Kot
- Reputacja:
- 947.75903
- Punkty:
- 223
Punkty które zdobyłeś za dodawanie artykułów, recenzji, video
Menu
Kot
1236793929000
2009-03-11
Chowder
Następny wpis miał być kolejnym bzdurnym felietonem (być może nawet o krytyce, bo niektórzy zdają się wciąż i wciąż pisać to samo), ale pomyślałem, że zacznę swoją serię tekstów "Kocim Okiem", czyli o wszystkim i o niczym z mojej perspektywy. Dzisiaj biorę na warsztat kreskówkę, którą ostatnio dość często zdarzyło mi się oglądać - Chowdera
O czym to jest? Generalnie mamy naszego *ekhem* protagonistę (:P), który jest grubym, fioletowym, żrącym wszystko dzieciakiem. Do tego zdaje się mieć syndrom głupoty chronicznej i dyplom Akademii Sztuk Wkur***nia. Do tego jak każdy szanujący się łasuch jest... nie, nie degustatorem - kucharzem. Stereotyp nadal trzyma się mocno i to w sumie nie bez powodu...
Chowder jest czymś w rodzaju średniowiecznego terminatora - innymi słowy pomaga jakiemuś kucharzowi odwalając za niego brudną robotę, a wzamian uczy się jego fachu. Owym kucharzem jest Mung Daal, jeden z najlepszych w swoim fachu. Generalnie rzecz biorąc jest to osoba wyprana z jakiejkolwiek osobowości. Trochę głupkowaty, ale poza tym - null.
Pozostałe postaci to m.in. Trufla, żona Munga, która w rodzinnym interesie zajmuje się ogólnie pojetą administracją (przyjmuje zamówienia itp.), przyjaciel Chowdera Gazpacho, który wciąż mieszka ze swoją matką, która raczej niezbyt go lubi, pani Endywia - rywalka Munga, jej uczennica Paninka, która przy okazji jest zakochana w Chowderze i Sznycel - postać, która przy byciu wielkim, kamiennym, potrafiącym mówić jedynie swoje imię (może to tajemniczy #437 Pokemon?!) zdaje się być najnormalniejsza z tej paczki.
Zaletą tego serialu jest szalony, nieopanowany i zwyczajnie świetny humor. Nie sposób spodziewać się, co ujrzymy w następnym odcinku - może to być wiecznie śmieszący schemat i późniejsze wyśmianie go przez serial, może to być jakaś delikatna ale wywołująca banana na twarzy aluzja, może to być też coś, co pojawia się znikąd, robi swoje, a potem nikt nigdy o tym nie wspomina...*
Nie wiem, czy muszę cokolwiek dodawać - serial jest w zasadzie trudny do opisania. Mogę powiedzieć że ma dobrze dobrane głosy, mogę potwierdzić, że poza komputerową, niestety nie-flashową (:/) animacja mamy też wstawki z malunkami, glinianym stworkami czy kukiełkami. No i wreszcie mogę powiedzieć, że humor jest na najwyższym poziomie - a reszta... No to po prostu trzeba zobaczyć samemu.
Krótko mówiąc - jeśli po powrocie ze szkoły lub pracy mimowolnie ze zmęczenia włączycie Cartoon Network i akurat będzie leciał Chowder - zróbcie sobie tę przyjemność i nie przenoście się sprzed telewizora do komputera przez najbliższe 20 minut - gwarantuję, że warto. Chowder to idealny odmóżdżacz, relaksator i spora dawka śmiechu.
*Big Lipped Aligator Moment!
O czym to jest? Generalnie mamy naszego *ekhem* protagonistę (:P), który jest grubym, fioletowym, żrącym wszystko dzieciakiem. Do tego zdaje się mieć syndrom głupoty chronicznej i dyplom Akademii Sztuk Wkur***nia. Do tego jak każdy szanujący się łasuch jest... nie, nie degustatorem - kucharzem. Stereotyp nadal trzyma się mocno i to w sumie nie bez powodu...
