Zamknij Wyślij uwagę

Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Połącz konta

Połącz konta gaminatora z Xbox Live aby Twoi przyjaciele wiedzi w co grasz i w jakie osiągnięcia zdobyłeś

Cavool

Cavool

Reputacja:
1030.9109
Punkty:
416

Punkty które zdobyłeś za dodawanie artykułów, recenzji, video

Menu

Cavool 1222811479000 2008-09-30

Beetlefield 2, czyli robaczki w akcji. EP. 1

W życiu każdego gracza jest taka chwila, gdy podczas rozrywki spędzanej przed komputerem/konsolą zaczyna się frustrować. Czasami frustracja przechodzi o krok dalej, wtedy gracz się denerwuje. Istnieją jednak przypadki, gdy dzieje się coś co owo zdenerwowanie popycha w kolejne stadium. To moment, w którym gracz wpada w furię niczym właścicielka stacji benzynowej gdzieś w Alabamie, gdy zobaczy, że z jej dystrybutora korzysta człowiek, który przyjechal różowym Pickupem z wielkim napisem "NASCAR SSIE" na drzwiach. I właśnie po to by opisywać głównie te ostatnie sytuacje powstał ten blog. Zaczniemy jednak miło.

Battlefield 2. Kontynuacja serii Battlefield wydanej przez DICE i EA, jeden z najbardziej znanych sieciowych shooterów w historii branży. Jakiś czas temu byłem w empiku, spoglądam: 50 zł za podstawową wersję +dodatek "Jednostki Specjalne" (który bardziej wygląda jak mod, ale o tym może w recenzji wspomnę, może nie). Kupiłem. Zainstalowałem, spatchowałem, odpaliłem. Pierwsze chwile były trudne. To już nie te same czasy, gdy chodziłem z gronem kumpli do kafejki i godzinami zagrywaliśmy się w Vietnama. Model strzelania inny, mobilność jednostek inna. Mimo, że wcześniej grałem w Battlefield 2, to na multiplayerze przeżyłem pewien szok. Później przyzwyczaiłem się do rozgrywki, karabin w dłoń, i ku chwale Allaha pobiegłem polować na amerykanów. Pierwsze godziny po oswojeniu się z grą były przyjemne. Odnajdywałem się w roli dowódcy sześciosobowego składu, zdarzyło się kilka razy pograć bardziej doświadczonymi graczami, którzy polecenia wykonywali chętnie i byli zgrani. Potem nastąpił jednak ten magiczny moment. Do drużyny dołączył NOOB.

Każdy gracz wie, że Noob ma niesamowitą zdolność do psucia wszystkiego czego się dotknie, a tam gdzie się pojawi jego koledzy z drużyny cierpią. Cóż, zajął jednak wolne miejsce, należy go ugościć. Zaczęliśmy z innymi członkami drużyny edukować go co i jak. Podstawowe zagrywki, wypady zza rogów, jak w biegu pruć i nie trafić na Żmudź, itp. Gra jakoś się układała, i choć wręcz wulgarnie pudłował, a jego zdolność do wykonywania rozkazów i czas reakcji był porównywalny z metabolizmem leniwca, to jednak przeżyliśmy przeprawę przez miasto i dotarliśmy do artylerii przeciwnika. W BF2 wysadzenie takowej zapewnia sporą przewagę taktyczną. Do dział mieliśmy jedynie trzydzieści-czterdzieści metrów, problemem byli jednak uśmiechnięci żołdacy Wuja Sama, siedzący za barykadą z worków wypełnionych piaskiem, uzbrojeni w nowiutkie, lśniące G3. Wtedy się zaczęło.

Jako jedyny miałem C4, mogłem więc wysadzić działa. Rozkaz komendanta padł - drużyna ECHO, rozpie*rzyć je! Siedzieliśmy za kamieniem i drzewem, stłoczeni w sześciu, co chwila robiąc króciótkie wyprawy za naszą "osłonę", by unikać granatów. W końcu zebrałem się na odwagę, spojrzałem na Nooba trzymającego w dłoniach rkm i krzyknąłem przez mikrofon: "COVER ME!". Wybiegłem. Amerykanie zaczęli strzelać. I właśnie otrzymałęm odpowiedź Nooba:
- HOW?!
Jestem w stanie wiele zrozumieć. Naprawdę. Ale to mnie przerosło, więc powstrzymałęm się od konsternacji czy napadu śmiechu i wykrzyknąłem:
- USE YOUR FUCKING MACHINE GUN!
I to był błąd. Bowiem otrzymałem przecudnej urody serię w bok. Od Nooba właśnie. Długo się zastanawiałem, dlaczego. Jak? Po co? Zapytałem się. Jako wytłumacznie zaserwował mi zdanie, za które został wyrzcony z drużyny, i gnębiony przeze mnie do końca rundy.
"You said to cover you with fire, I didn't know it will hurt you, man, you know, friendly fire..."

Wyrzuciłem go, ku uciesze drużyny. Potem oddałem dowodzenie medykowi składu, i sam odszedłem. Następnie konsekwentnie dążyłem do tego, abym został zbanowany. Goniłem go. Wsiadł do jeepa, jednak po dwudziestu przebytych przezeń metrach ów kradziony humvee stanął w płomieniach, przelatując przy okazji kilka metrów. C4 swoje robi. Gdy krył się przed ogniem wroga dostawał "strzał ostrzegawczy w tył głowy". Ode mnie. Zaczął grać snajperem, więc wziąłem szturmowca i granatem dymnym oznaczałem jego pozycję. Niech poczuje jak to fajnie, gdy kolega z drużyny mu przeszkadza.

I myślę, że wybaczono by mi to, bo admini widzieli jak gra ten osobnik. Jednak musiałem ukoronować zabawę w "złego wujka". Gdy w.w Noob drużynę nową sobie znalazł, śledziłem ich. Potem wyprzedziłem. Wiedziałem, gdzie będą przechodzić. Prawie mnie wyprzedzili, gdy dostali się do transportera opancerzonego. Pech chciał, że na ich drodze był most. Zaminowany most. Tak. Przeze mnie. Trzech niewinnych zginęło wraz z nim, efektownie kończąc jako składnik wzbogacający atmosferę.




"You were banned from the server by Admin. Reason: Constant Team-Killing"




Zapytajcie jaki z tego morał? Oto on:
"Eksplozje powodują bana i choroby serca. Przestańcie wysadzać w powietrze siebie i innych ".

Tym optymistycznym akcentem kończymy pierwszy odcinek bloga.

Noob Army
3

Komentarzy

  • Woland
    Woland Taaa, planują, planują, a potem jest LEEEEEEROY JENKINS! i do przodu! :D 1222862761000 2008-10-01
  • Gigaman
    Gigaman Podobało mi się nawiązanie do Top Gear. Ale trzeba przyznać że to niezwykły przypadek. Sam gram od czasa do sasa w BF2, trochę kulawo bo nie jestem dobry w FPSy, ale bez przesady, chyba każdy kto grał choćby w Sapera wie co to znaczy "Cover with Fire". 1222877282000 2008-10-01
  • dziubus554
    dziubus554 nmom, nawiazanie do Top Gear było mocne;d, a co do nooboiw to wstyd z nimi grac 1222878295000 2008-10-01

Czytaj bloga!

Źle się dzieje w państwie Duńskim...

Cavool autor: Cavool
pierwszy wpis: 16.04.2008
[Obserwuj bloga]

Witaj na moim gaminatorowym blogu. Zapraszam do czytania i komentowania wpisów, które opublikowałem a także do dzielenia się swoimi przemyśleniami z innymi użytkownikami serwisu gaminator.tv na własnym.

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka