• Udało mi się zdobyć Fabrykę Stworów, co lepsze - po polsku (tradycyjnie dla EA instalka jest w każdym cywilizowanym języku). Tłumaczenia niektórych części ciała są przekomiczne, np. "Patataj", "Grzmotołyda" czy "Coprosz", ale i tak demo jest przeokrutnie ograniczone - z czterech słupków składników widocznych na screenach mamy tylko pierwszy (no, za wyjątkiem ryjków, tych mamy pierwszych osiem od góry). Ani chybi trzeba będzie kupić pełną wersję za 20 zł.