić im niespodziankę, okazuje się że rosną tam czerwone kwiatki z pnączami które potrafią wydawać dowolne dźwięki (np. dzwonek komórki na który się bohaterowie nabierają) i te kwiatki ZJADAJĄ LUDZI!!!!!!
A Indianie mądrze zabijają każdego kto miał kontakt z kwiatkami żeby się nie roznosiły. (niech ktoś powie że "czerwony nie ma racji")
Film jest denny, strach polega na tym że coś zabija i przez 3/4 filmu nie wiedzą co ani jak sobie z kwiatkami poradzić (byli w obozowisku archeologów to nie mogli dziadostwa spalić?), giną jak muchy i jest parę głupich wątków ( np. amputacja nóg za pomocą finki, kamienia i rozgrzanej patelni, oczywiście wszystko brudne jak gnojówa w szambie).
Niby w każdym Horrorze ktoś ginie, ale z reguły przeciwnik przewyższa bohaterów jakąś cechą, obcy był szybki, Michael Myers nie zwracał uwagi na rany, bla bla bla. Ale kwiatki są tylko głodniejsze i atakują w nocy. Film to jakieś 2/10.
-
-
Eee, ja tam sie nie zgadza. Niby teraz pelno jest nudnych, durnych i sztampowych horrorow ("Pora Mroku" - nie polecam!), ale "Ruin" bym do nich nie zakwalifikowal. Zadna rewelacja, to pewne, ale jak dla mnie jest to sredniak na 7/10. Uwazam, ze przesadzasz. Film ma swoj klimat zdecydowanie i zdecydowanie wiecej logiki niz wiekszosc horrorow. No prosze Cie, czepiasz sie rzeczy, ktore wystepuja w wiekszoci filmow tego typu :) Ja za to wlasnie raczej za horrorami nie przepadam, ale to nie powod zeby czepiac sie tego jednego tytulu.
-
-
Po pierwsze - masz minus za je*** spoilerami na lewo i prawo. Oznaczaj chociaż...
Sorka, inaczej tego się ująć nie da. ;/ Wyjaśniasz w jednym poście praktycznie cały koncept filmu. Gdyby nie to, że Descent widziałem, chyba bym Cię suchą bułą zatłukł za takiego posta...
Po trzecie - ja nie odniosłem wrażenia że Rambo. One porządnie dostały po odwłokach. Praktycznie nikt z wrogów porządnie nie ucierpiał. No, może jeden.
Po czwarte - ja Descent uważam za jeden z lepszych horrorów ostatnich lat, za:
a) ciekawe podejście do tematu
b) innowacyjność
c) klimat (przez 40 minut myślisz że to film obyczajowy - do momentu z kamerą)
Tak więc - EPIC FAIL, kolego! :D
-
-
-->Chimara.
Dobra, narzucałem spoilerami na lewo i prawo, następnym razem zaznaczę że zdradzam całą fabułę. Ale jak chcesz widzieć w tym filmie jakieś plusy, to proszę bardzo. Ja i tak uważam go za badziew.
A skoro już tu znowu piszę, to wspomnę wam o innej porażce filmowej: Dragon Wars/D-Wars.
Tak infantylnego, skiepszczonego i nierealistycznego filmu dawno już nie widziałem.
Nazwa sugeruje że powinny pojawić się tam smoki, ale większość tych szkaradztw to jakieś gadopodobne coś obsługiwane przez bezrozumnych durni wyglądających jakby się urwali z Power Rangers. Jedyny prawdziwy smok pojawia się na góra 5-6 minut pod koniec filmu. A cały film trwa 90 min, i mówię wam, jedynie 16 minut mnie zainteresowało. Nie będę wnikał w szczegóły, bo i tak chodzi tam o walkę dobro vs. zło, miłość i ratowanie świata a armia amerykańska znowu się nie popisała mimo tej przeogromnej siły ognia którą posiada (oni nawet nie potrafili w tym filmie celować).
