Zamknij Wyślij uwagę

Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Połącz konta

Połącz konta gaminatora z Xbox Live aby Twoi przyjaciele wiedzi w co grasz i w jakie osiągnięcia zdobyłeś

sir Mik

sir Mik

Punkty:
895

Punkty które zdobyłeś za dodawanie artykułów, recenzji, video

Menu

sir Mik 1188491851000 2007-08-30

Mroczne początki FPS'ów, czyli jak narodził się gatunek

Dla tych, którzy tego jeszcze nie wiedzą (to są jeszcze tacy?) skrót FPS oznacza First Person Shooter. Mówiąc po ludzku a nie w języku herbatopijów, są to gry, w którym świat oglądasz ślepiami bohatera. Wszystko wygląda więc bardzo realistycznie, z wyjątkiem tego, że połowę obszaru widoku zasłania Ci jakaś wielka spluwa. Duża część gier z tego gatunku została dodatkowo wyposażona (naturalnie gratisowo) w wycieraczki oczyszczające ekran z obficie lejącej się czerwonej cieczy, popularnie zwanej u nas krwią. Oczywiście taki bajer nie jest cechą szczególną gier FPS, ale jednak w większość z nich nie da się bez niego grać. Uwaga! Nie oryginalne i pirackie gry zawierają wycieraczki nie usuwające z ekranu fragmentów wnętrzności!

Inną cechą szczególną FPS jest ogromna forsożyrność takich produktów. Bez nowej karty z limitowanej serii GeFroce ultra TI FX super 9999 mocarnego CPU i RAMu liczonego w giga bajtach, lepiej nie podchodzić do najnowszych produktów. Zresztą - nawet, jeżeli posiadasz kompa rodem z Pentagonu, to i tak gra będzie Ci pewnie dalej nieznośnie skakać. Aha, przyda się jeszcze trochę wody do studzenia rozpalonej do czerwoności klawiatury (uwaga na spięcia!).

Oczywiście, gatunek FPS nie jest jednorodny. Po Wielkiej Schizmie Growej pojawiło się kilka podgatunków. Wyróżniamy więc: Strzelanki, Sieciówki (głównym bohaterem jest globalny pająk:), Skradanki i Mieszanki. ;-)
Na początek trochę historii starożytnej...

Początki FPS (starożytność)...

Od czego to wszystko się zaczęło? Są różne teorie. Każdy szanujący się i poważny (to są tacy?) redaktor pism o tematyce growej posiada zapewne własną wersję powstania gatunku FPS (czy w ogóle gier FPP). Nie będę gorszy i ja!
Wbrew obiegowej opinii słynny Wolfenstein 3D wcale nie był pierwszy! Przed nim już wiele gier posiadało widok typu FPP. Na początku lat dziewięćdziesiątych (a nawet jeszcze wcześniej) bardzo popularne były takie pozycje, jak Capone, Prohibition czy Operation Wolf. Schemat rozgrywki był tu banalnie prosty - widzieliśmy oczami bohatera jakąś planszę, w różnych miejscach której pojawiali się na ułamek sekundy wrogowie. Na przeciwnika trzeba było najechać celownikiem, po czym ustrzelić go, zanim zrobi to on. Mimo braku możliwości swobodnego poruszania się, gry z tej serii zdobyły sporą popularność, czego dowodem może być fakt, iż nieco później ich następca - Virtua Cop święcił triumfy na konsolach.

Na jeszcze inny pomysł wpadli twórcy Hovertank 3D. Gracze siedząc za kierownicą (?) futurystycznego czołgu musieli przebyć bardzo rozległy labirynt. Dla utrudnienia czasami można się było w nim natknąć na bardzo groźnych przeciwników (natknąć się i zniszczyć ich oczywiście!:). Wprawdzie w tej grze istotą rozgrywki było przede wszystkim znalezienie wyjścia z labiryntu, a nie eksterminacja wrogów, lecz to chyba właśnie ten produkt zasługuje na miano pierwszego praFPS. Bliźniaczo podobną grą do Hovertank 3D było dzieło Epyxa o tytule "Space Station Oblivion" (rok 1988) oraz sequel o nazwie Driler z tegoż samego roku. Znowu mieliśmy czołg i labirynt do przemierzenia oraz paru wrogów do zniszczenia. Inną, wartą wspomnienia pozycją, było Resolution 101 - dzieło dobrze znanej swego czasu firmy Millenium. Tutaj mamy jednak do czynienia z "prawdziwym" FPS. Istotą rozgrywki jest tu bowiem walka i jeszcze raz walka. W grze sterujesz jakimś bliżej nieokreślonym futurystycznym pojazdem (znowu widok FPP) i eliminujesz przestępców grasujących na ulicach miast. Gra jednak nie zdobyła większej popularności. Miała fatalną, niewyraźną grafikę (nawet jak na tamte odległe czasy), do tego wszystkiego oferowała bardzo mały obszar widoku (tylko 1/4 ekranu!).

