• Otóż, mam dziwny problem z moim GeForcem 7300GT. Zaczęło się od tego, że zachciało mi się odkurzyć Mirror's Edge. Po paru minutach grania pojawiły się artefakty, komp się zresetował. Przy ładowaniu systemu (w logu XP) też pojawiły się błędy w wyświetlaniu. Zamiast "Zapraszamy" zobaczyłem "NO SIGNAL", po paru sekundach złom sam się zresetował. Wyłączyłem go, po jakimś czasie wracam- włącza się normalnie. Znowu odpalam ME, bo stwierdziłem, że to jednorazowa wpadka. Ale znowu powtórka, tylko że teraz nie chciał się normalnie odpalić. Odpalam tryb awaryjny- działa. Pierwsze co robię- skan antywirusem- nic. Wywaliłem sterowniki od grafiki, robię restart- odpala normalnie. Ściągam najnowsze stery, instaluje, robię restart- powtórka. Więc znowu- awaryjny, wywalam stery, restart. I tak sobie działa na pół gwizdka cały czas.
    I tu moje pytanie: czy ten problem da się jakoś naprawić, czy muszę wymienić kartę?
    Z góry dziękuję za odpowiedzi.