-
-
I po raz kolejny piszesz głupoty. Z tego co wiem, to ten film został zrobiony przez wytwórnię, która Z REGUŁY wypuszcza takie shity. Po prostu, kręcą filmy niemal za darmo olewając dosłownie wszystko : od fabuła zaczynając, przez efekty specjalne i na obsadzie kończą. Potem robią okładkę podobną do jakiegoś hitu wchodzącego właśnie do kina, podobny tytuł i wypuszczają na DVD w dniu premiery owego filmu. Nawet nie wiesz ilu jeleni się na to łapie. Przykłady? Choćby "I am Legend" ("I am Omega"), "Alien vs Predator" ("Alien vs Hunter") czy "Doomsday" ("Doomsday 2012")...
-
-
Polski shit czyli M jak miłość, Klan itp.
Jedynie Amerykańskie seriale są ok ;p
np. Grey's Anatomy chirurdzy, Zaklinacz Dusz czy gotowe na wszystko
-
-
Najgorszym filmem, jakiego nie widziałem, bo wyłączyłem TV po kwadransie, był "Alone In The Dark". Widziałem natomiast "Post Impact", który był naprawdę okrutny i został przeze mnie doszczętnie rozjechany na IMDB.
-
-
dla mnie najgorszy serial jaki oglądałam to był Lost wytrzymałam tylko 15 minut:/ http://alejka.pl/lost-zagubieni-sezon-i-...
-
-
Alone in the Dark nie widziałem, ale zdarzyło mi się obejrzeć In the Name of the King: Dungeon Siege Tale jeśli chodzi o filmy Bolla.
Zadziwiające. Film ma Jasona Stathama, Rona Perlmana (tych dwóch gości w jednym filmie to już taka dawka genialności, że obraz powinien eksplodować czystą wspaniałością i drukować pieniądze), Raya Liottę i jeszcze parę innych znanych nazwisk (które akurat nie robią na mnie wrażenia), a jest tragiczny. Ci ludzie sprawiali wrażenie ciężko zażenowanych tym co muszą wyczyniać na ekranie. Montaż był taki jakby ktoś usilnie chciał spartaczyć każdą scenę tnąc ją w głupim miejscu i doklejając do innej, która totalnie do poprzedniej nie pasuje. Mam wrażenie, że nawet muzyka była przy zmianach scen kretyńsko cięta. Epicki kawałek symfoniczny w kulminacyjnym punkcie przycięty sentymentalnym kawałkiem. I to nie jakieś przejście tylko jakby ktoś bezczelnie uciął ścieżkę. Groza.
Ten film jest nie tylko bardzo zły. On jest jeszcze gorszy, bo zdołał sprawić, iż charakterystyczni aktorzy grający w fajnych filmach zostali zredukowani do bandy nędznych aktorzyn, którzy bezsensownie pałętają się po planie filmowym. Zaprawdę, straszliwa jest moc Bolla.
No dobra, Ray Liotta wyszedł z tego w miarę obronną ręką, bo mimo wszystko zdołał zagrać swoją rolę czarnego charaktera tak, iż miało się wyraźne poczucie, że ogląda się porządnego, złego, knującego, perfidnego i zadowolonego z siebie sukinsyna.
EDIT: panienka, uciekaj, zaraz Cię zjedzą. Ja co prawda Losta nigdy nie oglądałem (uwierzycie? ;)), ale jestem pewien, iż ma on tu stada fanów jak wszędzie.
-
-
@panienka
Można prosić o jakąś argumentację? Nie wiem czy wiesz, ale właśnie wjechałaś na jeden z najbardziej popularnych seriali ostatnich lat, i o ile można by się przyczepić do sezonu 3 czy 4, to ja nie wiem jakie Ty widzisz minusy w pierwszych odcinkach...
-
-
1. Ja "polecam" "Klątwa Wisielca" - JEDYNY film, którego nie obejrzałem do końca. Był to film tak okrutnie głupi, że oglądanie go sprawiało ból. Nawet do połowy nie wytrwałem.
