• Jeśli szukacie skutecznych sposobów na Tatuśków, to mam dwa.
    Pierwszy:
    Zawsze zdrowy i śliczny żel elektrolityczny. Montujemy na polewaczce ustrojstwo do oszczędzania amunicji, podchodzimy do Tatuśka na bezczela, nos w nos, naciskamy spust i trzymamy póki gadzina się nie złoży (circa about 60-70 sztuk amunicji). Zaleta: delikwent nie jest w stanie nic nam zrobić. Stoi, trzęsie się, a my po prostu polewamy jak ZOMO na pacyfikacji.

    Drugi:
    Anegdotyczny - w kilku miejscach zetknąłem się z opisem, tak więc postanowiłem samemu sprawdzić, a la "Mythbusters". Potrzebne składniki: beczka z paliwem, granatnik, miny zbliżeniowe, telekineza. Przyklejamy do beczki sześć min, podnosimy telekinezą, rzucamy w Tatuśka, eksplozja wysyła draba w okolice Księżyca. Jeśli coś pójdzie źle - polecam Thompsona z amunicją ppanc. albo strzelbę z prądem, żeby dokończyć.

    Na wcześniejsze starcia polecam podpalanie, amunicję ppanc. do Thompsona i dużo ruchu. Bardziej egzotyczne rozwiązania zakładają użycie Security Bullseye lub zhackowanych wieżyczek.

    Fontaine - z tym panem, wbrew pozorom, jest łatwo. Na Medium rozłożyłem dziada za pomocą granatnika i polewaczki. Trzeba uważać tylko na dwie rzeczy - szarżę (chociaż gość ma tendencję do wbiegania w ciasne zaułki jak ten kretyn) i ogniste kule, którymi ciska w pierwszej formie. Dobrze jest też mieć ze dwa ustrojstwa do hackowania.
    Forma 1 - ognista. Nawet nie próbowałem łapać jego kulek telekinezą, po prostu uskakiwałem przed nimi na boki i pakowałem w gnoja granat za granatem. Polewaczką z ciekłym azotem go nie zgasimy, niestety. Jak zrobi Houdiniego, podchodzimy i dziabiemy strzykawą.
    Forma 2 - lodowa. Banał. Wybieramy plazmid "Electro Bolt", polewaczkę z napalmem i dajemy ognia. Kiedy przyleci bot - traktujemy go prądem, doskakujemy, hackujemy, po czym znów wyciągamy polewaczkę i palimy dalej. Ja miałem ułatwione zadanie - cymbał wlazł w wąskie przejście, w którym akurat stały dwie wybuchowe beczki, więc się trochę rozerwał. Potem znowu podchodzimy, żeby zadziabać strzykawą.
    Forma 3 - elektryczna. Polewamy napalmem wszystko, co wlezie nam w celownik. Głupie i prostackie, a czyni cuda.