Połącz konta
Połącz konta gaminatora z Xbox Live aby Twoi przyjaciele wiedzi w co grasz i w jakie osiągnięcia zdobyłeś
KoZa
- Reputacja:
- 1018.83374
- Punkty:
- 4613
Punkty które zdobyłeś za dodawanie artykułów, recenzji, video
Menu
KoZa
1232040043000
2009-01-15
Sfajczony Xbox, czyli przygód ciąg dalszy
Tajest, wielka przygoda z konsolą Microsoftu trwa. Jako że Xbox konsolą awaryjną jest, a sam w tym zakresie zdobyłem ostatnio sporo wiedzy, postanowiłem podzielić się dalszymi doświadczeniami.
Po udanej rejestracji zlecenia naprawy, co też wcale takie proste nie było, przyszła pora na kolejne wyzwania. Dla przykładu... zapakowanie konsoli! Zaskoczyło mnie, że MS potrafi nawet tę prostą czynność utrudnić. Jak się okazało, Xboxa można wysłać w każdym opakowaniu, byle to nie było opakowanie firmowe. Jeśli macie karton po Xie, możecie go już z czystym sumieniem wyrzucić, gdyż nie przyda Wam się do niczego. Żeby chociaż mi ktoś wytłumaczył, czemu to tak funkcjonuje. Niestety, dowiedziałem się jedynie, iż:
- prosimy o nie umieszczanie na przesylce tresci typu: XBOX lub Microsoft
- prosimy o nie uzywanie do przesylki oryginalnych opakowan konsoli XBOX w celu wyslania jej do naszego Serwisu.
Mówi się trudno, żyje się dalej. Xpudło wysłałem w kartonie po doniczkach.
Najłatwiejszym i najmilszym krokiem jest kontakt z UPS-em, który to jest odpowiedzialny za dostarczenie przesyłki do Frankfurtu. Pierwszy raz korzystałem z usług kuriera, ale po 5 minutach miła pani z obsługi klienta odpowiedziała na wszystkie moje pytania i umówiła przy okazji godzinę, o której miał się pojawić u mnie pracownik. Umówiłem się o 16.00, co zaowocowało tym, że o 16.04 konsola zaczęła już swoje międzynarodowe tournee. 100% profesjonalizmu w profesjonalizmie.
I teraz ciekawa sprawa. Chciałem dziś sprawdzić, jaki jest stan naprawy, mojej konsoli, więc zajrzałem na stronę xbox.com. Najpierw dostałem informację zwrotną, po wybraniu z listy zarejestrowanych sprzętów mój egzemplarz Xboxa, iż konsola o tym numerze seryjnym nie istnieje. Uświadomiłem sobie, iż informacja została wypluta po angielsku, więc szybko zajrzałem do zakładki konfiguracyjnej i ponownie (sic) przestawiłem się na język polski. Dzięki temu okazało się, iż jednak moja konsola istnieje i ma się dobrze.
Co więcej, dalej jest u mnie w domu.
Ech...
Trochę zaniepokojony, przetestowałem stronę USP-u pod kątem monitorowania przesyłki i okazało się, że przynajmniej oni odrabiają pracę domową. Paczka faktycznie jest już w drodze do Frankfurtu, wszystko idzie, tak jak powinno.
Dla porządku wspomnę jeszcze, że oficjalna strona Xboxa przestawia mi się automatycznie na USA przy każdym odpaleniu, zaś zakładka z konfiguracją języka odmawia współpracy raz na każde dwa wejścia. Pod tym kątem, Microsoft mnie jednak zawiódł, gdyż użytkownicy trochę mniej odporni na tego typu problemy, mogliby naprawdę napsuć sobie krwi przy próbach naprawy swojej konsoli.
Za jakiś czas dostaniecie pewnie do przeczytania jeszcze jeden, mam nadzieję, że ostatni, rozdział przygód z zepsutym Xboxem. Ale na to będzie trzeba pewnie poczekać ze dwa tygodnie, jeśli nie dłużej.