2. "Torque - jazda na krawędzi". Tacy "Szybcy i wściekli" na motorach. Zakończenie powinno dostać nagrodę za największy idiotyzm w historii kina. Poza tym film jest nierealistyczny i głupszy niż marchew co rośnie w ogródku.
3. "Za ile mnie pokochasz?" - nie da się słowami opisać, co przeżywałem na tym gniocie. Do tej pory się zastanawiam jakim cudem udało się namówić do tego filmu takie gwiazdy. Po 15 minutach czułem się jakbym siedział co najmniej trzy godziny. Tak, właśnie tak ten film się dłuży.
4. "Nekromantik" - obraz przez wielu uznawany za kultowy. Nie polecam nawet jeśli rajcują was rozkładające się ciała.
5. "Freddy Got Fingered" - komedia, która mnie obrzydziła i zniesmaczyła. W ciągu całego seansu uśmiechnąłem się tylko raz. Albo film jest tak tragiczny, albo to ja jestem jakiś dziwny. Widział to ktoś?
6. "Ultraviolet" - porażka na całej linii. Jedyne co w tym filmie mogło się podobać to część efektów specjalnych. Nie wiem jak oni to zrobili, ale niektóre sceny cieszą oko, a znowu inne sprawiają, że chcemy sobie oczy wydłubać, żeby tylko nie patrzeć na to, co jest na ekranie. Oczywiście jest to ekranizacja podobno bardzo popularnego komiksu i w roli głównej występuje tyłek Jovovich (czy jak jej tam).
7. "Gulczas, a jak myślisz?" - polski klasyk powstały w wyniku szału na Big Brothera. "Byle szybko, byle były "gwiazdki" z programu, byle by była jakaś tam historia" - to pewnie usłyszał reżyser od producentów. Skutek taki, że jest to chyba jedyny film bezfabularny jaki widziałem.
8. 1/10 wystawiłem też "Pająkom" z 2000 roku, ale chyba była to ocena krzywdząca dla tego tytułu. Jeśli ktoś lubi kiczowate i bzdurne filmy, to będzie miał ubaw po pachy. Efekty straszne, aktorstwo drewniane, dialogi... jakieś tam są. Fatalny, ale jednak nie umywa się chyba do wszystkich wymienionych powyżej.
-
-
@SZP4K3R
Lost, podobnie jak CD-A, też ma swoich antyfanów. Na argumentację bym nie liczył.
Co do serialu - pierwsze dwa sezony świetne, trzeci niezły, na czwarty (po kilku pierwszych odcinkach) nie mam już ochoty.
-
-
@Chidder - Akurat Freddie(..) mial byc taki niesamowicie dziwny, to strasznie surrealistyczny film.
Lost bylo dobrym serialem w 1 serii. W 2 bylo ok. W 3 bylo slabo. W 4 bylo tragicznie. Spodziewam sie ze dalej bedzie coraz gorzej. Scenarzysci nie maja pojecia co robia, jest milion nie zakonczonych watkow i ciagle pojawia sie cos nowego. Ten motyw w finale 4 serii juz mnie rozwalil na lopatki. Teraz to juz koszmarny serial.
A tak ontop to jeden ze slabszych filmow jaki ostatnio widzialem to Dzien w ktorym zatrzymala sie Ziemia. Bieda i nędza.
-
-
"Naznaczony". Nie trzymająca się nijak kupy kiła z Szopenem Co Został Papieżem w roli głównej. Herr Gott! *przewraca się jak hitlerowiec w "Stawce Większej Niż Życie"*
-
Gorące tematy
na forum -
na forum: Gryuczestników: 7
-
na forum: Forum Ogólneuczestników: 4
-
na forum: Giełdauczestników: 6
-
na forum: Gryuczestników: 6
-
na forum: Forum Ogólneuczestników: 6
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Akcja/Arcade
, Symulator
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
Akcja/Arcade
, RPG
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Akcja/Arcade
, Symulator
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
Akcja/Arcade
, RPG
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.
