• Taki miałem fart, że mi się ostatnio spalił zasilacz w kompie, dosłownie półtora tygodnia po gwarancji. No nic, zdarza się - trzeba kupić nowy. Kompa zaniosłem do znajomego informatyka i początkowo facet mi to zdiagnozował jako spalona płyta główna. Oczywiście płyta była sprawa i zupełnie niepotrzebnie ją wysyłałem dwa razy do serwisu. Jestem przez typa dwa miesiące w plecy, i mimo, że mi powiedział że zmylił go przeskok napięć (oraz jak go znam - lenistwo), to sami rozumiecie, że zaufanie mam teraz do gościa ograniczone. Piszę, gdyż proponuje mi on teraz włożyć do tego kompa zasilacz 500 WAT, co moim zdaniem będzie niewystarczające. Tym bardziej, że wcześniej posiadałem 750 WAT Amacroxa. Poza tym, reszta sprzętu przedstawia się następująco:

    RAM: 2 x 2GB 1066 MhZ Mushkin
    CPU: C2Q 775 Q9300 2,5 GhZ
    GPU: nVidia GeForce GTX 275
    Pł. gł: 775 Gigabyta GA-X48-DS-5 IX48/SATAII
    HDD: Samsung 3,5" 750GB 7200 SATAII 32M

    Poza tym w przyszłości przewiduję jakieś rozszerzanie możliwości sprzętu. Poszukuję zasilacza który uciągnie powyższy sprzęt, a i również np. mocniejszą grafikę. Prosiłbym jednak o wypowiedzi osób które się faktycznie znają na rzeczy, a nie czternastoletnich pseudoinformatyków którzy myślą, że się znają, a ja potem będę kilka stów w plecy ;)