Po udanej rejestracji zlecenia naprawy, co też wcale takie proste nie było, przyszła pora na kolejne wyzwania. Dla przykładu... zapakowanie konsoli! Zaskoczyło mnie, że MS potrafi nawet tę prostą czynność utrudnić. Jak się okazało, Xboxa można wysłać w każdym opakowaniu, byle to nie było opakowanie firmowe. Jeśli macie karton po Xie, możecie go już z czystym sumieniem wyrzucić, gdyż nie przyda Wam się do niczego. Żeby chociaż mi ktoś wytłumaczył, czemu to tak funkcjonuje. Niestety, dowiedziałem się jedynie, iż:
- prosimy o nie umieszczanie na przesylce tresci typu: XBOX lub Microsoft
- prosimy o nie uzywanie do przesylki oryginalnych opakowan konsoli XBOX w celu wyslania jej do naszego Serwisu.
Mówi się trudno, żyje się dalej. Xpudło wysłałem w kartonie po doniczkach.
Najłatwiejszym i najmilszym krokiem jest kontakt z UPS-em, który to jest odpowiedzialny za dostarczenie przesyłki do Frankfurtu. Pierwszy raz korzystałem z usług kuriera, ale po 5 minutach miła pani z obsługi klienta odpowiedziała na wszystkie moje pytania i umówiła przy okazji godzinę, o której miał się pojawić u mnie pracownik. Umówiłem się o 16.00, co zaowocowało tym, że o 16.04 konsola zaczęła już swoje międzynarodowe tournee. 100% profesjonalizmu w profesjonalizmie.
I teraz ciekawa sprawa. Chciałem dziś sprawdzić, jaki jest stan naprawy, mojej konsoli, więc zajrzałem na stronę xbox.com. Najpierw dostałem informację zwrotną, po wybraniu z listy zarejestrowanych sprzętów mój egzemplarz Xboxa, iż konsola o tym numerze seryjnym nie istnieje. Uświadomiłem sobie, iż informacja została wypluta po angielsku, więc szybko zajrzałem do zakładki konfiguracyjnej i ponownie (sic) przestawiłem się na język polski. Dzięki temu okazało się, iż jednak moja konsola istnieje i ma się dobrze.
Co więcej, dalej jest u mnie w domu.
Ech...
Trochę zaniepokojony, przetestowałem stronę USP-u pod kątem monitorowania przesyłki i okazało się, że przynajmniej oni odrabiają pracę domową. Paczka faktycznie jest już w drodze do Frankfurtu, wszystko idzie, tak jak powinno.
Dla porządku wspomnę jeszcze, że oficjalna strona Xboxa przestawia mi się automatycznie na USA przy każdym odpaleniu, zaś zakładka z konfiguracją języka odmawia współpracy raz na każde dwa wejścia. Pod tym kątem, Microsoft mnie jednak zawiódł, gdyż użytkownicy trochę mniej odporni na tego typu problemy, mogliby naprawdę napsuć sobie krwi przy próbach naprawy swojej konsoli.
Za jakiś czas dostaniecie pewnie do przeczytania jeszcze jeden, mam nadzieję, że ostatni, rozdział przygód z zepsutym Xboxem. Ale na to będzie trzeba pewnie poczekać ze dwa tygodnie, jeśli nie dłużej.
Czytaj bloga!
Na co do kina?
pierwszy wpis: 25.10.2007
[Obserwuj bloga]
Witaj na moim gaminatorowym blogu. Zapraszam do czytania i komentowania wpisów, które opublikowałem a także do dzielenia się swoimi przemyśleniami z innymi użytkownikami serwisu gaminator.tv na własnym.
Najnowsze na Na co do kina?:
- Blog Roku 2011 - pomożecie?
