Połącz konta
Połącz konta gaminatora z Xbox Live aby Twoi przyjaciele wiedzi w co grasz i w jakie osiągnięcia zdobyłeś
dziubus554
- Reputacja:
- 987.3876
- Punkty:
- 52
Punkty które zdobyłeś za dodawanie artykułów, recenzji, video
Menu
dziubus554
1228873340000
2008-12-10
Nowe "Grylmy"
Pewnie wiekszosc z uzytkownikow i wieksza czesc graczy zauwazyla ze w nowe gry nie bawia juz tak jak kiedys, tworcy stawiaja na fotorealistyke rozgrywki, fizyke, fabule, sciezki dzwiekowe; ale zapominaja o najwazniejszym GRYWALNOŚCI, o tym czyms czego sie nie da okreslic.
Nie wiem jak wy, ale ja sie delikatnie mowiac rozczarowalem zalaczajac nowego NFS bo nie oczekiwalem po nim wiele, jedynie dobrej gry wyscigowej a zamiast tego dostalem gre ktora proboje z siebie robic wyscigowe RPG, ale jak to z regoly bywa - wyszlo kiepsko, rozwoj postaci jest najdurniejszym rozwiazaniem jaki kiedy kolwiek widzialem, fabula jest sztampowa (ale tego mozna bylo sie spodziwac po grze wyscigowej), ale mowiac o grze wyscigowej oczekuje dobrego (nie koniecznie realistycznego) modelu jazdy, a co dostaje, WCHODZENIE NA RĘCZNYM W ZAKRĘTY PRZY 300KM/h i wiecie co, to nawet żenujące nie jest, to jest totalna porazka, wiekszy poziom trudnosci byl chyba w Need For Speed 2. Wiec glowna rzecz ktora robi z gry wyscigowej dobra gre wyscigowa zostala ZNISZCZONA i przez to grywalnosci w tej grze praktycznie nie ma, bo nie ma po co jezdzic jesli nie odczuwamy z tego zadnej satysfakcji.
Ahh, i juz nic dawno mnie nie rozbawilo tak jak opcje obrazu "aby gra wygladala...... prosze w telewizorze ustawic barwe obrazu na Film" (czy jakos tak) wiem ze gdy to przeczytalem po prostu EA mnie pokonalo, rozlozylo na lopatki, nie raczej na WIELKIE LOPATY. Powiedzcie mi co to w ogule ma byc??
Kolejne rozczarowanie
GTA IV, od niepamiętnych czasów gralem w GTA i zaczynajac od GTA 2 (bo w 1 gralem chyba przez 1h w zyciu) to nic nie bawilo mnie tak jak uciekanie przed policja, zadania schodzily na tor boczny. Potem GTA III w ktorym bylo podobnie, ale bylem starszy i zaczalem juz sie interesowac fabula, ale nadal najwieksza radosc sprawialy poscigi.
Nastepnie GTA VICE CITY, gra idealna, przeszedlem chyba z 5 razy ze wzgledu na interesujaca fabule, genialnie zrealizowane misje (na przyklad podkladanie bomb helikopterem), ale nadal NAJWIEKSZA PRZYJEMNOSC dawaly poscigi i chodzenie po miescie i nikt nie zwracal uwage na grafike.
Potem przyszlo GTA San Andreas ktore z poczatku mnie odrzucilo ze wzgledu na klimat, ale po 3 podejsciu wreszcie mnie wessalo i to byla gra gra w ktora gralem dla fabuly , POSCIGOW i ZABAWY, grywalnosc byla wielka w calej serii, a grafika kulala niemilosiernie (rowniez w calej serii).
Wiec przyszedl czas na GTA IV ktora miala wyznaczyc nowy szlak i po zalaczeniu tej gry zrobilem to co w kazdym GTA na poczatku - bawilem sie i... sielanka nie trwala zbyt dlugo, niby fajnie rozjezdzalo sie przechodniow, wypadalo z samochodu i motoru, gralo w Multiplayer, ale gdy juz zaczalem dluzej grac w "singla" to gra stala sie nużąca, i pomyslalem sobie "czego tutaj nie ma co bylo w poprzednich odslonach?" i wymyslilem. Tworcy zapomnieli o jednym "Gra ma byc grą, a nie filmem interaktywnem bo FOTOREALISTYCZNA GRAFIKA I NIESAMOWITA FIZYKA dostarcza zabawe, ale tylko na chwile, nie przykuja do monitora na dlugie godziny, to wlasnie ta GRA W GRZE jest najwazniejsza". Co do fabuly w GTA IV to jest na dobra, nawet wysmienita, przykuwa do monitora ale po dluzszym posiedzeniu nuży, ale i tak to chyba ona jest najwieksza zaleta tego GTA, ale zabawa zeszla na dalszy plan, a przeciez to wlasnie ona (co najmniej dla mnie) w Grand Theft Auto byla NAJWAZNIEJSZA.
PS.
Przepraszam za brak polskich znakow, a raczej ze wystepuja tak rzadko ale przyzwyczailem sie do angielskiej klawiatury i oduczylem sie robic ogonki; sa zrobione czasem gdy mi sie przypomnialo:P
Nie wiem jak wy, ale ja sie delikatnie mowiac rozczarowalem zalaczajac nowego NFS bo nie oczekiwalem po nim wiele, jedynie dobrej gry wyscigowej a zamiast tego dostalem gre ktora proboje z siebie robic wyscigowe RPG, ale jak to z regoly bywa - wyszlo kiepsko, rozwoj postaci jest najdurniejszym rozwiazaniem jaki kiedy kolwiek widzialem, fabula jest sztampowa (ale tego mozna bylo sie spodziwac po grze wyscigowej), ale mowiac o grze wyscigowej oczekuje dobrego (nie koniecznie realistycznego) modelu jazdy, a co dostaje, WCHODZENIE NA RĘCZNYM W ZAKRĘTY PRZY 300KM/h i wiecie co, to nawet żenujące nie jest, to jest totalna porazka, wiekszy poziom trudnosci byl chyba w Need For Speed 2. Wiec glowna rzecz ktora robi z gry wyscigowej dobra gre wyscigowa zostala ZNISZCZONA i przez to grywalnosci w tej grze praktycznie nie ma, bo nie ma po co jezdzic jesli nie odczuwamy z tego zadnej satysfakcji.
Ahh, i juz nic dawno mnie nie rozbawilo tak jak opcje obrazu "aby gra wygladala...... prosze w telewizorze ustawic barwe obrazu na Film" (czy jakos tak) wiem ze gdy to przeczytalem po prostu EA mnie pokonalo, rozlozylo na lopatki, nie raczej na WIELKIE LOPATY. Powiedzcie mi co to w ogule ma byc??
Kolejne rozczarowanie
GTA IV, od niepamiętnych czasów gralem w GTA i zaczynajac od GTA 2 (bo w 1 gralem chyba przez 1h w zyciu) to nic nie bawilo mnie tak jak uciekanie przed policja, zadania schodzily na tor boczny. Potem GTA III w ktorym bylo podobnie, ale bylem starszy i zaczalem juz sie interesowac fabula, ale nadal najwieksza radosc sprawialy poscigi.
Nastepnie GTA VICE CITY, gra idealna, przeszedlem chyba z 5 razy ze wzgledu na interesujaca fabule, genialnie zrealizowane misje (na przyklad podkladanie bomb helikopterem), ale nadal NAJWIEKSZA PRZYJEMNOSC dawaly poscigi i chodzenie po miescie i nikt nie zwracal uwage na grafike.
Potem przyszlo GTA San Andreas ktore z poczatku mnie odrzucilo ze wzgledu na klimat, ale po 3 podejsciu wreszcie mnie wessalo i to byla gra gra w ktora gralem dla fabuly , POSCIGOW i ZABAWY, grywalnosc byla wielka w calej serii, a grafika kulala niemilosiernie (rowniez w calej serii).
Wiec przyszedl czas na GTA IV ktora miala wyznaczyc nowy szlak i po zalaczeniu tej gry zrobilem to co w kazdym GTA na poczatku - bawilem sie i... sielanka nie trwala zbyt dlugo, niby fajnie rozjezdzalo sie przechodniow, wypadalo z samochodu i motoru, gralo w Multiplayer, ale gdy juz zaczalem dluzej grac w "singla" to gra stala sie nużąca, i pomyslalem sobie "czego tutaj nie ma co bylo w poprzednich odslonach?" i wymyslilem. Tworcy zapomnieli o jednym "Gra ma byc grą, a nie filmem interaktywnem bo FOTOREALISTYCZNA GRAFIKA I NIESAMOWITA FIZYKA dostarcza zabawe, ale tylko na chwile, nie przykuja do monitora na dlugie godziny, to wlasnie ta GRA W GRZE jest najwazniejsza". Co do fabuly w GTA IV to jest na dobra, nawet wysmienita, przykuwa do monitora ale po dluzszym posiedzeniu nuży, ale i tak to chyba ona jest najwieksza zaleta tego GTA, ale zabawa zeszla na dalszy plan, a przeciez to wlasnie ona (co najmniej dla mnie) w Grand Theft Auto byla NAJWAZNIEJSZA.
PS.
Przepraszam za brak polskich znakow, a raczej ze wystepuja tak rzadko ale przyzwyczailem sie do angielskiej klawiatury i oduczylem sie robic ogonki; sa zrobione czasem gdy mi sie przypomnialo:P
Czytaj bloga!
Najnowsze na RF-Online:
Popularne na RF-Online:
Najnowsze na Gaminatorze:
- Endless Space (alpha) - słów kilka o podboju galaktyki
- Eh. Szkoda słów.
- Kasa Chorych - Działa nawet w Majówkę
- Patelnią w zęby!
- Underworld Ewolucja czyli seksowna wampirzyca i morze krwi.
- Hello world - początki VideoRecenzji
- Hołdy Video dla tych , których się nie zastąpi .
- Kącik literacki: R. Kipling - Księga dżungli/Druga księga dżungli
- Śmierć pudełkom?
- BrickForce - cięszki niewypał
- Tanki na Pegasusa ;)
- Sentymentalnie przez gatunki gier- cz.1
- Niezdrowy hype wokół gier- cz.1
- Kanały polecane przeze mnie.
- Na co oczekujecie w roku 2012?
- Co prawda nie dostałem się do CD-A, ale.... cz 1.
- Dum dum DUMMMM!
- Czekając na Baldura
- Starocie... chcecie jeszcze?
- Gry 2012 na które z niecierpliwością czekam

Komentarzy
Rozwiń