Chowder jest czymś w rodzaju średniowiecznego terminatora - innymi słowy pomaga jakiemuś kucharzowi odwalając za niego brudną robotę, a wzamian uczy się jego fachu. Owym kucharzem jest Mung Daal, jeden z najlepszych w swoim fachu. Generalnie rzecz biorąc jest to osoba wyprana z jakiejkolwiek osobowości. Trochę głupkowaty, ale poza tym - null.
Pozostałe postaci to m.in. Trufla, żona Munga, która w rodzinnym interesie zajmuje się ogólnie pojetą administracją (przyjmuje zamówienia itp.), przyjaciel Chowdera Gazpacho, który wciąż mieszka ze swoją matką, która raczej niezbyt go lubi, pani Endywia - rywalka Munga, jej uczennica Paninka, która przy okazji jest zakochana w Chowderze i Sznycel - postać, która przy byciu wielkim, kamiennym, potrafiącym mówić jedynie swoje imię (może to tajemniczy #437 Pokemon?!) zdaje się być najnormalniejsza z tej paczki.
Zaletą tego serialu jest szalony, nieopanowany i zwyczajnie świetny humor. Nie sposób spodziewać się, co ujrzymy w następnym odcinku - może to być wiecznie śmieszący schemat i późniejsze wyśmianie go przez serial, może to być jakaś delikatna ale wywołująca banana na twarzy aluzja, może to być też coś, co pojawia się znikąd, robi swoje, a potem nikt nigdy o tym nie wspomina...*
Nie wiem, czy muszę cokolwiek dodawać - serial jest w zasadzie trudny do opisania. Mogę powiedzieć że ma dobrze dobrane głosy, mogę potwierdzić, że poza komputerową, niestety nie-flashową (:/) animacja mamy też wstawki z malunkami, glinianym stworkami czy kukiełkami. No i wreszcie mogę powiedzieć, że humor jest na najwyższym poziomie - a reszta... No to po prostu trzeba zobaczyć samemu.
Krótko mówiąc - jeśli po powrocie ze szkoły lub pracy mimowolnie ze zmęczenia włączycie Cartoon Network i akurat będzie leciał Chowder - zróbcie sobie tę przyjemność i nie przenoście się sprzed telewizora do komputera przez najbliższe 20 minut - gwarantuję, że warto. Chowder to idealny odmóżdżacz, relaksator i spora dawka śmiechu.
*Big Lipped Aligator Moment!
Czytaj bloga!
Kocim Okiem
autor: Kotpierwszy wpis: 29.02.2008
[Obserwuj bloga]
O różnych sprawach - od gier (o nich najwięcej), poprzez samego Gaminatora, kreskówki, mangi, politykę i mnóstwo innych rzeczy aż do pluszowych chomików i gumowych kurczaków. Innymi słowy - świat kocim okiem :]
Najnowsze na Kocim Okiem:
Popularne na Kocim Okiem:
Najnowsze na Gaminatorze:
- AUA - pomysł na nowe video
- Anty-ACTA dubstep geeksta nerdcore electro rap protest song ;)
- Od zmierzchu do świtu - mini recka
- Powrót najgorszego
- ACTA i Martin Lechowicz
- ACTA
- Blog Roku 2011 - pomożecie?
- Pożegnanie
- Prywatna lista 10 najlepszych gier 2011
- Idąc za ciosem...
- Wbiłem Gaminator na wikipedię
- W kalejdoskopie
- test
- Zarąbczaste Nuty 1: Onimusha Warlords: Kaede's Theme 2
- Prośba o wsparcie...
- T.Love - Polskie mięso, mniam, mniam...
- Atari jaguar - zasłużona porażka?
- Reklama, reklame na blogach pogania...
- Więcej Sekretu
- Mistrz wideorecenzji



Komentarzy
Rozwiń