- StarCraft II - pytanie do Was i powrót do videocastów
- Captain America: Pierwsze starcie - wideo recenzja
- Transformers 3 - wideo recenzja
- Polskie granie #02 - Sniper: Ghost Warrior
- Kac Vegas 2, Kung Fu Panda 2 oraz X-Men Pierwsza klasa - videorecenzje filmów
- Wiedźmin 2 - video z wrażeniami z gry (plus recka Piratów)
- Kod nieśmiertelności - video-recenzja
- Konkurs i videorecenzja Thora oraz Rytuału
- StarCraft II - jeszcze trochę castów
- "Sucker Punch" - VIDEOrecenzja
- "Inwazja: Bitwa o Los Angeles" - VIDEOrecenzja
- StarCraft II - próbny videocast
- V-recki filmów: "Sala samobójców" oraz "Wojna żeńsko-męska"
- Videorecenzje filmowe - "Jestem numerem cztery", "Jak zostać królem" oraz "Burleska"
- Projekty, projekty... #1 - Gaminatorowe statusy
- So I Scream - kapela krzyczy na nowej płycie!
- Guitar Hero, czyli jak zrozumiałem pewien fenomen
- GamesCom - Hostessy, Galeria
- GamesCom - Kolejne dni, Galeria
Popularne na Na co do kina?:
- Fallout 3 - komentarze do recenzji
- Projekty, projekty... #1 - Gaminatorowe statusy
- Obcy, co ci w twarz?!
- Diablo III i... Wasze opinie :]
- Guitar Hero, czyli jak zrozumiałem pewien fenomen
- Bo GamerScore był za wysoki...
- Gears of War 2 - kto zagra na LIVE?
- RAPTR - Last.fm dla graczy?
- GTA IV - KoZy pierwsze wrażenia
- Przegrać - bezcenne
- New Xbox Experience - pierwsze wrażenia
- Nowe bajery na raptr.com
- UNTANGLE - dla tych, co nie boją się myśleć ;]
- StarCraft II - próbny videocast
- Hellboy 2, Uprowadzona i Przebudzenie
- Xbox 360 - się zepsuł się, czyli prawie jak RRoD
- Sfajczony Xbox, czyli przygód ciąg dalszy
- Blog Roku 2011 - pomożecie?
- Assassin's Creed w... dwie godziny?!
- Videorecenzje filmowe - "Jestem numerem cztery", "Jak zostać królem" oraz "Burleska"
Najnowsze na Gaminatorze:
- Endless Space (alpha) - słów kilka o podboju galaktyki
- Eh. Szkoda słów.
- Kasa Chorych - Działa nawet w Majówkę
- Patelnią w zęby!
- Underworld Ewolucja czyli seksowna wampirzyca i morze krwi.
- Hello world - początki VideoRecenzji
- Hołdy Video dla tych , których się nie zastąpi .
- Kącik literacki: R. Kipling - Księga dżungli/Druga księga dżungli
- Śmierć pudełkom?
- BrickForce - cięszki niewypał
- Tanki na Pegasusa ;)
- Sentymentalnie przez gatunki gier- cz.1
- Niezdrowy hype wokół gier- cz.1
- Kanały polecane przeze mnie.
- Na co oczekujecie w roku 2012?
- Co prawda nie dostałem się do CD-A, ale.... cz 1.
- Dum dum DUMMMM!
- Czekając na Baldura
- Starocie... chcecie jeszcze?
- Gry 2012 na które z niecierpliwością czekam


Komentarzy
RozwińAle Microsoftowcy to świnie. Kiedy zrzekłem się, ze nie kupię żadnej konsoli (trauma po niedawno zakupionym PSP, będę żył krócej o kilka lat, a konsolę z nerwów i tak oddałem) to X360 jest reklamowany w cenie 670 zł + Prince Of Persia. I jak tu sie nie skusić? 1232306912000 2009-01-18