Połącz konta
Połącz konta gaminatora z Xbox Live aby Twoi przyjaciele wiedzi w co grasz i w jakie osiągnięcia zdobyłeś
KoZa
- Reputacja:
- 1018.83374
- Punkty:
- 4613
Punkty które zdobyłeś za dodawanie artykułów, recenzji, video
Menu
KoZa
1227124575000
2008-11-19
New Xbox Experience - pierwsze wrażenia
Zapowiadany od dłuższego czasu NXE wreszcie zagościł w skromnych progach naszych konsol. Zaskakujące, ile chaosu w necie może wywołać coś, co - gdy obedrzemy całość z epickich określeń - jest tak naprawdę updatem menu. I to chyba pierwszym updatem menu, który do tego stopnia zainteresował piratów, by ci zechcieli go ukraść (Achievement Unlocked - 10 Pirate Points). Warto było?
Największą zmianą - pomijając chwilowo wszelkie względy estetyczne - jest dodanie nowego typu avatara, wzorowanego na tych z Wii czy PlayStation Network. Przekładając z ichniego na nasze - przy pierwszym odpaleniu konsoli z NXE na pokładzie zostajemy oddelegowani do specjalnego kreatora, dzięki któremu możemy stworzyć unikalnego, reprezentującego nas od tej pory ludka. Możliwości edycji na pewno nie przypominają tych z Fallouta 3, ale też nie są tak okrojone, jak w przypadku Mii-awatarków z konsoli Nintendo. Do wyboru dostaliśmy kilkadziesiąt fryzur, bród, wąsów, konfiguracji oczu, podbródka, etc. Oczywiście, w zestawie znajdziecie też dosyć sporo rozmaitych ciuchów, które na pewno są tylko pierwszą partią towaru w microsoftowym lumpeksie. Ciekawe, czy firma Billa Gatesa będzie chciała zbić fortunę na barterze: "my wam damy koszulkę, a wy nam MS Points"? Trzeba tu też zaznaczyć, że dobór ubioru nie powala rozmaitością. Dowodem może niech będzie fakt, że awatary Ingmara i mój różnią się tylko, ekhm, ryjcem, a resztę dobraliśmy tak samo (to Ing jest xeroboyem, nie ja).
Jeśli komuś za bardzo zapachniało Second-Lifem, to niech się strzeże - to nie koniec zabawy z nowymi awatarami. Już dziś na Xbox Live Marketplace trafiły pierwsze gry, w których nasze ludki są głównymi bohaterami. Oczywiście, jak na złość Rynek MS wiesza się dziś non-stop, przez co ściągnięcie czegoś do testów jest chwilowo raczej niemożliwe. Niemniej jednak, pewnie pierwsze recenzje dwóch nowych kategorii gier - Community Games oraz Avatar Games - już niebawem ukażą się na Gami. Jeśli ktoś z Was ma zaś w swoim posiadaniu np. UNO!, to już teraz może się przekonać, jak to działa w praktyce.
Na zakończenie tego tematu warto dodać, iż swojemu awatarowi możemy pstryknąć fotkę i wykorzystać jako ilustrację GamerTaga. Akurat tę opcję uważam za naprawdę pozytywny pomysł, gdyż niektórzy mogą być już solidnie znudzeni predefiniowanymi obrazkami od Microsoftu.
Ci, którzy nie lubią Simsów i innych podobnych im kreatorów wirtualnego alter ego, mogą już odetchnąć spokojnie, gdyż w przypadku całej reszty zmian na dashboardzie awatar nie jest już istotny.
Graficznemu przemodelowaniu uległo całe menu Xboxa - wliczając również to, które jest ukryte pod Xbox Buttonem na padzie. Wszystko teraz składa się z bloków, które możemy przewijać w lewo i prawo (coś na kształt Cover Flow z iTunes między innymi). Wizualnie jest to naprawdę atrakcyjne, a do tego zaskakująco praktyczne i funkcjonalne. Wreszcie przeglądanie własnej bibliotek Arcade stało się wygodne! Po pierwsze, wszystko działa znacznie szybciej, a konsola nie przycina się przy ciągłym doczytywaniu okładek i innych obrazków. Po drugie, tytuły zostały podzielone kategorie: wszystkie, demo, pełne wersje, Xbox Originals i Arcade, przy czym te ostatnie zostało dość niefortunnie przetłumaczone na "gry zręcznościowe".