W Xenocide (przodek późniejszego Quarantine) jeździło się po ulicach miast i eliminowało całe masy dziwnych robali. Grafika była taka sobie a sterowanie fatalne, gra została więc bardzo szybko zapomniana. Wspominam o niej tutaj tylko jako o ciekawostce.

Pierwsza rewolucja...

Trzeba jednak przyznać, że żadna z wyżej opisanych gier nie była FPS z prawdziwego zdarzenia. Dopiero Wielki Kreator FPS John Romero na całe dwa lata przed Wolfenstein 3D stworzył pierwsze podwaliny pod "prawdziwe" FPS tworząc serię Catacomb. Wprawdzie "jedynka" była jeszcze grą z rzutem izometrycznym, to jednak już rok później (1991) pojawiło się Catacomb 3D - pierwszy typowy FPS w historii. W gierce sterowało się postacią czarodzieja przemierzającego tajemnicze labirynty, który przy pomocy magicznych broni mordował hordy potworków. Przypomina Wam to coś? Jasne, toż to przecież praHexen i dziadek późniejszego Heretcic! Bez wątpienia to właśnie Catacomb 3D był pierwszym typowym FPS w historii. Id Sofware widząc, że gracze "lecą na to", postanowiło ich porządnie wydoić z forsy i szybko wydało cała masę sequeli różniących się od pierwowzoru prawie tylko układem labiryntów i drobnymi zmianami w grafice (metoda ta jest stosowana do dziś...). Powstały między innymi: Catacomb Abyss, Curse of the Catacomb, Catacomb Armageddon... Gdy jednak w końcu nawet najbardziej zatwardziali fanatycy serii zaczęli okazywać znudzeniem starym pomysłem, postanowiono coś zmienić i unowocześnić przestarzały produkt. Tak właśnie powstał pierwszy "rasowy" FPS - słynny Wolfenstein 3D, który de facto różni się od Catacomb tylko miejscem akcji. Tym razem mordujemy wrednych nazistów, zamiast wrednych potworków. Do dyspozycji graczy w W3D oddano znacznie więcej broni, niż w Catacomb, poprawiono nieco grafikę oraz wprowadzono procentowy licznik zdrowia (dawniej były tylko "życia"). Gra miała jednak jedną poważną wadę - była bardzo krótka. Szybko wydano więc dodatek: Spear of Destiny (92 rok). W SoD wcielamy się znowu w postać angielskiego szpiega Williama Blazkowicza (dziwnie polskie nazwisko jak na Anglika^^) i znowu przemierzany labirynty (zmieniono jednak nieco ich wystrój) pełne nazistów.
Wolfenstein 3D i Catacomb zapoczątkowały nowy nurt w grach komputerowych. Tak właśnie powstały...

Już za tydzień zajmiemy się pierwszą dużą rewolucją w FPS'ach, oraz przyjrzymy się prekursorom tego gatunku.
Zostańcie z nami!
Capone - przodek Virtua Cop
Catacomb
Catacomb 3D
Catacomb Armageddon
Driler
Hover Tank 3D
Prohibition
Resolution 101
Space Station Oblivion
Xenocide
Operation Wolf
Wolfenstein 3D
1

Komentarzy

  • Kapitan Zgroza
    Kapitan Zgroza No, no. no. Operation Wolf toś mi bracie zaimponował ;) 1190151264000 2007-09-18

Czytaj bloga!

Biblioteczka Gracza

sir Mik autor: sir Mik
pierwszy wpis: 20.08.2007
[Obserwuj bloga]

Witaj na moim gaminatorowym blogu. Zapraszam do czytania i komentowania wpisów, które opublikowałem a także do dzielenia się swoimi przemyśleniami z innymi użytkownikami serwisu gaminator.tv na własnym.

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka