Zamknij Wyślij uwagę

Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Połącz konta

Połącz konta gaminatora z Xbox Live aby Twoi przyjaciele wiedzi w co grasz i w jakie osiągnięcia zdobyłeś

SZP4K3R

SZP4K3R

Reputacja:
929.23126
Punkty:
1165

Punkty które zdobyłeś za dodawanie artykułów, recenzji, video

Menu

SZP4K3R 1235514229000 2009-02-24

"Bodies" The Exhibiton - moje wrażenia

Jak już na swoim blogu wspominał karpiu, na okres jednego tygodnia do Warszawy zawitała bardzo niecodzienna wystawa. "Bodies" - bo o niej mowa - pozwala nam poznać budowę ludzkiego ciała w sposób, w jaki najpewniej nigdy nie było wam dane (no chyba, że macie praktyki u patologa...). Wszystkie eksponaty tej wystawy są bowiem prawdziwymi , odpowiednio przygotowanymi elementami ciała ludzkiego. Takiego, które kiedyś żyło, hasało i ogólnie radowało życiem. Wystawa ta wzbudziła spore kontrowersje jeszcze zanim zawitała do naszego zaś... naszej ojczyzny. Grzmieli "czarni", grzmieli politycy, wrzawa nie z tej ziemi. Na szczęście na jękach i lamentach się skończyło, i wystawa w dalszym ciągu jest do obejrzenia w warszawskim centrum handlowym Blue City. Tylko do końca tego tygodnia!

Jak już wspominałem, wystawa od samego początku wzbudzała spore kontrowersje. Przyznam też, że sam udałem się tam z czystej ludzkiej ciekawości, nie z niewyobrażalnego głodu wiedzy. Głównym celem wystawy jest pokazanie widzowie budowy ciała ludzkiego z jak najszerszej perspektywy, a nic tak nie zwizualizuje ciała ludzkiego jak... ciało ludzkie. Cała wystawa składa się z bodaj 13 dużych eksponatów (ludzkich ciał) i ponad 200 pomniejszych eksponatów, jak na przykład serce, wątroba, jelita i tak dalej. Cena za bilet ulgowy to 35 złotych, ale od razu mówię - warto.

Już na samym początku wystawa robi dobre wrażenie. Nie mówię tutaj nawet o ekponatach, ale o organizacji. Każdy pracownik jest odpowiednio ubrany i "oznaczony", jest bezpłatna szatnia dla gości, a takżei możliwość wypożyczenia "przewodnika audio", który "powie" kilka słów o prawie każdym eksponacie. Nie jestem pewien jak to dokładnie działa, ale jestem pewien na 99%, że na zasadzie zwykłego odtwarzacza MP3 z tym, że musimy jeszcze wpisać numer interesującego nas tematu. Sam teren wystawy jest bardzo ładnie oświetlony (dominują raczej ciemne barwy, zwłaszcza w przedostatniej sali - o tym później), a na ściankach wyświetlane są slajdy ukazujące budowę różnych komórek ciała. Każdy eksponat jest dokładnie opisany, także w języku angielskim.

Właściwa część zwiedzania rozpoczyna się od budowy szkieletu ludzkiego. Nie będę tutaj wchodził w szczegóły, bo generalnie ta wystawa wyczerpuje temat budowy ciała ludzkiego. Powiem tylko, że bardzo spodobała mi się jedna gablota, w której umieszczono obok siebie łopatkę ludzką i... wielorybią. Z niemałym rozbawieniem odkryłem też, że angielska nazwa kości piszczelowej to "Tibia"... Nazwa głupia tak samo jak gra, nie ma co :) Bardzo dokładnie wygląda także przekrój strzałkowy kolana, wszystko jest bardzo dokładnie widoczne. Jak mówiłem - prawdziwa tkanka, zero plastiku...

W następnej sali możemy obejrzeć układ mięśniowy, tutaj też pojawiają się pierwsze odpowiednio przygotowane ciała. Wszystkie mięśnie są idealnie pokazane, widać każde włókno, dla biologów wręcz raj. Co ciekawe, każda z "postaci" uprawia jakiś sport, więc na przykład pierwszy "mięśniak" zastygnięty w biegu trzyma pod pachą piłkę do rugby.

Dalej mamy układ nerwowy i kolejne mongolskie ciałka, tym razem z idealnie wyeksponowanym wyżej wymienionym układem nerwowym, a także kilka egzemplarzy mózgu. Co ciekawe, są także pokazane przekroje i przykłady chorób na jakie może zapaść jeden z najważniejszych organów. Gdy pójdziemy dalej, w bardzo ładnie oświetlonej sali ujrzymy kolejne organy stojące na cokołach w specjalnych pojemnikach wypełnionych równie specjalnymi polimerami, dzięki którym idealnie widać wszystkie żyły, tętnice i siatki nerwowe okalające na przykład stopę. Świetnie to wygląda, największe wrażenie robią chyba oskrzeliki w płucach. Wiecie, że gdyby je rozciągnąć, to przykryłyby pół boiska do piłki nożnej?

W następnej sali prezentowany jest układ oddechowy, i tutaj należy zwrócić uwagę głównie na bardzo dosadnie przedstawioną kwestię palenia papierosów. Po prawej jest zdrowa wątroba, zaś po lewej wątroba palacza. Różnica jest oczywiście ogromna, toteż zaraz obok stoi urna na papierosy z napisem "Rzuć od zaraz" na ścianie. Nie wiem jak było w weekend, ale dzisiaj kilka paczek i sporo pojedynczych papierosów już tam leżało. Brawo! :)

Zwiedzanie powoli chyli się ku końcowi, ale zostało jeszcze kilka miejsc do odwiedzenia. W następnej części pomieszczenia możemy zobaczyć układ pokarmowy i wydalniczy. Każdy kto nie spał na biologii pewnie wie jak to wygląda, ale naprawdę warto zobaczyć ile tak naprawdę mamy w środku tego jelita :) Oczywiście i tutaj standardowo mnóstwo jest wątrób, przekrojów jelit i innych wyrostków robaczkowych.

Układ rozrodczy jest następny. Tutaj też wszystkie Marsjany, Tomara/o i inni fani Włatcóf Móch mogą sobie obejrzeć ususzonego sisiora i inne tego typu niezwykle zabawne rzeczy, zaś ci normalniejsi z pewnością zwrócą uwagę na inne elementy ekspozycji.

Przedostatnia sala jest wcześniej specjalnie oznaczona, bowiem ostrzega ona przed możliwym zgorszeniem się zwiedzających. Dosyć dziwne jak na wystawę o takiej tematyce, ale zawartość też może być dla niektórych dosyć można. Ta sala przedstawia bowiem etapy życia płodu w różnych tygodniach, oczywiście wszystko jak najbardziej niegdyś żywe i prawdziwe. Tutaj sprawa również jest bardzo ciekawa, bo gdzie indziej zobaczycie na własne oczy jak wygląda płód w 3, 12 i 24 tygodniu ciąży?

Ostatnia to jeszcze kilka eksponatów i ciał, a także ogromna gablota ułożona na kształt człowieka z płytek prezentujących przekrój jego ciała w danym miejscu. Dalej jest już tylko część interaktywna (można się pobawić sercem i wątrobą. Ostrożnie, oczywiście...), księgi gości oraz sklepik z koszulkami (50zł?! Gimme a break...). Swoją drogą, akurat dobrze trafiłem, bo do stoiska z serduchem i wątrobą podeszła babcia w mocno zaawansowanym wieku i głosem z półki "dajcie mi kurwa przeciwnika!" wydarła się na pana opiekującego się tymi organami "dlaczego to "czarnym" i politykom tak to przeszkadza! Ciemnogród panie, pan mi wytłumaczy, jak przed wojną, panie! Jak to jest, panie!". Oczywiście wszyscy dookoła razem z ludźmi z obsługi zaliczyli dyskretnego ROTFLa, ale generalnie babinka miała rację. Jeszcze tylko wpisała się do księgi gości (każdy stął nad tą książką i chciał się dowiedzieć co z taką furią tam wpisała, byłem pierwszy :P). Swoją drogą, jeśli komuś tak jak mi by się chciało przejrzeć trochę te księgi to z pewnością zauważy, że wyszedł tam niezły Onet!

Podsumowując: Wystawa bardzo mi się podobała i uważam, że inicjatywy takie powinny być podejmowane częściej. Nic przecież tak nie nauczy ludzi budowy ich ciała jak prawdziwe ciało, czyż nie? Osobiście uważam, że wystawę tą powinien zobaczyć OBOWIĄZKOWO każdy licealista uczęszczający do klasy biologiczno-chemicznej, bo co dla mnie jest ciekawostką - dla niego może być kopalnią wiedzy. Strona wizualna także nie budzi żadnych zastrzeżeń, a same eksponaty zostały wykonane z najwyższą starannością tak, aby wszystko było idealnie widocznie. Brakowało mi jednak większej ilości czynności interaktywnych. Nie mówię tutaj oczywiście o rzucie śledzioną na odległość czy jelitowym lasso, ale myślę, że jakiś quiz dla dzieci albo ciekawie zrealizowany film dopełniłby tego świetnego obrazu i wystawa ta byłaby już wtedy naprawdę dla całej rodziny. Nie twierdzę, że nie jest, ale mogłoby być jeszcze lepiej. Ode mnie solidne 8/10 - pieniędzy na pewno nie żałuję.
6

Komentarzy

Rozwiń
  • Chimaira
    Chimaira Dzwoniliśmy na hotline wystawy z moją kobietą - i tam nam jakaś miła osoba uświadomiła, że wystawa jest do lipca.

    Może nas wkręcała, nie wiem, ale takie info przekazuję. :P 1235556518000 2009-02-25
  • Tomaro
    Tomaro Tak jak mówiłem - Myślę to co myślę na temat tej wystawy jednak artykuł jest bardzo fajny i ciekawy. Dałbym ci GRAJ :) 1235592089000 2009-02-25
  • SZP4K3R
    SZP4K3R Dzisiaj na polskim dowiedziałem się za to, że ten kto poszedł na "Bodies" jest człowiekiem bez uczuć, ignorantem i prymitywem. Nie ma to jak 120-letnia stara proca-konserwatystka, z którą w dodatku się nie dyskutuje, bo matura za pasem. Heh... 1235594240000 2009-02-25

Czytaj bloga!

Blog

SZP4K3R autor: SZP4K3R
pierwszy wpis: 06.10.2007
[Obserwuj bloga]

Czyli moje ogólne przemyślenia na tematy różne :) Zapraszam!

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka