• Jestem w szoku. W dwie godziny rozwaliłem połowę gry. W dodatku Iddiott Soslow jest bodaj najbardziej drewnianą, beznadziejną i irytującą postacią, jaką w grach komputerowych widziałem.
    Poza tym głos Sayida jeszcze da się znieść. Sawyer to gorsza sieczka.
    Więcej wkrótce. W recenzji. Ta gra nijak nie zasługuje na notę wyższą niż 6. Casus Bloodlines.