Podobnie, wygodniejsze stało się przeglądanie własnych achievementów czy profili znajomych. Z drugiej strony, w tym przypadku zabrakło między innymi jednej bardzo funkcjonalnej opcji - mianowicie, gdy przeglądamy osiągnięcia, nie możemy odpalić danej gry. Żeby to zrobić, musicie się cofnąć o kilka poziomów, do menu głównego, i stamtąd dopiero przejść do biblioteki gier. Lekko frustrujące, a przecież dodanie przycisku "Play this game" raczej nie byłoby szczególnie problematyczne.
Rozbudowanie uległy też dwie inne funkcje - Inside Xbox oraz Spotlight. Obydwie służą do jednego: reklamowania najważniejszych wydarzeń związanych z konsolą MS. To pierwsze skupia się na sprawach społecznościowych, zaś drugie na najświeższych grach i dodatkach do tychże. Jeśli ktoś wcześniej nie zwracał na te opcje większej uwagi, to teraz pewnie nic tego nie zmieni. Ale przynajmniej ładnie wyglądają. Niektórzy mogą się też ucieszyć z możliwości kopiowania zawartości płyty z grą na dysk twardy, co umożliwia oczywiście odpalanie danego tytułu bez wkładania DVD do czytnika. Jednak w tym wypadku, jak łatwo się domyślić, bez dużego dysku się nie obejdzie. Stwarza to jednak dodatkowe możliwości przy... pożyczaniu gier od znajomych.
Przedostatni akapit warto przeznaczyć na kilka zdań o menu pod wspomnianym już wcześniej Xbox Button. Osobiście, nigdy go nie lubiłem i wygląda na to, że... teraz się to zmieni. W tej chwili można się dzięki niemu dostać w szybki sposób do wszystkich najważniejszych funkcji konsoli i działów Live. Ba, jest nawet opcja "szybkie uruchamianie", dzięki której można naprawdę błyskawicznie skoczyć do dowolnej gry. W pewnym stopniu rozwiązuje to dyskomfort związany z brakiem przycisku "Play this game" w niektórych sekcjach dashboarda.
Wprowadzenie NXE osobiście uważam za dobry, należycie przemyślany pomysł. Wizualnie nie można się do niczego przyczepić - więcej: wszystko zyskało na atrakcyjności - zaś funkcjonalnie... Mnie osobiście najbardziej cieszy zdecydowanie przyśpieszenie wszelkich opcji związanych z przeglądaniem zawartości konsoli oraz świetnie przemyślane menu pod Xbox Buttonem. Zaś kwestia awatara to na pewno miłe urozmaicenie, ale na pewno nie żadna rewolucja. Jeśli jednak ukaże się odpowiednio długa lista dobrych gier, które wykorzystują naszego cyfrowego protagonistę, to MS zaliczy kolejnego plusa.
Największą zmianą - pomijając chwilowo wszelkie względy estetyczne - jest dodanie nowego typu avatara, wzorowanego na tych z Wii czy PlayStation Network. Przekładając z ichniego na nasze - przy pierwszym odpaleniu konsoli z NXE na pokładzie zostajemy oddelegowani do specjalnego kreatora, dzięki któremu możemy stworzyć unikalnego, reprezentującego nas od tej pory ludka. Możliwości edycji na pewno nie przypominają tych z Fallouta 3, ale też nie są tak okrojone, jak w przypadku Mii-awatarków z konsoli Nintendo. Do wyboru dostaliśmy kilkadziesiąt fryzur, bród, wąsów, konfiguracji oczu, podbródka, etc. Oczywiście, w zestawie znajdziecie też dosyć sporo rozmaitych ciuchów, które na pewno są tylko pierwszą partią towaru w microsoftowym lumpeksie. Ciekawe, czy firma Billa Gatesa będzie chciała zbić fortunę na barterze: "my wam damy koszulkę, a wy nam MS Points"? Trzeba tu też zaznaczyć, że dobór ubioru nie powala rozmaitością. Dowodem może niech będzie fakt, że awatary Ingmara i mój różnią się tylko, ekhm, ryjcem, a resztę dobraliśmy tak samo (to Ing jest xeroboyem, nie ja).
Jeśli komuś za bardzo zapachniało Second-Lifem, to niech się strzeże - to nie koniec zabawy z nowymi awatarami. Już dziś na Xbox Live Marketplace trafiły pierwsze gry, w których nasze ludki są głównymi bohaterami. Oczywiście, jak na złość Rynek MS wiesza się dziś non-stop, przez co ściągnięcie czegoś do testów jest chwilowo raczej niemożliwe. Niemniej jednak, pewnie pierwsze recenzje dwóch nowych kategorii gier - Community Games oraz Avatar Games - już niebawem ukażą się na Gami. Jeśli ktoś z Was ma zaś w swoim posiadaniu np. UNO!, to już teraz może się przekonać, jak to działa w praktyce.
Na zakończenie tego tematu warto dodać, iż swojemu awatarowi możemy pstryknąć fotkę i wykorzystać jako ilustrację GamerTaga. Akurat tę opcję uważam za naprawdę pozytywny pomysł, gdyż niektórzy mogą być już solidnie znudzeni predefiniowanymi obrazkami od Microsoftu.
Ci, którzy nie lubią Simsów i innych podobnych im kreatorów wirtualnego alter ego, mogą już odetchnąć spokojnie, gdyż w przypadku całej reszty zmian na dashboardzie awatar nie jest już istotny.
Graficznemu przemodelowaniu uległo całe menu Xboxa - wliczając również to, które jest ukryte pod Xbox Buttonem na padzie. Wszystko teraz składa się z bloków, które możemy przewijać w lewo i prawo (coś na kształt Cover Flow z iTunes między innymi). Wizualnie jest to naprawdę atrakcyjne, a do tego zaskakująco praktyczne i funkcjonalne. Wreszcie przeglądanie własnej bibliotek Arcade stało się wygodne! Po pierwsze, wszystko działa znacznie szybciej, a konsola nie przycina się przy ciągłym doczytywaniu okładek i innych obrazków. Po drugie, tytuły zostały podzielone kategorie: wszystkie, demo, pełne wersje, Xbox Originals i Arcade, przy czym te ostatnie zostało dość niefortunnie przetłumaczone na "gry zręcznościowe".
Podobnie, wygodniejsze stało się przeglądanie własnych achievementów czy profili znajomych. Z drugiej strony, w tym przypadku zabrakło między innymi jednej bardzo funkcjonalnej opcji - mianowicie, gdy przeglądamy osiągnięcia, nie możemy odpalić danej gry. Żeby to zrobić, musicie się cofnąć o kilka poziomów, do menu głównego, i stamtąd dopiero przejść do biblioteki gier. Lekko frustrujące, a przecież dodanie przycisku "Play this game" raczej nie byłoby szczególnie problematyczne.
Rozbudowanie uległy też dwie inne funkcje - Inside Xbox oraz Spotlight. Obydwie służą do jednego: reklamowania najważniejszych wydarzeń związanych z konsolą MS. To pierwsze skupia się na sprawach społecznościowych, zaś drugie na najświeższych grach i dodatkach do tychże. Jeśli ktoś wcześniej nie zwracał na te opcje większej uwagi, to teraz pewnie nic tego nie zmieni. Ale przynajmniej ładnie wyglądają. Niektórzy mogą się też ucieszyć z możliwości kopiowania zawartości płyty z grą na dysk twardy, co umożliwia oczywiście odpalanie danego tytułu bez wkładania DVD do czytnika. Jednak w tym wypadku, jak łatwo się domyślić, bez dużego dysku się nie obejdzie. Stwarza to jednak dodatkowe możliwości przy... pożyczaniu gier od znajomych.
Przedostatni akapit warto przeznaczyć na kilka zdań o menu pod wspomnianym już wcześniej Xbox Button. Osobiście, nigdy go nie lubiłem i wygląda na to, że... teraz się to zmieni. W tej chwili można się dzięki niemu dostać w szybki sposób do wszystkich najważniejszych funkcji konsoli i działów Live. Ba, jest nawet opcja "szybkie uruchamianie", dzięki której można naprawdę błyskawicznie skoczyć do dowolnej gry. W pewnym stopniu rozwiązuje to dyskomfort związany z brakiem przycisku "Play this game" w niektórych sekcjach dashboarda.
Wprowadzenie NXE osobiście uważam za dobry, należycie przemyślany pomysł. Wizualnie nie można się do niczego przyczepić - więcej: wszystko zyskało na atrakcyjności - zaś funkcjonalnie... Mnie osobiście najbardziej cieszy zdecydowanie przyśpieszenie wszelkich opcji związanych z przeglądaniem zawartości konsoli oraz świetnie przemyślane menu pod Xbox Buttonem. Zaś kwestia awatara to na pewno miłe urozmaicenie, ale na pewno nie żadna rewolucja. Jeśli jednak ukaże się odpowiednio długa lista dobrych gier, które wykorzystują naszego cyfrowego protagonistę, to MS zaliczy kolejnego plusa.
Czytaj bloga!
Na co do kina?
pierwszy wpis: 25.10.2007
[Obserwuj bloga]
Witaj na moim gaminatorowym blogu. Zapraszam do czytania i komentowania wpisów, które opublikowałem a także do dzielenia się swoimi przemyśleniami z innymi użytkownikami serwisu gaminator.tv na własnym.
Najnowsze na Na co do kina?:
- Blog Roku 2011 - pomożecie?
- StarCraft II - pytanie do Was i powrót do videocastów
- Captain America: Pierwsze starcie - wideo recenzja
- Transformers 3 - wideo recenzja
- Polskie granie #02 - Sniper: Ghost Warrior
- Kac Vegas 2, Kung Fu Panda 2 oraz X-Men Pierwsza klasa - videorecenzje filmów
- Wiedźmin 2 - video z wrażeniami z gry (plus recka Piratów)
- Kod nieśmiertelności - video-recenzja
- Konkurs i videorecenzja Thora oraz Rytuału
- StarCraft II - jeszcze trochę castów
- "Sucker Punch" - VIDEOrecenzja
- "Inwazja: Bitwa o Los Angeles" - VIDEOrecenzja
- StarCraft II - próbny videocast
- V-recki filmów: "Sala samobójców" oraz "Wojna żeńsko-męska"
- Videorecenzje filmowe - "Jestem numerem cztery", "Jak zostać królem" oraz "Burleska"
- Projekty, projekty... #1 - Gaminatorowe statusy
- So I Scream - kapela krzyczy na nowej płycie!
- Guitar Hero, czyli jak zrozumiałem pewien fenomen
- GamesCom - Hostessy, Galeria
- GamesCom - Kolejne dni, Galeria
Popularne na Na co do kina?:
- Fallout 3 - komentarze do recenzji
- Projekty, projekty... #1 - Gaminatorowe statusy
- Obcy, co ci w twarz?!
- Diablo III i... Wasze opinie :]
- Guitar Hero, czyli jak zrozumiałem pewien fenomen
- Bo GamerScore był za wysoki...
- Gears of War 2 - kto zagra na LIVE?
- RAPTR - Last.fm dla graczy?
- GTA IV - KoZy pierwsze wrażenia
- Przegrać - bezcenne
- New Xbox Experience - pierwsze wrażenia
- Nowe bajery na raptr.com
- UNTANGLE - dla tych, co nie boją się myśleć ;]
- StarCraft II - próbny videocast
- Hellboy 2, Uprowadzona i Przebudzenie
- Xbox 360 - się zepsuł się, czyli prawie jak RRoD
- Sfajczony Xbox, czyli przygód ciąg dalszy
- Blog Roku 2011 - pomożecie?
- Assassin's Creed w... dwie godziny?!
- Videorecenzje filmowe - "Jestem numerem cztery", "Jak zostać królem" oraz "Burleska"
Najnowsze na Gaminatorze:
- Endless Space (alpha) - słów kilka o podboju galaktyki
- Eh. Szkoda słów.
- Kasa Chorych - Działa nawet w Majówkę
- Patelnią w zęby!
- Underworld Ewolucja czyli seksowna wampirzyca i morze krwi.
- Hello world - początki VideoRecenzji
- Hołdy Video dla tych , których się nie zastąpi .
- Kącik literacki: R. Kipling - Księga dżungli/Druga księga dżungli
- Śmierć pudełkom?
- BrickForce - cięszki niewypał
- Tanki na Pegasusa ;)
- Sentymentalnie przez gatunki gier- cz.1
- Niezdrowy hype wokół gier- cz.1
- Kanały polecane przeze mnie.
- Na co oczekujecie w roku 2012?
- Co prawda nie dostałem się do CD-A, ale.... cz 1.
- Dum dum DUMMMM!
- Czekając na Baldura
- Starocie... chcecie jeszcze?
- Gry 2012 na które z niecierpliwością czekam


Komentarzy
RozwińAha, cała operacja trwała może z 10 minut. 1229965228000 2008-12-22