Zamknij Wyślij uwagę

Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Połącz konta

Połącz konta gaminatora z Xbox Live aby Twoi przyjaciele wiedzi w co grasz i w jakie osiągnięcia zdobyłeś

KoZa

KoZa

Reputacja:
1018.83374
Punkty:
4613

Punkty które zdobyłeś za dodawanie artykułów, recenzji, video

Menu

KoZa 1226322023000 2008-11-10

Fallout 3 - komentarze do recenzji

Jako że na Gami nie ma niestety możliwości komentowania recenzji, powstała ta właśnie notka (m.in. z dedykacją dla SZP4K3Ra ;] ). W skrócie - jeśli ktoś z Was ma ochotę przedyskutować kwestię F3 np. w kontekście mojej recki, to zapraszam. :]
72

Komentarzy

Rozwiń
  • Qbiak
    Qbiak "Jade Empire mnie porwał, za to w Mass Effect się niemal zakochałem"

    Jesteś zwolennikiem tzw. Action RPG, których osobiście nie znoszę (wyjątek: Gothic1). Fallout 3 wygląda na ich tle całkiem znośnie, ale jak to porównać do prawdziwego RPG to wychodzą potem oceny w okolicach 5/10.

    Gatunek gier RPG uległ ogromnemu spłyceniu właśnie przez takie tutuły jak m.in. nowy Fallout 3. Graczom (konsumentom?) to jak najabardziej odpowiada.

    Na rynku brakuje oldschoolowego RPG, a pojawienie sie F3 miało coś zmienić :/ 1227116904000 2008-11-19
  • KoZa
    KoZa Qbiak, tu się aż tak nie zgodzę, jeśli chodzi o Mass Effecta, który - jak wynika z Twojej wypowiedzi - również jest przedstawicielem spłyconego RPG. Jak dla mnie ME po prost miażdży. I to fabularnie przede wszystkim. Wymiatają dialogi, postacie mają naprawdę niezłe zarysy psychologiczne, fabuła jest odpowiednio epicka, dynamiczna, ale nie powoduje chęci strzelenia pawia na widok powiewające flagi USA etc. Do tego, osobiście uważam ME za najlepsze - jak dotąd - połączenie RPG i shooter. W końcu ktoś wpadł na to, że jeśli mamy lepszy skill w karabinach, to... łatwiej nam się z nich korzysta, jest mniejszy rozrzut, etc. Niby takie oczywiste, a nikt jeszcze tak dobrze tego nie rozwiązał. ;] 1227117292000 2008-11-19
  • Ciastek
    Ciastek Ech... Chyba za bardzo się przyczepiłeś do F3. Jakoś naprawdę nie mogę uwierzyć, że chciałeś dać szansę Bethesdzie. Widzę, że wciąż marudzisz na grę, która sama w sobie jest produkcją bardzo dobrą. Mam wrażenie, że po prostu chciałeś ponarzekać, nie chciałeś się przekonać do gry, ale na początku rozgrywki o tym zapomniałeś. A może za bardzo zapadły Ci w pamięci poprzednie Fallouty i przez nie tak marudzisz? No, ale raczej jest tak, że mi się podoba, a tobie po prostu nie. :-) Ale kilka uwag mam. Mianowicie: powtarzalność się stacji metra i domów i rozkładu pomieszczeń. Prawda co mówisz, prawda. No ale zobacz sobie Simpsonów, czy Gotowe na wszystko, albo domki na pierwszej lepszej wsi u nas. Czy te domy nie wyglądają tak samo? Wyglądają! Bo tak się to tam robi(ło). Tak powinno być. Psioczyć powinieneś gdybyś zobaczył willę z basenem, a obok niej schron przeciwlotniczy. Bo to już by było bez sensu. Potem inteligencja przeciwników. Prawda czasem robią głupoty, no ale nie zawsze. Często kryją się za ścianą, wychylają, krótka seria i znów za ścianę. Poza tym dość dobrze jest rozplanowana taktyka. No Bandyci to idioci, ale Supermutanci i Enklawa już myślą (Ci ostatni najwięcej). Do tego nie wiem czemu marudzisz na "mutki". One z załorzenia nie są inteligentne. No zdarzają się wyjątki (Marcus), ale to naprawdę rzadkość. Prawdą jest, że gra jest za łatwa. Ale na to cierpiały wszystkie fallouty. Tyle, że tu zaczyna się to dużo wcześniej. Nie mogę też się zgodzić z tym, że nie da się ruszyć młotkiem szklanki. Co prawda nie zniszczymy jej, ale przesuniemy. NIE przesuniemy natomiast wiatraka. I to jest bez sensu. Zgodzę się, że bezsensem jest to, że po wyłączeniu terminala wszystko się restetuje. Ale co Ci nie pasuje w nauce(umiejętności)? Bardzo często się przydaje. Co do animacji bohatera, wcale nie jest taka drętwa(ale to moje zdanie). No i jeszcze perki. Odejście od idei? Prawda? No nie do końca. Dlaczego? Bo po prostu wiele z nich nie miałoby w tej wersji tytułu(FPP, real time itd.) racji bytu. No bo po co komu perk (perek?) dający pewność, że się nie przewrócimy? Tutaj po nic. Rozwiązanie dobre z jednego powdu. W F3 trudniej zdobywa się lewele. I jest ich tylko 20. Ja skończyłem grę na 15 bodajże. I tylko dlatego, że chciało mi się pooddawać questy które zacząłem. Co do V.A.T.S.a mogę powiedziać jedno. Zazwyczaj mówi przwdę. Dlaczego zazwyczaj? Bo nie można przewizieć sytuacji. Czasem podczas bullet time przeciwnik kryje się za zasłoną i wtedy nic V.A.T.S. nie daje. Co do Enklawy. W dwójce można dojść do wniosku, że sprawuje "pieczę" nad całymi Stanami Zjednoczonymi. Co do Bractwa Stali. Od nestora można spokojnie wywnioskować, że zmieniając swoją misję zmienili też całkowicie formułę dziłania. Power Armory też są niczego sobie. Co prawda każdego w takiej puszce można zabić z karabinu myśliwskiego (normalnym sposobem, a nie wpakować 300 kul), ale to już inna sprawa. Coś bym jeszcze pomarydził, ale nie pamiętam o czym pisałeś :-D.

    Jak dla mnie Fallout 3 to gra Wybitna. Przepraszam. WYBITNA!
    Jako osobna gra 10/10 (no może 9,5/10)
    Jako kontynuacja (nie zabijajcie mnie) 10/10 (nie. Już nie 9,5/10. Pełnoprawna DYCHA!). 1230575271000 2008-12-29

Czytaj bloga!

Na co do kina?

KoZa autor: KoZa
pierwszy wpis: 25.10.2007
[Obserwuj bloga]

Witaj na moim gaminatorowym blogu. Zapraszam do czytania i komentowania wpisów, które opublikowałem a także do dzielenia się swoimi przemyśleniami z innymi użytkownikami serwisu gaminator.tv na własnym.

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka